Szarlotka z kisielem

 

Przepis na ten jabłecznik pochodzi z książki Siostry Anastazji (173 specjały s. Anastazji, str. 164). To jedno z ulubionych ciasto moich bliskich. Nie sposób go źle przygotować, a znika jeszcze szybciej niż się piecze.

 

Składniki:

ciasto kruche (przepis ogólny):

  • 0,5 kg mąki
  • pół kostki margaryny lub masła (dodatkowo można dodać łyżkę smalcu)
  • 2 łyżki śmietany
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia + 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 żółtka

nadzienie:

  • 1 kg jabłek
  • pół łyżeczki cynamonu

piana:

  • 5 białek
  • pół szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1-2 opakowania kisielu wiśniowego

Składniki na ciasto kruche wymieszać i zagnieść na jednolitą masę i schłodzić (1/3 zamrozić, resztę schłodzić). Jabłka obrać, wymieszać z cynamonem.

Gotową formę wyłożyć papierem do pieczenia i rozwałkowanym ciastem,  widelcem zrobić dziurki i podpiec 10-15 minut w temp. 180 stopni C.

Białka ubić ze szczypta soli na sztywno, pod koniec ubijania (po około 5-7 minutach) dodać cukier i dalej ubijać, po kolejnych 2 minutach dodać kisiel i wymieszać dokładnie łyżką.

Jabłka wyłożyć na podpieczony spód, a następnie pianę. Piec kolejne 15 minut, po czym zetrzeć na tarce pozostałe ciasto z zamrażarki i piec jeszcze około 20 minut. Ciasto kroić dopiero jak całkowicie ostygnie.

 

Przepisy Siostry Anastazji

13 komentarzy do wpisu „Szarlotka z kisielem”

  1. STANOWCZO ODRADZAM ! ten przepis jest do bani, inne przepisy są łatwiejsze i szybsze a ciasto o wiele smaczniejsze. Po pierwsze jest dwa razy za mało margaryny i żółtek i cukru dzięki czemu ciasto nie daje się ulepić, a jeśli już się jakoś uda to po wypieczeniu jest twarde i gorzkie. Smalec dodaje ohydny odstraszający smak. Jakieś pieczenie na raty, to 15 minut tamto lepiej poszukać dobrego przepisu.

  2. W przepisie z pewnościa jest błąd.Ja też probowałam to ciasto zrobić wg zaleceń,ale nie jest mozliwe zeby pol margaryny i dwa zoltka polaczyly pol kg maki. jesli mowimy o jajkach kurzych (nie stusich) to musiałam dać cale 4 zoltka i prawie cała margarynę nie oszczedzając na smietanie. Ciasto narazie lezakuje w lodowce,ale nie jest to idealne ciasto kruche jakie robilam z innych przepisow. mam nadzieje ze nie wyjdzie betonowa sklala po upieczeniu! Dam znac jak poszlo, a wyjsc musi bo to przeciez prezent urodzinowy dla mojej ukochanej Babuni! Pozdrawiam!

  3. W przepisie z pewnościa jest błąd.Ja też probowałam to ciasto zrobić wg zaleceń,ale nie jest mozliwe zeby pol margaryny i dwa zoltka polaczyly pol kg maki. jesli mowimy o jajkach kurzych (nie stusich) to musiałam dać cale 4 zoltka i prawie cała margarynę nie oszczedzając na smietanie. Ciasto narazie lezakuje w lodowce,ale nie jest to idealne ciasto kruche jakie robilam z innych przepisow. mam nadzieje ze nie wyjdzie betonowa sklala po upieczeniu! Dam znac jak poszlo, a wyjsc musi bo to przeciez prezent urodzinowy dla mojej ukochanej Babuni! Pozdrawiam!

  4. niestety mi nie wyszło wcale, najpierw ciasto nie chciało się wyrobić dodalam jedno więcej zoltko i więcej margaryny, ciasto wcale nie wyroslo piana jest niesmaczna. Moja mama zawse robila to ciasto i pieknie roslo i ciasto i pianka moglam zadzwonic do niej po przepis :(

  5. Nie podałaś z jakiej książki pochodzi przepis. Trzeba dodać z jakiej konkretnie. Pozdrawiam i porywam kawałeczek:)

  6. przepis jest beznadziejny! chyba jest jakiś błąd, składniki na kruche ciasto źle dobrane. Wychodzi twarde i śmierdzi sodą. Nie próbujcie tego przepisu, ja zrobiłam wg niego i żałuję

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.