Babeczki z konfiturą jagodową – test ciasta w proszku

babeczki z pudełka

Babeczki z konfiturą posypane cukrem pudrem

Ostatnio każde ciasto jakie zrobię znika w ciągu jednego popołudnia. Tak się złożyło wczoraj, że w kuchni nie było ani jednego batonika czy ciasteczka, a głód słodyczy narastał… Wtedy przypomniało mi się, że paczka od Dr.Oetkera jeszcze się nie wyczerpała i zostały mi do wypróbowania ciasta w proszku. Na pierwszy ogień poszły Babeczki z konfiturą jagodową Dr.Oetker.

Upieczone babeczki z jagodami w papilotkach

Czas jaki upłynął od otworzenia pudełka z mieszanką do ciasta a ugryzieniem pysznej babeczki to tylko 30 minut! To mniej niż dojechać do sklepu i wrócić. Kolejną zaleta babeczek jest prostota wykonania oraz podstawowe składniki, które zawsze mamy w lodówce – 100 ml mleka, 2 jajka oraz 50 ml oleju.

Po otworzeniu pudełka wyjęłam papierowe papilotki okazało się, że są wykrzywione i nie mają okrągłego kształtu jak typowa muffina. Jak się okazało później, mojej obawy były bezpodstawne, ponieważ foremki wypełnione ciastem podczas pieczenia od razu się wyrównały.

Papierowe papilotki wypełnione ciastem na babeczki

Po upieczeniu babeczek należy je posypać cukrem pudrem. Na opakowaniu była informacja aby zrobić to jak ostygną, ale kto by czekał tyle czasu:)))

Babeczki z konfiturą jagodową tuż po upieczeniu

Babeczki były pyszne. Zdecydowaną ich zaleta było to, że były niewiarygodnie puszyste i pulchne. Konfitura jagodowa również niczego sobie, ale warto dodać do niej po kilka prawdziwych jagód. Podsumowując warto mieć w domu takie pudełko z babeczkami w proszku. Na pewno przyda się kiedy wpadną niezapowiedziani goście czy znów usłyszycie „nie ma nic słodkiego w domu”. Chociaż lubię moje własne muffiny, to z pewnością kupię taki „zestaw ratunkowy” w postaci babeczek do błyskawicznego wykonania w 30 minut.

Gotowe babeczki jagodowe przygotowane do podania

Jak zrobić babeczki z konfiturą od podstaw?

Mieszanka z pudełka wygrywa czasem, ale ciasto na babeczki powstaje z rzeczy, które i tak stoją w szafce. Na 12 sztuk potrzeba:

  • 250 g mąki pszennej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 80 g cukru i szczypta soli,
  • 2 jajka,
  • 200 ml mleka albo maślanki,
  • 80 ml oleju,
  • 6 łyżeczek gęstej konfitury jagodowej.

Suche składniki mieszam w jednej misce, mokre w drugiej, a potem łączę jedno z drugim łyżką, w kilkunastu ruchach. Ciasto ma zostać grudkowate i to jedyna zasada, która przy babeczkach naprawdę decyduje o wyniku – dokładne wymieszanie rozwija gluten i miękisz robi się gumowaty. Papilotki napełniam do dwóch trzecich, na środek każdej kładę łyżeczkę konfitury i piekę 20-22 minuty w 180 stopniach.

Ciasto da się przygotować wieczorem i przetrzymać w lodówce do rana. Proszek do pieczenia zdąży wtedy stracić część mocy, więc babeczki wyrosną nieco niżej, za to miękisz wychodzi wilgotniejszy. Maślanka zamiast mleka daje ten sam efekt bez czekania – jej kwas reaguje z proszkiem od razu po wymieszaniu.

Jak sprawić, żeby konfitura nie opadła na dno?

Nadzienie ląduje pod babeczką wtedy, gdy jest rzadsze niż ciasto. W piekarniku ciasto idzie do góry, a cięższa konfitura płynie w przeciwną stronę i zbiera się przy dnie papilotki.

  • Nakładam ją na wpół napełnioną foremkę i przykrywam resztą ciasta. Konfitura zamknięta w środku nie ma po czym spłynąć.
  • Gęsta konfitura, nie dżem do smarowania. Rzadką odparowuję kilka minut w rondelku i studzę, bo gorąca rozpuszcza ciasto dookoła siebie.
  • Łyżeczka na sztukę wystarczy. Większa porcja rozsadza babeczkę od środka i przy wyjmowaniu zostaje w papilotce.
  • Świeże jagody obtaczam w mące przed wrzuceniem do ciasta. Oprószone trzymają się w miękiszu i puszczają mniej soku.

Czym różnią się babeczki od muffinek?

W praktyce nazwą, nie recepturą. Muffin to amerykańskie ciastko robione metodą sucho do mokrego, mieszane byle krótko. Babeczka w polskiej kuchni oznaczała dawniej drobne ciastko z ciasta kruchego albo drożdżowego, pieczone w karbowanej blaszce, często z nadzieniem lub lukrem. Dziś obie nazwy chodzą parami i pod hasłem babeczki z konfiturą znajdziesz dokładnie to samo co pod muffinkami z konfiturą.

