Przepyszny dżem z dyni i jabłek. Jak u babci.

Przyszła wiosna, więc wzięłam się za porządki. Dla blogerki kulinarnej wcale nie znaczy to, że musi przewietrzyć szafy w garderobie. Na pierwszy ogień idzie spiżarnia i lodówka, a w szczególności zamrażarka! Jest to świetna okazja, aby sobie przypomnieć, jakie skarby skrywają te wielkie białe skrzynki. A ile miejsca się przy tym zwalnia dla świeżych warzyw i owoców, którymi latem obrodzą sady i ogrody.

Po szybkim przeglądzie zamrożonych zapasów zorientowałam się, że posiadam spore pokłady niewykorzystanej dyni. Wspaniałe znalezisko, które nie może się zmarnować! No to teraz trzeba się zastanowić, co z niej zrobić.

Przyszła wiosna, więc wzięłam się za porządki. Dla blogerki kulinarnej wcale nie znaczy to, że musi przewietrzyć szafy w garderobie. Na pierwszy ogień idzie spiżarnia i lodówka, a w szczególności zamrażarka! Jest to świetna okazja, aby sobie przypomnieć, jakie skarby skrywają te wielkie białe skrzynie. A ile miejsca się przy tym zwalnia dla świeżych warzyw i owoców, którymi latem obrodzą sady i ogrody.

Po szybkim przeglądzie zamrożonych zapasów zorientowałam się, że posiadam spore pokłady niewykorzystanej dyni. Wspaniałe znalezisko, które nie może się zmarnować! No to teraz trzeba się zastanowić, co z niej zrobić.

Na zupę nie mam ochoty. Ciasta za bardzo idą w tyłek i biodra. Wiem! Zrobię pyszną konfiturę z jabłek i dyni. Dokładnie taką, jaką robiła moja babcia!

Pamiętam, że babcia zawsze jesienią wyrabiała konfitury w kuchni letniej. W weekend jeździliśmy do niej na wieś i korzystaliśmy z ostatnich ciepłych dni roku. Pierwszy słoik koniecznie musiał być rozpracowany na gorąco. Drugi zjadaliśmy w niedzielę na śniadanie. A trzeci jechał z nami do domu, bo zapas konfitury musiał być!

A dzisiaj sama robię takie konfitury i dzielę się z Wami przepisami. :)

Składniki:

  • 0,5 kg dyni
  • 0,5 kg jabłek
  • 100-150 g cukru
  • pół łyżeczki kwasku cytrynowego
  • 1 galaretka morelowa

Jak zrobić dżem z dyni i jabłek?

  1. Jabłka umyj, obierz i pokrój w kostkę.
  2. Dynię myj, wyjmij nasiona i odetnij nożem miąższ od twardej skóry.
  3. Pokrój dynię w grubą kostkę i gotuj przez około 10 minut w niewielkiej ilości wody. Nie odcedzaj, tylko dodaj jabłka.
  4. Wszystko razem gotuj, cały czas mieszając, aż masa zacznie przypominać dżem.
  5. Dodaj kwasek cytrynowy oraz galaretkę. Wyłącz gaz i dobrze wymieszaj.
  6. Jeszcze gorący dżem przełóż do wyparzonych słoików i odwróć do góry dnem.

A na koniec zostawiłam najlepsze. Okazuje się, że dżem z dyni (z dodatkiem jabłek) smakuje niczym dżem z brzoskwiń albo moreli. Poczęstowałam już kilka osób i żadna z nich w pierwszej chwili nie odgadła z czego mój dżem został zrobiony.

Dżem to mój pomysł, na wykorzystanie zapasów dyni. Do czego jeszcze można ją wykorzystać. Jakieś pomysły i propozycje? Napisz co Twoim zdaniem jeszcze można z niej zrobić.

dżem z dyni

dżem z dyni

Zima nie straszna czyli powidła śliwkowe z cynamonem!

