Zapiekanka makaronowa z szynką

Zapiekanka z makaronem. Wydawać by się mogło – nic prostszego. Przypomina mi się chwila, gdy pierwszy raz chciałam przygotować zapiekankę makaronową. Spotkałam się z tak dużą ilością przepisów, że sama nie widziałam, który będzie najlepszy. Zachodziłam w głowę czy powinnam smarować formę masłem, jakiego makaronu użyć i czy dodać jajko? Można oszaleć od różnorakich receptur na tą samą potrawę.

Efekt był taki, że za każdym razem przygotowywałam zapiekankę inaczej i wcale nie były złe ;). Jedno miały wspólne: zapieczony ser, który uwielbiam!

Zapiekanka z makaronem to tak na prawdę kilka składników. Jednak warto czasem ułatwić sobie pracę.

Tym razem przygotowałam zapiekankę z produktem marki Knorr. Na opakowaniu producent dużymi literami napisał, że produkt to 100% naturalnych składników.
W składzie same znajome nazwy: skrobia, mąka ryżowa, cebula, cukier, sól, olej kukurydziany, szczypiorek, papryka, czosnek, nasiona selera, pieprz, sok z cytryny, gałka muszkatołowa, kurkuma, liście laurowe, korzeń lubczyku, nasiona kozieradki. Do tego trzeba dodać tylko makaron, ser, szynkę i śmietanę. Obiad gotowy.

Pomyślałam: „Czemu nie?”.

Składniki:

  • 250 g makaronu rurki
  • 200 g szynki
  • 200 ml śmietany 12%
  • 450 ml wody
  • 100 g startego sera
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • zioła prowansalskie
  • „Zapiekanka makaronowa z szynką” Knorr

zapiekanka makaronowa z szynką knorr

  1. Nieugotowany makaron i pokrojoną szynkę włóż do naczynia żaroodpornego. Wymieszaj.
  2. „Zapiekankę makaronową z szynką” Knorr wymieszaj w rondlu z  wodą i śmietaną. Zagotuj i w razie potrzeby dodaj odrobinę soli. Gotuj przez 1 minutę mieszając od czasu do czasu.
  3. Tak przygotowany sos wylej na makaron. Wierzch zapiekanki posyp tartym serem.
  4. Połówki pomidorków ułóż na wierzchu zapiekanki i posyp ziołami prowansalskimi.
  5. Wstaw do gorącego piecyka i zapiekaj przez 35 minut w temp. 200º C (lub 170º C z termoobiegiem).
  6. Po upieczeniu wyjmij zapiekankę z piecyka, odczekaj 5 minut aby lekko ostygła i dopiero nakładaj.

zapiekanka makaronowa z szynką knorr

 

Moja recenzja?

Minusy:
–  Musiałam dodać nieco soli do sosu, bo wydawał mi się za mało doprawiony.

Plusy:

+ Zapiekanka ładnie odchodzi od formy po upieczeniu (i to bez smarowania). Wszystko ładnie się zapiekło, pomimo, że makaron był surowy. W moim przepisie celowo zwiększyłam ilość makaronu i mimo to, nie był twardy.

+ Robi się szybko i zawsze się uda. Tego przepisu nie można zepsuć ;).

+ Fajnie, że marki spożywcze zaczynają tworzyć receptury swoich produktów na bazie tylko naturalnych składników. Konsument jest dziś dużo bardziej wyedukowany na temat tego co je i kupuje. Mając świadomość istnienia takiego produktu (o naturalnym i prostym składzie) z pewnością bym do niego wracała.

+ Pomysł na naturalny obiad. Często gdy gotuję, doprawiam potrawy przyprawami, które zawierają wzmacniacze smaku. Ze względu na skład produktu, nie zawahałabym się podać takiej zapiekanki mojemu dziecku.

zapiekanka makaronowa z szynką knorr

 

Podsumowując „Zapiekanka z makaronem i szynką” to danie z torebki, ale bez konserwantów i substancji dodatkowych. Skład to głównie przyprawy i warzywa. Bardzo fajna opcja dla osób, które nie mają dużo czasu na przygotowanie obiadu oraz początkującym kucharzom.

Przepis powstał we współpracy z marką Knorr.