Została za to różnica w foremkach i ona wpływa na efekt:

  • Papierowe papilotki – najwygodniejsze, choć ciepłe ciasto przykleja się do papieru. Po ostudzeniu odchodzi samo, nawet jeśli papilotka wyszła z pudełka wykrzywiona.
  • Foremki silikonowe – wymagają posmarowania, za to nic nie zostaje na ściankach przy wyjmowaniu.
  • Blacha na muffiny bez papilotek – daje chrupiące brzegi, pod warunkiem że każde wgłębienie posmarujesz tłuszczem i obsypiesz mąką.

Najczęściej zadawane pytania

Co trzeba dodać do gotowej mieszanki na babeczki?

Do proszku z pudełka dochodzi 100 ml mleka, dwa jajka i 50 ml oleju – same rzeczy, które zwykle są w lodówce. Od otwarcia opakowania do pierwszego kęsa mija przy tym około 30 minut.

Czy do konfitury w babeczkach można dodać świeże jagody?

Tak i to najlepszy sposób na poprawienie gotowego nadzienia. Kilka prawdziwych jagód wrzuconych do konfitury daje wyraźniejszy owocowy smak, którego samej masie z pudełka wyraźnie brakuje.

Czy papilotki do babeczek trzeba smarować tłuszczem?

Papierowych nie, silikonowe i metalowe foremki tak. Nawet papilotki wyjęte z pudełka pogięte i niesymetryczne prostują się same podczas pieczenia, gdy ciasto rośnie i dociska je do ścianek blachy.

Jak przechowywać babeczki, żeby nie wyschły?

W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej, gdzie wytrzymują dwa, trzy dni. Cukrem pudrem posypuję dopiero porcję, którą podaję, bo na przechowywanych babeczkach rozpuszcza się i zostawia lepkie plamy.

Czym zastąpić olej w cieście na babeczki?

Roztopionym i przestudzonym masłem w tej samej ilości. Smak jest wtedy pełniejszy, ale masło tężeje po ostudzeniu i babeczki robią się bardziej zbite niż te na oleju, które zostają wilgotne i puszyste.

Jak zrobić babeczki z konfiturą od podstaw?

Mieszanka z pudełka wygrywa czasem, ale ciasto na babeczki powstaje z rzeczy, które i tak stoją w szafce. Na 12 sztuk potrzeba:

  • 250 g mąki pszennej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 80 g cukru i szczypta soli,
  • 2 jajka,
  • 200 ml mleka albo maślanki,
  • 80 ml oleju,
  • 6 łyżeczek gęstej konfitury jagodowej.

Suche składniki mieszam w jednej misce, mokre w drugiej, a potem łączę jedno z drugim łyżką, w kilkunastu ruchach. Ciasto ma zostać grudkowate i to jedyna zasada, która przy babeczkach naprawdę decyduje o wyniku – dokładne wymieszanie rozwija gluten i miękisz robi się gumowaty. Papilotki napełniam do dwóch trzecich, na środek każdej kładę łyżeczkę konfitury i piekę 20-22 minuty w 180 stopniach.

Ciasto da się przygotować wieczorem i przetrzymać w lodówce do rana. Proszek do pieczenia zdąży wtedy stracić część mocy, więc babeczki wyrosną nieco niżej, za to miękisz wychodzi wilgotniejszy. Maślanka zamiast mleka daje ten sam efekt bez czekania – jej kwas reaguje z proszkiem od razu po wymieszaniu.

Jak sprawić, żeby konfitura nie opadła na dno?

Nadzienie ląduje pod babeczką wtedy, gdy jest rzadsze niż ciasto. W piekarniku ciasto idzie do góry, a cięższa konfitura płynie w przeciwną stronę i zbiera się przy dnie papilotki.

  • Nakładam ją na wpół napełnioną foremkę i przykrywam resztą ciasta. Konfitura zamknięta w środku nie ma po czym spłynąć.
  • Gęsta konfitura, nie dżem do smarowania. Rzadką odparowuję kilka minut w rondelku i studzę, bo gorąca rozpuszcza ciasto dookoła siebie.
  • Łyżeczka na sztukę wystarczy. Większa porcja rozsadza babeczkę od środka i przy wyjmowaniu zostaje w papilotce.
  • Świeże jagody obtaczam w mące przed wrzuceniem do ciasta. Oprószone trzymają się w miękiszu i puszczają mniej soku.

Czym różnią się babeczki od muffinek?

W praktyce nazwą, nie recepturą. Muffin to amerykańskie ciastko robione metodą sucho do mokrego, mieszane byle krótko. Babeczka w polskiej kuchni oznaczała dawniej drobne ciastko z ciasta kruchego albo drożdżowego, pieczone w karbowanej blaszce, często z nadzieniem lub lukrem. Dziś obie nazwy chodzą parami i pod hasłem babeczki z konfiturą znajdziesz dokładnie to samo co pod muffinkami z konfiturą.

