
Spis treści:
Amoniaczki – składniki
- 500 g mąki
- 100 g margaryny
- 150 g cukru
- pół szklanki mleka
- 2 jajka
- sól
- 2 łyżeczki amoniaku
- cukier waniliowy Dr. Oetker
- cukier puder do posypania
Amoniaczki – przygotowanie krok po kroku
Przepis pochodzi z opakowania amoniaku Appetita Domowe Sekrety.Margarynę utrzeć z cukrem, dodać jajka, odrobinę soli, cukier waniliowy, amoniak rozpuszczony w ciepłym mleku i mąkę. Polecam cukier waniliowy od Dr.Oetkera. Dostałam od nich opakowanie XXL. Cukier ma to do siebie, że wietrzeje więc należy zużyć całą torebkę albo zamknąć szczelnie. Dr.Oetker zaproponował tą drugą opcję i wstawił do opakowania zamknięcie strunowe, a opakowanie zawiera aż 43 g produktu.
Ciasto wyrobić i pozostawić w chłodnym miejscu na godzinę. Następnie schłodzone ciasto wałkować na grubość około 5 mm i wykrawać foremkami ciasteczka. Ciastka ułożyć na posmarowanej blasze i piec na jasnożółty kolor w temperaturze około 200 stopni C. Wystudzone posypać cukrem pudrem.Moja opinia o Amoniaczkach? Nie spodziewałam się, że będą takie pulchne prawie jak ciasto krucho-drożdżowe. Sądziłam, że będą jak kruche ciasteczka. Myślę, że wspaniale smakowałyby z marmoladą, podobnie do sklepowych. Na pewno zrobię jej jeszcze nie raz. Polecam.Jeśli szukasz kolejnego przepisu na tradycyjne ciasteczka, które długo zostają świeże, sprawdź ciastka ze skwarek przez maszynkę – to przepis mojej babci, który ma w sobie tę samą nostalgię co amoniaczki.Czas przygotowania amoniaczków
Przygotowanie ciasta zajmuje około 15 minut – to naprawdę szybka robota. Do tego trzeba doliczyć godzinę chłodzenia w lodówce, bez której ciasto byłoby zbyt miękkie i trudne do wałkowania. Samo pieczenie trwa 10-12 minut w temperaturze 200°C – pilnuj, żeby ciasteczka nie przyrumieniły się za mocno, bo amoniaczki powinny być jasne. Łącznie od startu do gotowych ciastek potrzebujesz około 1,5 godziny, z czego aktywna praca to niecałe 30 minut.
Porady: jak wałkować ciasto i wykrawać foremkami
Ciasto na amoniaczki ma inną konsystencję niż typowe kruche – jest trochę bardziej elastyczne i sprężyste. Kilka rzeczy, które sprawdzają się u mnie przy każdym wypieku:
- Ciasto wałkuj partiami – oderwij kawałek wielkości pomarańczy, resztę trzymaj w lodówce. Ciepłe ciasto klei się do wałka i blatu.
- Blat lekko podsyp mąką, ale oszczędnie. Zbyt dużo mąki dosypanej przy wałkowaniu zmienia proporcje i ciastka będą twardsze.
- Grubość 5 mm to minimum – przy cieńszym cieście amoniaczki tracą swoją charakterystyczną puszystość. Możesz użyć dwóch deseczek o tej grubości jako prowadnic dla wałka.
- Foremki zanurzaj w mące przed każdym wykrojeniem – ciasto nie będzie się przyklejać i krawędzie będą wyraźne.
- Odcinki ciasta między wykrojonymi kształtami zbieraj w kulę i wałkuj ponownie – ciasto spokojnie znosi ponowne wyrabianie.
Lubisz piec tradycyjne ciasteczka kruche? Na blogu znajdziesz też magdalenki – przepis na francuskie ciasteczka maślane. Są miękkie w środku, złociste na zewnątrz i znikają ze stołu w kilka minut.
Mrożenie ciasta na amoniaczki
Ciasto na amoniaczki świetnie się mrozi – to jedna z tych rzeczy, które bardzo ułatwiają życie przy pieczeniu. Przygotowane i wyrobione ciasto uformuj w płaski krążek, owiń folią spożywczą i włóż do zamrażarki. Przechowujesz je tak przez 2-3 miesiące. Kiedy masz ochotę na amoniaczki, wyciągnij ciasto wieczorem do lodówki – do rana będzie gotowe do wałkowania. Nie rozmrażaj w temperaturze pokojowej, bo ciasto robi się zbyt miękkie.
