Tarte jabłka do słoików na zimę – bez smażenia

przetwory z jabłek

Jabłek w sezonie zawsze jest pod dostatkiem! Najlepsze są zerwane prosto z drzewa i właśnie takowe posiadam w sporej ilości. Postanowiłam zamknąć schyłek lata w słoikach i zrobiłam pasteryzowane jabłka na zimę. Często spotykam się z przepisami na prażone jabłka, ale ja zrobiłam inaczej. Prościej – bez smażenia, bez gotowania jabłek na patelni. Tylko tarka, słoiki i pasteryzacja.

Składniki na jabłka w słoikach

  • jabłka (u mnie złota reneta)
  • cukier

Tak, to naprawdę tylko dwa składniki! Ilość cukru zależy od kwaśności jabłek – do słodszych odmian daję mniej, do kwaśnych (jak reneta) nieco więcej. Orientacyjnie: 2-3 łyżki cukru na litrowy słoik.

Jak zrobić tarte jabłka do słoików – krok po kroku

  1. Przygotowanie jabłek. Jabłka dokładnie umyć, przekroić na 4, wyciąć środek i końce gdzie jest ogonek i „koniec” jabłka. Tak przygotowane ćwiartki (razem ze skórką) starłam w elektrycznym robocie na tarce o dużych oczkach.

Jabłka starte na tarce o dużych oczkach w misce

  1. Napełnianie słoików. Słoiki umyć (u mnie 1 l), włożyć tarte jabłka prawie do końca i mocno ubić. Powinno wyjść około połowy słoika jabłek. Posypać cukrem i dalej dokładać i ugniatać aż słoik się zapełni. W dobrze ugniecionych słoikach powinno być widać sok ponad połowę słoika. Przyznam, że do ugniatania przydałby się mężczyzna, aczkolwiek ja sobie poradziłam sama.

Ubite tarte jabłka w litrowym słoiku z sokiem

  1. Pasteryzacja. Słoiki pasteryzować w garnku, gdzie woda będzie sięgać do 3/4 wysokości słoika. Czas gotowania 25 minut.

Pro-tipy do pasteryzacji jabłek

  • Na dno garnka włóż ściereczkę lub metalowy trójnóg – słoiki nie powinny stykać się bezpośrednio z dnem garnka, bo mogą pęknąć.
  • Woda w garnku powinna mieć podobną temperaturę co słoiki – nie wkładaj zimnych słoików do wrzątku!
  • Po pasteryzacji odwróć słoiki do góry dnem i przykryj kocem lub ręcznikiem. Powolne ostygńcie zapewnia lepszą szczelność.
  • Sprawdź szczelność po ostygńciu – wieczko powinno być wklęśnięte do środka i nie klikać przy naciśnięciu.

Jakie jabłka wybrać do pasteryzowania?

Nie każda odmiana jabłek nadaje się równie dobrze do słoików. Oto moje sprawdzone rekomendacje:

  • Złota reneta – moja ulubiona! Kwaśna, aromatyczna, świetnie trzyma konsystencję po pasteryzacji.
  • Antonówka – klasyk do przetwórów. Kwaśna i twarda, idealna do słoików.
  • Szara reneta – intensywny smak, który nie gubi się po pasteryzacji.
  • Papierówka – dojrzewa wcześnie, jest delikatna, więc trzeba ją szybko przerobić.

Unikaj bardzo słodkich odmian (np. gala, fuji) – po pasteryzacji tracą smak i robią się zbyt mdłe. Kwaśne jabłka po dodaniu odrobiny cukru dają najlepszy rezultat.

Do czego użyć pasteryzowanych jabłek?

Pasteryzowane tarte jabłka to prawdziwy skarb w spiżarni. Zimą wystarczy otworzyć słoik i masz gotowy składnik do wielu potraw:

  • Szarlotka – wystarczy przełać jabłka na blachę i przykryć ciastem. Moja szarlotka jabłecznik z takimi jabłkami wychodzi rewelacyjnie.
  • Naleśniki – tarte jabłka z cynamonem to klasyczne nadzienie, gdy masz gotowe ciasto na naleśniki.
  • Owsianka i kasza – łyżka jabłek z cynamonem zmienia zwykłe śniadanie w deser.
  • Muffinki i babeczki – dodaj pół słoika tartych jabłek do ciasta na muffinki z dynią – połączenie rewelacyjne!
  • Mus jabłkowy – zblenduj pasteryzowane jabłka i masz gotowy mus dla dziecka lub deser dla dorosłych.
  • Dodatek do mięs – kwaśne jabłka idealnie pasują do wieprzowiny, kaczki czy indyka.

