Kolety mielone z indyka z pieczarkami i lubczykiem
Po wczorajszej tarcie ze szparagami postanowiłam zrehabilitować się i zrobić dla męża coś bardziej przyziemnego. Na pytanie „Co chcesz na obiad?” on odpowiada najczęściej: „Kotlety…
Po wczorajszej tarcie ze szparagami postanowiłam zrehabilitować się i zrobić dla męża coś bardziej przyziemnego. Na pytanie „Co chcesz na obiad?” on odpowiada najczęściej: „Kotlety…
Ciasto szefowej – pyszne i lekkie niczym chmurka. Pierwszy i ostatni raz to ciasto przygotowałam kilka lat temu nie zapisując nawet receptury. Dzisiejszy przepis zaczerpnęłam…
Przyszedł czas na pierogi ze szpinakiem. Przy okazji przygotowywanie ruskich specjałów, celowo zrobiłam ciasto z podwójnej porcji, aby wypróbować przepis ze szpinakiem. Pierogów nie sklejałam…
Na pewno lubcie wafle, bo kto ich nie lubi? Mi kojarzą się z dzieciństwem, kiedy mama często przekładała je różnymi masami. Najlepsze były te kawałki…
Na zimę zawszę przygotowuję kilka słoików kompotu, w tym moje ulubione z mirabelek oraz renklod. Oba rodzaje śliwek są do siebie podobne z wyglądu i…
Moja pierwsza zapiekanka makaronowa była przygotowana z torebki. Oczywiście nie cała, tylko sos. Przyznaję się bez bicia, że w takiej wersji smakuje mi do dzisiaj.…
Zachciało mi się zrobić ciasto z pianką, które jest puszyste niczym pianki Marshmallow. Wiele przepisów na ciasto pianka jest oczywiście w Internecie, ale dwie receptury…
Dziś na blogu prezentuję Wam słynny „Sernik z rosą” (lub sernik rosa). Dlaczego z rosą? Tym którzy nie wiedzą powiem, że chodzi o kropelki „złotej…
Przyznaję się bez bicia, że spaghetti carbonara, które ostatnio przygotowałam, było na bazie sosu z torebki. Nie powiem, że wyszło niesmaczne, bo jedliśmy ją kilka…
Kopytka. Cóż można o nich napisać? Chyba każdy Polak przynajmniej raz w życiu je jadł. Niby nic specjalnego, ot kluski z ziemniaków i mąki, ale…
Ostatnio nie miałam pomysłu na obiad, a chciałam zjeść coś co nie będzie leżeć na wątrobie. Inspirację znalazłam na blogu kulinarne podróże. Niby tylko pierś…
Dzisiejszy wpis jest o świńskim ogonie, a raczej zupie z niego. Wiele razy podczas zakupów w osiedlowym sklepie widziałam wystające z lodówki świńskie ogonki wraz…