W restauracjach naleśniki bywają tłuste i przez to ciężkie, a ja od zawsze wolałam wszystko, co nietłuste. Dlatego trzymam się jednego klasycznego przepisu: 300 g mąki, 2 szklanki mleka, pół szklanki wody i jedno jajko. Naleśniki wychodzą cienkie, elastyczne, lekko podpieczone i od pierwszego nie przyklejają się do patelni, bo olej dodaję prosto do ciasta. Z porcji wychodzi 12-14 sztuk na patelni 26-28 cm.

- Czas pracy: 5 minut mieszania + 25 minut smażenia
- Czas całkowity: 45 minut z odpoczynkiem ciasta
- Wydajność: 12-14 naleśników (patelnia 26-28 cm)
Spis treści:
Jakie proporcje na klasyczne ciasto na naleśniki?
To najczęstsze pytanie, jakie dostaję, więc odpowiadam liczbami. Na cienkie naleśniki biorę 300 g mąki, 2 szklanki mleka, pół szklanki wody i 1 jajko; w tych proporcjach ciasto jest elastyczne i nie robi się gumowe. Do tego sól, proszek do pieczenia, cukier do wersji słodkiej i olej, który trafia do miski, nie na patelnię.
- 300 g mąki pszennej
- 500 ml mleka (2 szklanki)
- 125 ml wody (pół szklanki) + do 125 ml, gdy ciasto za gęste
- 1 jajko
- 1 płaska łyżeczka soli
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru (do wersji na słono pomijam)
- 2-3 łyżki oleju
Jajko przelicza się inaczej niż reszta. Jedno na 300 g mąki wystarczy, każde następne robi ciasto grubsze i gumowe, a naleśniki gorzej się zwijają i przesuwają w stronę omletu. Przy połowie porcji też zostawiam całe jajko, bo ciasto bez niego jest kruche i rwie się przy przewracaniu.
Cienkie naleśniki krok po kroku
- Wszystkie składniki poza olejem wrzuć do miski i zmiksuj na gładkie ciasto. Ma mieć konsystencję gęstej śmietany. Bez przesiewania mąki i bez oddzielania białek, to kwestia dwóch minut.
- Odstaw na 10-15 minut. Mąka wchłonie płyn, ciasto lekko zgęstnieje. Jeśli po tym czasie jest za gęste, dolej wody łyżka po łyżce.
- Wlej olej i wymieszaj łyżką.
- Patelnię rozgrzej i posmaruj cienko olejem tylko raz, przed pierwszym naleśnikiem. Kropla ciasta ma od razu zaskwierczeć.
- Wlej chochlę ciasta, obracając patelnię, żeby rozlało się cienko. Smaż 1-1,5 minuty, aż brzegi odstaną i spód się zarumieni. Przewróć i smaż jeszcze 30-40 sekund.
- Układaj naleśniki jeden na drugim na talerzu, przykryte ściereczką, żeby nie wysychały.

Smażenie to przyjemna czynność, ale nie lubię godzinami stać przy kuchni i przewracać placki, dlatego często smażę na dwie patelnie naraz i schodzę z czasem o połowę. Z lekkich dań z tej samej patelni lubię też chińskie placki ze szczypiorkiem i placuszki ryżowe na słodko.

Ciasto ma spływać z łyżki cienką strugą
Dobre ciasto na naleśniki spływa z łyżki równą, cienką strugą, bez kawałków i bez chlapania jak woda. To jedyny test, który robię za każdym razem. Jeśli ciasto trzyma się łyżki i spada kawałkami, jest za gęste i naleśniki wyjdą grube, plackowate; dolewam wtedy wody łyżka po łyżce. Jeśli spływa jak woda, jest za rzadkie i naleśniki będą się rwać przy przewracaniu; dodaję łyżkę mąki.
Ocenę konsystencji robię dopiero po odpoczynku. Po wymieszaniu zostawiam ciasto na 10-15 minut, w tym czasie mąka wchłania płyn i masa lekko gęstnieje. To, co zaraz po miksowaniu wydaje się za rzadkie, po kwadransie często ma już dobrą gęstość.
Olej w cieście, a nie na patelni, to mój główny trik. 2-3 łyżki wmieszane na końcu sprawiają, że patelni nie trzeba smarować przed każdym naleśnikiem; smaruję ją raz, na samym początku. Druga przyczyna przyklejania to letnia patelnia: ciasto wsiąka w powierzchnię i przywiera, a do tego wciąga tłuszcz i naleśnik wychodzi tłusty. Czekam, aż kropla ciasta od razu zaskwierczy i zacznie się ścinać; gdy rozlewa się powoli bez dźwięku, patelnia jest za zimna. Pierwszy naleśnik prawie zawsze wychodzi nieudany i traktuję go jako test temperatury, nie jako porażkę.

