Prosta zupa szczawiowa – przepis na pyszną zupę z jajkiem

zupa szczawiowa

prosta zupa szczawiowa z jajkiem

Zupa szczawiowa to jeden z tych smaków, który kojarzy mi się z wiosną i domowym ogrodem. Siaję szczaw regularnie i czekam, aż pierwsze liście będą gotowe do zbioru – to sygnał, że można wreszcie ugotować tę kwaśną, kremową zupę. Lubię wszystko co kwaśne, a zupa szczawiowa należy właśnie do takich. Jest prosta, szybka i ma w sobie coś z kuchni mojej babci.

Kilka słów o szczawiu

Szczaw (Rumex acetosa) to roślina wieloletnia, którą posiadłam z nasion i wróciła do mojego ogrodu przez kilka kolejnych sezonów. Jest kwaśna w smaku dzięki zawartości kwasu szczawiowego, co sprawia, że zupa ma charakterystyczny, wyrazisty smak.

Ważna informacja: szczaw zawiera szczawian potasu, który wiążąc się z wapniem w organizmie, tworzy nierozpuszczalny szczawian wapnia. Z tego powodu zupa szczawiowa nie jest wskazana dla osób z kamicą nerkową, artretyzmem i reumatyzmem. Dla zdrowych osób to jednak pyszny i zdrowy wiosenny przysmak bogaty w witaminę C, żelazo i kwas foliowy.

Nie masz własnego ogródka? Szczaw kupię w warzywniakach wczesną wiosną i latem, a przez resztę roku można użyć szczawiu ze słoika dostępnego w supermarketach.

Składniki zupy szczawiowej

  • 2 litry bulionu (drobiowego lub warzywnego)
  • 1 marchewka
  • 2 ziemniaki
  • garść liści szczawiu (ok. 100-150 g świeżego lub szczaw ze słoika)
  • 1 łyżka masła
  • ½ kubka gęstej śmietany (18% lub 30%)
  • 3-4 ziarna ziela angielskiego
  • sól i pieprz do smaku
  • jajka ugotowane na twardo – 1 sztuka na porcję

Czas przygotowania: 30 minut
Porcje: 4 osoby

Przepis na zupę szczawiową – krok po kroku

Krok 1: Gotowanie warzyw

Marchewkę i ziemniaki obrałam, umyłam i pokroiłam w kostkę lub plastry. Wrzuciłam do gotującego się bulionu razem z zielem angielskim. Gotowałam do miękkości – ok. 15-20 minut. To ważny krok: warzywa MUSZĄ być ugotowane przed dodaniem szczawiu. W kwaśnym środowisku zupy ziemniaki i marchewka twardnieją i nie dogotują się nawet po długim gotowaniu.

Krok 2: Przygotowanie szczawiu

Świeży szczaw dokładnie umyłam i osuszyłam. Usunęłam grubsze łodyżki – do zupy idą tylko liście. Jest kilka sposobów przygotowania szczawiu:

  • Moja metoda: szczaw usmażyłam na maśle na patelni przez 2 minuty, aż zwiędł i zmienił kolor. Przeniosłam go do blendera, dodałam kilka łyżek gorącej zupy i zmiksowałam na gładki mus. Taki mus dodaję do garnka – daje piękny, głęboki zielony kolor i kremową konsystencję.
  • Wersja prosta: drobno posiekaj szczaw i wrzuć bezpośrednio do gotującej zupy na 2-3 minuty.
  • Ze słoika: szczaw ze słoika dodaj wprost do zupy – jest już wcześniej blanszowany.

Krok 3: Zaprawianie śmietaną

Śmietanę wymieszałam w kubku z 3-4 łyżkami gorącej zupy. Ten krok nazywa się hartowaniem i zapobiega zwarzeniu – jeśli wlejesz zimną śmietanę bezpośrednio do wrzątku, zsiądzie się i w zupie pojawią się białe kłaczki. Zahartowaną śmietanę wlałam do garnka, wymieszałam i już nie gotowałam – tylko podgrzałam. Doprawiłam solą i pieprzem.

Krok 4: Podanie

Zupę szczawiową podaję tradycyjnie – z ugotowanym jajkiem na twardo, pokrojonym w ćwiartki lub plastry. Jajko wkładam do talerza i nalewam zupę dookoła. Dodatkowa łyżeczka śmietany do talerza podkreśla kremowy smak.

