
Uwielbiam makaron, uwielbiam szpinak, uwielbiam ser pleśniowy. Po połączeniu tych 3 składników powstał pyszny sos szpinakowy do makaronu na obiad. Przygotowuje się go bardzo szybko, a do tego prezentuje się bardzo apetycznie i tak samo smakuje. Obiad jest łatwy w przygotowaniu, ponieważ sos szpinakowy nie wymaga dodawania żadnych przypraw ani soli – ser pleśniowy robi całą robotę za mnie.
To jeden z tych przepisów, które gotuję w środku tygodnia, kiedy wracam zmęczona i mam może kwadrans na całą kolację. Patelnia, gotujący się makaron i gotowe – szybciej można tylko zamówić pizzę.
Spis treści:
- Składniki – sos szpinakowy z serem pleśniowym
- Przygotowanie sosu szpinakowego krok po kroku
- Porady praktyczne
- Warianty sosu szpinakowego
- Co podać do sosu szpinakowego?
- Wartości odżywcze i dlaczego szpinak warto jeść
- Jaki ser pasuje do szpinaku poza pleśniowym?
- Czy mrożony szpinak traci wartości odżywcze?
- Najczęściej zadawane pytania
Składniki – sos szpinakowy z serem pleśniowym
- 1 czerwona cebula
- 2 ząbki czosnku
- mały kawałek sera pleśniowego z niebieską pleśnią (u mnie Lazur, ok. 60-80 g)
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- opakowanie szpinaku mrożonego (400 g) – w sezonie świeży
- makaron (u mnie spaghetti, ok. 200 g na 2 porcje)
- łyżka gęstej śmietany 18% (opcjonalnie)
Przygotowanie sosu szpinakowego krok po kroku
Cebulę posiekać w piórka i usmażyć na oleju na średnim ogniu – mniej więcej 5-7 minut, aż się zeszkli i lekko zrumieni. Pod koniec dodać rozdrobniony czosnek i smażyć jeszcze minutę, mieszając, żeby czosnek nie przypalił się.

Równolegle ugotować makaron al dente w osolonej wodzie (jedyna sól w całym daniu!). Dodać zamrożoną bryłę szpinaku. Jeśli używamy świeżego, należy go wcześniej podgotować przez 2-3 minuty w małej ilości wody i odsączyć. Od czasu do czasu mieszać, aby szpinak równomiernie się rozmrażał.

Dodać pokrojony lub pokruszony ser pleśniowy i mieszać, aż się rozpuści. Na końcu można dodać łyżkę gęstej śmietany – łagodzi intensywność sera i nadaje sosowi ładniejszą, kremową konsystencję. Pozwolić chwilę pogotować się z serem. Gotowym sosem polać makaron i wymieszać.