Spaghetti z rukolą i kozim serem

Pamiętacie stary dobry makaron z serem? Zwykłe kluski z dodatkiem twarogu, czasami okraszone podsmażoną cebulką i boczkiem? Bardzo proste i smaczne danie, ale chyba trochę zbyt banalne, jak na dzisiejsze czasy. Skoro w sklepach jest tyle ciekawych produktów w rozsądnych cenach, to aż się prosi, aby poeksperymentować w kuchni.

Pamiętacie stary dobry makaron z serem? Zwykłe kluski z dodatkiem twarogu, czasami okraszone podsmażoną cebulką i boczkiem? Bardzo proste i smaczne danie, ale chyba trochę zbyt banalne, jak na dzisiejsze czasy. Skoro w sklepach jest tyle ciekawych produktów w rozsądnych cenach, to aż się prosi, aby poeksperymentować w kuchni.

Obiecałam sobie, że w roku 2016 skupię się na przepisach, w których będę łączyła ze sobą różne smaki oraz intrygujące i pozornie niepasujące do siebie produkty. Mają to być jednocześnie dania łatwe i proste, ze składników dostępnych w większości sklepów. Dlatego gdy postawiono przede mną zadania przetestowania serów kozich Merci Chef! , to miałam przez chwilę dylemat. Nie mogłam się zdecydować na żaden przepis.

spaghetti z rukolą

Wtedy wpadłam na pomysł, że mogę przecież unowocześnić klasyczne danie, ale nadać mu nowoczesnego charakteru. Stąd pomysł na spaghetti z rukolą i kozim serem.

Składniki – porcja dla 3 osób:

  • 400 g makaronu spaghetti
  • 100 g świeżych liści rukoli
  • 130 g suszonych pomidorów w oliwie
  • 110 g ser kozi z pieprzem Merci Chef!
  • szczypta soli

makaron spaghetti z kozim serem

spaghetti z rukolą

Zobacz jak łatwo zrobić spaghetti z rukolą:

  1. Makaron ugotuj al’dente. Rukolę opłucz, osusz w wirówce do sałaty.
  2. Do kielicha blendera włóż rukolę (zostaw kilka listków do dekoracji) i 3/4 suszonych pomidorów.
  3. Przed miksowaniem posól oraz wlej 3-4 łyżki oliwy (ta z pomidorów). Miksuj, aż powstanie zwarta pasta. W razie potrzeby możesz dodać 2 łyżki letniej wody.
  4. Ugotowany makaron odcedź, ale nie przelewaj wodą. Dzięki temu pasta z rukoli lepiej się przyklei.
  5. Do makaronu dodaj zmiksowaną rukolę i wymieszaj.
  6. Wyłóż na talerze, dodaj po 2 pokrojone suszone pomidory i kilka listków rukoli.
  7. Całość potrawy należy jeszcze okrasić kawałkami sera koziego Merci Chef! z pieprzem.

Pasty wychodzi sporo, można ją spokojnie przechowywać do dwóch dni w lodówce.

To spaghetti zachwyciło mnie do tego stopnia, że z czystym sumieniem podałabym je gościom. Jest naprawdę łatwe w wykonaniu i niedrogie. Jestem pewna, że skusiłabym się na nie w ładnej restauracji, ale wtedy musiałoby swoje kosztować.

makaron spaghetti z kozim serem

Tekst powstał we współpracy z producentem serów Merci Chef!

Przepis na śledzie w sosie salsa

Śledzie bardzo lubię jeść, a szczególnie wersje w pomidorach. Jedną z moich ulubionych wersji są śledzie w sosie salsa z dodatkiem papryki i cebuli. Postanowiłam się nieco na nich oprzeć i dodać coś od siebie. Tak powstała moja wersja.
Śledzie w sosie salsa – dla mnie bomba. Inne niż sklepowe, chociaż tamte też lubię, mniej kwaśne i z większą ilością papryki.

Śledzie bardzo lubię jeść, a szczególnie wersje w pomidorach. Jedną z moich ulubionych wersji są śledzie w sosie salsa z dodatkiem papryki i cebuli. Najczęściej zadowalam się ich wersją sklepową, ale ostatnio próbuję odtworzyć ten smak. W sieci jest mnóstwo przepisów na śledzie w sosie pomidorowym. Postanowiłam się nieco na nich oprzeć i dodać coś od siebie. Tak powstała moja wersja.

