Jakie przyprawy do bigosu – ile jałowca, ziela i liści

Bigos w żeliwnym garnku, obok miseczka z liściem laurowym, zielem angielskim i jałowcem

Na każdy kilogram kapusty wystarczą mi cztery przyprawy: 1-2 liście laurowe, 2 kulki ziela angielskiego, 2 ziarna jałowca i 1/2-1 łyżeczki (2,5-5 ml) pieprzu. Ważniejsze od listy jest to, kiedy każda trafia do garnka, bo liść gotowany godzinami gorzknieje, a sól dodana na starcie potrafi zepsuć cały gar.

Zestaw podstawowy i zestaw odświętny obok siebie

Na co dzień gotuję bigos na samym rdzeniu przypraw. Na święta dokładam śliwki, wino i coś aromatycznego. Tak wyglądają obie wersje w przeliczeniu na 1 kg kapusty, kiszonej i świeżej razem:

Na 1 kg kapustyPodstawowyOdświętny
Liść laurowy1-2 szt., wyjęte po 1-2 h1-2 szt., wyjęte po 1-2 h
Ziele angielskie2 kulki2 kulki
Jałowiec2 ziarnado 3 ziaren przy dziczyźnie lub wędzonce
Pieprz czarny1/2-1 łyżeczki (2,5-5 ml) w ostatniej godzinietak samo
Grzyby suszone30-40 g30-40 g
Śliwki suszone–50-100 g
Wino czerwone wytrawne–200 ml
Dodatki–szczypta kminku, majeranek pod koniec

Na kilogram kapusty daję 1-2 liście laurowe, 2 kulki ziela i 1-3 ziarna jałowca. Przy jałowcu różnica smaku jest największa, dlatego zwykle biorę 2 ziarna, a trzecie dokładam tylko przy dużej ilości dziczyzny albo wędzonki, która ten aromat uniesie.

Na 2 i 3 kilogramy kapusty mnożę wszystko oprócz goździka

Bigos rzadko gotuje się z jednego kilograma kapusty, więc trzymam przeliczenie na większe garnki. Sól zostaje do smaku na końcu, niezależnie od wielkości garnka.

Przyprawa1 kg kapusty2 kg kapusty3 kg kapusty
Liść laurowy1-2 szt.2-4 szt.3-6 szt.
Ziele angielskie2 kulki4 kulki6 kulek
Jałowiec2 ziarna4 ziarna6 ziaren
Pieprz czarny1/2-1 łyżeczki1-2 łyżeczki1,5-3 łyżeczki
Grzyby suszone30-40 g60-80 g90-120 g
Śliwki suszone50-100 g100-200 g150-300 g
Wino wytrawne200 ml400 ml600 ml

Goździk to wyjątek: jedna sztuka ma sens dopiero w garnku z 3 kg kapusty. W mniejszym przejmuje prowadzenie, dlatego przy 1-2 kg go nie daję.

Kolejność dodawania przypraw w wersji podstawowej

Bigos gotuje się 2-4 godziny na małym ogniu i dojrzewa 1-3 dni, więc moment dodania przyprawy znaczy więcej niż jej ilość.

  1. Na start, z podsmażoną cebulą albo w pierwszej fazie duszenia: 1-2 liście laurowe, 2 kulki ziela, 2 lekko zgniecione ziarna jałowca.
  2. Równolegle moczę 30-40 g suszonych grzybów od godziny do kilku godzin, a przecedzoną wodę z moczenia wlewam do garnka.
  3. Po 1-2 godzinach wyjmuję liście laurowe.
  4. W ostatniej godzinie dodaję 1/2-1 łyżeczki (2,5-5 ml) świeżo mielonego pieprzu.
  5. Na koniec próbuję i dopiero wtedy solę, bo kiszonka i wędliny wnoszą sporo soli.
  6. Przez kolejne dni schładzam bigos, a przy każdym podgrzaniu doprowadzam go do wrzenia.

Liść, ziele i jałowiec potrzebują czasu, żeby oddać aromat do tłuszczu i kwaśnego płynu. Pieprz przy kilkugodzinnym gotowaniu traci ostrość i zapach, dlatego idzie późno. Grzyby moczę od godziny do 12 godzin, a wodę z moczenia przecedzam przez sitko z gazą i wlewam do garnka, bo to w niej jest większość grzybowego smaku. Jak namoczyć i ile gotować grzyby suszone, opisałam osobno.