Znam jedną osobę, która nie lubi śliwek. Szanuję to, ale trudno mi sobie to wyobrazić. Jak się zastanowię nad sobą, to z wielkim trudem przychodzi mi do głowy jakakolwiek rzecz, której nie lubię jeść. Chociaż po mnie nie widać, lubię jeść wszystko. Poza kręgiem moich zainteresowań są niektóre fast foody, bo o ile placek w pizzerii i domowe frytki zjem, tak na sam widok złotych łuków odczuwam mdłości.

Znam jedną osobę, która nie lubi śliwek. Szanuję to, ale trudno mi sobie to wyobrazić. Jak się zastanowię nad sobą, to z wielkim trudem przychodzi mi do głowy jakakolwiek rzecz, której nie lubię jeść. Chociaż po mnie nie widać, lubię jeść wszystko. Poza kręgiem moich zainteresowań są niektóre fast foody, bo o ile placek w pizzerii i domowe frytki zjem, tak na sam widok złotych łuków odczuwam mdłości.

Nadal nie wiem jak można nie lubić śliwek… Nasze jesienne węgierki, są jedyne w swoim rodzaju i takie dobre. W tym roku spadło na mnie dużo tego szczęścia i jak w żadnym roku, usmażyłam ich ogromną ilość. U roku ubiegłym plony nie były już tak obfite, a ze spiżarni powidła braliśmy oszczędnie. W tym roku zapasy są dość liczne i na pewno ich nie zabraknie. Bardzo się cieszę z tego faktu, bo razem z dżemem malinowym, to moje ulubione słodkie smarowidło.

W tym sezonie powidła są wyjątkowe z dwóch powodów. Po pierwsze udało mi się ich nie przypalić, a wiedzcie, że zostały dość porządnie usmażone. Druga sprawa, to to, że do części zapasów dodałam cynamon.

Powidła śliwkowe:

  • śliwki węgierki
  • cukier
  • cynamon

Śliwkami powinniśmy się zająć tuż po zakupie czy zbiorze, bo nie lubią one stać. Nawet te świeżo zerwane potrafią szybko zacząć się psuć. Śliwki należy przebrać, umyć, pozbawić ogonków i pestek. W takiej postaci należy przełożyć je do dużego garnka. Niektórzy wlewają pół szklanki wody, ja pomijam ten etap i na małym gazie zaczynam smażyć śliwki.

powidła śliwkowe z cynamonem

Jak smażyć śliwki?

Moje śliwki smażę w 5l garnku ze stali i podwójnym dnem. Owszem zdarzyło mi się przypalić powidła, ale tym razem nieco inaczej podeszłam do tematu. Jak już wspomniałam, do śliwek nie dolewam wody, bo po chwili i tak powstaje dużo soku. Najważniejsza zasada, to to, że trzeba często mieszać. Druga sprawa: garnek ze śliwkami postawiłam na najmniejszym palniku (dziecięcym;) i na najmniejszym gazie. Dzięki temu, nic nie pryskało i się nie przypaliło. Owszem trzeba często mieszać, ale inaczej się nie da.

W miarę jak soku ubywa, można na tym etapie dodać jeszcze surowych śliwek. Ja dokładam je tylko raz. Później wszystkie owoce ładnie się rozpadają, a soku robi się mało. Wyłączam gaz i odstawiam na co najmniej parę godzin, albo do dnia następnego.

Znów włączamy gaz i co jakiś czas mieszamy. Powidła wymagają czujnej uwagi, więc lepiej nie wychodzić z kuchni ;)
Od chwili zagotowania, smażyć 10-15 minut i wyłączyć, odstawić aż całkowicie wystygną. Na całym etapie smażenia śliwek nie nakrywamy ich pokrywką, bo przecież chodzi o odparowanie wody.

Następnego dnia (lub wieczorem) powtarzamy czynność i tak dalej do momentu, aż powidła nabiorą ciemn0-brązowego koloru i będą dość gęste. Można wtedy dodać cukru (według uznania) i cynamon jeśli ktoś lubi.

Gorącymi powidłami wypełniamy wyparzone słoiki i zamykamy odwracając je na 5 minut do góry dnem.

powidła śliwkowe z cynamonemPowidła gotowe!

A czy w wśród Was jest ktoś kto nie lubi śliwek?

