„Włoska zupa weselna” – wersja na ostro

Kiedy pierwszy raz usłyszałam: „Włoska zupa weselna”, pomyślałam sobie, że to musi być coś pysznego (Ach ta Bree van De Kamp i Desperate Housewives…). Włosi słyną ze znakomitej kuchni na całym świecie, to uznałam, że zupa weselna musi być wyjątkowa! Zaintrygowało mnie to i zaczęłam wertować receptury. Dotarłam również do informacji, że „włoska zupa weselna”, a dokładnie minestra maritata ma niewiele wspólnego z tradycją wesel we Włoszech. Wesoła nazwa powstała prawdopodobnie przez mylne amerykańskie tłumaczenie i tak zostało do dziś.
Niemniej jednak, zupa istnieje i jest przepyszna! Przygotowuje się ją na rosole, a do środka dodaje szpinak, kulki z mięsa oraz makaron.

Moja wersja tej słynnej zupy jest nieco ulepszona.

Otóż dodałam świeży szpinak (większość przepisów opierała się na mrożonej wersji), zamiast makaronu przygotowałam ręcznie formowane kluseczki, a cebulkę przysmażyłam na oleju rzepakowym ze szczyptą soli. Nabiera ona wtedy słodkawego smaku i lekko się rumieni. Dodatek chili nadał zupie ostrego smaku i to właśnie bardzo odróżnia „Zupę weselną” od klasycznego rosołu. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji spróbować tego specjału, koniecznie wypróbujcie ten przepis. Ba! Jest to nawet zupa, którą z powodzeniem możecie zaserwować swoim gościom. Weselnym też :)

Mięsne kuleczki z wołowiny i wieprzowiny, liście szpinaku, ręcznie rwane kluseczki, a całość zalana bogatym rosołem z chili. To moja unowocześniona wersja „Włoskiej zupy weselnej”. To musi być dobre!! Jeśli jeszcze macie wątpliwości, to przedstawiam Wam 4 powody, dlaczego MUSICIE PRZYGOTOWAĆ TĘ ZUPĘ!

Rozgrzewa

W chłodne dni uwielbiam pikantne zupy, które błyskawicznie rozgrzewają od środka.

Wzmacnia

Ostre zupy warto je jeść nie tylko z powodu smaku. Podobno pikantny składnik papryczek (kapsaicyna) wpływa destrukcyjnie na mikroorganizmy, które próbują nas rozłożyć. O właściwościach rosołu nie muszę wspominać!

Jest bardzo sycąca

To dzięki mięsnym kulkom i dodatku pietruszki (wiele przepisów wspomina także o dodatku parmezanu). Po takiej zupie drugie danie nie jest już koniecznie :) Można od razu przejść do deseru!

Oryginalny smak

Jeśli macie dosyć nudy w kuchni, spróbujcie czegoś nowego! Zupa „weselna” jest dobrym przykładem!

włoska zupa weselna minestra maritata

Składniki:

Mięsne kulki:

  • 200 g mielonej wołowiny – u mnie ligawa
  • 300 g mielonej wieprzowiny
  • natka pietruszki (sporo)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1 jajko
  • 0,5 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oleju Wielkopolskiego

Kluseczki:

  • 100 g mąki pszennej
  • woda (około 50 ml)
  • sól

oraz

  • około 1,5 l rosołu (u mnie drobiowo-warzywny)
  • pół opakowania szpinaku świeżego
  • 1 papryczka chili świeża lub suszona
  • sól do smaku
  1. Cebulę i czosnek obierz, drobno pokrój i podsmaż na oleju rzepakowym Wielkopolskim.
  2. W misce wymieszaj: oba rodzaje mięsa, posiekaną natkę pietruszki (nie żałować pietruszki), sól, jajko, bułkę tartą i podsmażoną cebulę z czosnkiem. Dłonie zwilż wodą i formuj kulki z mięsa. Ich wielkość zależy od ciebie. Ja wolę mniejsze – wielkości kasztana. Ułóż je na tacy.
  3. Z mąki i wody zrób gładkie ciasto – jak na pierogi. Odrywając po kawałku, wałkuj w dłoniach podłużne kluseczki. Ja lubię większe kluski, ale zrób takie jakie chcesz. Mniejsze też będą pyszne. Koniecznie posyp je mąką, bo mogą się posklejać zanim wrzucisz je do zupy.
  4. Rosół zagotuj. Dodaj liście szpinaku, posiekaną papryczkę chili i pomieszaj. Pojedynczo wrzuć kulki z mięsa. Następnie wrzuć kluseczki. Delikatnie pomieszaj. Od momentu, gdy zupa zacznie wrzeć – gotuj ją 5-8 minut. Opcjonalnie: do zupy można dodać trochę parmezanu.