Śledzie w sosie salsa – dla mnie bomba. Inne niż sklepowe, chociaż tamte też lubię, mniej kwaśne i z większą ilością papryki, a przede wszystkim – MOJE, domowe. :)

Śledzie z tego przepisu wyszły bardzo dobre, ale zaznaczam, że wszystko zależy od waszych upodobań i ile dodacie soli, cukru i octu. Dlatego celowo, nie podawałam sugerowanych ilości tych dodatków i umieściłam je na końcu listy składników (jako najważniejsze ingredients).

Składniki:

  • 4-5 filetów śledziowych typu Matjas
  • 250 ml sosu pomidorowego w kartoniku (passata pomidorowa)
  • 1 cebula
  • 1 mała czerwona papryka lub 0,5 dużej
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • olej do smażenia
  • pieprz
  • ocet (u mnie spirytusowy)
  • sól
  • cukier

Śledzie przełóż do miski, zalej wodą i odstaw na 2h. Czas odstawienie to też kwestia indywidualna. Nic się nie stanie, jak postoją przez noc w wodzie. Gdy się wymoczą, czyli sól z ryby przejdzie do wody, wyjmij je i zalej wodą z dodatkiem octu. Moja proporcja to 50 g octu dodane do 0,5 l wody. Pozostaw je tak jeszcze na jakiś czas. Odcedź ryby i pokój w paski 2-3 cm.

W tym czasie przygotuj sos. Cebulę obierz, pokrój na ćwiartki i poszatkuj na piórka. Paprykę umyj, wydrąż gniazdo i pokrój w kostkę. Na patelni rozgrzej olej, dodaj cebulę i podsmaż, aż zacznie robić się szklista, wtedy dodaj paprykę i jeszcze chwilę podsmażaj. Przełóż cebulę z papryką do rondla (albo używaj go od początku) i wlej sos pomidorowy, dodaj liść laurowy i ziele angielskie. Gotuj na małym ogniu 9 minut. Na końcu dodaj 2-3 łyżki octu (trzeba próbować, aby nie było zbyt kwaśne, bo to kwestia indywidualna), cukier do smaku i ewentualnie sól i pieprz.

Gdy sos ostygnie, wymieszaj go ze śledziami, wstaw do lodówki, aby całość się przegryzła. Najlepiej pozostawić je na noc.

śledzie w sosie salsa

Cała tajemnica tych śledzi polega na dwóch rzeczach:

  1. Odpowiednio przygotowane śledzie. To jak długo będą moczone i ile dodamy octu.
  2. Odpowiednie doprawienie sosu – czyli ile będzie w nim soli, cukru i octu. Te trzy składniki kreują smak sosu.

Wskazówka:

Dla leniwych, zamiast gotować sos i go doprawiać, wymoczone śledzie można wymieszać z dobrym ketchupem i pozostawić na 2 h w lodówce. Będą smaczniejsze, jeśli doda się do tego paprykę :)

Zapiekanka makaronowa z serem i kalafiorem

Jaki jest mój sposób na prosty i wygodny obiad? Otóż, jest to zapiekanka makaronowa z serem. Dlaczego? Bo nie wymaga długiego stania przy kuchni! Najcześciej przygotowuje ją w sobotę miedzy sprzątaniem, a innymi obowiązkami. Wszyscy w domu lubimy makaron i smak przypieczonego sera, a dodatki dodaję według sezonowości warzyw. Tym razem przygotowałam zapiekankę z makaronem, serem i młodym kalafiorem. Tak na prawdę możemy dodac do środka prawie każde warzywo. Naszym faworytem jest brokuł, ale często jemy z papryka i/lub kukurydza.

Jaki jest mój sposób na prosty i wygodny obiad? Otóż, jest to zapiekanka makaronowa z serem. Dlaczego? Bo nie wymaga długiego stania przy kuchni! Najcześciej przygotowuje ją w sobotę miedzy sprzątaniem, a innymi obowiązkami. Wszyscy w domu lubimy makaron i smak przypieczonego sera, a dodatki dodaję według sezonowości warzyw.

