Ciasto Marlenka to jeden z tych wypieków, które pamiętam z dzieciństwa – babcia robiła je na każde większe rodzinne spotkanie i zawsze znikało z talerza jako pierwsze. Przez lata myślałam, że to coś trudnego, bo te cieniutkie miodowe blaty wyglądają na robotę dla kogoś z cukierniczym doświadczeniem. Okazało się, że wcale nie – trzeba po prostu trochę cierpliwości i dobrego wałka.
Mój przepis na domową Marlenkę to wersja z kremem budyniowo-kajmakowym, który sprawia, że miodowiec jest jednocześnie lekki i treściwy. Sześć cienkich blatów miodowych przełożonych tym kremem – po dobie w lodówce wszystko się przesiąka i robi się miękkie, rozpływające. Domowa Marlenka smakuje zupełnie inaczej niż ta kupna – bez konserwantów, z prawdziwym miodem i masłem.
Uprzedzam – to nie jest ciasto na szybko. Samej roboty masz jakieś 2 godziny, ale budyń musi stygnąć minimum 3 godziny, a potem gotowe ciasto odpoczywa w lodówce co najmniej dobę. Za to wynik? 16 kawałków po około 530 kcal każdy – a smak taki, że nikt nie uwierzy, że robiłaś to sama w domu.

Spis treści:
Składniki
Na budyń do kremu
- 650 g mleka
- 80 g budyniu waniliowego w proszku – bez cukru, to ważne
Na miodowe blaty
- 120 g masła
- 200 g cukru pudru
- 75 g miodu – najlepiej wielokwiatowego, ale akacjowy też będzie dobry
- 1 łyżka sody oczyszczonej
- 1 łyżka octu białego
- 600 g mąki pszennej – plus trochę extra do podsypywania
- 2 jajka
Na krem budyniowo-kajmakowy
- 250 g masła – miękkiego, w temperaturze pokojowej
- 1 puszka masy kajmakowej – 510 g, też w temperaturze pokojowej
Na posypkę
- 30 g orzechów włoskich
- 30 g czekolady deserowej
- resztki z przycinania blatów
Przygotowanie krok po kroku
Budyń do kremu
1. W średnim garnku wymieszaj trzepaczką mleko z budyniem w proszku – na zimno, zanim postawisz na ogień. Dopiero potem włącz średni palnik i gotuj, ciągle mieszając, około 8-10 minut, aż budyń mocno zgęstnieje i nie będziesz czuć smaku mąki.

Tip: Ciągłe mieszanie to tu nie żart – budyń potrafi się przypalić w sekundę. Używaj drewnianej łyżki albo silikonowej szpatułki i nie odchodź od garnka. Jeśli chcesz zobaczyć, jak powinien wyglądać dobrze ugotowany krem budyniowy do ciast – mam osobny przepis z dokładnym opisem.
2. Gorący budyń przełóż do miski i od razu przykryj folią spożywczą tak, żeby folia dotykała powierzchni – to zapobiega tworzeniu się kożucha. Odstaw w temperaturze pokojowej na minimum 3 godziny. Nie mieszaj w trakcie studzenia, nie wstawiaj do lodówki.
Miodowe blaty
3. W dużym garnku o grubym dnie rozpuść masło na małym ogniu. Dodaj cukier puder i miód, mieszaj, aż wszystko się połączy i masa będzie jednorodna – to jakieś 5 minut. Zdejmij z ognia i poczekaj około 5 minut, aż masa lekko przestygnie (do ok. 60°C – palec wytrzyma przez sekundę).
4. W małej miseczce wymieszaj sodę oczyszczoną z octem – od razu zacznie się pienić. Natychmiast wlej tę pianę do garnka z masą miodową i szybko wymieszaj.

5. Dodaj jajka i mąkę. Wyrabiaj ciasto rękami na oprószonym mąką blacie przez 3-4 minuty, aż będzie gładkie i elastyczne. Jeśli masz mikser planetarny z hakiem – wyrabiaj 2 minuty na niskich obrotach. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 180°C (góra-dół, bez termoobiegu).
Tip: Ciasto na Marlenkę jest miękkie i lekko klejące – to normalne. Nie dosypuj za dużo mąki, bo blaty będą twarde zamiast kruche. Jeśli lubisz ciasta z podobną konsystencją, to miodownik robi się na bardzo podobnej zasadzie.
6. Podziel ciasto na 6 równych części – każda po około 180 g. Uformuj kule i przykryj ściereczką, żeby nie obsychały.
7. Pierwszą kulę przełóż na oprószony mąką arkusz papieru do pieczenia i rozwałkuj na kwadrat około 24 x 24 cm. Blat powinien być cienki – jakieś 2-3 mm. Jeśli powstaną dziury, zaklej je kawałkiem ciasta odciętym z boków. Przenieś ciasto razem z papierem na blachę. Piec 5-7 minut w 180°C, aż blat będzie złotobrązowy.