Ile ciasta na 10 i 20 naleśników?
Podstawowa porcja, czyli 300 g mąki, 2 szklanki mleka, pół szklanki wody i 1 jajko, daje 12-14 naleśników z patelni 26-28 cm. Od tej liczby przeliczam wszystko w górę i w dół.
- Mała porcja dla 2 osób – połowa składników: 150 g mąki, szklanka mleka, ćwierć szklanki wody i całe jajko. Wychodzi 6-7 sztuk.
- Ciasto na 10 naleśników – około 230 g mąki, półtorej szklanki mleka, niecałe pół szklanki wody i 1 jajko. W praktyce robię porcję podstawową: zostaje ciasta na dwa, trzy dodatkowe, a pierwszy i tak idzie na próbę.
- Przepis na 20 naleśników – porcja półtora raza większa: około 450 g mąki, 3 szklanki mleka, jajko i 0,5-0,75 szklanki wody, dolewanej aż ciasto spływa z łyżki cienką strugą. Tyle smażyłam do zdjęć w tym wpisie.
Nadzienie na słodko i na słono
Do naleśników pasuje prawie wszystko, ale mam swoje stałe zestawy. Gdy mam ochotę na coś grubszego i puszystego, smażę zamiast naleśników pancakes z malinami, ale na co dzień zostaję przy cienkich. Na słodko najczęściej twaróg wymieszany z jogurtem naturalnym i odrobiną miodu, z truskawkami albo innymi owocami na wierzchu. Gęste powidła śliwkowe z cynamonem robię każdej jesieni z zapasem na cały rok i te wystarczają same, bez dodatków; do zdjęć poszły właśnie domowe powidła z węgierek i twarożek z jogurtem. Dzieciom banan z łyżką startej czekolady, na zimne dni duszone jabłka z odrobiną cukru i cynamonu.

Na słono: szpinak podsmażony z czosnkiem i pokruszoną fetą, zrolowane naleśniki zapiekam chwilę w piekarniku. Pieczarki duszone z cebulką, śmietaną i szczypiorkiem to wersja obiadowa. Szynka z żółtym serem, zwinięte i odgrzane na patelni, to najszybsza. Twarożek śmietankowy z plastrami wędzonego łososia i koperkiem zostawiam na przyjęcia. Przy słonych nadzieniach pomijam cukier w cieście całkowicie, przy słodkich 2 łyżeczki są w porządku.
Cienki naleśnik z twarożkiem i powidłami, zwinięty jeszcze ciepły, to u mnie najprostszy obiad na słodko, jaki znam.








5 komentarzy
Uwielbiam takie na słodko, szczególnie z twarogiem, podsmażone na masełku na złocisty kolor, idealne śniadanko, znalazłam niedawno w lidlu słodkie twarożki np.jabłkowy z rodzynkami, do naleśników super :)
twarożków nie widziałam, ale bliżej się nimi zainteresuję ;)
U mnie zawsze królują z serem (twaróg+jogurt naturalni i cukier waniliowy do smaku/serek homogenizowany) i owocami ;) Najlepsze!
Natomiast u mojej siostry dzieci przyniosły z przedszkola przepis na naleśniki z nutellą i bananem już ładnych kilka lat temu i to one u nich rządzą ;)
Ile domów tyle ulubionych naleśników :D
Nutella i banany brzmią smakowicie, ale dużo kalorii mają ;)
Jednym słowem: ser rządzi!