Ravioli ze szpinakiem i fetą – 3-4 minuty od wypłynięcia

ravioli maszynka

Przepis pochodzi ze starej książki kucharskiej. Wydanie jest z końca lat 80′. Kratkę do ravioli znalazłam kiedyś w domu mojej babci. Jak byłam małą dziewczynką, to widziałam, że czasem stały na niej garnki. Nigdy w życiu nie widziałam aby moja babcia lub mama robiły na niej ravioli. Gdy byłam już duża, nabrałam do niej praw i tak od czasu do czasu coś na niej zrobię. Przydaje się. Tak więc dzisiaj na blogu prezentuję starą kratkę do robienia ravioli oraz stary przepis. Wszystko z przełomu lat 80′ i 90′. Pod tym linkiem możecie zobaczyć kilkunastosekundowy filmik jak robiłam moje ravioli. przy okazji zapraszam do obserwowania mnie na Instagramie.

Składniki na ravioli ze szpinakiem i fetą

Ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej (350 g)
  • 2 jajka
  • woda
  • sól

Nadzienie:

  • 250 g ugotowanego (świeżego lub mrożonego) szpinaku
  • 150 g sera solankowego (feta lub jej zamiennik)
  • 1 łyżka masła
  • 1 jajko
  • 50 g twardego sera (np. grana padano)
  • sól
  • tarta gałka muszkatołowa

oraz śmietanka 30%, natka pietruszki, łyżka tartego sera, pieprz. Z kostki fety zwykle zostaje połowa – wtedy robię z niej koreczki z pomidorkami koktajlowymi, bo schodzą ze stołu szybciej niż ravioli.

Jak zrobić ravioli ze szpinakiem – przepis krok po kroku

  1. Z mąki, jajek i soli (mniej niż pół łyżeczki) zagnieść ciasto, stopniowo dolewając odrobinę wody.
  2. Wyrabiać aż będzie gładkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i odstawić na pół godziny.
  3. Ugotowany szpinak posiekać (mrożony trzeba podsmażyć na maśle, aż odparuje). Przestudzić.
  4. Do szpinaku dodać ser solankowy oraz tarty, wpić jajo. Dodać sól do smaku i 2 szczypty gałki muszkatołowej. Wymieszać dokładnie. Można schłodzić w lodówce.
  5. Ciasto podzielić na części i cienko rozwałkować (ja używam wałkowarki Kitchen Aid).
  6. Jeśli używasz specjalnej kratki do robienia ravioli, to koniecznie posyp ją najpierw mąką, a dopiero później ułóż płat ciasta.
  7. Zrób wgłębienia w cieście i wkładaj przy pomocy łyżeczki odrobinę farszu. Przykryj drugim płatem ciasta i rozwałkuj jak na filmie (link).
  8. Ravioli delikatnie zdejmuj, odklejając je począwszy od góry płytki. Nie wciskaj pierożków do dołu, bo i tak nie przejdą (te dziurki są po to, aby je formować, a nie wyjmować).
  9. Uformowane pierożki gotuj kilka minut w osolonej wodzie. Pamiętaj, aby wrzucać je do wrzątku.
  10. Śmietankę 30% zagotuj, dodaj odrobinę soli, gałki muszkatołowej. Polej pierożki, posyp tartym serem i natką pietruszki.
ravioli ze szpinakiem
ravioli

Inne sposoby podania ravioli

Inna forma podania:
Ugotowane ravioli posyp tartym serem, skrop masłem i zapiekaj w piekarniku do momentu rozpuszczenia sera.

Ravioli ze szpinakiem i serem to danie, które można podać na wiele sposobów. Oprócz sosu śmietankowego i zapiekanej wersji, sprawdzi się też prosta porcja z masłem szałwiowym lub sosem pomidorowym. To świetna alternatywa dla tradycyjnych polskich pierogów – bardziej elegancka, ale równie domowa i sycąca. Jeśli szpinak to twój ulubiony składnik, zainteresuje cię też moja tarta ze szpinakiem, serem feta i pomidorami – świetna propozycja na imprezowy stół.

Kratka do ravioli – gdzie kupić i jaką wybrać?

Kilka osób zapytało mnie kiedyś skąd mam „takie fajne coś”? Okazało się, że jest dużo takich gadżetów na rynku. Są okrągłe, kwadratowe, z metalu, plastiku, kolorowe. Do wyboru do koloru. Poniżej prezentuję niektóre z nich. Jeśli szukasz więcej pomysłów na makarony z ciekawym nadzieniem, koniecznie obejrzyj też mój przepis na ravioli z kozim serem i suszonymi pomidorami – nieco bardziej wykwintna wersja.

Proste narzędzie do ravioli. Można również przygotowywać ciasteczka: https://bit.ly/3ktWr2S

przystawka ravioli

To urządzenie wycina i ładnie skleja pierogi: https://bit.ly/2FKDytt

maszynka do pierogów

Duża, prostokątna płytka do ravioli: https://bit.ly/3ktg2jv

jak zrobić ravioli

5. Przystawka do ravioli dla użytkowników Kitchen Aid. Trudno ją kupić w Polsce: https://bit.ly/2FOomLT

przystawka ravioli KitchenAid aid

Metalowa kratka do Ravioli (podobna do mojej): https://bit.ly/3ms0vCx

kratka do ravioli

A wy jak robicie ravioli? A może zostajecie przy naszych polskich pierogach? Dajcie znać w komentarzach. Jeśli również lubisz gotować makarony własnej roboty, może zainteresuje cię też sos szpinakowy z serem pleśniowym – doskonały do świeżego makaronu lub gnocchi.

