Barszcz ukraiński z kiełbasą to dla mnie smak dzieciństwa i długich niedzielnych obiadów u babci. Pamiętam, jak zimą stawała przy kuchence w wełnianym swetrze, mieszała w wielkim garnku rubinowej zupy i powtarzała, że prawdziwy barszcz musi się zagęścić śmietaną i zarumienić rumianą kiełbasą. Dziś pokażę Ci, jak zrobić barszcz ukraiński z kiełbasą – sycącą, kolorową zupę z buraków, fasoli, kapusty włoskiej i ziemniaków. To jedna z tych potraw, które smakują jeszcze lepiej następnego dnia. Przepis przekazuję w wersji mojej babci, lekko zmodyfikowanej przez lata własnych eksperymentów.
Spis treści:
- Czym jest barszcz ukraiński i skąd pochodzi?
- Składniki na barszcz ukraiński z kiełbasą (6-8 porcji)
- Jak przygotować barszcz ukraiński z kiełbasą krok po kroku
- Porady Kasi – jak zrobić idealny barszcz ukraiński
- Warianty przepisu – różne wersje barszczu ukraińskiego
- Z czym podawać barszcz ukraiński?
- Jak przechowywać barszcz ukraiński i ile wytrzymuje?
- Czy barszcz ukraiński jest zdrowy?
- Najczęstsze błędy przy gotowaniu barszczu ukraińskiego
- Historia barszczu ukraińskiego – skąd się wziął?
- Inne zupy z buraków warte wypróbowania
Czym jest barszcz ukraiński i skąd pochodzi?
Barszcz ukraiński to klasyczna zupa kuchni słowiańskiej, popularna nie tylko na Ukrainie, ale i w Polsce, Rosji, Białorusi czy Mołdawii. W przeciwieństwie do klarownego barszczu czerwonego czystego, który podajemy z uszkami na Wigilię, barszcz ukraiński jest gęsty, sycący i stanowi kompletny obiad. Zawiera buraki, kapustę, ziemniaki, fasolę, marchew i cebulę, a często również mięso lub kiełbasę.
Każda rodzina ma swoją wersję. Moja babcia zawsze dodawała pęto domowej wiejskiej kiełbasy – stąd oryginalny tytuł tego przepisu brzmiał „Barszcz ukraiński i pęto kiełbasy”. Pęto to po prostu długi odcinek kiełbasy o wadze około 300-500 g, taki jaki kupujesz w rolce u rzeźnika. Niektórzy używają też wędzonki, boczku albo żeberek – każda wersja ma swój urok. Jeśli szukasz innych pomysłów na zupy z buraków, sprawdź też mój przepis na botwinkę po polsku.
Składniki na barszcz ukraiński z kiełbasą (6-8 porcji)
Ten przepis jest bardzo elastyczny – ilości warzyw możesz swobodnie modyfikować. Ja podaję sprawdzone proporcje na większy garnek, bo barszcz z dnia na dzień smakuje coraz lepiej. Zrób większą porcję, a masz obiad na 3 dni.
- 400-500 g pęta kiełbasy wiejskiej lub podwawelskiej
- 2 litry bulionu mięsnego (lub warzywnego)
- 4 średnie buraki ćwikłowe (około 600 g)
- 3 średnie ziemniaki
- 1 szklanka suchej fasoli (lub puszka gotowej białej fasoli)
- 1 duża marchew
- pół główki kapusty włoskiej (około 300 g)
- 1 korzeń pietruszki + garść natki
- 1 duża cebula
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki octu (lub soku z cytryny)
- 3 łyżki śmietany 18%
- 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
- 2 łyżki przecieru pomidorowego
- sól, świeżo mielony pieprz
- opcjonalnie: 1 ząbek czosnku, szczypta cukru
Jak przygotować barszcz ukraiński z kiełbasą krok po kroku
Przygotowanie zajmuje około 1,5 godziny, ale większość czasu to pasywne gotowanie. Wieczorem wcześniej namocz fasolę – to najważniejszy krok przygotowawczy.
- Namoczenie fasoli – wieczorem umyj fasolę i zalej wrzątkiem na 2-4 godziny lub najlepiej na całą noc. Następnego dnia odlej wodę.
- Gotowanie bazy – zagotuj bulion w dużym garnku. Dodaj namoczoną fasolę, obrane i pokrojone w kostkę buraki (część zetrzyj na tarce o grubych oczkach – to da intensywniejszy kolor). Wrzuć marchew pokrojoną w plasterki, pietruszkę w słupki, ziele angielskie i liście laurowe. Gotuj 30-40 minut, aż fasola będzie miękka.
