Barszcz ukraiński i pęto kiełbasy

barszcz ukraiński z kiełbasą

 

Pod jaką postacią najczęściej jecie czerwone buraki? Ja uwielbiam czysty barszcz oraz tarte buraczki do obiadu, ale dziś zrobiłam barszcz ukraiński. Kiedyś taką zupę robiła moja babcia. Jest bardzo sycącą bo zawiera dużo warzyw, nie wspomnę już o właściwościach antyrakowych buraków. To chyba najbardziej zdrowe warzywo, zwłaszcza młode buraczki.

Jest wiele wersji tej smacznej zupy. Moja wersja barszczu ukraińskiego zawiera fasolę, kiełbasę i odrobinę śmietany. Celowo nie pisałam ilości warzyw, bo tak naprawdę wszystko zależy od was.

Składniki:

pęto kiełbasy
bulion z mięsa
buraki ćwikłowe
ziemniaki
fasola
marchewka
kapusta włoska
korzeń i natka pietruszki
cebula
ziele angielskie, liść laurowy
2 łyżka mąki pszennej
2 łyżki octu
1 łyżka śmietany
papryka w proszku
przecier pomidorowy
sól, pieprz

Fasolę należy umyć, zalać wrzątkiem, przykryć na 2 godziny.  Buraki kroję się w kostkę, a część ścieram na tarce, marchewkę i pietruszkę w plasterki i gotuję z bulionem i fasolą do miękkości (dodać ziele angielskie i liść laurowy). Pęto kiełbasy pokroić w półplasterki i smażyć na rumiano, dodać do barszczu, a na pozostałym tłuszczu usmażyć cebulę i też dodać do garnka z zupą. Chwilę gotować i dodać ocet, przecier pomidorowy, pokrojone w słupki ziemniaki, poszatkowaną kapustę.

Dodać przyprawy: paprykę w proszku i pieprz. Wymieszać mąkę ze śmietaną, dodać 1-2 łyżki zupy i rozetrzeć aby nie było grudek. Jeśli takowe się pojawią, przelać przez małe sitko do innego naczynia i wlać do zupy. Mieszać do momentu zagotowania. Posolić do smaku, gotową zupę podawać z natką pietruszki.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

5 komentarzy

  1. jakpomasle

    Octu odrobinę dałam. Zdjęcie robione „na gorąco” czyli zaraz po przygotowaniu. Nie wiem czy u Ciebie tak jest, ale zauważyłam, że barszcz jest lepszy jak swoje odstoi (kilka godzin, albo do rana). Nabiera wtedy mocnego, ciemnego koloru i znika karminowy odcień.

  2. Kulawa_mysz

    Żeby barszcz ukraiński miał ładny kolor buraczany trzeba go odrobinę zakwasić, no pół łyżki octu lub soku z cytryny i przede wszystkim kiedy odgrzewamy nie dopuścić do gwałtownego gotowania, wtedy robi się bury jak ten na zdjęciu. Pozdrawiam Kulawa_mysz@wp.pl

    1. jakpomasle

       Octu odrobinę dałam. Zdjęcie robione „na gorąco” czyli zaraz po
      przygotowaniu. Nie wiem czy u Ciebie tak jest, ale zauważyłam, że
      barszcz jest lepszy jak swoje odstoi (kilka godzin, albo do rana).
      Nabiera wtedy mocnego, ciemnego koloru i znika karminowy odcień.

      1. Natalia

        a ja barszczu ukraińskiego nie lubię :P lubię taki barszcz jak na Wigilię mocno doprawiony ostry w smaku :) albo taki jaki mama robiła jak byłam mała – osobno zupa osobno ziemniaki :) kazdy sobie wkładał ile ziemniaków chciał, podziabał widelcem i zalał zupą :) inne wersje mi nie smakują.

        1. jakpomasle

          Mój ulubiony to też ten wigilijny, ale często gotuję taki „z dodatkami”.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.