Fasolka po bretońsku z boczkiem i cebulką to klasyk polskiej kuchni, który rozgrzewa i syci w najlepszy możliwy sposób. Aromatyczna fasola Jaś duszona z wędzonym boczkiem, kiełbasą, koncentratem pomidorowym i kminkiem – to przepis, który znam od dzieciństwa i który zawsze wychodzi. Zima to najlepsza pora, żeby wrócić do tej sprawdzonej potrawy.
Rzadko robię fasolkę i właśnie dlatego, jak ktoś mnie pyta „Co ja mam zrobić na obiad?” zawsze odpowiadam, że fasolkę! Owszem, wymaga wcześniejszego namoczenia fasoli, ale trud się opłaca. W dzieciństwie mama, często gotowała fasolkę. Uwielbiałam wyławiać fasolki i zjadałam je w pierwszej kolejność, często zostawiając kiełbaskę w miseczce, krzyczałam: „Zjaaaadłam..!!”. Takie są moje wspomnienia, a dziś jak już napisałam czasem ją gotuję i najczęściej w miesiącach zimnych. W miesiącach ciepłych, mamy dużo sezonowych warzyw i to raczej z nich korzystam. Tak więc, mamy styczeń i fasolkę na obiad.
Niezbędne składniki
- 500 g fasoli Jaś
- 150 g boczku wędzonego
- 200 g kiełbasy
- 2-3 cebule
- koncentrat pomidorowy
- ziele angielskie
- liść laurowy
- łyżeczka kminku
- sól, pieprz
Spis treści:
Fasolka po bretońsku z boczkiem i cebulką – przygotowanie krok po kroku
Fasolę namoczyć dzień wcześniej w misce z wodą (woda powyżej poziomu fasoli). Moja babcia czasem nie moczyła wcześniej, tylko wsypywała fasolkę do garnka z wodą, zagotowywała i odstawiała na 3-4 godziny. Ja też najczęściej tak robię. Gdy fasola już odmoczy się gotuję ją z dodatkiem liści laurowych i ziela angielskiego około 20 minut.
Cebulę obrać, posiekać i usmażyć na oleju. Przełożyć na talerz. Boczek pokroić w paseczki i usmażyć na tej samej patelni, a następnie przełożyć do cebuli. Na pozostałym tłuszczu podsmażyć pokrojoną kiełbaskę. Do gotującej się fasoli dodać cebulkę, boczek i kiełbaskę. Dodać również kminek. Gotować nadal. Po chwili dodać kilka łyżeczek koncentratu pomidorowego i gotować, aż fasolka na tyle zmięknie, aby można było ją od razu podać, a sos się nieco zredukuje.
Wiecie po co dodaje się do fasolki kminek?
Warianty fasolki po bretońsku
Fasolka po bretońsku to danie, które każda rodzina robi po swojemu. Oprócz wersji z fasolą Jaś, świetnie sprawdza się też fasola biała drobna czy fasola Piękny Jaś – ta druga jest jednak mniejsza i gotuje się szybciej. Niektóre osoby dodają do fasolki kawałki wędzonej kiełbasy krakowskiej zamiast zwykłej kiełbasy – to nadaje potrawie głębszy, bardziej intensywny smak.
Wersja wegetariańska jest równie smaczna: wystarczy pominąć boczek i kiełbasę, a w zamian dodać więcej warzyw – marchewkę, selera naciowego lub paprykę. Wędzoną paprykę w proszku polecam jako zamiennik wędzonego smaku boczku – łyżeczka robi ogromną różnicę. Jeśli lubisz pikantniejsze smaki, dodaj do garnka odrobinę chili lub pieprzu cayenne.
Ciekawą wersją jest też fasolka z dużą ilością czosnku i świeżym rozmarynem – taki wariant jest bliższy włoskiej kuchni, ale równie sycący. Dla tych, którzy chcą zredukować kalorie, polecam wersję z samym boczkiem bez kiełbasy – danie jest wtedy lżejsze, ale nadal aromatyczne. Jeśli szukasz innych pomysłów na sycące obiady zimowe, sprawdź przepis na kiełbasę po bawarsku z kapustą kiszoną – to kolejna propozycja na rozgrzewający obiad.
Jak przechowywać i odgrzewać fasolkę?
Fasolka po bretońsku należy do tych potraw, które zyskują na smaku po jednej lub dwóch dobach w lodówce. Aromaty boczku, kiełbasy i kminku mają czas się przegryźć, a fasola wchłania sos, stając się jeszcze smaczniejsza. Przechowuję ją szczelnie przykrytą w garnku lub w pojemniku do 3 dni w lodówce.