- Przygotowanie kiełbasy – pokrój pęto kiełbasy w półplasterki (grubości około 5 mm). Na suchej patelni smaż ją na rumiany kolor, około 5-7 minut, mieszając od czasu do czasu. Wyjmij kiełbasę i odłóż, a na wytopionym tłuszczu podsmaż pokrojoną w kostkę cebulę na złoty kolor.
- Dodanie kiełbasy i cebuli – przełóż obsmażoną kiełbasę i cebulę do garnka z zupą. Dodaj 2 łyżki przecieru pomidorowego i ocet (albo sok z cytryny – to podkreśli kolor buraków).
- Dodanie ziemniaków i kapusty – wrzuć pokrojone w słupki ziemniaki i poszatkowaną kapustę włoską. Gotuj 15 minut, aż ziemniaki będą miękkie.
- Doprawienie – dodaj paprykę w proszku, sól i pieprz. Spróbuj – jeśli trzeba, dołóż szczyptę cukru, żeby zrównoważyć kwaśność octu.
- Zagęszczenie śmietaną – w kubeczku wymieszaj mąkę ze śmietaną. Dodaj 2-3 łyżki gorącej zupy i rozetrzyj na gładką masę. Jeśli pojawią się grudki, przelej przez sitko. Wlej masę do zupy i mieszaj do zagotowania.
- Podanie – gotową zupę posyp świeżo siekaną natką pietruszki. Podawaj z chlebem razowym lub pajdą ze smalcem. Smakuje też z kleksem dodatkowej śmietany.
Porady Kasi – jak zrobić idealny barszcz ukraiński
Przez lata wypracowałam kilka trików, które robią różnicę między dobrym a genialnym barszczem. Pierwsza zasada: część buraków zetrzyj, część pokrój w kostkę. Starte buraki oddadzą intensywny kolor bulionowi, a te w kostce zachowają strukturę i będą wyglądać apetycznie w talerzu.
Drugi trik: ocet lub sok z cytryny to nie dodatek, to konieczność. Kwaśne środowisko „zatrzymuje” rubinowy kolor buraków. Bez tego zupa wyjdzie brązowa i mętna. Dodaję go razem z warzywami, około 10 minut przed końcem gotowania – wtedy smak się rozłoży.
Trzecia porada: kiełbasę zawsze obsmażaj na patelni, nie wrzucaj surowej. Karmelizacja sprawia, że uwalnia się tłuszcz i aromat, które potem wzbogacają całą zupę. Nieźle sprawdza się też kiełbasa podwawelska lub śląska – byle była dobrej jakości z przewagą mięsa.
Czwarta rada: śmietanę ze mąką rozpuszczaj przed wlaniem do zupy. Nigdy nie wlewaj śmietany bezpośrednio – zwarzy się. Wymieszaj ją z mąką i odrobiną gorącej zupy, potem stopniowo dolewaj do garnka, cały czas mieszając. To technika, której używa się też w zupie ogórkowej po rusku ze szpinakiem.
Piąty sekret: barszcz smakuje najlepiej następnego dnia. Moja babcia zawsze gotowała go z wyprzedzeniem. Noc w lodówce sprawia, że smaki się przegryzają, zupa zyskuje głębię, a kolor staje się jeszcze bardziej nasycony.
Warianty przepisu – różne wersje barszczu ukraińskiego
W każdym polskim i ukraińskim domu robi się barszcz ukraiński trochę inaczej. Oto trzy moje ulubione wariacje barszczu ukraińskiego z kiełbasą.
Wersja z wędzonką i żeberkami
Zamiast kiełbasy użyj 500 g wędzonych żeberek. Ugotuj je razem z fasolą, żeby oddały smak bulionowi, a pod koniec obierz mięso i wrzuć kawałki do zupy. Smak będzie bardziej dymny i głęboki, idealny na zimowe wieczory.
Barszcz ukraiński wegetariański
Jeśli gotujesz dla wegetarian, pomiń kiełbasę i mięso, a zamiast nich dodaj więcej fasoli (2 szklanki) i 200 g pieczarek pokrojonych w plasterki. Fasola i grzyby zapewnią satysfakcjonującą sytość. Warto też użyć bulionu grzybowego lub warzywnego z lubczykiem i sporą ilością włoszczyzny.