Jak przechowywać jabłka w słoikach?

Prawidłowo pasteryzowane jabłka w słoikach wytrzymują cały sezon – od jesieni do wiosny bez problemu. Przechowuj je w ciemnym, chłodnym miejscu: spiżarni, piwnicy lub szafce kuchennej z dala od źródeł ciepła.

Przed każdym otwarciem sprawdź, czy wieczko jest nadal wklęśnięte. Jeśli wieczko jest wypukłe lub klikające – nie jedz zawartości, bo mogła nastąpić fermentacja. Po otwarciu przechowuj w lodówce i zużyj w ciągu 3-4 dni.

Jabłka na zimę – inne pomysły na przetwory

Pasteryzowanie to najprostszy sposób na jabłka, ale nie jedyny! Jeśli masz dużo jabłek, rozważ też:

Jabłka to jeden z tych owoców, z których naprawdę można zrobić wszystko. A pasteryzowane tarte jabłka w słoikach to dla mnie absolutna baza – robimy ich każdej jesieni co najmniej kilkanaście słoików i zawsze okazuje się, że to za mało!

Jak długo pasteryzować jabłka w słoikach?

Litrowe słoiki trzymam w garnku 25 minut i liczę ten czas dopiero od chwili, gdy woda zacznie wrzeć, a nie od postawienia garnka na palniku. Mniejsze naczynia potrzebują krócej, bo ciepło szybciej dochodzi do środka:

  • słoiki 0,3 l – 15 minut,
  • słoiki 0,5 l – 20 minut,
  • słoiki 0,7-1 l – 25 minut,
  • w piekarniku – 120 stopni przez 30 minut, przy czym słoiki wstawiam do zimnego piekarnika i dopiero z nim się nagrzewają.

Dłuższe gotowanie niczego nie poprawia, a jabłka rozpadają się wtedy na papkę. Jabłka należą do owoców kwaśnych, a przy takiej kwasowości temperatura wrzącej wody w zupełności wystarczy, żeby zniszczyć drobnoustroje, które mogłyby zepsuć przetwór. To dlatego z jabłkami sprawa jest prosta, a warzywa o łagodnym smaku wymagają pasteryzacji powtarzanej w kolejnych dniach.

Dlaczego tarte jabłka ciemnieją w słoiku?

Odpowiada za to enzym siedzący w miąższu, który po zetknięciu z tlenem utlenia związki fenolowe i barwi je na brązowo. Dokładnie ten sam mechanizm sprawia, że przekrojone jabłko rdzewieje na talerzu w kilkanaście minut. Dlatego jabłka trę partiami i od razu przekładam je do słoika, zamiast szykować całą miskę na zapas.

Mocne ubijanie ma tu drugie zadanie poza zmieszczeniem większej ilości owoców: wypycha powietrze spomiędzy wiórków, a sok, który wychodzi ponad nie, odcina resztę od tlenu. Kto chce zachować jasny kolor, może dodać do słoika łyżkę soku z cytryny. Po pasteryzacji problem znika sam, bo enzym w wysokiej temperaturze traci aktywność – jeśli jabłka pociemnieją później, to już tylko karmelizacja cukrów, która smaku nie psuje.

Czy do tartych jabłek trzeba dodawać cukier?

Nie trzeba, te 2-3 łyżki na litrowy słoik dodaję dla smaku, nie dla trwałości. Za trwałość odpowiada kwasowość jabłek i sama pasteryzacja, więc słoiki bez cukru stoją w spiżarni dokładnie tak samo długo. Kilka takich robię co jesień z myślą o dzieciach i o musie.

Warto to sobie policzyć od strony tego, do czego jabłka trafią zimą. Do szarlotki i naleśników wolę wersję mniej słodką, bo ciasto i tak jest słodkie, a cukier zawsze da się dosypać przy pieczeniu. Do owsianki i musu dla dziecka biorę słoik bez cukru albo z jedną łyżką. Słodsze odmiany, jak papierówka, same wnoszą tyle cukru, że dosypywanie mija się z celem – wtedy raczej dorzucam do słoika parę plasterków cytryny.

4.9/5 – (43 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

4 komentarzy

  1. florka

    Przyznam, że nie jadłam jeszcze sushi, ale korci mnie spróbować ;)

    1. jakpomasle

      :)

  2. Dorotas30

    super pomysł takich jeszcze nie robiłam

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.