Calzone po raz pierwszy trafiło do mojej kuchni zupełnie spontanicznie – znalazłam przepis na stronie sklepu Lidl i pomyślałam: to muszę spróbować. Zrobiłam go z tego, co miałam akurat w lodówce: cukinię, papłka, kukurydza, szynka i oczywiście mozzarella. Wynikło z tego chrupiące, sycące danie, które wróciło do mojego menu na stałe.
Calzone to nic innego jak zamknięta pizza – to samo ciasto drożdżowe, te same składniki nadzienia, ale zamiast leżeć odkryte na blacie, nadzienie chowa się w środku. Efekt? Ser pięknie się topi, warzywa są parowane we własnym sosie, a wierzch jest równomiernie złocisty.
Spis treści:
Składniki na calzone z cukinią (4 porcje)
Ciasto drożdżowe:
- 20 g drożdży świeżych (lub 7 g suchych)
- 400 g mąki pszennej
- ok. 115 ml oliwy z oliwek
- 200 ml letniej wody
- sól
- szczypta oregano
Farsz warzywny:
- 2 pomidory
- pół zielonej cukinii
- mała zielona papryka
- połowa puszki kukurydzy
- 100 g szynki
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 2 kulki mozzarelli
- oregano, pieprz, sól do smaku
Jak zrobić calzone – przepis krok po kroku
Przygotowanie ciasta drożdżowego:
Drożdże rozpuść w 200 ml letniej wody (nie gorącej – zabije drożdże). Zagnieść z mąką, 80-100 ml oliwy i solą na gładkie, elastyczne ciasto. Wyrabiaj przez minimum 8 minut. Odstaw w ciepłe miejsce pod przykryciem na ok. 1 godzinę, aż ciasto podwoi swoją objętość.
Przygotowanie farszu warzywnego:
Pomidory sparzaź wrzątkiem, obierź, przekroj na pół, pozbaw gniazd nasiennych i pokroj w drobną kostę. Szynkę drobno pokroj. Cebulę obierź, pokroj w krążki i podsmaż na 1 łyżce oliwy, aż będzie miękka – odstaw do ostygnięcia. Czosnek obierź i drobno posiekaj. Cukinię i paprykę pokroj w drobną kostę. Mozzarellę osącz i grubo zetrzyj na tarce lub pokroj w plast ki. Wszystkie przygotowane składniki wymieszać z oregano, dopaś solą i pieprzem.
Formowanie i pieczenie calzone:
Ciasto dobrze rozgniedź, podziel na cztery części i rozwałkuj na odrobinie mąki na okrągłe placki (każdy o średnicy ok. 25 cm). Na każdej połówce ciasta ułóż jedną czwartą farszu, zostawiając ok. 2 cm margines na krawędzi. Ciasto złóż, brzegi dobrze sklej – składaj krawędź na krawędź i skręcaj jak pieroć. Nakłuj wierzch widelcem 2-3 razy. Ułóż na wyłożonych pergaminem blachach i piec w piekarniku rozgrzanym do 200°C z obiegiem przez ok. 25 minut, aż wierzch będzie złoty.
Warianty nadzienia do calzone
Najpiękniejsze w calzone jest to, że nadzienie można komponować całkowicie dowolnie. Używam tego, co mam akurat w lodówce – efekt zawsze jest dobry. Kilka wersji, które testowałam:
- Calzone klasyczne: pomidory, mozzarella, szynka, bazylia – minimalizm w najlepszym wydaniu
- Calzone wegetariańskie: pieczarki, szpinak, ser ricotta, czosnek – bez mięsa, a super syte
- Calzone z kurczakiem: pierś z kurczaka, pieczona papryka, cebula karmelizowana, mozzarella
- Calzone z baklażanem: baklażan pieczony, pomidory, feta, oregano – smak śródziemnomorski w domu
- Calzone ostro: pepperoni, ostra papryczka, mozzarella, koncentrat pomidorowy
Wskazówki i częste błędy
- Wodniste nadzienie: Pomidory po pokrojeniu w kostę odśednij na sicie – nadmiar soku rozmiękczy ciasto od środka.
- Ciasto za twarde: Wyrabiaj dłużiej i daj mu więcej czasu na wyróśnięcie. Dobrze wyronięte ciasto jest miękkie i el astyczne, nie kłopotliwe w wałkowaniu.
- Składniki zimne: Nadzienie z lodówki wydłuża pieczenie – składniki powinny mieć temperaturę pokojową przed nadziewaniem.
- Za dużo nadzienia: Jeden calzone powinien mieć ok. 3-4 łyżki nadzienia – nie więcej, inaczej pęka lub ciasto się nie spieka.
Podawanie i przechowywanie
Calzone najlepiej smakuje gorące, prosto z pieca – ser ciągnie się, warzywa parują. Można podać z sosem pomidorowym lub tzatziki do maczania. Resztki przechowuj w lodówce do 2 dni, odgrzewaj w piekarniku (nie w mikrofalwce – ciasto staje się gumowe).
Jeśli smakuje Ci włoska kuchnia, koniecznie sprawdz też mój przepis na łatwą pizzę na tym samym ciescie drożdżowym. A jeśli masz ochotę na coś lekkiego z cukinią, polecam lazanki z cukinią – błyskawiczny letni obiad. Do calzone doskonale pasuje też własny chlebek czosnkowy z mozzarellą jako dodatek do stołu.







2 komentarzy
spontaniczne pomysły są najlepsze :) wygląda bosko, tak kolorowo za sprawą składników.
mm fajny pomysł:)