Wersja z tartymi burakami i czosnkiem
Ta wersja jest bardziej rustykalna. Utrzyj wszystkie buraki na tarce, nie kroj w kostkę. Na koniec dodaj przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku – to klasyczne ukraińskie wykończenie. Zupa będzie bardziej jednolita w konsystencji i intensywnie pachnąca.
Z czym podawać barszcz ukraiński?
Barszcz ukraiński to kompletny obiad sam w sobie, ale dobry dodatek robi dużą różnicę. Oto moje sprawdzone propozycje, co podać do barszczu z kiełbasą.
- Chleb razowy lub żytni na zakwasie – idealnie wchłania resztki zupy
- Pajda chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym – klasyka zupy ukraińskiej
- Pampuszki z czosnkiem – drożdżowe bułeczki polane czosnkowym sosem, tradycyjny ukraiński dodatek
- Kleks dodatkowej śmietany – gęsta, kwaśna śmietana 18% lub 22% na wierzchu talerza
- Ćwiartka jajka na twardo – dla miłośników wersji sytszej
- Pokrojona natka pietruszki i kopru – świeże zioła posypane na wierzch
Jak przechowywać barszcz ukraiński i ile wytrzymuje?
Barszcz ukraiński to zupa, która z każdym dniem smakuje coraz lepiej. W lodówce w szczelnym pojemniku wytrzyma 3-4 dni. Po tym czasie warto go zjeść lub zamrozić. Odgrzewaj na małym ogniu, mieszając co chwilę, żeby śmietana się nie zwarzyła.
Można też zamrażać – ale bez śmietany. Zamrażaj sam zagęszczony wywar z warzywami i kiełbasą. Po rozmrożeniu dodaj świeżą śmietanę wymieszaną z mąką i zagotuj. W zamrażarce wytrzyma do 3 miesięcy.
Jeśli barszcz wydaje Ci się po dobie zbyt gęsty (fasola i ziemniaki wchłaniają płyn), dolej odrobinę bulionu lub wody i podgrzej. Dopraw ponownie solą i pieprzem – smaki po nocy trochę się stępiają.
Czy barszcz ukraiński jest zdrowy?
To pytanie regularnie dostaję od czytelniczek i odpowiedź brzmi: tak, barszcz ukraiński to jedna z najzdrowszych polskich zup. Buraki są naturalnym źródłem betaniny (silny antyoksydant o właściwościach przeciwnowotworowych), kwasu foliowego, żelaza i potasu. Obniżają ciśnienie krwi i wspomagają pracę wątroby.
Fasola dostarcza roślinnego białka i błonnika, kapusta witaminy C, ziemniaki potasu i magnezu. Jedyny mniej zdrowy element to kiełbasa – jeśli chcesz wersję dietetyczną, wybierz chudą wędzonkę z indyka lub zostaw samą wersję wegetariańską. Porcja talerza barszczu to około 280-320 kcal, czyli rozsądny obiad.
Świeże buraki to superfood – jeśli chcesz je wykorzystać w inny sposób, polecam też tarte buraczki do obiadu, które świetnie pasują do mięsa, lub sałatkę śledziową z burakiem.
Najczęstsze błędy przy gotowaniu barszczu ukraińskiego
Przez lata zebrałam listę najczęstszych wpadek, które słyszę od czytelniczek. Pierwsza: niedogotowana fasola. Fasola musi być namoczona minimum 4 godziny, a najlepiej całą noc. Inaczej nawet 2 godziny gotowania nie zmiękczą jej wystarczająco i barszcz będzie miał twarde, niejadalne ziarenka.
Drugi błąd: gotowanie buraków bez skórki. Wiele osób obiera buraki przed gotowaniem – niepotrzebnie. Gotuj je ze skórą (po umyciu), a obieraj dopiero potem. Skórka zatrzymuje barwę i smak w warzywie.
Trzeci problem: brązowy, mętny barszcz. To efekt braku kwasu (ocet lub sok z cytryny) oraz zbyt długiego gotowania. Kwas stabilizuje betaninę – pigment, który nadaje burakom rubinowy kolor. Bez niego zupa zmienia barwę na brunatną.
Czwarty błąd: dodawanie śmietany do gorącej zupy bez rozprowadzenia. Śmietana wrzucona prosto do wrzątku natychmiast się zwarzy w grudki. Zawsze wymieszaj ją z mąką i 2-3 łyżkami gorącej zupy, potem dopiero wlewaj do garnka, stale mieszając.