8. Gorący blat od razu przytnij ostrym nożem do równych krawędzi – gdy ostygnie, będzie kruchy i się pokruszy. Resztki z przycinania zachowaj do posypki. W ten sam sposób rozwałkuj i upiecz pozostałe 5 blatów. Wszystkie muszą mieć takie same wymiary. Ostudzone blaty odłóż na bok (minimum 30 minut).
Posypka
9. Okrojone resztki blatów połam na mniejsze kawałki, orzechy posiekaj nożem, czekoladę zetrzyj na tarce lub posiekaj. Wszystko wymieszaj w miseczce i odłóż.
Krem budyniowo-kajmakowy i składanie
10. Miękkie masło połącz z masą kajmakową w dużej misce. Ubijaj mikserem ręcznym przez około minutę na średnich obrotach, aż krem będzie gładki.
11. Dodaj ostudzony budyń – podzielony wcześniej łyżką na mniejsze kawałki, żeby łatwiej się łączył. Ubijaj mikserem 2-3 minuty, aż krem będzie jednolity i puszysty.

Tip: Budyń i masło MUSZĄ mieć temperaturę pokojową. Jeśli budyń będzie zimny, krem się zwarzy i będzie grudkowaty. Tego nie da się potem naprawić.
12. Krem podziel na 6 porcji. Nakładaj na każdy blat i rozsmaruj równomiernie. Układaj blaty jeden na drugim. Ostatni blat też posmaruj kremem od góry i posyp posypką z orzechów, czekolady i okruchów.
13. Gotowe ciasto przykryj folią aluminiową i wstaw do lodówki na minimum 24 godziny. Przed podaniem wyjmij na minimum godzinę wcześniej, żeby nabrało temperatury pokojowej.
Wskazówki i porady
Marlenka smakuje lepiej na drugi i trzeci dzień. Miodowe blaty z każdą godziną wchłaniają więcej kremu i robią się coraz bardziej miękkie i kruche. Jeśli możesz – zrób ją dwa dni przed podaniem.
Przechowywanie. W lodówce, pod folią aluminiową lub w szczelnym pojemniku – spokojnie wytrzyma 5-6 dni. Można też zamrozić w porcjach (każdy kawałek osobno zawiń w folię), rozmrażać w lodówce przez noc.
Wersja z innym kremem. Jeśli nie lubisz kajmaku, możesz zrobić krem wyłącznie budyniowo-maślany – zamiast masy kajmakowej dodaj 200 g cukru pudru do masła i ubij, a potem połącz z budyniem. Smak będzie łagodniejszy. A jeśli szukasz innych pomysłów na kremy do tortów, sprawdź moje kruche rurki z kremem ptysiowym.
Wyrównywanie blatów. To kluczowy moment – przycinaj blaty od razu po wyjęciu z piekarnika, gdy są jeszcze gorące i elastyczne. Ostygły blat miodowy jest kruchy i pęknie pod nożem.
Jak zrobić Marlenkę bez wagi? Możesz, ale nie polecam. Proporcje w tym cieście naprawdę mają znaczenie – za dużo mąki i blaty będą jak tektura, za mało i się rozlezą na blasze.

Najczęściej zadawane pytania
Jak zrobić Marlenkę, żeby blaty były miękkie?
Miękkie blaty to efekt moczenia w kremie, nie samego pieczenia. Piecz je krótko – 5-7 minut, nie dłużej. Potem cały sekret tkwi w cierpliwości: gotowe ciasto musi stać w lodówce minimum 24 godziny. Im dłużej stoi, tym bardziej blaty nasiąkają kremem i robią się miękkie.
Czy ciasto Marlenka można zrobić dzień wcześniej?
Tak – i właściwie tak powinnaś zrobić. Marlenka jest dużo lepsza po dobie, a najlepsza po 2-3 dniach w lodówce. Blaty muszą mieć czas, żeby wchłonąć krem budyniowo-kajmakowy.
Czym zastąpić masę kajmakową w Marlence?
Jeśli nie masz gotowej masy kajmakowej, możesz zrobić kajmak domowy – gotuj puszkę mleka skondensowanego słodzonego w garnku z wodą przez 2-3 godziny. Możesz też zastąpić kajmak kremem z mascarpone i cukru pudru, ale smak będzie zupełnie inny.
Ile kalorii ma kawałek ciasta Marlenka?
Domowa Marlenka z kremem budyniowo-kajmakowym to około 530 kcal na kawałek przy podziale na 16 porcji. To treściwe ciasto – masło w blatach, masło w kremie i masa kajmakowa robią swoje. Ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić.
Czy Marlenkę można zamrozić?
Tak. Pokrój ciasto na porcje, każdą zawiń osobno w folię spożywczą i włóż do zamrażalnika. Wytrzyma do 3 miesięcy. Rozmrażaj w lodówce przez noc – nigdy w temperaturze pokojowej, bo krem się rozjedzie.
Podsumowanie
Domowa Marlenka to ciasto, które wymaga trochę czasu, ale za to nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności. Przepis na ciasto Marlenka, który dałam Ci powyżej – sprawdzałam wielokrotnie i za każdym razem wychodziło tak jak powinno. Jeśli lubisz torty warstwowe, polecam też mój kopiec kreta z wiśniami – zupełnie inny smak, ale ten sam poziom satysfakcji. Jeśli zrobisz Marlenkę – daj znać w komentarzu, czy Twoja rodzina też zjadła ją w jeden wieczór. Bo u mnie tak to wygląda za każdym razem.




