Solanka na ogórki małosolne – ile soli na litr wody

ogórki małosolne

W zasadzie przepis na ogórki małosolne niczym się nie różni od receptury od na ogórki kiszone. Jeśli mają wytrzymać dłużej niż kilka dni, zajrzyj do wpisu, w którym opisałam przepis na ogórki kiszone w słoikach razem z proporcjami solanki. Różnica jest tylko w nazwie. Ogórki małosolne to ogórki w początkowej fazie kiszenia, czyli kilka pierwszych dni od momentu zalania solanka o odpowiednim stężeniu. Wiem, że często poszukujecie przepisu na ogórki małosolne, dlatego zamieszczam osobny wpis. Przecież nikt nie rodzi się z zakodowaną informacją „ile dodać soli do ogórków kiszonych”.

Cała tajemnica małosolnych ogórków tkwi w solance. Druga sprawa to przyprawy.

Jak zrobić ogórki małosolne?

Zalewa solankowa:

  • 1,5 l wody
  • 3 łyżki stołowe soli

oraz

Solanki nie gotuję. Wodę z kranu filtruje przez dzbanek z filtrem węglowym i rozpuszczam dokładnie sól. W słoikach układam umyte ogórki, dodaję przyprawy i zalewam solanką. Jeśli zależy nam na jak najszybszym uzyskaniu gotowych ogórków możemy użyć dwóch sztuczek:

  1. Zalewę mocno podgrzewamy i taką ciepłą zalewamy ogórki w słoiku lub
  2. Zalane i zakręcone ogórki wstawiamy na parapet lub taras, tak aby promienie słoneczne cały czas ogrzewały słoik.

ogórki małosolne

Ja osobiście, gdyby się oczywiście dało, zrobiłabym ogórki małosolne na całą zimę. Próbuję co rok, a one jak na złość kiszą się w słoikach.

Ile soli na litr wody do ogórków małosolnych?

Dwie płaskie łyżki stołowe soli na litr wody – tak wygląda przeliczenie proporcji z tego przepisu, w którym na 1,5 litra idą trzy łyżki. W gramach wychodzi około 40 g na litr, czyli solanka czteroprocentowa. Poniżej trzech procent ogórki kiszą się wolno i łatwiej o pleśń, powyżej pięciu robią się po prostu słone.

Rodzaj soli ma tu nie mniejsze znaczenie niż jej ilość:

  • Kamienna niejodowana – najlepszy wybór. Jod hamuje bakterie kwasu mlekowego, a to one odpowiadają za całą fermentację.
  • Bez antyzbrylacza – dodatki przeciwzbrylające mętnią zalewę już pierwszego dnia i trudno potem ocenić, czy z ogórkami dzieje się dobrze.
  • Rozpuszczona do końca – kryształki, które osiądą na dnie, nie pracują. Mieszam, aż woda przestanie chrzęścić o dno naczynia.

Sól morska też się nadaje, tylko sprawdź skład – część opakowań ma dodany jodek potasu.

Ile dni kiszą się ogórki małosolne?

W temperaturze pokojowej, czyli około 22 stopni, ogórki są małosolne po dwóch, najdalej trzech dniach. W chłodnej spiżarni potrzebują czterech albo pięciu. Podgrzana zalewa i słoik na nasłonecznionym parapecie skracają to nawet do doby – właśnie o tych dwóch sztuczkach piszę wyżej.

Po czym poznaję, że są gotowe:

  • zalewa mętnieje i pojawiają się w niej drobne bąbelki,
  • skórka traci intensywną zieleń i przechodzi w oliwkowy odcień,
  • przekrojony ogórek jest szklisty tuż pod skórką, a w środku nadal jasny.

Ten stan trwa krótko. Po piątym, szóstym dniu ogórek przekwasza się na wskroś i z małosolnego robi się kiszony. Żeby go przytrzymać, wstawiam słoik do lodówki – w czterech stopniach bakterie pracują na tyle wolno, że smak utrzymuje się jeszcze ze dwa tygodnie.

Czy da się zrobić ogórki małosolne do słoików na zimę?

Nie w tej postaci, w jakiej stoją na stole latem – i to jest odpowiedź, której sama przez lata nie chciałam przyjąć. Małosolny ogórek to etap fermentacji, a nie gotowy produkt. Dopóki bakterie żyją, kiszenie idzie dalej i po tygodniu w słoiku masz zwykłe kiszone.

Jedyny sposób, żeby zatrzymać ten proces na miesiące, to go przerwać:

  • ogórki zalewam solanką i trzymam w cieple dwa dni, aż będą małosolne,
  • zakręcam słoiki i pasteryzuję je 10 minut w wodzie o temperaturze około 85 stopni,
  • studzę i chowam do ciemnej spiżarni.

Cena jest realna: pasteryzacja zmiękcza skórkę i ogórek traci charakterystyczny trzask przy gryzieniu. Wychodzi coś pomiędzy małosolnym a konserwowym. Dlatego u mnie zostało po staremu – latem robię świeże partie co trzy dni, a na zimę idą klasyczne kiszone.

Najczęściej zadawane pytania

Czy solankę do małosolnych trzeba gotować?

Nie trzeba, ja jej nie gotuję – wystarczy rozpuścić sól w zimnej wodzie. Gotowanie i zalanie ciepłą solanką przyspiesza kiszenie o mniej więcej dobę, więc sięgam po nie tylko wtedy, gdy zależy mi na czasie. Wodę z kranu filtruję przez dzbanek węglowy, bo chlor spowalnia bakterie fermentacji.

Dlaczego ogórki małosolne wychodzą miękkie?

Najczęściej brakuje w słoiku chrzanu, liści dębu albo wiśni – zawarte w nich garbniki usztywniają skórkę. Druga przyczyna to za wysoka temperatura: powyżej 25 stopni fermentacja pędzi i miąższ zaczyna się rozpadać. Trzecia to same ogórki, jeśli leżały kilka dni od zbioru i zdążyły stracić jędrność.

Co zrobić z zalewy po ogórkach małosolnych?

Nie wylewam jej. Idzie na zupę ogórkową zamiast części wody, do marynaty do karkówki albo wprost do szklanki, bo ma elektrolity i przyjemnie kwasi. Nie używam jej natomiast do zalania kolejnej partii ogórków – jest zbyt osłabiona, żeby ruszyć fermentację od nowa.

Czy słoik z małosolnymi trzeba zakręcać?

Zakręcić można, tylko nie dokręcaj wieczka na siłę. Fermentacja wydziela dwutlenek węgla i ciśnienie w szczelnym słoiku rośnie, zwłaszcza gdy stoi na słońcu. Odkręcam wieczko raz dziennie na kilka sekund, żeby gaz uszedł, a ogórki muszą przy tym stale siedzieć pod zalewą – inaczej łapią pleśń.

Jakie ogórki wybrać na małosolne?

Gruntowe, długości 8-12 centymetrów, twarde, ciemnozielone i najlepiej jeszcze z kolcami na skórce. Im świeższe, tym lepiej, bo te ze zbioru sprzed dwóch dni już nie zachrupią. Gdy nie wiem, jak długo leżały, moczę je wcześniej dwie godziny w zimnej wodzie, żeby odzyskały jędrność.

4.9/5 – (28 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.