Tym razem przygotowałam zapiekankę z makaronem, serem i młodym kalafiorem. Tak na prawdę możemy dodać do środka prawie każde warzywo. Naszym faworytem jest brokuł, ale często jemy z papryką i/lub kukurydzą.

Wykonanie zapiekanki jest tak proste, że polecam ją początkującym kucharzom lub kulinarnym ignorantom. Chyba nie sposób popsuć zapiekanki makaronowej!

Składniki dla 4 osób:

  • 300 g makaronu świderki
  • 500 g kalafiora
  • 1 pomidor
  • pół fileta z kurczaka
  • 250 g sera żółtego (u mnie edamski)
  • 2 jajka
  • 200 g tłustej śmietany (18% lub 22%)
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól
  • pieprz
  • słodka papryka w proszku

zapiekanka makaronowa

Jak zrobić zapiekankę makaronową

  1. Makaron ugotuj w osolonej wodzie na pół twardo. Odcedź i ostudź.
  2. Kalafiora porozrywaj na małe różyczki. W garnku zagotuj wodę i wrzuć kalafiora. Po około 6 minutach odcedź.
  3. Śmietanę wymieszaj w kubku z jajkami, dodaj gałkę, sól, pieprz i paprykę.
  4. Kurczaka usmaż na patelni (wcześniej posyp solą i papryką). Pokrój w kostkę
  5. Pomidora pokrój w kostkę i razem z makaronem, kurczakiem i kalafiorem wymieszaj w dużej misce.
  6. Ser zetrzyj na tarce i ponad połowę dodaj do makaronu wraz z jajkami i śmietaną. Dokładnie wymieszaj.
  7. Formę do zapiekania posmaruj olejem i wyłóż makaron. Wierzch posyp serem.
  8. Piekarnik rozgrzej do 175º C. Wstaw zapiekankę.
  9. Piecz 20 minut, a na kolejne 10 minut włącz funkcję grill, aby ser się przyrumienił.

zapiekanka makaronowa

Roladki z indyka i bakłażana w sosie tzatziki

Postanowiłam, że dzisiaj na warsztat wezmę bakłażan. Zapewne część z Was zastanawia się co to za warzywo i z czym to się je. Dotychczas bakłażany przygotowywałam w postaci wydrążonych połówek (łódek) z nadzieniem. Tym razem chciałam podejść inaczej do tematu. Zdecydowałam, że zrobię roladki z bakłażana z indykiem.

Postanowiłam, że dzisiaj na warsztat wezmę bakłażan. Zapewne część z Was zastanawia się co to za warzywo i z czym to się je. Dotychczas bakłażany przygotowywałam w postaci wydrążonych połówek (łódek) z nadzieniem. Tym razem chciałam podejść inaczej do tematu. Zdecydowałam, że zrobię roladki z bakłażana z indykiem.

Bakłażan idealnie nadaje się do zwijania w ruloniki, ponieważ posolony puszcza sok i staje się miękki i soczysty. Dzięki temu mięso pieczone w rulonikach z bakłażana nie wysycha na wiór. Całość podawana w zestawie z orzeźwiającym i aromatycznym sosem tzatziki, to prawdziwa uczta dla oka i podniebienia.

Składniki roladek z indyka i bakłażana

  • 2 bakłażany
  • 800 g filetu z indyka
  • pomysł na kurczaka w rozmarynie Winiary
  • 1 czerwona papryka
  • papryka słodka
  • sól
  • oliwa z oliwek

Sos tzatziki:

  • 1 jogurt naturalne gęsty (mały)
  • 2 ogórki gruntowe
  • koperek
  • czosnek
  • sól
  • biały pieprz

pomysł na kurczaka w rozmarynie i ziołach

Oto jak zrobić roladki z indyka i bakłażana:

Fileta z indyka opłucz i włóż do woreczka „pomysłu na”. Wsyp przyprawę, obróć mięsem kilka razy, aby przyprawa dobrze przyległa i schowaj do lodówki na 1 godzinę lub dłużej. Rozgrzej piekarnik i zapiekaj mięso 50 minut w 180º C. Po upieczeniu mięso nieco ostudź i pokój nożem na plastry, a następnie na paski.