Wskazówki i warianty

Na bazie jakiego bulionu?

Najczęściej używam lekkiego bulionu drobiowego z ugotowanego wcześniej kurczaka. Wersja warzywna jest równie smaczna i nadaje się dla wegetarian. Bulion może być gotowy ze słoiczka, ale domowy smakuje oczywiście najlepiej. Zupę szczawiową można też ugotować na rosole – wtedy jest bardziej treściwa.

Jeśli gotujesz rosół, nie wyrzucaj mięsa – sprawdź mój przepis na sałatkę z mięsa z rosołu z kurczakiem. Zero-waste gotowanie na najwyższym poziomie.

Zupa szczawiowa a inne wiosenne zupy

Wiosna to czas lekkich, zielonych zup. Obok zupy szczawiowej polecam:

Jak wzmocnić smak zupy szczawiowej?

  • Dodaj łyżkę masła tuż przed podaniem – nadaje połysk i głębię smaku
  • Kilka kropel soku z cytryny wzmocni kwaśność, jeśli szczaw był mało intensywny
  • Szczypta cukru złagodzi zbyt intensywną kwaśność
  • Świeży koperek lub szczypiorek jako posypka dodają świeżości

Jak uprawiać szczaw w ogródku?

Szczaw jest jedną z najprostszych roślin do uprawy – polecam go każdemu, kto ma choćby mały ogródek lub skrzynkę na balkonie. Sieje się go wprost do gruntu wiosną lub latem, wschodzi szybko i wraca co rok bez dosiewania. Zbiera się liście regularnie, co stymuluje rośliny do wytwarzania nowych. Przed kwitnieniem warto usunąć pędy kwiatostanowe – dzięki temu liście pozostają miękkie i kwaśne przez cały sezon.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

5 komentarzy

  1. my cat cooks

    zapomniałam kompletnie o zupie szczawiowej a bardzo ją lubię, dziękuję za przypomnienie

    1. jakpomasle

      Cieszę się, że przypomniałam:) Też lubię tą zupę, ale zdecydowanie za rzadko ją robię, a jest taka pyszna:)
      Pozdrawiam

      1. treed

        A ja szczaw (dużo, dużo – jak najwięcej) obieram z łodyżek – ciężka robota.
        Siekam listki najdrobniej jak się da.
        Zalewam szczaw malutką ilością zimnej wody (naprawdę małą) i powolutku gotuję. jak uznam, że szczaw puścił soki, „konserwuję” kolor łyżką octu.
        A gotowy bulion (ze startymi warzywami) mieszam z gotowym szczawiem.
        Dbam, by oba płyny były jednakowo gorące.
        Doprawiam, dolewam śmietany i już….
        Sam wymyśliłem, bo ja kombinator kuchenny jestem.
        Jajko – oczywiście, ale nigdy nie mogę podjąć decyzji: czy do tego ziemniak/ ryż czy i jedno i drugie. Ważne by szczawiowa była szczawiową – gęsta od szczawiu. Bo raz w roku jest wiosna. mniam. lecę do kuchni.

      2. treed

        A ja szczaw (dużo, dużo – jak najwięcej) obieram z łodyżek – ciężka robota.
        Siekam listki najdrobniej jak się da.
        Zalewam szczaw malutką ilością zimnej wody (naprawdę małą) i powolutku gotuję. jak uznam, że szczaw puścił soki, „konserwuję” kolor łyżką octu.
        A gotowy bulion (ze startymi warzywami) mieszam z gotowym szczawiem.
        Dbam, by oba płyny były jednakowo gorące.
        Doprawiam, dolewam śmietany i już….
        Sam wymyśliłem, bo ja kombinator kuchenny jestem.
        Jajko – oczywiście, ale nigdy nie mogę podjąć decyzji: czy do tego ziemniak/ ryż czy i jedno i drugie. Ważne by szczawiowa była szczawiową – gęsta od szczawiu. Bo raz w roku jest wiosna. mniam. lecę do kuchni.

        1. jakpomasle

          Ja też lubię eksperymenty. Tak powstają najsmaczniejsze potrawy. Do szczawiowej daję ziemniaki, o ryży nie pomyślałam, ale do jajka jakoś mi nie pasuje. Mojemu mężowi może by smakowało, bo on nie jest smakoszem jajek w zupie.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.