Kandyzowana dynia nie tylko do keksa

Kandyzowana dynia powstała już jakiś czasem i zupełnie o niej zapomniałam. Przygotowałam ją z myślą o świątecznym keksie i czekała w słoiku na swoją kolej. Nawet zdjęć nie było. Dziś się zreflektowałam, bo na keksa już jajka prawie ucieram, a na blogu jeszcze nie ma tej dyni.

 

Kandyzowana dynia powstała już jakiś czasem i zupełnie o niej zapomniałam. Przygotowałam ją z myślą o świątecznym keksie i czekała w słoiku na swoją kolej. Nawet zdjęć nie było. Dziś się zreflektowałam, bo na keksa już jajka prawie ucieram, a na blogu jeszcze nie ma tej dyni. Pomysł zaczerpnęłam z bloga Pin Up Cake.

Niezbędne składniki

  • 1/2 kg dyni, ale zużyłam więcej
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka cukru
  • laska wanilii

Dynię umyć, obrać, pokroić w paski, włożyć do garnka i zalać zimną wodą. Gotować około 10 minut. Po tym czasie należy ją odcedzić. Można przelać zimną wodą.

Do garnka wlać szklankę wody, wsypać cukier, włożyć rozkrojoną laskę wanilii (może być również cynamon, rum lub dowolny olejek) i zagotować. Po minucie włożyć do syropu dynię. Wszystkie kawałki powinny być zanurzone. Gotować dynię 2 godziny na wolnym gazie. Ja, moje kawałki w trakcie gotowania odwracałam. Trzeba uważać, aby się nie przypaliła, a coś o tym wiem :)

kandyzowana dynia

Gdy kawałki będą już szkliste, a syrop się dobrze zredukuje, należy wyjąć dynię, ułożyć na pergaminie i pozostawić do wysuszenia. Następnego dnia pokroić na mniejsze kawałki i obsuszyć w suszarce lub w piekarniku przez 2 h w temp. do 60-70°C. Tak podsuszoną dynię obtoczyć w cukrze pudrze. Najwygodniej robi się to na sicie, wtedy nadmiar cukru osypuje się. Dynie przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku – w puszcze lub słoiku.

kandyzowana dynia

Jak już pisałam dynię dodam do mojego keksa, ale samodzielnie też smakuje.

Pyszna sałatka z buraczków na zimę

Ja jak również Jacek bardzo lubimy buraczki. Ich przygotowanie do obiadu nie wymaga dużo pracy, ale trochę czasu, bo swoje muszą odsiedzieć w garnku, aby były miękkie. W tym roku postanowiłam zakonserwować je w słoikach. Z pomocą (i inspiracją) przyszła siostra Anastazja, bo to właśnie z książki „153 przetwory i dania mięsne” pochodzi dzisiejszy przepis.

Ja jak również Jacek bardzo lubimy buraczki. Ich przygotowanie do obiadu nie wymaga dużo pracy, ale trochę czasu, bo swoje muszą odsiedzieć w garnku, aby były miękkie. W tym roku postanowiłam zakonserwować je w słoikach. Z pomocą (i inspiracją) przyszła siostra Anastazja, bo to właśnie z książki „153 przetwory i dania mięsne” pochodzi dzisiejszy przepis.

Składniki:

  • 3 kg czerwonych buraków
  • 3 kg młodej cukinii
  • 1 kg cebulo
  • 1/2 kg papryki
  • sól

Zalewa:

  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka leju
  • 1 szklanka octu 10%
  • 2-3 płaskie łyżeczki soli
  • 3 łyżki cukru
  • kilka ziaren pieprzu
  • kilka listków laurowych
  • kilka ziaren ziela angielskiego

 Buraczki w słoikach

Składniki dozowałam na oko, a zaczęłam od ugotowania buraków. Do największego gara jakiego posiadam włożyłam surowe buraki. Myślę, że 2,5 kg, było tego, może trochę więcej. Buraki ugotowałam ze skórką. Po włączeniu zostawiłam je na chwilę w tej wodzie – moja mama mówi, że tak trzeba robić, a następnie odcedziłam i obrałam ze skóry. Kolejny krok to starcie buraków na tarce o dużych oczkach. ja uczyniłam to w robocie. Tak samo zetrzeć cukinie (nie obierać) i posolić, aby puściła sok.

