Od jakiegoś czasu chodziły za mną buchty i już miałam zabierać się za pieczenie placka ze śliwkami, aż zobaczyłam smakowite zdjęcie bucht Olgi Smile i stamtąd też pochodzi przepis na niżej wymienione buchty. Ze swej strony dodałam do bułeczek powidła z renklod z kakao, a że nie odmierzam drożdży łyżeczką (według przepisu to należy dać 3 łyżeczki drożdży) to dałam pół kostki czyli 50 g.
Przepis nie jest trudny, wykonanie również, ale przepis jest dla cierpliwych, bo niestety wszystko przeciąga się w czasie. Ciasto drożdżowe zawiera pół kostki masła i powoli rośnie, a jak wiadomo musi odpowiednio podrosnąć i to nie raz a dwa razy zanim włożymy je do piekarnika. Oczekiwanie kilku godzin wynagradza smak ciepłych bucht z nadzieniem.
Spis treści:
- Składniki na buchty z powidłami
- Jak zrobić buchty z powidłami – krok po kroku
- Wskazówki do udanych bucht
- Ile drożdży na 500 g mąki?
- Dlaczego buchty wyszły zbite i nie urosły?
- Ile drożdży na 500 g mąki?
- Dlaczego buchty wyszły zbite i nie urosły?
- Warianty nadzienia
- Przechowywanie i odgrzewanie
- Najczęściej zadawane pytania
Składniki na buchty z powidłami
- 500 g mąki
- 0,5 szklanki cukru
- 1 niecała szklanka mleka
- 50 g drożdży
- 0,5 kostki masła lub margaryny
- 2 jajka
- szczypta soli
- cukier puder do posypania
- 2 łyżki masła do posmarowania bułeczek
- powidła z renklod lub inne nadzienie
Jak zrobić buchty z powidłami – krok po kroku
Krok 1: Przygotowanie ciasta
Masło rozpuścić w garnuszku, dodać mleko i podgrzać, aby było ciepłe (nie gorące, bo zaparzymy drożdże). Pozostałe składniki: mąka, cukier, drożdże, sól wymieszać i powoli wlać masło z mlekiem, wymieszać na gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć miskę ściereczką lub folią i odstawić na 1,5 h.
Krok 2: Formowanie bułeczek
Na oproszony mąką blat wyłożyć ciasto. Z ciasta uformować gruby wałek i podzielić na pół, każdą z połówek na kolejne 2 części, a te jeszcze na pół. Powinno powstać 16 kawałków. Ja jeden kawałek ciasta rozdzieliłam pomiędzy inne, po to aby otrzymać nie 16, a 15 bułeczek. Dzięki temu mogłam moje buchty ułożyć na blasze w formacie 3×5.
Krok 3: Nadziewanie
Na każdą część ciasta kładłam małą łyżeczkę powidła i sklejałam bułeczki jak pączki, tak aby złączenie było na spodzie. Każdą bułeczkę układałam od razu na blasze wysmarowanej tłuszczem.
Krok 4: Drugie rośnięcie i pieczenie
Jak blaszka się już zapełniła, przykryłam ją bawełnianą ściereczką i wstawiłam do piekarnika, włączyłam go na minimalną temperaturę czyli 50 stopni C, a jak się już nagrzał, wyłączyłam go przetrzymując w nim buchty, aby bardziej urosły. Po około 30 minutach wyjęłam je i posmarowałam roztopionym masłem. Piekarnik należy nagrzać do temperatury 200 stopni C i piec 20 minut.
Wskazówki do udanych bucht
- Mleko nie może być gorące – drożdże giną powyżej ok. 40 stopni C. Sprawdzam temperaturę nadgarstkiem – ciepłe jak kąpiel dziecka.
- Drugie rośnięcie w lekko nagrzanym piekarniku – to mój sprawdzony trik. Wyłączony piekarnik utrzymuje ciepło i buchty rosną szybciej niż na blacie.
- Masło przed pieczeniem – posmarowanie roztopionym masłem tuż przed wstawieniem do piekarnika daje piękną, błyszczącą skórkę.