Przy odgrzewaniu wlewam do garnka kilka łyżek wody lub bulionu – fasolka lubi gęstnieć po wystygnięciu i bez dodatkowego płynu mogłaby się przypalić. Podgrzewam na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Można też odgrzewać w mikrofalówce, nakrywając pojemnik, żeby nie wysychała.
Porady do idealnej fasolki po bretońsku
Po latach gotowania fasolki nauczyłam się kilku rzeczy, które naprawdę mają znaczenie. Pierwsza zasada – zawsze wylewam wodę po moczeniu i gotuję fasolę w świeżej wodzie. Dzięki temu potrawa jest lżejsza i mniej wzdymająca. Do gotowania wody na fasolę nie solę od razu – sól dodaję dopiero, gdy fasola jest już prawie miękka, bo solenie na początku twardzi skórkę.
Boczek smażę na sucho – sam wytapia tyle tłuszczu, że nie potrzebuję oliwy. Na tym tłuszczu podsmażam potem cebulę, co nadaje jej cudowny, wędzonkawy smak. Ten sam patent na cebulę stosuję, kiedy przygotowuję wątróbkę drobiową z cebulką. Kiełbasę dodaję jako ostatnią z mięs – jeśli duszę ją za długo, robi się twarda.
Koncentrat pomidorowy warto lekko podsmażyć przez minutę przed dodaniem do fasoli – karmelizacja redukuje kwasowość i nadaje głębszy smak. Kminek polecam dodawać w całości, a nie mielony – łatwiej jest go wyłowić łyżką, jeśli ktoś nie przepada za jego intensywnym smakiem. Jeśli lubisz gotować z roślinami strączkowymi, może zainteresuje Cię artykuł o rodzajach kaszy i ich właściwościach odżywczych – kasza to kolejny sycący składnik na zimowe obiady. Gotową fasolkę możesz podać z pieczywem, a odrywany chlebek czosnkowy z mozzarellą będzie do niej wprost idealny.
Najczęściej zadawane pytania
Jaki boczek najlepiej sprawdza się w fasolce po bretońsku?
Biorę wędzony boczek surowy, w kawałku, z wyraźnym przerostem mięsa – taki wytapia własny tłuszcz i oddaje do sosu dym. Boczek parzony w plastrach rozpada się w garnku i nie daje wędzonego smaku, a sama słonina zostawia po sobie warstwę tłuszczu na wierzchu. Na 500 g fasoli wystarcza 150 g.
Czy fasolę gotować w tej samej wodzie, w której się moczyła?
Nie, wodę po moczeniu zawsze wylewam i zalewam fasolę świeżą. Przechodzą do niej oligosacharydy, czyli cukry, których nasze jelita nie trawią – to one odpowiadają za wzdęcia po strączkach. Danie gotowane na świeżej wodzie jest zauważalnie lżejsze i ma czystszy smak.
Ile czasu moczyć fasolę Jaś przed gotowaniem?
Całą noc w misce z wodą sięgającą kilka centymetrów ponad fasolę. Jeśli zapomnę, korzystam ze sposobu babci: zalewam fasolę wodą w garnku, zagotowuję i odstawiam pod przykryciem na 3-4 godziny. Efekt jest podobny, a potem gotuję ją jeszcze około 20 minut z liściem laurowym i zielem angielskim.
Czy kiełbasę do fasolki po bretońsku trzeba podsmażyć?
Warto, choć nie musisz. Podsmażona na tłuszczu z boczku zamyka się z wierzchu i zostaje w kawałkach zamiast rozgotować się w sosie. Dorzucam ją do garnka jako ostatnie z mięs, bo długo duszona robi się twarda i gumowata.
Co dodać do fasolki po bretońsku, żeby była smaczniejsza?
Kminek w całych ziarnach i koncentrat pomidorowy podsmażony przez minutę na patelni, zanim trafi do garnka – podgrzewanie zbija jego kwasowość i wydobywa słodycz pomidorów. Do tego liść laurowy z zielem angielskim od początku gotowania fasoli i solenie dopiero pod koniec, bo sól dodana za wcześnie utwardza skórkę ziaren.







6 komentarzy
Wiemy, żeby nie puszczać bąków:)
U mnie w niedzielę się skończyła :) ale z majerankiem. Przyznam, że nigdy do fasoli kminku nie dodawałam dlatego następnym razem wypróbuję :)
Ja też często dodaję majeranek, ale kminek obowiązkowo :)
Żeby nie było nieprzyjemnych efektów dźwiękowych ! ;D
dokładnie, a najlepsze jest to, że to działa ;)
I dobrze, bo fasolka jest pyszna ale to co się dzieje po niej w przewodzie pokarmowym nie jest już takie fajne ;p