Została za to różnica w foremkach i ona wpływa na efekt:

  • Papierowe papilotki – najwygodniejsze, choć ciepłe ciasto przykleja się do papieru. Po ostudzeniu odchodzi samo, nawet jeśli papilotka wyszła z pudełka wykrzywiona.
  • Foremki silikonowe – wymagają posmarowania, za to nic nie zostaje na ściankach przy wyjmowaniu.
  • Blacha na muffiny bez papilotek – daje chrupiące brzegi, pod warunkiem że każde wgłębienie posmarujesz tłuszczem i obsypiesz mąką.

Jedna rzecz łączy obie nazwy: ciasto na babeczki i na muffinki nigdy nie znosi miksera. Wszystko, co dzieje się po połączeniu mokrych składników z suchymi, ma trwać krócej niż pół minuty, a grudki w cieście są w tym wypadku oznaką, że zrobiłaś to dobrze.

Jak zrobić babeczki z konfiturą od podstaw?

Mieszanka z pudełka wygrywa czasem, ale ciasto na babeczki powstaje z rzeczy, które i tak stoją w szafce. Na 12 sztuk potrzeba:

  • 250 g mąki pszennej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 80 g cukru i szczypta soli,
  • 2 jajka,
  • 200 ml mleka albo maślanki,
  • 80 ml oleju,
  • 6 łyżeczek gęstej konfitury jagodowej.

Suche składniki mieszam w jednej misce, mokre w drugiej, a potem łączę jedno z drugim łyżką, w kilkunastu ruchach. Ciasto ma zostać grudkowate i to jedyna zasada, która przy babeczkach naprawdę decyduje o wyniku – dokładne wymieszanie rozwija gluten i miękisz robi się gumowaty. Papilotki napełniam do dwóch trzecich, na środek każdej kładę łyżeczkę konfitury i piekę 20-22 minuty w 180 stopniach.

Ciasto da się przygotować wieczorem i przetrzymać w lodówce do rana. Proszek do pieczenia zdąży wtedy stracić część mocy, więc babeczki wyrosną nieco niżej, za to miękisz wychodzi wilgotniejszy. Maślanka zamiast mleka daje ten sam efekt bez czekania – jej kwas reaguje z proszkiem od razu po wymieszaniu.

Jak sprawić, żeby konfitura nie opadła na dno?

Nadzienie ląduje pod babeczką wtedy, gdy jest rzadsze niż ciasto. W piekarniku ciasto idzie do góry, a cięższa konfitura płynie w przeciwną stronę i zbiera się przy dnie papilotki.

  • Nakładam ją na wpół napełnioną foremkę i przykrywam resztą ciasta. Konfitura zamknięta w środku nie ma po czym spłynąć.
  • Gęsta konfitura, nie dżem do smarowania. Rzadką odparowuję kilka minut w rondelku i studzę, bo gorąca rozpuszcza ciasto dookoła siebie.
  • Łyżeczka na sztukę wystarczy. Większa porcja rozsadza babeczkę od środka i przy wyjmowaniu zostaje w papilotce.
  • Świeże jagody obtaczam w mące przed wrzuceniem do ciasta. Oprószone trzymają się w miękiszu i puszczają mniej soku.

Czym różnią się babeczki od muffinek?

W praktyce nazwą, nie recepturą. Muffin to amerykańskie ciastko robione metodą sucho do mokrego, mieszane byle krótko. Babeczka w polskiej kuchni oznaczała dawniej drobne ciastko z ciasta kruchego albo drożdżowego, pieczone w karbowanej blaszce, często z nadzieniem lub lukrem. Dziś obie nazwy chodzą parami i pod hasłem babeczki z konfiturą znajdziesz dokładnie to samo co pod muffinkami z konfiturą.

Została za to różnica w foremkach i ona wpływa na efekt:

  • Papierowe papilotki – najwygodniejsze, choć ciepłe ciasto przykleja się do papieru. Po ostudzeniu odchodzi samo, nawet jeśli papilotka wyszła z pudełka wykrzywiona.
  • Foremki silikonowe – wymagają posmarowania, za to nic nie zostaje na ściankach przy wyjmowaniu.
  • Blacha na muffiny bez papilotek – daje chrupiące brzegi, pod warunkiem że każde wgłębienie posmarujesz tłuszczem i obsypiesz mąką.

Jedna rzecz łączy obie nazwy: ciasto na babeczki i na muffinki nigdy nie znosi miksera. Wszystko, co dzieje się po połączeniu mokrych składników z suchymi, ma trwać krócej niż pół minuty, a grudki w cieście są w tym wypadku oznaką, że zrobiłaś to dobrze.

4.9/5 – (30 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Technolog żywności (mgr inż., Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i audytor wewnętrzny ISO 22000. Od 2011 roku prowadzę blog Jak Po Maśle: analizuję składy produktów i dzielę się sprawdzonymi przepisami. Pracowałam w laboratoriach i zakładach przemysłu spożywczego, dziś uczę przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.