Szukałam ostatnio nowego sposobu na przygotowanie kotletów mielonych. Postawiłam na kotlety mielone na parze, bo to sposób na lekkie, dietetyczne danie bez kropli oleju. Przypomniałam sobie, że ktoś swego czasu zachwala kotlety mielone z ryżem. Skoro mają być takie dobre, to muszę koniecznie spróbować. Jak to u mnie bywa, od pomysłu do realizacji wiedzie krótka droga. Dzisiaj z dumą prezentuję mój przepis na mielone na parze z ryżem i papryką.
Darmowy ebook: tydzień obiadów z listą zakupów. Odbierz na e-mail
Spis treści:
- Dlaczego warto gotować mielone na parze?
- Sos z torebki – czy będzie odpowiedni do kotletów na parze?
- Składniki na kotlety mielone na parze z ryżem
- Jak zrobić kotlety mielone na parze krok po kroku?
- Ile gotować mielone na parze?
- Z czym podawać kotlety na parze?
- Mój przepis na mielone na parze już znacie…
- Kotlety mielone na parze w Thermomiksie i parowarze
- Dlaczego kotlety na parze się rozpadają?
Dlaczego warto gotować mielone na parze?
Ostatnio zwariowałam na punkcie gotowania na parze, więc również moje kotlety mielone przygotowałam w ten sposób. Dzięki temu danie jest zdecydowanie lżejsze i mniej kaloryczne niż tradycyjne mielone smażone w oleju. Mielone gotowane na parze zachowują wilgotność i delikatny smak, a ryż sprawia, że kotlety są puszystsze. Z drugiej torebki ryżu robię przy okazji ryż zapiekany z jabłkami na deser, bo skoro garnek już stoi na gazie, szkoda gotować dwa razy. To świetna opcja na dietetyczny obiad, również dla osób z wrażliwym żołądkiem czy małych dzieci. Koniecznie musicie tego spróbować! Jeśli zależy Ci na zdrowszym jedzeniu, warto też zajrzeć do mojego wpisu o diecie lekkostrawnej – gotowanie na parze to jeden z jej fundamentów.
Sos z torebki – czy będzie odpowiedni do kotletów na parze?
Tak, użyłam gotowego sosu z torebki. Pewnie zaraz posypią się na mnie gromy, że to zbrodnia, bo blogerka kulinarna powinna od podstaw przygotowywać sosy do swoich potraw. Ja jestem innego zdania. Oczywiście sosy własnej roboty są pyszne i często nie da się ich zastąpić gotowcem. Są jednak takie sytuacje, gdy możemy sobie ułatwić życie korzystając z sosu z torebki.
W tym przypadku taki sos w sam raz pasował do mojego dania. Chyba bezpowrotnie minęły czasy, gdy sos z torebki w smaku przypominał wszystko, tylko nie sos…
Składniki na kotlety mielone na parze z ryżem
- 0,5 kg mięsa mielonego z szynki wieprzowej
- 1 torebka ugotowanego ryżu (parboiled)
- pół zielonej papryki
- pół łyżeczki soli
- pół łyżeczki czarnego pieprzu
- pół łyżeczki czarnuszki
- pół łyżeczki suszonego oregano
- 1 jajko
- sos pieczeniowy jasny + 300 ml wody