Jak zrobić ravioli bez kratki?

Kratka przyspiesza robotę, ale nie jest do niczego niezbędna. Rozwałkowany płat ciasta układam na blacie, nakładam kopczyki farszu co 4-5 cm, przykrywam drugim płatem i dociskam ciasto palcami dookoła każdego kopczyka, wypychając powietrze na zewnątrz. Potem wycinam kwadraty radełkiem albo zwykłym nożem, a brzegi dociskam widelcem. Idzie wolniej i pierożki nie wychodzą tak równe, ale gotują się dokładnie tak samo.

Dwie rzeczy robią tu różnicę. Farszu daję niecałą łyżeczkę, bo przy większej porcji ciasto pęka podczas dociskania. I pilnuję, żeby dolny płat nie zdążył obeschnąć – suche ciasto się nie skleja, więc jeśli leżało dłużej niż kilka minut, przejeżdżam po brzegach pędzelkiem zmoczonym w wodzie.

Ile gotować domowe ravioli?

Świeże ravioli ze szpinakiem gotuję 3-4 minuty, licząc od chwili, gdy wypłyną na powierzchnię. Ciasto jest cienkie, a farsz w środku jest już ugotowany, więc dłuższe gotowanie niczego nie poprawia – rozmiękcza tylko ciasto przy brzegach.

Wodę solę mocniej niż do makaronu, mniej więcej łyżka soli na 3 litry, i utrzymuję ją w lekkim wrzeniu zamiast huczącego bulgotu, bo gwałtowne wrzenie obija pierożki o siebie. Wrzucam je partiami po kilkanaście sztuk, tak żeby swobodnie pływały, i wyjmuję łyżką cedzakową prosto na talerz z gorącą śmietanką. Odcedzone na durszlaku sklejają się w jedną kupkę.

Jak zamrozić ravioli, żeby się nie posklejały?

Ravioli mrożę na surowo i zawsze w dwóch etapach. Świeżo uformowane pierożki układam pojedynczo na oprószonej mąką desce, tak żeby się nie stykały, i wstawiam do zamrażarki na godzinę. Dopiero zmrożone przesypuję do woreczka – wtedy nie zlepiają się w blok i mogę wyjąć tyle sztuk, ile akurat potrzebuję.

W zamrażarce trzymają jakość mniej więcej trzy miesiące, później szpinak wodnieje i farsz robi się mokry. Gotuję je prosto z zamrażarki, bez rozmrażania, dokładając do czasu gotowania jakieś dwie minuty. Rozmrożone wcześniej robią się kleiste, bo woda z farszu zdąży przejść do ciasta.

Najczęściej zadawane pytania

Czym zastąpić fetę w nadzieniu do ravioli?

Najbliżej fety jest bryndza albo inny ser solankowy – mają podobną słoność i tak samo rozpadają się w farszu. Sprawdza się też twaróg półtłusty z łyżeczką soli i garścią startego grana padano, tylko wtedy nadzienie jest łagodniejsze i trzeba je mocniej doprawić gałką muszkatołową.

Szpinak świeży czy mrożony do ravioli – który wybrać?

Mrożony jest wygodniejszy i w tym przepisie sprawdza się równie dobrze, pod warunkiem że podsmażę go na maśle, aż odparuje cała woda. Świeży daje wyraźniejszy kolor, ale trzeba go ugotować, odcisnąć i posiekać. Mokry szpinak to najczęstsza przyczyna rozmiękłego ciasta.

Dlaczego ravioli rozklejają się podczas gotowania?

Prawie zawsze przez powietrze zamknięte razem z farszem – we wrzątku rozpręża się i rozrywa brzeg pierożka. Dlatego dociskam ciasto od środka na zewnątrz, a dopiero potem sklejam krawędzie. Druga przyczyna to za duża porcja nadzienia: więcej niż łyżeczka i ciasto nie ma się gdzie skleić.

Czy ciasto na ravioli musi odpoczywać pół godziny?

Tak i nie jest to kaprys przepisu. W tym czasie gluten się rozluźnia, a mąka równomiernie chłonie wodę. Ciasto wałkowane od razu po wyrobieniu kurczy się i wraca do poprzedniego kształtu, a płat pęka w najcieńszych miejscach. Pół godziny pod ściereczką wystarczy, w lodówce może poleżeć nawet dwie.

Jak cienko rozwałkować ciasto na ravioli?

Płat ma mieć mniej więcej milimetr – przez ciasto powinno się dać zobaczyć zarys dłoni. Grubsze skleja się łatwiej, ale po ugotowaniu warstwa przy brzegu zostaje twarda i wyraźnie mączna w smaku. Wałkuję partiami, a resztę ciasta trzymam pod ściereczką, bo obeschnięty płat pęka.

4.7/5 – (28 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.