włoska zupa weselna minestra maritata

 

Kochani, moja zupa, bierze udział w konkursie. Mocno trzymajcie kciuki :)


#OLEJKONWENANSE z Olejem Wielkopolskim

#OlejKonwenanse #OlejWielkopolski

www.olejkonwenanse.pl

Zupka chińska jest z Japonii

Chyba każdy z nas jadł kiedyś tzw. chińską zupkę. Właściwie nie wiem skąd nazwa chińska, skoro została wymyślona w Japonii i powinniśmy raczej określać ją „japońska zupka”. A może tak się mówiło tylko w moich rejonach? Napiszcie w komentarzach jak to się przedstawiało u Was?

W każdym razie, jak już wspomniałam, taką zupkę chyba każdy jadł. Prawda? U mnie są to trzy skojarzenia:

  1. Dzieciństwo i moja pierwsza „ugotowana” własnoręcznie zupa. Ha! Nawet nie wiecie jakie było to dla mnie wtedy poczucie samodzielności. Przecież ja sama gotowałam!
  2. Wakacje! Ten niezwykły czas biwaków, wyjazdów i lenistwa… Słuchajcie, jak te zupy wtedy smakowały! Jakie to było dobre…
  3. Studia! Szczególnie podczas sesji, gdy nie miałam czasu na nic, to taka ekspresowa zupa nie raz ratowała mi tyłek :)

Dziś, za sprawą sushi i sosu sojowego, uczę się smaku kuchni japońskiej i zaczynam cenić jej smak.

W Japonii zupę je się pałeczkami

Brzmi niewiarygodnie i nie ma tu kłamstwa. Otóż w praktyce to wygląda tak, że najpierw spożywa się pałeczkami to co jest w zupie zamoczone, a na końcu wypija bulion. Można? Można! 😊

Kuchnia japońska rzadko gości u nas w domu, ponieważ takie dania najczęściej wymagają specjalnych składników. Niestety w naszym mieście ich dostępność jest często bardzo ograniczona. Skutkiem tego zdecydowanie za mało testujemy przepisy z kuchni japońskiej i koło się zamyka.

kurczak po japońsku oyakata

Kurczak „po japońsku” OYAKATA

Dziś chciałam Wam pokazać w jaki sposób można przygotować zupę po japońsku. Podstawą do przygotowania zupy będzie Kurczak po japońsku OYAKATA. Zupa ta przypomina japoński bulion z kurczaka, a to daje już szerokie pole do modyfikacji przepisu i sposobu podania zupy.

W zupie są już wszystkie przyprawy (imbir, czosnek, czarny pieprz), dzięki temu przygotowanie dania jest naprawdę bardzo proste.  Ponadto zupa ta łączy smak UMAMI, tradycyjny japoński bulion z kurczaka i makaron. To naprawdę ciekawa i smaczna baza do innych wyjątkowych potraw.

Składniki:

  • OYAKATA Kurczak po japońsku (1 opakowanie)
  • Krewetki
  • Szczypiorek
  • Jajko

Przygotowanie:

  1. Zagotuj wodę w garnku i wrzuć krewetki. Gotuj około 10 minut. Odcedź.
  2. W drugim garnku zagotuj 450 ml wody. Dodaj makaron z opakowania zupy OYAKATA i gotuj 3 minuty. Dodaj olej i przyprawy z saszetek. Wymieszaj.
  3. Do miseczek przełóż makaron, wlej zupę. Ułóż krewetki. Posyp posiekanym szczypiorkiem. Jajko przekrój na pół i ułóż w zupie żółtkiem do góry.

Jakby mój mąż przygotował dla mnie taką kolację – niespodziankę, to byłabym więcej niż zadowolona. ;)

Chciałabym abyście się zainspirowali tym przepisem. Może ktoś z Was przygotuje taką wyjątkową kolację dla drugiej połówki. Założę się, że kuchnia japońska nie gości u Was na co dzień!

kurczak po japońsku oyakata

A na koniec… ciekawostka z Japonii!