Porady praktyczne
Ser pleśniowy – wybór ma znaczenie
Ser z niebieską pleśnią – Lazur, Rokpol, Gorgonzola – daje najintensywniejszy, najbardziej charakterystyczny smak. Jeśli ktoś w domu nie przepada za ostrymi smakami, można użyć łagodniejszego Brie lub Camembert. Ilość sera dostosuję do smaku – zaczynam od małego kawałka i próbuję przed dodaniem śmietany.
Mrożony czy świeży szpinak?
Mrożony szpinak jest moim wyborem w tygodniu – nie trzeba go rozmrażać, ląduje prosto z zamrażarki na patelnię i rozmraża się w kilka minut. Świeży szpinak w sezonie daje bardziej intensywny kolor i wyraźniejszy smak, ale wymaga chwili więcej pracy.
Jak uzyskać gładki, kremowy sos?
Jeśli lubię jeszcze bardziej kremową konsystencję, po rozmrożeniu szpinaku i roztopeniu sera całość blenduje przez chwilę blenderem ręcznym. Sos staje się jedwabisty i pięknie oblepia makaron. Z kolei jeśli wolę czuć kawałki szpinaku – zostawiam tak jak jest.
Warianty sosu szpinakowego
Z orzechami włoskimi
Garść grubo posiekanych orzechów włoskich tostuję przez minutę na suchej patelni i posypuję gotowe danie. Orzechy dają chrupkość i orzechowy aromat, który świetnie gra z serem pleśniowym.
Z suszonymi pomidorami
Pokrojone w paski suszone pomidory z oliwy dodaję razem ze szpinakiem. Słodko-kwaśny smak pomidorów przełamuje ostrość sera – to mój ulubiony wariant na weekend.
Z kurczakiem
Filet z kurczaka kroję w paski i podsmażam na złoto przed dodaniem cebuli. To wersja bardziej syta – dobra na późny obiad po aktywnym dniu.
Wegański wariant
Ser pleśniowy zastępuję wegańskim serem niebieskim (dostępnym w sklepach ze zdrową żywnością) albo dodaję łyżkę drożdży nieaktywnych dla umami i łyżeczkę soku z cytryny dla kwasowości. Smak jest inny, ale też bardzo dobry.
Co podać do sosu szpinakowego?
Najlepiej pasuje długi makaron – spaghetti, tagliatelle lub linguine. Do tego kliny czosnkowego pieczywa, żeby zebrać resztki sosu z talerza. Danie jest tak aromatyczne, że nie potrzebuje żadnych dodatków. Ewentualnie kieliszek wytrawnego białego wina – do szpinaku z serem pleśniowym pasuje wyśmienicie.
Wartości odżywcze i dlaczego szpinak warto jeść
Szpinak to jedno z najbardziej wartościowych warzyw – bogaty w żelazo, kwas foliowy, witaminę K i magnez. Połączenie szpinaku z serem pleśniowym dostarcza też sporą dawkę wapnia i białka. To obiad, który smakuje jak comfort food, ale jest naprawdę odżywczy.
Jeśli szukasz więcej szybkich makaronowych pomysłów na obiad, zajrzyj do przepisu na makaron penne z sardynkami i sosem puttanesca – gotowy w podobnym czasie. Szpinak i ser pleśniowy świetnie się też sprawdzają razem w moim przepisie na tartę ze szpinakiem i serem. A jeśli masz ochotę na coś bardziej kremowego, sprawdź krem z brokuła z serem pleśniowym – ta kombinacja smakuje podobnie fenomenalnie.
Jaki ser pasuje do szpinaku poza pleśniowym?
Szpinak jest łagodny i lekko metaliczny w smaku, więc potrzebuje sera, który wniesie sól, kwas albo tłuszcz. Każdy z poniższych robi to inaczej.
- Feta – słona i kwaskowata, kruszona na gotowy makaron. Nie roztapia się do końca, zostaje w kawałkach. Klasyk kuchni greckiej i najprostszy zamiennik pleśniowego.
- Ser kozi – kremowy, wyrazisty, rozpuszcza się gładko i daje sos zbliżony konsystencją do tego z Lazurem. 80 g na dwie porcje wystarczy.
- Ricotta albo mascarpone – łagodne i tłuste, dla kogoś, kto nie znosi ostrych serów. Wtedy trzeba dosolić i dodać szczyptę gałki muszkatołowej, bo same z siebie smaku nie wniosą.
- Parmezan lub grana padano – starty na drobnej tarce, dosypywany na końcu, poza ogniem. Daje umami i słoność, ale sos zostaje rzadszy.
- Mozzarella – najsłabszy wybór do sosu. Ciągnie się w nitki zamiast się emulgować i gubi się w smaku szpinaku.
Można też łączyć: łyżka ricotty plus dwie łyżki tartego parmezanu dają kremowość i słoność naraz, przy smaku łagodniejszym niż niebieska pleśń.
Czy mrożony szpinak traci wartości odżywcze?
Traci mniej, niż podpowiada intuicja. Szpinak przed mrożeniem blanszuje się kilkadziesiąt sekund, przez co ubywa części witaminy C i trochę folianów, ale żelazo, wapń, magnez i witamina K zostają praktycznie nienaruszone. Świeży szpinak, który tydzień przeleżał w lodówce, wypada w tym porównaniu gorzej niż mrożony – straty w liściach idą wtedy szybko.
Ważniejsze jest to, co robimy z nim na patelni. Szpinak topi się objętościowo mniej więcej dziesięciokrotnie, więc opakowanie 400 g mrożonego odpowiada sporej misce świeżych liści i wystarcza na dwie duże porcje sosu. Wody, którą puści, nie odlewam – to w niej zostają rozpuszczone składniki mineralne, a ja i tak odparowuję ją razem z serem.
Jedna rzecz działa tu na korzyść mrożonki: blanszowanie zmniejsza zawartość szczawianów, które w surowym szpinaku wiążą wapń i utrudniają jego wchłanianie. Ser pleśniowy dokłada do tego dania wapń, więc wersja z mrożonym szpinakiem wypada pod tym względem lepiej niż sałatka z surowych liści.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego sos z sera pleśniowego się warzy?
Najczęściej przez zbyt wysoką temperaturę. Ser topię na małym ogniu, a jeśli sos zaczyna bulgotać, zsuwam patelnię z palnika i mieszam dalej z resztki ciepła. Białko sera ścina się i rozdziela od tłuszczu przy mocnym gotowaniu, zwłaszcza gdy wcześniej wpadnie do sosu coś kwaśnego, na przykład sok z cytryny.
Ile sera pleśniowego na porcję sosu?
Liczę 30-40 g na osobę, czyli kawałek 60-80 g na dwie porcje z tego przepisu. Gorgonzola dolce jest łagodniejsza, więc mogę dać bliżej górnej granicy, a Rokpol albo Lazur są tak wyraziste, że przy 100 g sos zaczyna dominować nad szpinakiem. Zawsze próbuję przed dodaniem śmietany.
Czy sos szpinakowy można odgrzewać?
Tak, przez 2 dni z lodówki. Odgrzewam na patelni na małym ogniu z dwiema łyżkami wody albo mleka, bo sam sos po schłodzeniu bardzo gęstnieje. Mikrofalówka rozwarstwia go na tłuszcz i wodę, więc jeśli już, to krótkimi impulsami po 30 sekund i z mieszaniem między nimi.
Czy dzieci zjedzą makaron z serem pleśniowym?
U mnie zjadają, ale w wersji złagodzonej: połowa ilości sera niebieskiego, za to dwie łyżki śmietany zamiast jednej. Jeszcze łagodniej wychodzi na Brie bez skórki albo na serku topionym śmietankowym. Ostry, mocno przepleśniały ser zostawiam na porcje dla dorosłych i dodaję go dopiero na talerz.
Czym zastąpić śmietanę w sosie szpinakowym?
Sprawdza się jogurt naturalny typu greckiego, wmieszany poza ogniem, żeby się nie zważył. W wersji bez nabiału używam mleka kokosowego z puszki, tylko wtedy dolewam dwie łyżki, nie więcej, bo kokos szybko przykrywa smak sera. Można też po prostu dodać chochlę wody spod makaronu – skrobia z niej zwiąże sos.





1 komentarz
bardzo dobre i zdrowe szpinak zelazo tak wazne dla organizmu a dla ciebie medal za przepis halahala