Wskazówka: jeśli masz mniej czasu na przygotowanie roladek, możesz mięso podsmażyć na oleju, a następnie krótko udusić.

pomysł na pieczony indyk woreczek

Paprykę opłucz, wydrąż gniazdko nasienne i pokrój w paski.

Bakłażana umyj i pokrój wzdłuż w plastry o grubości około 0,5 cm. Natrzyj solą z obu stron i odstaw na kwadrans lub dwa, aż puści sok. Opłucz plastry bakłażana i osusz papierowym ręcznikiem. Każdy plaster posyp słodką papryką i układaj po pasku indyka i papryki. Zwijaj od węższej części ku szerszej.

Roladki układaj obok siebie w wysmarowanej olejem formie. Roladki skrop oliwą z oliwek. Piekarnik rozgrzej i piecz 30 minut w 180º C. W tym czasie przygotuj sos.

bakłażan

roladki z indyka i bakłażana

Jak zrobić sos tzatziki

Ogórka zetrzyj na tarce o średnich oczkach. Dodaj do jogurtu, razem z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Przypraw solą i pieprzem. Wstaw do lodówki.

Przygotowanym sosem polej roladki.

Roladki z bakłażana z indykiem są bardzo soczyste i sycące. Sos podkreśla smak indyka, a całość smakuje po prostu wspaniale!

pieczony indyk

roladki z indyka i bakłażan

Pilaw z wieprzowiną i sosem tzatziki z Multicookera REDMOND | FILM

Czy smaczny obiad musi być skomplikowany? Ja uważam, że nie. Dlatego tak często gotuję dania jednogarnkowe i za każdym razem trochę zmieniam recepturę. W końcu o to chodzi w kuchni, żeby korzystać z wyobraźni i eksperymentować. Dlatego dzisiaj pokażę Ci jak zrobić pilaw z wieprzowiną i sosem tzatziki. Będzie to moja autorska wersja tego dania.

Cy smaczny obiad musi być skomplikowany? Ja uważam, że nie. Dlatego tak często gotuję dania jednogarnkowe i za każdym razem trochę zmieniam recepturę. W końcu o to chodzi w kuchni, żeby korzystać z wyobraźni i eksperymentować. Dlatego dzisiaj pokażę Ci jak zrobić pilaw z wieprzowiną i sosem tzatziki. Będzie to moja autorska wersja tego dania.

Pilaw to danie wywodzące się z Persji, później rozprzestrzeniło się na terenie Azji i Europy. W każdym kraju znane jest trochę w innej postaci. Zmieniają się składniki, ale zasada pozostaje ta sama. Do Polski też trafił i znamy go jako potrawkę z kurczaka z ryżem i marchewką. Kto by pomyślał, że ta prosta potrawa z dzieciństwa ma taki rodowód?

Podstawą dla mojego pilawu będzie mielona wieprzowina (w oryginale była baranina). Do tego dojdą warzywa oraz ryż. Wszystko razem uduszone w Multicookerze REDMOND RMC-M90E, który miałem okazję testować przez ostatnie trzy tygodnie.

Moje danie wzbogaciłem jeszcze o sos tzatziki. Świetnie komponuje się z pilawem, a do tego jest łatwy w przygotowaniu. Jak widzisz, lubię proste potrawy, a szczególnie te jednogarnkowe.

Pilaw – składniki

Mówiłem to już na filmie i napiszę o tym jeszcze raz: Nie musisz trzymać się sztywno podanych składników. To danie ma tę zaletę, że możesz dodawać do niego różne rodzaje mięs, warzyw oraz przypraw. Za każdym razem wyjdzie Ci trochę inne danie, ale przecież o to chodzi w kuchni. :)

  • mięso mielone wieprzowe 0,5 kg
  • ryż 400 g
  • czosnek 2 ząbki
  • marchew 2 szt.
  • pietruszka korzeń 2 szt.
  • papryka 1 szt.
  • natka pietruszki
  • olej do smażenia
  • woda 2,5 szklanki
  • kumin 1 łyżeczka
  • kolendra 1 łyżeczka
  • papryka słodka 1 łyżka
  • papryka chili 0,5 łyżeczki
  • kardamon 0,5 łyżeczki
  • sól 1,5 łyżeczki
  • pieprz czarny mielony 0,5 łyżeczki

Sos tzatziki – składniki

  • jogurt grecki 200 g
  • 1 ogórek
  • 1 ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz biały mielony

Przepis na pilaw? Proszę bardzo.