Czy wiedzieliście , że w Japonii zostawienie napiwku w restauracji lub barze uważane jest za nietakt? A to dlatego, że obsługa klienta zawsze jest wliczona w kwotę rachunku.
W Europie i na świecie wygląda to zupełnie inaczej. Są kraje, gdzie nie wypada nie zostawić napiwku, ale japońska restauracja rządzi się swoimi prawami.

A co Wy sądzicie o zostawianiu napiwków dla kelnerów i barmanów? Napiszcie w komentarzach.

kurczak po japońsku oyakata

Zupa krem ze szparagów z grzankami | FILM

Do Polski moda na szparagi dotarła kilka ładnych lat temu. Na blogach kulinarnych też goszczą stosunkowo często, więc nie mogło ich również zabraknąć także i u nas. Dlatego przygotowałem przepis na zupę krem ze szparagów z dodatkiem grzanek czosnkowych.

Do Polski moda na szparagi dotarła kilka ładnych lat temu. Na blogach kulinarnych goszczą teraz stosunkowo często. Nie mogło więc zabraknąć szparagów także i u nas. Dlatego przygotowałem przepis na zupę krem ze szparagów z dodatkiem grzanek czosnkowych.

Wykorzystanie szparagów w zupie nie jest przypadkowe. Nie pogardzę szparagami gotowanymi i podawanymi z masłem, ale w takiej postaci lubię je najbardziej.

Wskazówka!

Jak ocenić czy szparagi są świeże? Wystarczy wziąć je do ręki i poocierać je o siebie. Jeżeli wydają charakterystyczny trzeszczący dźwięk, to znak, że są OK i można je włożyć do koszyka.

Potrzebne składniki

  • szparagi 0,5 kg
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki stołowe masła
  • bulion warzywny 1 l
  • śmietanka kremówka 200 g
  • 2 żółtka jaj
  • 4 kromki pieczywa czosnkowego
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • cukier 0,5 łyżeczki
  • sól i pieprz do smaku

Jak zrobić zupę szparagową

  1. Odetnij zdrewniałe końcówki szparagów oraz główki. Główek nie wyrzucaj, bo później będą potrzebne.
  2. Łodygi należy obrać z pomocą obieraka do warzyw.
  3. Zagotuj bulion warzywny i wrzuć do niego obrane szparagi (jak zrobić bulion wyjaśniam na końcu). Szparagi gotuj przez 20 minut.
  4. Gdy szparagi skończą się gotować zmiksuj je blenderem na krem.
  5. Obierz jedną cebulę i pokrój w kostkę, następnie podsmaż na patelni z dodatkiem masła.
  6. Zmieszaj ze sobą śmietankę kremówkę i dwa żółtka jaj.
  7. Podsmażoną cebulę oraz śmietankę z żółtkami dodaj do zupy/kremu. Jeszcze raz wszystko zmiksuj blenderem.
  8. Na wolnym ogniu gotuj zupę krem do momentu, aż zacznie wrzeć (pojawią się pierwsze bąble).
  9. Dodaj przyprawy i zamieszaj.
  10. Główki szparagów zalej wrzątkiem i poczekaj 2-3 minuty. Dodawaj je do zupy pojedynczo, gdy już będzie na talerzu.

Zupę podawaj z grzankami czosnkowymi. Volia! Zupa krem ze szparagów gotowa. :)

Jak zrobić grzanki czosnkowe

Charakterystyczny smak i aromat czosnkowych grzanek świetnie uzupełni delikatny smak zupy. Co więcej, takie grzanki fajnie wyglądają unosząc się w zupie. :)

  1. Wymieszaj ze sobą masło śmietankowe (1-2 łyżki) z ząbkiem czosnku przeciśniętym przez praskę.
  2. Weź 4 kromki pieczywa tostowego i odkrój skórki z każdej kromki.
  3. Kromki posmaruj z dwóch stron masłem czosnkowym.
  4. Teraz każdą kromkę trzeba pokroić w kostkę.
  5. Całość warto posolić do smaku.

Grzanki należy wysuszyć w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni Celsjusza. Wystarczy kilka minut, aby się wysuszyły. Nie podaję dokładnego czasu. Obserwuj grzanki i wyjmij je z piekarnika, gdy staną się rumiane.

Jak zrobić bulion warzywny?

Poniżej podaję dwa sposoby przygotowania bulionu warzywnego. Pierwsza jest adresowana do osób początkujących i tych, którym szkoda czasu na długie przygotowania. Kulinarnych ortodoksów zapraszam od razu do metody nr 2.

