Surówka z zielonymi szparagami i kozim serem – przepis

sałatka ze szparagami

Surówka z zielonymi szparagami i kozim serem to jeden z tych przepisów, które pokazują, że sezonowe warzywa potrzebują minimalnej obróbki, żeby zachwycić. Szparagi na surowo, kremowy kozi ser, chrupiące orzechy włoskie i soczyste pomidorki koktajlowe – wszystko połączone prostym dressingiem z oleju z pestek dyni. Gotowa w 10 minut, lekka, zdrowa i przepięknie wygląda na talerzu.

Przepis należy do Tomka Woźniaka, który poznałam na warsztatach kulinarnych w kuchni Winiary (więcej tutaj i tutaj).

Składniki:

  • pół pęczka zielonych szparagów
  • 100 g koziego sera
  • garść orzechów włoskich
  • pomidory koktajlowe
  • olej z pestek dyni
  • kilka listków mięty

Szparagi będą na surowo, po umyciu należy je pociąć na paski – w taki sposób jakby się je obierało. Z oleju i wody (w stosunku 1:3), energicznie mieszając (można użyć słoika) robimy dressing.

Listki szparagów mieszamy z misce z serem, orzechami, pomidorki kroimy na pół i dodajemy do reszty. Całość polać dressingiem i posypać orzechami.

Autorką zdjęć w tym poście jest: Anna Soroka

Dlaczego warto jeść szparagi na surowo?

Zielone szparagi to jeden z niewielu warzyw, które smakują wyśmienicie bez żadnej obróbki termicznej. W surowej formie zachowują wszystkie cenne składniki odżywcze: kwas foliowy, witaminę K, witaminy z grupy B oraz błonnik. Gotowanie czy blanszowanie redukuje część tych wartości – dlatego surówki ze szparagami to znakomity pomysł, szczególnie wiosną, kiedy szparagi są w pełni sezonu.

Kluczem do dobrej tekstury jest odpowiednie pocięcie szparagów. Technika opisana w przepisie – cięcie wzdłuż na cienkie paski jak przy obieraniu – sprawia, że szparagi są delikatne, lekko elastyczne i dobrze wchłaniają dressing. Unikaj krojenia w grube kawałki – będą zbyt twarde i mało przyjemne w jedzeniu na surowo.

Warianty tej surówki – z czym jeszcze pasują szparagi?

Bazowy przepis można modyfikować na wiele sposobów. Zamiast orzechów włoskich spróbuj prażonych pestek dyni lub słonecznika – dodają przyjemnej chrupkości i są źródłem zdrowych tłuszczów. Do dresingu możesz dodać łyżeczkę musztardy dijon i kilka kropelek miodu – wyjdzie lekko słodko-kwaśny balans, który podkreśla smak koziego sera.

Wersja bardziej sycąca: dodaj do surówki ugotowane jajko na twardo pokrojone w ćwiartki lub kilka plastrów wędzonego łososia. Jesienią szparagi możesz zastąpić surową cukinią krojoną obieraczką na wstążki – przepis działa tak samo dobrze.

Do dresingu zamiast oleju z pestek dyni możesz użyć oliwy z oliwek z kilkoma kroplami soku z cytryny – wyjdzie lżej i bardziej śródziemnomorsko. Olej z pestek dyni ma charakterystyczny ciemnozielony kolor i orzechowy smak, który bardzo dobrze współgra z kozim serem, więc jeśli go masz – zdecydowanie użyj go w tym przepisie.

Kozi ser w kuchni – więcej przepisów

Kozi ser to jeden z moich ulubionych składników, który pojawia się w mojej kuchni regularnie. Kremowy, lekko kwaśny, doskonale pasuje zarówno do sałatek, jak i do dań na ciepło. Jeśli lubisz jego smak tak jak ja, mam dla Ciebie kilka inspiracji.

Sałatka z kozim serem, grillowaną gruszką i orzechami włoskimi to propozycja bardziej elegancka, idealna na przyjęcia lub jako starter na obiad. Połączenie ciepłego, lekko skarmelizowanego koziego sera z gruszką i orzechami jest absolutnie niezapomniane. Równie pyszne jest spaghetti z rukolą i kozim serem – prosty, szybki obiad w 20 minut, który świetnie sprawdza się w środku tygodnia.

Miłośniczki makaronu powinny też koniecznie sprawdzić pierożki ravioli z kozim serem, suszonymi pomidorami i karczochem – to przepis na specjalne okazje, trochę bardziej pracochłonny, ale absolutnie wart wysiłku. A jeśli szukasz lekkich dań z warzywami na lato, koniecznie zajrzyj na tartę ze szpinakiem, serem feta i pomidorami – idealna na piknik lub lekki obiad w ogrodzie.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.