  1. Zaczynamy od usmażenia mięsa. Do misy multicookera wlej trochę oleju do smażenia i zamknij pokrywę. Ustaw program do smażenia, czyli FRY i poczekaj kilka minut, aż olej się rozgrzeje.
  2. Jeśli potrafisz szybko ogarnąć się z warzywami, to możesz się nimi zająć teraz. Jeśli nie, to zrób to po usmażeniu mięsa.
  3. Na tarce o grubych oczkach zetrzyj marchew oraz korzeń pietruszki.
  4. Paprykę pokrój na cienkie paski.
  5. Wieprzowina potrzebuje kilku minut na gorącym oleju, żeby była należycie usmażona. Pamiętaj o smażeniu przy otwartej pokrywie i mieszaniu mięsa od czasu do czasu.
  6. Po usmażeniu mięsa wsyp do misy multicookera ryż.
  7. Następnie dodaj startą marchew, pietruszkę oraz pokrojoną paprykę.
  8. To danie musi być przyprawione i to konkretnie. Na tym polega jego urok. Dodaj posiekaną natkę pietruszki, paprykę słodką oraz ostrą, kardamon, kolendrę i pozostałe przyprawy.
  9. Wlej do misy multicookera 2,5 szklanki wody. Całość zamieszaj i zamknij pokrywę.
  10. W multicookerze wybierz program PILAW i rozpocznij duszenie dania.

Jak zrobić sos tzatziki?

Przygotowanie sosu tzatziki jest banalnie proste. Wystarczy kilka składników, chwila czasu i sos będzie gotowy.

  1. Zacznij od dokładnego umycia ogórka, ponieważ trafi do sosu razem ze skórką.
  2. Ogórka zetrzyj na tarce o grubych oczkach, dodaj trochę soli, wymieszaj i odstaw na kilka minut. Ogórek musi puścić wodę, którą trzeba później odsączyć. Jeśli tego nie zrobisz, to sos będzie zdecydowanie za rzadki.
  3. Do jogurtu greckiego dodaj 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę oraz wcześniej startego ogórka.
  4. Czas na przyprawy. Dodaj odrobinę soli, trochę białego pieprzu i całość skrop niewielką ilością soku z cytryny.
  5. Wszystko razem wymieszaj i wstaw do lodówki na 30 minut. Składniki muszą się przegryźć, aby sos nabrał docelowego smaku.

pilaw z wieprzowiną tzatziki

Dwa słowa o multicookerze

Model multicookera, z którego korzystaliśmy tym razem (REDMOND RMC-M90E) trochę różni się od tego, który testowaliśmy tydzień temu (Multicooker Redmond RMC-280E). W zestawie znajdują się przydatne akcesoria: łyżka i szpatułka, tacka do gotowania na parze i koszyczek do smażenia w oleju, np. frytek. Można też do niego dokupić stalową misę do gotowania zup. Dla modelu RMC-280E takiej misy jeszcze nie ma w sprzedaży.

Ten model ma 45 różnych programów (17 automatycznych, 28 z ustawieniami konfigurowanymi ręcznie). To trochę mniej niż model testowany poprzednio. Mimo to udało nam się zrobić na próbę wszystkie te same potrawy, które przygotowaliśmy w modelu RMC-280E.

Niestety model RMC-M90E sprawia wrażenie, że jest tańszą i słabszą wersją w porównaniu z modelem RMC-280E. Nie jest tak solidny i masywny jak jego brat z poprzedniego testu. Chociaż pod względem możliwości obydwa multicookery są prawie identyczne, to ja bym wybrał model RMC-280E. Jest masywniejszy, stabilniejszy i lepiej wygląda.

