Papryka faszerowana

papryka nadziewana

Koniec lata to w mojej kuchni czas papryki: na straganach leży jej tyle, że aż prosi się o danie, w którym gra główną rolę. Pod koniec września 2012 roku skusiłam się na paprykę faszerowaną mięsem i ryżem, pieczoną w piekarniku.

Papryka zamiast liści kapusty

Taka papryka bardzo przypomina mi gołąbki, tylko zamiast kapusty mamy kielichy papryki i dużo mniej pracy. Nie trzeba sparzać liści ani zawijać farszu, wystarczy przekroić strąki i nałożyć nadzienie łyżką. Farsz przygotowałam z mięsa mielonego i ryżu gotowanego na sypko, a do dania wzięłam dwa rodzaje papryki: zieloną „zwykłą” oraz pomidorową, mięsistą i słodszą. Przepis trafił wtedy do blogowej akcji „Paprykujemy”, w której zbierano przepisy z papryką w roli głównej. Z 8 dużych strąków wychodzi 16 połówek, czyli blacha jedzenia dla całej rodziny. Jeśli lubisz klasyczną wersję z kapustą, a nie masz czasu na zawijanie, zajrzyj do przepisu na gołąbki bez zawijania – smak jest bardzo podobny.

Co idzie do farszu i do naczynia

  • 8 dużych papryk (zielonych i pomidorowych)
  • 700 g mięsa mielonego
  • 1 duża cebula (ok. 150-200 g)
  • 2 woreczki ryżu (2 x 100 g, czyli 200 g suchego ryżu)
  • 2 pomidory (ok. 300 g)
  • 1-2 łyżki oliwy (10-20 ml) do smażenia cebuli
  • sól i pieprz
  • sos pomidorowy do polania

Proporcja jest prosta do zapamiętania: na 700 g mięsa przypada 200 g suchego ryżu, który po ugotowaniu waży mniej więcej 2,5-3 razy więcej. Farsz wychodzi przez to zwarty, ale nie ciężki. Licząc 2-3 połówki na osobę, z tej ilości najesz 5-8 osób. Pomidory idą tu w plastrach jako „korki” i przykrywka, więc wybierz takie, które dają się kroić na plastry grubości ok. 1 cm.

Farsz, nadziewanie i pieczenie w 180°C

Ryż: ugotuj go na sypko według czasu z opakowania (zwykle 15-20 minut), odcedź i ostudź. Gorący ryż ścina mięso od środka i farsz robi się grudkowaty, dlatego daję mu kilkanaście minut na talerzu.

Cebula: posiekaj drobno i zeszklij na oliwie ze szczyptą soli, 4-5 minut na średnim ogniu. Ma zmięknąć, a nie się przypalić.

Papryka: umyj, przekrój każdą na pół wzdłuż i wydrąż gniazda nasienne razem z białymi błonkami.

Farsz: wymieszaj ostudzony ryż z surowym mięsem i cebulką, posól i popieprz do smaku. Mieszam ręką przez 1-2 minuty, aż masa się połączy.

faszerowana papryka przed pieczeniem
Połówki papryki nadziane farszem z mięsa i ryżu, przykryte plastrami pomidora.

Zdjęcia zostawiłam te z pierwszej wersji z września 2012 roku. Doszły do nich gramatury ryżu i cebuli w gramach, przeliczenie na liczbę osób i rozpisany czas pieczenia, a proporcje farszu są dokładnie te same co wtedy.

Nadziewanie: nakładaj farsz do połówek papryki aż po brzegi. Jeśli w którejś połówce została dziurka po ogonku, uszczelnij ją od spodu plastrem pomidora, a na wierzch każdej papryki połóż kolejny plaster.

Pieczenie: ułóż papryki ciasno w naczyniu żaroodpornym i piecz ok. 40 minut na środkowym poziomie w 180°C. Mięso jest gotowe, gdy farsz w najgrubszym miejscu nie jest już różowy, a skórka papryki lekko się marszczy.

Sos, podanie i przechowywanie

Po upieczeniu polewam papryki sosem pomidorowym. Pasuje każdy gęsty, lekko słodki sos, a najszybszy jest ten sam, którego używam do gołąbków: sos pomidorowy do gołąbków robi się w 20 minut i starcza na całe naczynie. Na 16 połówek wystarczy ok. 400-500 ml sosu. Do papryki podaję pieczywo albo ziemniaki, choć z ryżem w środku danie jest sycące samo w sobie.

papryka faszerowana mięsem i ryżem po upieczeniu
Upieczona papryka faszerowana, gotowa do polania sosem.

Upieczone połówki przechowuję w lodówce w zamkniętym pojemniku do 2-3 dni. Odgrzewam je w piekarniku w 160-170°C przez 15-20 minut, przykryte folią, żeby farsz nie wysechł. Ryż w farszu trzeba po upieczeniu szybko schłodzić, zasady są takie same jak przy zwykłym odgrzewaniu ryżu: do lodówki najpóźniej w ciągu godziny i odgrzewać tylko raz.

Papryki faszerowane dobrze znoszą też mrożenie: surowe, nadziane połówki układam na tacy, mrożę 2-3 godziny, a potem przekładam do woreczka. Piekę je bez rozmrażania, wydłużając czas o 15-20 minut i przykrywając naczynie folią na pierwszą połowę pieczenia.

4.8/5 – (30 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Technolog żywności (mgr inż., Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i audytor wewnętrzny ISO 22000. Od 2011 roku prowadzę blog Jak Po Maśle: analizuję składy produktów i dzielę się sprawdzonymi przepisami. Pracowałam w laboratoriach i zakładach przemysłu spożywczego, dziś uczę przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.