Amoniaczki – pulchne ciasteczka babci na amoniak

kruche ciasteczka amoniaczki
 Przechadzając między sklepowymi półkami spotkałam amoniak czyli kwaśny węglan amonu z przepisem na odwrocie na Amoniaczki. Niegdyś używałam tego spulchniacza do ciasta podobnego do miodownika: „Placek po żydowsku”, którego już kilka lat nie robiłam, a jeśli zrobię to oczywiście wam pokażę. Amoniak ma ostry i nieprzyjemny zapach, który „kuje” w nos i oczy, to można mu to wypaczyć, ponieważ wspaniale spulchnia kruche ciasto. Czytając fora internetowe często spotykałam się z opiniami, że znacie Amoniaczki „bo babcia piekła”. Moja akurat nie piekła albo nazywała je inaczej, mimo wszystko postanowiłam wypróbować przepis. Innym powodem dla którego zrobiłam te ciasteczka było to, że zawsze lubię mieć jakieś ciastka w domu, a takie ciasteczka długo poleżą.Składniki:
  • 500 g mąki
  • 100 g margaryny
  • 150 g cukru
  • pół szklanki mleka
  • 2 jajka
  • sól
  • 2 łyżeczki amoniaku
  • cukier waniliowy Dr. Oetker
  • cukier puder do posypania
Przepis pochodzi z opakowania amoniaku Appetita Domowe Sekrety.

Margarynę utrzeć z cukrem, dodać jajka, odrobinę soli, cukier waniliowy, amoniak rozpuszczony w ciepłym mleku i mąkę. Polecam cukier waniliowy od Dr.Oetkera. Dostałam od nich opakowanie XXL. Cukier ma to do siebie, że wietrzeje więc należy zużyć całą torebkę albo zamknąć szczelnie. Dr.Oetker zaproponował tą drugą opcję i wstawił do opakowania zamknięcie strunowe, a opakowanie zawiera aż 43 g produktu.

Ciasto wyrobić i pozostawić w chłodnym miejscu na godzinę. Następnie schłodzone ciasto wałkować na grubość około 5 mm i wykrawać foremkami ciasteczka. Ciastka ułożyć na posmarowanej blasze i piec na jasnożółty kolor w temperaturze około 200 stopni C. Wystudzone posypać cukrem pudrem.Moja opinia o Amoniaczkach? Nie spodziewałam się, że będą takie pulchne prawie jak ciasto krucho-drożdżowe. Sądziłam, że będą jak kruche ciasteczka.  Myślę, że wspaniale smakowałyby z marmoladą, podobnie do sklepowych. Na pewno zrobię jej jeszcze nie raz. Polecam.Jeśli szukasz kolejnego przepisu na tradycyjne ciasteczka, które długo zostają świeże, sprawdź ciastka ze skwarek przez maszynkę – to przepis mojej babci, który ma w sobie tę samą nostalgię co amoniaczki.

Czas przygotowania amoniaczków

Przygotowanie ciasta zajmuje około 15 minut – to naprawdę szybka robota. Do tego trzeba doliczyć godzinę chłodzenia w lodówce, bez której ciasto byłoby zbyt miękkie i trudne do wałkowania. Samo pieczenie trwa 10-12 minut w temperaturze 200°C – pilnuj, żeby ciasteczka nie przyrumieniły się za mocno, bo amoniaczki powinny być jasne. Łącznie od startu do gotowych ciastek potrzebujesz około 1,5 godziny, z czego aktywna praca to niecałe 30 minut.