Metoda I – dla początkujących

  1. 1. Wlej do garnka 1 litr wody.
  2. Wrzuć do wody kostkę bulionową/rosołową.
  3. Gotuj do wrzenia.

Prościej się już nie da. ;)

Metoda II – dla zaawansowanych

Bulion warzywny przygotowany wg poniższej receptury jest uniwersalny i możesz go śmiało wykorzystywać jako składnik innych zup oraz potraw.

Do bulionu potrzebujesz:

  • 2 marchewki
  • 1 pietruszkę (korzeń)
  • 1 por
  • 1 cebulę
  • 1/4 główki selera
  • 2-3 łyżki oleju rzepakowego
  • Przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, czarny pieprz i sól
  1. Cebulę obierz, przekrój na pół i opiecz na płycie kuchennej albo nad gazem.
  2. Warzywa umyj i pokrój na mniejsze części (ale nie drobne!).
  3. Wlej do garnka 1,5 l wody, wlej olej i dodaj warzywa oraz przyprawy.
  4. Gotuj na wolnym ogniu przez ok. 2 godziny
  5. Po ugotowaniu odcedź warzywa i jeśli za dużo wody odparowało, to dolej jej tyle aby uzyskać 1 l bulionu.

To jest moja propozycja podania zupy krem ze szparagów. A co Twoim zdaniem można do niej dodać, aby fajnie urozmaicić jej smak? Czekam na Twoją propozycję w komentarzach. :)

zupa krem ze szparagów

Krem z brokuła na spleśniałym serze

Wiele słyszałam o zupie krem z brokuła z dodatkiem sera pleśniowego (niebieska pleśń). Postanowiłam spróbować, chociaż gatunki sera z niebieską naroślą, nie należą do moich ulubionych. Są zbyt intensywne, za mocne. Preferuję raczej delikatne odmiany, takie jak: Brie czy Camembert i to spożywane na świeżo w formie kanapek czy tacy serów.

Wiele słyszałam o zupie z brokuła z dodatkiem sera pleśniowego (niebieska pleśń). Postanowiłam spróbować, chociaż gatunki sera z niebieską naroślą, nie należą do moich ulubionych. Są zbyt intensywne, za mocne. Preferuję raczej delikatne odmiany, takie jak: Brie czy Camembert i to spożywane na świeżo w formie kanapek czy tacy serów. Tym razem zakupiłam kawałek „Lazura” i kawałek dodałam do zupy. Pozostałą cześć pokroiłam i dodałam na wierzch. Intensywność sera wspaniale dopełniła mój krem z brokuła. Kiedyś już robiłam taką zupę i szczerze powiem, że wolę inne smaki kremów. Wersja z dodatkiem sera z niebieską pleśnią jest inna, lepsza.

Składniki:

  • opakowanie sera z niebieską pleśnią (np. Lazur)
  • 1 brokuł
  • 1 cebula
  • 2 ziemniaki
  • 500 ml wody
  • 2 łyżki oliwy
  • pół łyżeczki ziarenek smaku ziołowych Winiary
  • szczypta pieprzu

zupa krem z brokułów

Cebulę obrać i posiekać. Oliwę rozgrzać i usmażyć cebulę. Dodać wodę i ziarenka smaku. Zagotować. Dodać ziemniaka pokrojonego w kostkę i gdy już będzie miękki wrzucić brokuła.

Brokuł nie wymaga długiego gotowania, bo traci wiele swoich właściwości. Wystarczy 2 min, a zupa będzie ładnie zielona . Kolejny krok to miksowanie kremu na jednolity krem. W razie potrzeby można dolać odrobinę wody. Dodać połowę sera pleśniowego i zamieszać, aby się rozpuścił. Według uznania posypać pieprzem.

Zupę podawać z blanszowaną różyczką brokuła i kawałkiem pozostałego sera. W mojej wersji nie mogło zabraknąć jeszcze chrupiącej bagietki.

Bon a petite!

zupa krem z brokułów

 

zupa krem z brokułów

Znacie fajne przepisy z zastosowaniem sera z niebieską pleśnią?

Jak zrobić kapuśniak z młodej kapusty?

Kapuśniak robię niezwykle rzadko, a że ostała mi się kapusta z surówki Colesław to postanowiłam ugotować zupę. Przepisu szukałam w internecie i znalazłam bardzo odpowiadającą mi recepturę, bo z dodatkiem pomidorów. Pomidorówka gości u nas nader często, a kapuśniak o smaku pomidorów to jednak już co innego i bardzo przypadł nam do gustu. Przepis nieco zmieniłam, a oryginał pochodzi stąd.