Cebulę obrać i tu z pomocą przyszedł Jacek. Był tak dobry, że również ją posiekał, a ja posoliłam tak samo jak cukinie i odstawiłam aby zmiękła.

Paprykę umyć, wydrążyć gniazdka i posiekać w paski.

Odcisnąć cukinie i cebulę od soku i razem z papryką dodać do buraczków. Ilość sałatki jaka mi w tym momencie wyszła, przeszła moje początkowe oczekiwania, dlatego radzę warzywa dokładnie wymieszać w dużej misce. Ja posiadam taką specjalną, którą wyciągam dwa razy w roku: gdy robię ogórki i gdy przygotowuję sałatki na zimę.

Składniki zalewy wymieszać w garnku i dodać warzywa. Z racji tego, że warzyw jej sporo, ja podzieliłam je na pół. Najpierw ugotowałam jedną część, a następnie przygotowałam drugą zalewę i przygotowałam resztę. Czyli składniki wymienione w przepisie na zalewę zużyłam 2 razy. Warzywa dodane do zalewy gotować przez mniej więcej 20 minut (u mnie około 10-15). Sałatkę doprawić do smaku i przełożyć do słoików, szczelnie zakręcić i pasteryzować jeszcze 10-15 minut. Miałam sobie darować pasteryzację, skoro sałatka gotowała się w zalewie i zamykana na gorąco, ale słoiki tak na mnie patrzyły… i spasteryzowałam je!

sałatka z buraczków

Na końcu dodam, że sałatkę to robiłam zupełnie w ciemno, tzn. nie wiedziałam jak będzie smakować, bo nigdy takiej nie jadłam. Po otwarciu jednego ze słoików mogę śmiało i bez reklamy powiedzieć, że sałatka jest super! Możecie śmiało robić. My będziemy ją najczęściej jeść jako dodatek do drugiego dania. Nie ma to ja mielony z buraczkami :)

sałatka z buraczków

Przepis na ogórki małosolne

W zasadzie przepis na ogórki małosolne niczym się nie różni od receptury od na ogórki kiszone. Różnica jest tylko w nazwie. Ogórki małosolne to ogórki w początkowej fazie kiszenia, czyli kilka pierwszych dni od momentu zalania solanka o odpowiednim stężeniu. Wiem, że często poszukujecie przepisu na ogórki małosolne, dlatego zamieszczam osobny wpis. Bo przecież nikt nie rodzi się z zakodowaną informacją „ile dodać soli do ogórków kiszonych”.

W zasadzie przepis na ogórki małosolne niczym się nie różni od receptury od na ogórki kiszone. Różnica jest tylko w nazwie. Ogórki małosolne to ogórki w początkowej fazie kiszenia, czyli kilka pierwszych dni od momentu zalania solanka o odpowiednim stężeniu. Wiem, że często poszukujecie przepisu na ogórki małosolne, dlatego zamieszczam osobny wpis. Przecież nikt nie rodzi się z zakodowaną informacją „ile dodać soli do ogórków kiszonych”.

Cała tajemnica małosolnych ogórków tkwi w solance. Druga sprawa to przyprawy.

Ogórki małosolne – mój prosty przepis :)

Zalewa solankowa:

  • 1,5 l wody
  • 3 łyżki stołowe soli

oraz

  • ogórki gruntowe (chociaż udało mi się kiedyś zrobić ze szklarniowych – klik)
  • baldachy kopru
  • korzeń chrzanu
  • czosnek

Solanki nie gotuję. Wodę z kranu filtruje przez dzbanek z filtrem węglowym i rozpuszczam dokładnie sól. W słoikach układam umyte ogórki, dodaję przyprawy i zalewam solanką. Jeśli zależy nam na jak najszybszym uzyskaniu gotowych ogórków możemy użyć dwóch sztuczek:

  1. Zalewę mocno podgrzewamy i taką ciepłą zalewamy ogórki w słoiku lub
  2. Zalane i zakręcone ogórki wstawiamy na parapet lub taras, tak aby promienie słoneczne cały czas ogrzewały słoik.

ogórki małosolne

Ja osobiście, gdyby się oczywiście dało, zrobiłabym ogórki małosolne na całą zimę. Próbuję co rok, a one jak na złość kiszą się w słoikach.