Jak zrobić kotlety mielone na parze krok po kroku?
- Ugotowany ryż odcedź i ostudź.
- Paprykę umyj i pokrój w kostkę.
- Do miski przełóż mięso, dodaj pozostałe składniki i zamieszaj ręką do uzyskania gładkiej masy.
- Porcję wielkości małej mandarynki roluj w dłoniach i lekko spłaszcz.
- Kotlety układaj w naczyniu przeznaczonym do gotowania na parze.
- Sos wymieszaj z zimną wodą, a następnie doprowadź do wrzenia i gotuj przez 3 minuty, co jakiś czas mieszając.
Ile gotować mielone na parze?
Czas gotowania kotletów mielonych na parze to około 25 minut. Kotlety są gotowe, gdy po przekrojeniu w środku nie widać różowego mięsa. Jeśli robisz większe kotlety, wydłuż czas o 5 minut. W parowarze elektrycznym czas może być nieco krótszy – około 20 minut.
Z czym podawać kotlety na parze?
Tak przygotowane mielone gotowane najlepiej smakują w zestawie z młodymi ziemniakami, o które łatwo o tej porze roku. Dodatek sosu pieczeniowego fajnie urozmaica smak i aromat tego dania. Całość świetnie się ze sobą komponuje. Świetnie pasują też kasza jaglana, purée ziemniaczane lub sałatka z ogórków. Jeśli lubisz kaszę jako dodatek do obiadu, polecam mój wpis o rodzajach kaszy i właściwościach odżywczych – podpowiadam tam, która kasza najlepiej pasuje do lekkiego obiadu. Polecam!
Mój przepis na mielone na parze już znacie…
To mój pomysł na to, aby zrobić kotlety mielone trochę inaczej – lżej, dietetycznie i bardzo smacznie. Gotowanie na parze to świetna alternatywa dla smażenia, zwłaszcza jeśli zależy Ci na zdrowszej wersji klasycznych mielonych. Jeżeli macie inne sprawdzone przepisy na mielone, to koniecznie dajcie znać w komentarzach. Jestem bardzo ciekawa, jakie jest Wasze zdanie na temat gotowych sosów w torebkach? Używać, czy nie używać?
Szukasz więcej pomysłów na szybki i lekki obiad? Sprawdź mój przepis na kurczaka w sosie śmietanowym z brokułem – delikatne mięso, warzywo i kremowy sos w jednym. A jeśli masz ochotę na coś słodkiego po lekkim obiedzie, polecam ryżankę na słodko – deser na bazie ryżu, zdrowy i przyjemny. Mięso mielone w innym wydaniu to cevapcici, czyli kotleciki bałkańskie – skąd pochodzą, co mają w składzie i jak je podać, rozpisałam w osobnym wpisie.

Kotlety mielone na parze w Thermomiksie i parowarze
W Thermomiksie układam kotlety na tacce Varoma, a do naczynia wlewam litr wody. Ustawiam temperaturę Varoma, 25 minut, prędkość 1, przy czym czas liczę dopiero od chwili, gdy spod pokrywy zacznie wychodzić para. Na dolnym poziomie mieści się osiem sztuk wielkości mandarynki, na sitku nad nim kolejne cztery.
W parowarze elektrycznym wystarcza zwykle 20 minut, bo para krąży tam wokół całego kotleta. Górny koszyk potrzebuje jednak 3-5 minut więcej niż dolny, więc albo zjadamy najpierw te z dołu, albo w połowie czasu zamieniam koszyki miejscami.
Bez żadnego sprzętu też się uda. Metalowe sitko oparte na garnku z wrzątkiem i przykryte pokrywką robi dokładnie to samo – trzeba tylko dopilnować, żeby woda nie dotykała sitka i żeby jej nie zabrakło. Rozkładana wkładka do gotowania na parze, ta w kształcie płatka, mieści cztery kotlety naraz.
Dlaczego kotlety na parze się rozpadają?
Para nie ścina powierzchni tak szybko jak gorący tłuszcz, więc kotlet nie dostaje skorupki, która trzymałaby go w całości. Wszystko musi zrobić masa. Spoiwem jest tu jajko i ostudzony ryż – ciepły oddaje wodę i masa robi się luźna, dlatego odcedzony ryż rozkładam na talerzu i studzę do końca. Kotlet z jednego kawałka schabu, taki jak bryzol wieprzowy, tego problemu nie zna – w całości trzymają go włókna mięsa, a nie spoiwo.
Druga sprawa to wyrabianie. Masę mieszam ręką dłużej, niż się wydaje konieczne, aż zacznie kleić się do dłoni. Białka mięsa muszą połączyć się w siatkę, która zwiąże ryż i paprykę – masa wymieszana widelcem na chybcika rozpadnie się w koszyku.
Pomaga też kwadrans w lodówce przed formowaniem i wyłożenie koszyka papierem do pieczenia z ponacinanymi dziurami. Kotlet nie przywiera wtedy do metalu i nie zostawia na nim połowy spodu. Formuję mokrymi dłońmi, bo sucha ręka wyrywa z powierzchni kawałki mięsa i to właśnie tamtędy kotlet zaczyna pękać.






4 komentarzy
Udlaw sie trupozerna suko
Hahahahaha
A ja robię mięso mielone ale w formie pulpetów. Dodaje do masy mięsnej kasze manną zamiast bułki tartej i gotuję w osolonej wodzie jakieś 30 minut.
Ja dla przykładu jestem fanką prawie wszystkich „Pomysłów na” :)