- Nadzienie musi być gęste – luźny dżem wypłynie przy sklejaniu bułeczek. Powidła są tu idealne, bo mają odpowiednią konsystencję.
Ile drożdży na 500 g mąki?
Pół kostki, czyli 50 g świeżych drożdży na 500 g mąki – dwa razy więcej, niż zwykle podaje się do ciasta drożdżowego. Robię tak celowo, bo masa z połową kostki masła jest ciężka, tłuszcz oblepia gluten i sam z siebie spowalnia pracę drożdży.
- Świeże na suszone dzielę przez trzy. 50 g świeżych odpowiada mniej więcej 16-17 g drożdży instant, czyli dwóm i pół saszetkom po 7 g.
- Instant wsypuję prosto do mąki. Drożdże suszone tradycyjne, te niebędące instant, potrzebują wcześniej kwadransa w ciepłym mleku z łyżeczką cukru.
- Sól i drożdże trzymam po dwóch stronach miski. Wysypana bezpośrednio na drożdże odciąga z nich wodę i część komórek ginie, zanim składniki zdążą się połączyć.
Podwojona dawka daje szybsze rośnięcie, ale też wyraźniejszy zapach fermentacji. Przy 50 g nie przeciągam pierwszego wyrastania ponad te półtorej godziny, bo ciasto zaczyna pachnieć drożdżówką z piekarni sprzed dwóch dni.
Dlaczego buchty wyszły zbite i nie urosły?
Zbite bułeczki biorą się prawie zawsze z pierwszego wyrastania, nie z pieczenia. Sprawdzam po kolei cztery rzeczy.
- Za krótkie wyrabianie. Ciasto ma być gładkie i sprężyste, odchodzić od ręki. Niedowyrobione nie zatrzyma dwutlenku węgla i zamiast rosnąć w górę, rozlewa się na boki.
- Zimna kuchnia. Poniżej 20 stopni półtorej godziny nie wystarcza. Wstawiam wtedy miskę do piekarnika z zapaloną lampką albo obok garnka z ciepłą wodą.
- Ciasto przerośnięte. Odwrotny kłopot: zostawione na całą noc opada już w piekarniku, bo gluten nie utrzymuje pęcherzyków. Kopiec ma podwoić objętość, nie potroić.
- Za ciasno na blasze. Buchty mają stykać się bokami, bo właśnie stąd biorą miękkie ścianki, ale potrzebują miejsca na wzrost w górę. Format 3×5 na zwykłej blasze sprawdza się u mnie od lat.
Jeśli po 20 minutach w 200 stopniach wierzch jest ciemny, a środek surowy, bułeczki stały za blisko górnej grzałki. Przekładam blachę na środkową szynę i na ostatnie pięć minut przykrywam ją folią aluminiową.
Ile drożdży na 500 g mąki?
W tym przepisie idzie pół kostki, czyli 50 g świeżych drożdży na 500 g mąki. To dwa razy więcej niż zwykle podaje się do ciasta drożdżowego i robię tak celowo: masa z połową kostki masła jest ciężka, tłuszcz oblepia gluten i sam z siebie spowalnia pracę drożdży.
- Świeże na suszone dzielę przez trzy. 50 g świeżych odpowiada mniej więcej 16-17 g drożdży instant, czyli dwóm i pół saszetkom po 7 g.
- Instant wsypuję prosto do mąki. Drożdże suszone tradycyjne, te niebędące instant, potrzebują wcześniej kwadransa w ciepłym mleku z łyżeczką cukru.
- Sól i drożdże trzymam po dwóch stronach miski. Wysypana bezpośrednio na drożdże odciąga z nich wodę i część komórek ginie, zanim składniki zdążą się połączyć.
Podwojona dawka daje szybsze rośnięcie, ale też wyraźniejszy zapach fermentacji. Przy 50 g nie przeciągam pierwszego wyrastania ponad te półtorej godziny, bo ciasto zaczyna pachnieć drożdżówką z piekarni sprzed dwóch dni.
Dlaczego buchty wyszły zbite i nie urosły?
Zbite bułeczki to prawie zawsze sprawa pierwszego wyrastania, nie pieczenia. Sprawdzam po kolei cztery rzeczy.