Testowany dzisiaj model ma jednak jedną przewagę nad modelem RMC-280E. Misa tego multicookera posiada wbudowane rączki, które pozwalają na jej wyjęcie z urządzenia od razu po skończeniu gotowania. W modelu RMC-280E trzeba było poczekać, aż misa wystygnie. To szczegół, ale zauważyłem, że wpływa pozytywnie na komfort użytkowania.

Dzisiaj pokazałem, jak zrobić pilaw z wykorzystaniem multicookera. Klasyczne danie jednogarnkowe. Proste w przygotowaniu, ale smaczne i sycące. Jak Twoim zdaniem można zmienić ten przepis, aby to danie było jeszcze lepsze?

pilaw z wieprzowiną tzatziki

pilaw z wieprzowiną tzatziki

Wpis powstał przy współpracy z firmą Redmond Sp. z o.o. Marka nie miała żadnego wpływu na opinie zawarte w powyższym tekście i filmie. Zachowuję pełną niezależność w sposobie przedstawienia tematu.

Bitwa na śledzie. Tak smakuje zwycięstwo!

Kwaśna sprawa z tymi śledziami, bo z tego co wiem, nie każdy je akceptuje. Widać to na imprezach. Potencjalni konsumenci na sam ich widok się krzywią, a i sami gospodarze takowych nawet nie podają, bo „kto to będzie jadł?!”. Tak się składa, że my z Jackiem dobrym śledziem nie pogardzimy. Szczególnie gdy śledź ma smak zwycięstwa. A ten opisywany dzisiaj przeze mnie do takich się właśnie zalicza.

Kwaśna sprawa z tymi śledziami, bo z tego co wiem, nie każdy je akceptuje. Widać to na imprezach. Potencjalni konsumenci na sam ich widok się krzywią, a i sami gospodarze takowych nawet nie podają, bo „kto to będzie jadł?!”. Tak się składa, że my z Jackiem dobrym śledziem nie pogardzimy. Szczególnie gdy śledź ma smak zwycięstwa. A ten opisywany dzisiaj przeze mnie do takich się właśnie zalicza.

W świątecznym klimacie i całej góry smażonych ryb, duszonych mięs, maku, pierogów i ciast, nie było miejsca na nasze śledziki. Z tej okazji w miniony weekend urządziliśmy sobie ZAWODY NA NAJLEPSZEGO ŚLEDZIA! Co prawda w konkurencji udział wzięliśmy tylko my dwoje, ale nie obyło się bez docinek i wzajemnego poniżania kuchennych wypocin. ;) Jak się możecie domyślić, mój śledzik okazał się bezkonkurencyjny, dlatego właśnie teraz prezentuję mój autorski przepis. Sorry Jacek, ale musisz przełknąć gorycz porażki (not first time, not last time).

Konkurencja w małżeństwie?

Pewnie zastanawiasz się, dlaczego zgodne małżeństwo ma walczyć o śledzia? Pomysł wziął się stąd, że ja lubię rybę zakrapianą w occie, a Jacek mega słoną wersję z dodatkiem oleju. Dwa rożne pomysły, dwa różne smaki, a na starcie ta sama ilość słonych matjasów. Musiało wyjść z tego coś ciekawego i postanowiliśmy udowodnić sobie, kto jest w te klocki lepszy. Konkurencja przypominała „Piekielną kuchnię Gordona Ramsay’a” przy wyłączonych kamerach. Finał był taki, że nikt nie oddał fartucha, a oboje walczyliśmy dzielnie do końca! Moja relacja, jako dowód zwycięstwa, mówi sama za siebie! Przypuszczam, że Jacka raport z zawodów nie ma szans na ukazanie się na blogu. Pewnie teraz popłakuje gdzieś w kąciku. Czy nie mam racji?

Dlaczego warto przygotować „te” śledzie?

Są dwa powody, dla których te śledzie tak bardzo mi smakują. Pierwszy to taki, że lubię ocet, a wypłukane z soli śledzie są pyszne! Przyczyna numer dwa, to jeden ze składników sałatki czyli …jabłko! Dodatek posiekanego jabłka genialnie przełamuję kwaśność octu i lekką słoność śledzi. Do tego sprawia, że sałatka jest bardzo soczysta i lekko słodkawa. Tak przygotowane śledzie smakują wprost obłędnie.