Historia barszczu ukraińskiego – skąd się wziął?
Barszcz to jedna z najstarszych słowiańskich zup – pierwsze wzmianki o niej pochodzą z XVI wieku. Wywodzi się z kuchni chłopskiej, gdzie gospodynie wykorzystywały to, co rosło w ogrodzie: buraki, kapustę, fasolę, marchew. Nazwa „ukraiński” przyjęła się w XIX wieku, gdy ta wersja zupy stała się popularna także poza Ukrainą.
W 2020 roku UNESCO wpisało barszcz ukraiński na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ukrainy, co potwierdza jego wyjątkowe znaczenie dla ukraińskiej tożsamości kulinarnej. Każdy region Ukrainy ma swój charakterystyczny wariant – wersja kijowska, lwowska, odeska czy połtawska różnią się dodatkami i proporcjami.
W Polsce barszcz ukraiński przyjął się po II wojnie światowej, gdy przesiedlenia ludności zmieszały tradycje kulinarne. Dziś jest obecny w każdym domowym kuchni i restauracyjnej karcie. To zupa, która łączy – smakiem i historią.
Inne zupy z buraków warte wypróbowania
Skoro już gotujemy z buraków, warto wspomnieć o innych zupach z tego warzywa, które robię regularnie. Najbardziej klasyczna to barszcz czerwony czysty – rubinowa, klarowna zupa podawana z uszkami z grzybami na Wigilię. Przepis na tradycyjny barszcz czerwony zakwaszany w 5 dni oraz uszka z grzybami do barszczu znajdziesz u mnie na blogu.
Drugą popularną zupą jest botwinka z młodych buraków. To letnia wersja barszczu, gotowana z liśćmi i łodyżkami młodych buraczków, z dodatkiem jajka na twardo. Lekka, kwaskowa, idealna na upalne dni. Mój przepis na barszczyk z botwinką to hit sezonu maj-czerwiec.
Warto też znać zupy-kremy z buraków – nowoczesna interpretacja klasycznych smaków. Buraki zmiksowane z ziemniakami, cebulą i śmietaną dają aksamitną zupę, którą podaje się z ozdobnymi kroplami oleju z orzechów włoskich lub kleksem gęstego jogurtu.
Ten barszcz robi u mnie w domu wielkie wrażenie – zawsze gotuję go w dużym garnku, bo jest oblegany. Moja babcia, gdyby żyła, kiwnęłaby z aprobatą głową i powiedziała, że dobrze pamiętam jej przepis. Barszcz ukraiński z kiełbasą to coś więcej niż zupa – to kawałek polsko-ukraińskiej tradycji, która łączy pokolenia przy jednym stole. Daj znać w komentarzu, w jakiej wersji robisz go Ty i czy dodajesz coś, czego u mnie nie ma. Chętnie poznam wasze rodzinne sekrety!






5 komentarzy
Octu odrobinę dałam. Zdjęcie robione „na gorąco” czyli zaraz po przygotowaniu. Nie wiem czy u Ciebie tak jest, ale zauważyłam, że barszcz jest lepszy jak swoje odstoi (kilka godzin, albo do rana). Nabiera wtedy mocnego, ciemnego koloru i znika karminowy odcień.
Żeby barszcz ukraiński miał ładny kolor buraczany trzeba go odrobinę zakwasić, no pół łyżki octu lub soku z cytryny i przede wszystkim kiedy odgrzewamy nie dopuścić do gwałtownego gotowania, wtedy robi się bury jak ten na zdjęciu. Pozdrawiam Kulawa_mysz@wp.pl
Octu odrobinę dałam. Zdjęcie robione „na gorąco” czyli zaraz po
przygotowaniu. Nie wiem czy u Ciebie tak jest, ale zauważyłam, że
barszcz jest lepszy jak swoje odstoi (kilka godzin, albo do rana).
Nabiera wtedy mocnego, ciemnego koloru i znika karminowy odcień.
a ja barszczu ukraińskiego nie lubię :P lubię taki barszcz jak na Wigilię mocno doprawiony ostry w smaku :) albo taki jaki mama robiła jak byłam mała – osobno zupa osobno ziemniaki :) kazdy sobie wkładał ile ziemniaków chciał, podziabał widelcem i zalał zupą :) inne wersje mi nie smakują.
Mój ulubiony to też ten wigilijny, ale często gotuję taki „z dodatkami”.