- Za krótkie wyrabianie. Ciasto ma być gładkie i sprężyste, odchodzić od ręki. Niedowyrobione nie zatrzyma dwutlenku węgla i zamiast rosnąć w górę, rozlewa się na boki.
- Zimna kuchnia. Poniżej 20 stopni półtorej godziny nie wystarcza. Wstawiam wtedy miskę do piekarnika z zapaloną lampką albo obok garnka z ciepłą wodą.
- Ciasto przerośnięte. Odwrotny kłopot: zostawione na całą noc opada już w piekarniku, bo gluten nie utrzymuje pęcherzyków. Kopiec ma podwoić objętość, nie potroić.
- Za ciasno na blasze. Buchty mają stykać się bokami, bo właśnie stąd biorą miękkie ścianki, ale potrzebują miejsca na wzrost w górę. Format 3×5 na zwykłej blasze sprawdza się u mnie od lat.
Jeśli po 20 minutach w 200 stopniach wierzch jest ciemny, a środek surowy, bułeczki stały za blisko górnej grzałki. Przekładam blachę na środkową szynę i na ostatnie pięć minut przykrywam ją folią aluminiową.
Warianty nadzienia
Buchty to bardzo wdzięczny przepis do modyfikacji. Przez lata próbowałam różnych nadzień:
- Klasyczne powidła śliwkowe – najlepsze ze sprawdzonymi domowymi powidłami śliwkowymi z cynamonem
- Twaróg z cukrem i wanilią – kremowe nadzienie serowe, dzieci uwielbiają
- Marmolada wiśniowa lub morelowa – kwaskowata i soczysta
- Nutella lub pasta orzechowa – nowoczesna wersja, fantastyczna
- Budyń waniliowy – gęsty budyń jako nadzienie to pomysł, który zaskoczy gości
Przechowywanie i odgrzewanie
Buchty najlepiej smakują ciepłe, prosto z piekarnika. Przechowuję je przykryte ściereczką lub w szczelnym pojemniku do 2 dni. Odgrzewam w mikrofalówce przez 20-30 sekund i smakują prawie jak świeże. Nie polecam lodówki – w zimnie ciasto drożdżowe twardnieje.
Jeśli lubisz drożdżowe wypieki, koniecznie sprawdź mój przepis na drożdżówki z serem twarogiem – równie puszyste i pyszne. A jeśli szukasz innych tradycyjnych polskich słodkości, zajrzyj do przepisu na babkę drożdżową wielkanocną lub do klasycznych pączków z konfiturą.
Najczęściej zadawane pytania
Ile bucht wychodzi z 500 g mąki?
Z tej porcji ciasta dzielę wałek na 16 kawałków, ale jeden rozdzielam między pozostałe i piekę 15 bułeczek. Tyle mieści się na zwykłej blasze w układzie trzy na pięć, ze stykającymi się bokami.
Jak długo rośnie ciasto na buchty?
Pierwsze wyrastanie w misce pod ściereczką zajmuje półtorej godziny. Potem uformowane bułeczki rosną jeszcze około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 50 stopni i wyłączonym – w cieple idzie to szybciej niż na blacie.
W jakiej temperaturze piec buchty z powidłami?
Piekarnik nagrzewam do 200 stopni i piekę bułeczki 20 minut, bez termoobiegu. Tuż przed wstawieniem smaruję je roztopionym masłem, dzięki czemu skórka wychodzi błyszcząca i pozostaje miękka po ostudzeniu.
Czy buchty można zamrozić?
Tak, po całkowitym ostudzeniu pakuję je do woreczka i mrożę do trzech miesięcy. Odgrzewam prosto z zamrażarki w piekarniku, około 10 minut w 150 stopniach – w mikrofalówce rozmrożone ciasto drożdżowe robi się gumowate.
Kiedy posypać buchty cukrem pudrem?
Dopiero po ostudzeniu, tuż przed podaniem. Na gorących bułeczkach puder od razu się rozpuszcza i zostają po nim mokre plamy. Roztopionym masłem smaruję odwrotnie – przed wstawieniem blachy do piekarnika.