Kapuśniak robię niezwykle rzadko, a że ostała mi się kapusta z surówki Colesław to postanowiłam ugotować zupę. Przepisu szukałam w internecie i znalazłam bardzo odpowiadającą mi recepturę, bo z dodatkiem pomidorów. Pomidorówka gości u nas nader często, a kapuśniak o smaku pomidorów to jednak już co innego i bardzo przypadł nam do gustu. Przepis nieco zmieniłam, a oryginał pochodzi stąd.

 

Składniki:

1/2 kg młodej, białej kapusty
6 szklanek bulionu (u mnie z kostki mięsnej Winiary)
2 małe marchewki, obrane i posiekane w plasterki
1 pietruszka, obrana i nadkrojona na 4 części
5 małych ziemniaczków, obranych i pokrojonych w kawałki
3 łyżki oliwy z oliwek
1 średnia cebula, drobno pokrojona
250 – 500 g passaty pomidorowej (u mnie pół słoika koncentratu)
sól i dużo świeżo zmielonego czarnego pieprzu
1 łyżeczka przyprawy chilli
1 łyżeczka cukru
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki posiekanego koperku

 

Przygotować kapustę: obrać z zewnętrznych liści, wyciąć głąb i poszatkować. Posolić i odstawić.

Bulion zagotować, dodać marchewkę i pietruszkę. Gotować 5 minut, następie dodać ziemniaki, a po kilku minutach kapustę. Gotować 3-5 minut. Na patelni rozgrzać nieco oliwy i usmażyć cebulę, którą następnie dodać do zupy. Doprawić pomidorami, chili, cukrem. Na koniec dodać sól, pieprz. Ugotowany kapuśniak posypać koperkiem i natką pietruszki. Podawać z pieczywem.

kapuśniak z młodej kapusty 2

Jedliście taki pomidorowy kapuśniak? Dla mnie pycha :)

Letnia zupa owocowa – wiśnie, truskawki, porzeczki, jabłka, śliwki

Lato przynosi nam wiele owoców, które warto zakonserwować w słoikach lub zamrozić. Tę drugą opcje lubię szczególnie, bo owoce można wykorzystać na wiele więcej sposobów, a sam proces przygotowania mrożonek ogranicza się prawie do umycia owoców. Jednym z naszych ulubionych przysmaków jest właśnie zupa z owoców. Latem, to żadne wyzwanie, gdy wszystkiego mamy pod dostatek, zimą trzeba się bardziej wysilić.

Lato przynosi nam wiele owoców, które warto zakonserwować w słoikach lub zamrozić. Tę drugą opcje lubię szczególnie, bo owoce można wykorzystać na wiele więcej sposobów, a sam proces przygotowania mrożonek ogranicza się prawie do umycia owoców. Jednym z naszych ulubionych przysmaków jest właśnie zupa z owoców. Latem, to żadne wyzwanie, gdy wszystkiego mamy pod dostatek, zimą juz trzeba się bardziej wysilić. Dlatego zachęcam wszystkie panie do przygotowywania mrożonek, i nie tylko z owoców, ale i warzyw.

letnia zupa owocowa

Składniki:

  • owoce: wiśnie, truskawki, porzeczki, jabłka, śliwki
  • szczypta cynamonu
  • szczypta kardamonu
  • cukier
  • 3 łyżki śmietany +łyżka mąki

 

Owoce opłukać, odszypulkowac i wypestkowac. Włożyć do garnka w którym bedą się gotować. Zalać woda i  gotować na małym ogniu w zależności od użytych owoców od 10 do 20 minut. Dodać przyprawy i cukier. Celowo nie podała ile cukru, ponieważ zależy to od kwasowości użytych owoców. Na końcu wymieszać śmietanę z mąką i kilkoma łyżkami zupy. Wlać do garnka, wymieszać i juz nie gotować. Podawać z makaronem.

Lubicie zupy owocowe? Czy akceptujecie tylko te wersje „słone”?

letnia zupa owocowa

Zupa krem z selera i mała ściema…

W lecie nie zapominamy o zupach, chociaż najczęściej jadamy ulubiony chłodnik z botwiny (przepis). Próbujemy też innych smaków, a tym razem wypróbowałam przepis na zupę krem z selera z broszurki dołączonej kiedyś do paczki makaronu. Już samo zdjęcie wyglądało bardzo apetycznie. Zupa była na nim intensywnie zielona i z łodyżką świeżego tymianku.