Sałatka ze śledzi w occie:

  • 400 g solonych matjasów
  • 1 papryka czerwona
  • 1 cebula
  • pół słoika marynowanych pieczarek
  • pół dużego jabłka
  • koperek
  • ocet
  • woda
  • pieprz
  • olej lniany (lub inny)
  • szczypiorek (niekoniecznie)

śledzie z octem

Przygotowanie – krok po kroku

1. Solone śledzie opłucz pod bieżącą wodą i namocz w misce. Mniej więcej po godzinie zmień wodę i tak 2-3 razy, aż się wymoczą, a sól przestanie dominować.

2. Z wody i octu przygotuj zalewę. Jeśli lubisz bardziej octowe śledzie wymieszaj 2 szklanki wody z 1 szklanką octu i zalej wymoczone śledzie. Słabsza zalewa to np. 3 szkl. wody + 1 szkl. octu. Śledzie zalej przygotowaną zalewą i odstaw na 1h do lodówki. Gdy śledzie nabiorą „octowej” mocy, odcedź je.

3. Paprykę umyj i pokrój w kostkę. Podobnie jabłko: umyj, obierz i pokrój w kosteczkę. Pamiętaj o wydrążeniu gniazdek nasiennych :)

4. Cebulę pokrój w małą kostkę, a pieczarki przekrój na ćwiartki.

5. Wszystkie składniki czyli: śledzie, paprykę, jabłko, pieczarki i cebulę wymieszaj w misce. Polej olejem, dopraw pieprzem. Na końcu dodaj koperek i szczypiorek.

Możesz jeść od razu, ale jeszcze lepiej smakują po 1 godzinie. Sałatkę śledziową przechowuj w lodówce.

Tak się robi ZWYCIĘSKIE śledzie! A jeśli chcesz, aby Jacek podał przepis na swoje PRZEGRANE, tłuste i przesolone śledzie, to daj znać w komentarzu. ;)

Obiad błyskawiczny: sos serowy z makaronem i boczkiem

Często mam mało czasu na przygotowanie obiadu. Najszybciej chyba można przygotować makaron, bo czas jaki potrzebujemy na przygotowanie sosu to mniej więcej tyle ile gotują się kluski. Tym razem nie zależało mi aż tak na szybkości przygotowania dania, ale właśnie reklama telewizyjna uwiodła moje kubki smakowe i nabrałam ogromnej ochoty na sos serowy.

Często mam mało czasu na przygotowanie obiadu. Najszybciej chyba można przygotować makaron, bo czas jaki potrzebujemy na przygotowanie sosu to mniej więcej tyle ile gotują się kluski. Tym razem nie zależało mi aż tak na szybkości przygotowania dania, ale właśnie reklama telewizyjna uwiodła moje kubki smakowe i nabrałam ogromnej ochoty na sos serowy. Rzadko robię taką wersję, bardziej pasują mi sosy pomidorowe lub „własne”, ale tym razem dałam się uwieźć. Sos wyszedł kremowy i aksamitny. Dodatek boczku i cebuli dopełnił smak.

Składniki:

  • makaron
  • 80 g sera (u mnie pół na pół: edamski i pecorino)
  • 200 ml śmietany 18%
  • 1 cebula
  • 70 g boczku wędzonego

Makaron ugotować al’dente. W tym czasie przyrządzić sos.

Boczek kupuję już w plastrach, a następnie kroję go na paseczki. Na rozgrzaną patelnie wrzucam boczek i smażę, aż będzie rumiany i wytopi się z niego tłuszcz. Cebulę kroję w kostkę i smażę razem z boczkiem, aż będzie szklista. Śmietanę mieszam z łyżką wody i wlewam na patelnie. Dodaję starte sery. Mieszam powoli i na małym gazie. Sosu już nie solę, ale dodaję szczyptę pieprzu. Gdy sos będzie miał jednolitą konsystencję i zacznie się gotować, można wyłączyć gaz i polać makaron.

sos serowy z makaronem

Danie można posypać natką pietruszki, u mnie sprawdził się szczypiorek.

sos serowy z makaronem

Często robicie takie szybkie obiady?