Porady: jak wałkować ciasto i wykrawać foremkami

Ciasto na amoniaczki ma inną konsystencję niż typowe kruche – jest trochę bardziej elastyczne i sprężyste. Kilka rzeczy, które sprawdzają się u mnie przy każdym wypieku:

  • Ciasto wałkuj partiami – oderwij kawałek wielkości pomarańczy, resztę trzymaj w lodówce. Ciepłe ciasto klei się do wałka i blatu.
  • Blat lekko podsyp mąką, ale oszczędnie. Zbyt dużo mąki dosypanej przy wałkowaniu zmienia proporcje i ciastka będą twardsze.
  • Grubość 5 mm to minimum – przy cieńszym cieście amoniaczki tracą swoją charakterystyczną puszystość. Możesz użyć dwóch deseczek o tej grubości jako prowadnic dla wałka.
  • Foremki zanurzaj w mące przed każdym wykrojeniem – ciasto nie będzie się przyklejać i krawędzie będą wyraźne.
  • Odcinki ciasta między wykrojonymi kształtami zbieraj w kulę i wałkuj ponownie – ciasto spokojnie znosi ponowne wyrabianie.

Lubisz piec tradycyjne ciasteczka kruche? Na blogu znajdziesz też magdalenki – przepis na francuskie ciasteczka maślane. Są miękkie w środku, złociste na zewnątrz i znikają ze stołu w kilka minut.

Mrożenie ciasta na amoniaczki

Ciasto na amoniaczki świetnie się mrozi – to jedna z tych rzeczy, które bardzo ułatwiają życie przy pieczeniu. Przygotowane i wyrobione ciasto uformuj w płaski krążek, owiń folią spożywczą i włóż do zamrażarki. Przechowujesz je tak przez 2-3 miesiące. Kiedy masz ochotę na amoniaczki, wyciągnij ciasto wieczorem do lodówki – do rana będzie gotowe do wałkowania. Nie rozmrażaj w temperaturze pokojowej, bo ciasto robi się zbyt miękkie.

Jak przechowywać amoniaczki?

To właśnie przechowywanie jest jedną z największych zalet tych ciasteczek. Gotowe amoniaczki trzymam w metalowej puszce lub szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej – spokojnie leżą 3-4 tygodnie, a z czasem stają się jeszcze bardziej kruche i aromatyczne. Nie trzeba ich chować do lodówki. Pamiętaj, żeby ciastka były całkowicie wystudzone przed zamknięciem w pojemniku – para wodna skraca ich trwałość. Świeżo upieczone posypuję cukrem pudrem, ale jeśli planujesz je przechowywać dłużej, możesz posypać je tuż przed podaniem.

Jeśli masz ochotę na inne domowe ciasteczka z foremek, koniecznie sprawdź ciasteczka półkruche w kształcie róż z marmoladą – eleganckie, ale zaskakująco proste w wykonaniu. Dobrze smakują z marmoladą podobnie jak amoniaczki.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

4 komentarzy

  1. lidia

    jest chyba błąd …cukier wietrzeje …

  2. lidia

    chyba jest błąd …cukier ma to do siebie ,że wietrzeje…miało być najprawdopodobniej amoniak …

  3. Cashfoundry

    hmmm, fajny przepis tylko ze z tym Dr.Oetkerem to wyglada juz jak 'artykul sponsorowany’. Osobiscie wole dodac ziarenka z kilku lasek swiezej wanilii burbonskiej. Jedna rzecz ktorej nie widze a mgliscie pamietam robila moja bacia to wygladanie na kaloryfer – tylko teraz nie pamietam czy przed pieczeniem do wyrosniecia czy po do wysuszenia/calkowitego odparowania amoniaku…chyba to drugie bo wydaje mi sie ze podjadalem  VV VVV VV UBIQ.TV

    1. jakpomasle

       Wpis niestety nie był sponsorowany. Co do wanilii, to w lodówce mam kilka lasek, ale czasem wygodniej mi użyć tego z torebki. A z tym kaloryferem to ciekawa rzecz, sama bym nie wpadła. Ja zato zawsze powtarzam mężowi, że takie ciastko musi wystygnąć, bo czuć amoniak i nie jest to przyjemne. Podobnie zresztą z ciastkami, gdzie dodaję sodę oczyszczoną. 

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.