W lecie nie zapominamy o zupach, chociaż najczęściej jadamy ulubiony chłodnik z botwiny (przepis). Próbujemy też innych smaków, a tym razem wypróbowałam przepis na zupę krem z selera z broszurki dołączonej kiedyś do paczki makaronu. Już samo zdjęcie wyglądało bardzo apetycznie. Zupa była na nim intensywnie zielona i z łodyżką świeżego tymianku. Ten kolor tak mnie uwiódł, że postanowiłam wypróbować przepis. Już w trakcie gotowania, zorientowałam się, że moje składniki nie mogą nadać zupie tak soczystego koloru jak na zdjęciu poprzedzającym recepturę. Seler, owszem, jest zielony, ale nie ma zbyt intensywnego koloru, który zabarwiłby zupę aż tak. To już nie pierwszy raz, gdy spotykam się z inną potrawą na zdjęciu lub bardzo intensywną korektą grafiki żywności. Między innymi z tego powodu lubię książki kucharskie bez zdjęć. Jakby nie było, zupa wyszła smaczna i może ją kiedyś powtórzę.

Składniki:

  • 1 łyżka masła
  • 1 cebula
  • pęczek selera naciowego
  • 1 l bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • sól i pieprz

Podsmażyć na maśle pokrojoną w kostkę cebulę. Dobrze jest to zrobić od razu w dużym garnku. W tym czasie, gdy nasza cebula będzie się rumienić pokroić drobno łodygi selera, a listki odłożyć. Dodać do cebuli i smażyć 5 minut. Po tym czasie wlać wywar, wrzucić tymianek i gotować 20-30 minut na niewielkim ogniu. Doprawić solą i pieprzem. Zmiksować. Zupę podawać ozdobioną listkami selera.

zupa krem z selera naciowego

Jedliście podobną wersję?

Przepis na chłodnik z botwiny

Dziś na obiad jest chłodnik. W takie upały nie mam siły, ani gotować, ani jeść nic innego jak właśnie chłodnik z botwiny. Tę wyjątkową zupę przygotowuje się na bazie jogurtu naturalnego i kefiru. Jacek określił to jako sałatka, aniżeli zupa i trochę w tym racji ma. Zupa kojarzy się bardziej z wywarem i gotowaniem, a chłodnik to już inna historia.

Dziś na obiad jest chłodnik. W takie upały nie mam siły, ani gotować, ani jeść nic innego jak właśnie chłodnik z botwinki. Tę wyjątkową zupę przygotowuje się na bazie jogurtu naturalnego i kefiru. Jacek określił to jako sałatka, aniżeli zupa i trochę w tym racji ma. Zupa kojarzy się bardziej z wywarem i gotowaniem, a chłodnik to już inna historia. Dopełnieniem smaku okazały się ugotowane buraczki, które dodałam oprócz botwinki.

Aby zrobić chłodnik z botwinki potrzebujesz:

  • pęczek botwinki
  • 2-3 buraki
  • ogórek
  • pęczek szczypiorku
  • pęczek rzodkiewki
  • pęczek koperku
  • 400 ml kefiru
  • 400 ml jogurtu naturalnego
  • sól
  • pieprz

chłodnik z botwinki

Oto mój prosty przepis na chłodnik z botwinki

1. Oczywiście zacznij od obrania buraków. ;)

2. Następnie buraki pokrój na drobne kawałki i ugotuj w niewielkiej ilości wody.

3. Botwinkę oczyść, pokrój i dodaj pod koniec gotowania buraków, aby zmiękła.

4. Ugotowane warzywa należy przecedzić, ostudzić i przełożyć do miski.

5. Rzodkiewkę, szczypiorek i koperek posiekaj na kawałki. Natomiast ogórka obierz i przekrój wzdłuż na 4 części. Wytnij ze środka gniazdka nasienne i pokrój na plasterki.

6. Warzywa zalej jogurtem i kefirem.

7. Posól do smaku, dodaj pieprz i wymieszaj całość.

Wskazówka: Przed podaniem chłodnik można… schłodzić. Ale jeśli nie potrafisz się oprzeć, to oczywiście można jeść go od razu. :)

A Tobie z czym kojarzy się chłodnik? Był podawany u Ciebie w domu? Koniecznie wypróbuj mój przepis na chłodnik z botwiny i napisz, jak smakowało! :)

chłodnik z botwinki