Przyprawy do bigosu: liście laurowe, ziele angielskie, jałowiec i pieprz na jasnym blacie

Co zmienia wersja odświętna

Śliwki, 50-100 g drobno posiekanych, dodaję w środkowej fazie gotowania razem z 200 ml wytrawnego czerwonego wina. Przy 50 g słodycz jest ledwo wyczuwalna, przy 100 g bigos robi się wyraźnie śliwkowy. Wino dobrze jest wlać na śliwki, bo szybciej miękną, a alkohol zdąży odparować. Kto nie chce alkoholu, da łyżkę powideł albo kilka śliwek więcej. Powidła mogą też całkiem zastąpić śliwki – po ich dodaniu bigos gotuje się jeszcze ok. 2 godziny. Wino da się zwiększyć do 1 szklanki (250 ml) albo pominąć bez szkody dla reszty przypraw. Koncentratu pomidorowego nie dodaję – bigos robi się od niego rudy, a kiszonka ma kwasu dość.

Kminek i majeranek to dodatki, nie rdzeń

Kminek to opcja: szczyptę podsmażam z cebulą przez ok. 5 minut, żeby ziarna zmiękły. Uwaga na półkę w sklepie – kmin rzymski (kumin) pachnie jak curry i zmienia charakter dania. Majeranek rozcieram w palcach nad garnkiem pod sam koniec, bo w trzech godzinach wrzenia jego zapach wyparowuje.

Mięsa liczę na kilogram kapusty

Mięsa liczę 500-800 g na kilogram kapusty, z czego 20-40% to wędzonka albo kiełbasa. Wołowina daje bigos ciemniejszy, łopatka wieprzowa łagodniejszy i tłustszy, a wędzonka decyduje, ile jałowca bigos zniesie. Skrajne wersje wyglądają tak: lekki bigos to ok. 0,4 kg mięsa na kilogram kapusty, np. 250-300 g wołowiny gulaszowej i 100 g kiełbasy na 900 g kapusty. Pełny to ok. 0,9 kg, np. 800 g łopatki wołowej, 300 g wędzonego boczku i 300 g kiełbasy na 1,5 kg kapusty. Przy tej drugiej wersji jałowiec może dojść do 3 ziaren na kilogram. Cały garnek z czasem gotowania rozpisałam we wpisie bigos tradycyjny.

Talerz ciemnego bigosu z kiełbasą i kromką chleba na drewnianym stole

Trzy dni podgrzewania, za każdym razem do wrzenia

Bigos gotuję 2-4 godziny na małym ogniu, a potem przez 1-3 dni schładzam go i podgrzewam. Każde podgrzanie kończę zagotowaniem, a nie tylko ogrzaniem do ciepłego. Z każdym dniem sos odparowuje i gęstnieje, więc trzeciego dnia bigos jest bardziej słony niż pierwszego – dlatego próbę soli robię dopiero po ostatnim podgrzaniu. Bigos z mięsem to konserwa o niskiej kwasowości, więc przy przekładaniu do słoików i dłuższym przechowywaniu trzymam się zaleceń producenta słoików i GIS, a nie domowych terminów.

Gdy bigos wyszedł gorzki albo za słony

Gorzki, „iglasty” smak to zwykle za dużo jałowca albo liść gotowany przez wszystkie 4 godziny. Wyjmuję liście, dokładam trochę świeżej kapusty i podgotowuję, żeby rozcieńczyć smak. Za słony bigos ratuje świeża kapusta albo ziemniak gotowany w garnku, ale po kilku dniach podgrzewania sos zgęstnieje i znów będzie bardziej słony – stąd sól wyłącznie na końcu. Jeśli sama kiszonka jest bardzo kwaśna i słona, sprawdź, kiedy ma sens płukanie kapusty kiszonej.

Twarde ziarna kminku między zębami znikają, gdy kminek przed dodaniem zalejesz wrzątkiem albo podsmażysz z cebulą przez 5 minut. Pomyłkę z kuminem łatwo rozpoznać w torebce: kminek ma podłużne, jasnobrązowe ziarna o zapachu chleba żytniego, kumin pachnie ostrzej i ciepło, jak curry.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Technolog żywności (mgr inż., Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i audytor wewnętrzny ISO 22000. Od 2011 roku prowadzę blog Jak Po Maśle: analizuję składy produktów i dzielę się sprawdzonymi przepisami. Pracowałam w laboratoriach i zakładach przemysłu spożywczego, dziś uczę przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.