Jak przechowywać amoniaczki?
To właśnie przechowywanie jest jedną z największych zalet tych ciasteczek. Gotowe amoniaczki trzymam w metalowej puszce lub szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej – spokojnie leżą 3-4 tygodnie, a z czasem stają się jeszcze bardziej kruche i aromatyczne. Nie trzeba ich chować do lodówki. Pamiętaj, żeby ciastka były całkowicie wystudzone przed zamknięciem w pojemniku – para wodna skraca ich trwałość. Świeżo upieczone posypuję cukrem pudrem, ale jeśli planujesz je przechowywać dłużej, możesz posypać je tuż przed podaniem.
Jeśli masz ochotę na inne domowe ciasteczka z foremek, koniecznie sprawdź ciasteczka półkruche w kształcie róż z marmoladą – eleganckie, ale zaskakująco proste w wykonaniu. Dobrze smakują z marmoladą podobnie jak amoniaczki.
Najczęściej zadawane pytania
Ile amoniaku dodać do ciasta na 500 g mąki?
Dwie łyżeczki, rozpuszczone wcześniej w połowie szklanki ciepłego mleka – sypki proszek wrzucony prosto do mąki rozejdzie się nierówno i część ciastek wyrośnie bardziej niż reszta. Mleko ma być ciepłe, nie gorące, bo w gorącym amoniak zaczyna się rozkładać jeszcze w misce, zamiast w piekarniku.
Czy w upieczonych ciastkach czuć zapach amoniaku?
Nie, o ile ciastka są cienkie i dobrze wypieczone. Amoniak, czyli węglan amonu, rozkłada się w cieple w całości na gazy, które uciekają z ciasta – nie zostaje po nim żaden osad, w odróżnieniu od proszku do pieczenia. Właśnie dlatego nadaje się do płaskich ciastek, a nie do wysokich ciast, z których gaz nie zdąży wyjść.
Czym zastąpić amoniak w amoniaczkach?
Dwiema łyżeczkami proszku do pieczenia, choć wtedy nie będą to już tradycyjne amoniaczki. Proszek daje mniejszy przyrost objętości i ciastka wychodzą bardziej kruche, a mniej pulchne – amoniak w tym przepisie odpowiada za teksturę zbliżoną do ciasta krucho-drożdżowego.
Jak zrobić miękkie amoniaczki?
Wałkować ciasto grubiej, na dobre 5 milimetrów, i piec krócej – 10 minut w 200 stopniach, do koloru jasnożółtego, nie złotego. Świeżo upieczone są pulchne i miękkie, dopiero z każdym kolejnym dniem robią się bardziej kruche. Do puszki wkładam wtedy kawałek jabłka i wymieniam go co dwa dni.
Dlaczego amoniaczki wyszły twarde?
Zwykle przez mąkę dosypywaną przy wałkowaniu – każda dodatkowa garść zmienia proporcje i usztywnia ciasto. Druga przyczyna to rozwałkowanie cieńsze niż 5 milimetrów, trzecia przepieczenie: ciastka wyjmuję, gdy są jasnożółte, bo na blasze dochodzą jeszcze przez kilka minut.





4 komentarzy
jest chyba błąd …cukier wietrzeje …
chyba jest błąd …cukier ma to do siebie ,że wietrzeje…miało być najprawdopodobniej amoniak …
hmmm, fajny przepis tylko ze z tym Dr.Oetkerem to wyglada juz jak 'artykul sponsorowany’. Osobiscie wole dodac ziarenka z kilku lasek swiezej wanilii burbonskiej. Jedna rzecz ktorej nie widze a mgliscie pamietam robila moja bacia to wygladanie na kaloryfer – tylko teraz nie pamietam czy przed pieczeniem do wyrosniecia czy po do wysuszenia/calkowitego odparowania amoniaku…chyba to drugie bo wydaje mi sie ze podjadalem VV VVV VV UBIQ.TV
Wpis niestety nie był sponsorowany. Co do wanilii, to w lodówce mam kilka lasek, ale czasem wygodniej mi użyć tego z torebki. A z tym kaloryferem to ciekawa rzecz, sama bym nie wpadła. Ja zato zawsze powtarzam mężowi, że takie ciastko musi wystygnąć, bo czuć amoniak i nie jest to przyjemne. Podobnie zresztą z ciastkami, gdzie dodaję sodę oczyszczoną.