Ogórki kiszone w słoikach

Sezon ogórkowy trwa w najlepsze, dlatego postanowiłem, że przygotuję przepis z wykorzystaniem tych pysznych zielonych warzyw. Postawiłem na ogórki kiszone, które są bardzo popularne w europie środkowej i wschodniej. Można powiedzieć, że są jednym z symboli polskiej kuchni. W innych krajach, m.in. na zachód od Odry uważa się je za zepsute i nienadające się do jedzenia. Bez sensu…

Sezon ogórkowy trwa w najlepsze, dlatego postanowiłem, że przygotuję przepis z wykorzystaniem tych pysznych zielonych warzyw. Postawiłem na ogórki kiszone, które są bardzo popularne w europie środkowej i wschodniej. Można powiedzieć, że są jednym z symboli polskiej kuchni. W innych krajach, m.in. na zachód od Odry uważa się je za zepsute i nienadające się do jedzenia. Bez sensu…

Co do Polski i naszej kuchni, to stanowią składnik zupy ogórkowej, podaje je się do niedzielnego obiadu w zestawie z kotletem schabowym. Mogą z powodzeniem pełnić rolę dietetycznej przekąski serwowanej podczas spotkań towarzyskich w gronie przyjaciół.

Tyle słowem wstępu, przejdźmy do przepisu. Istnieją dwie wersje przepisu na kiszone ogórki: łatwy i (średnio) trudny.

Łatwy przepis na ogórki kiszone

Do przygotowania ogórków kiszonych potrzebujemy: zapasu ogórków gruntowych i żony. Mężczyzna/mąż kupuje ogórki, przynosi je do domu, a całą resztą zajmuje się żona.

Przepis został wypróbowany i przygotowane wg niego ogórki zawsze się udają. Mogę to potwierdzić, bo sam do niedawna z niego korzystałem. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i teraz muszę korzystać z drugiej, trochę trudniejszej receptury.

Trudniejszy przepis na ogórki kiszone

Składniki:

  • ogórki kiszone
  • sól
  • świeży koper
  • czosnek
  • korzenie chrzanu

Zaczynamy od zrobienia zalewy. Na 1,5 l wody dodajemy 3 łyżki stołowe soli. Do tego baldachy kopru, posiekany czosnek i obowiązkowo korzeń chrzanu.

Tak przygotowaną zalewą zalewamy ogórki w słoikach, następnie odstawiamy je do spiżarni i cierpliwie czekamy, aż się ukiszą. Wystarczy tylko trochę poczekać.

Ciekawostka: Dokładnie w ten sam sposób przygotowuje się ogórki małosolne, które dopiero po dłuższym pobycie w zalewie zmieniają się w ogórki kiszone. Przepis na małosolne już jutro na blogu :)

A Wy kisicie ogórki od czasu do czasu? :D

kiszone ogórki

Ogórki w musztardzie z miodem

Ogórki możemy konserwować na różne sposoby. Najbardziej popularne to kiszenie i konserwowanie zalewą octową połączenie z pasteryzacją. Ogórki są tak przez nas – Polaków lubiane, że powstaje coraz to więcej przepisów. Jedną z dosyć nowych dla mnie metod są ogórki przygotowane w zalewie z dodatkiem miodu i musztardy.

Ogórki możemy konserwować na różne sposoby. Najbardziej popularne to kiszenie i konserwowanie zalewą octową połączenie z pasteryzacją. Ogórki są tak przez nas – Polaków lubiane, że powstaje coraz to więcej przepisów. Jedną z dosyć nowych dla mnie metod są ogórki przygotowane w zalewie z dodatkiem miodu i musztardy. Już sama nazwa brzmi zachęcająco i kusi choćby po to aby skosztować. Ja akurat miałam okazję przekonać się o ich smaku u krewnych, którzy słyną z wymyślnych receptur. Ogórki były wyborne, a w tym roku zagoszczą i w mojej piwniczce. Państwa również zachęcam do wypróbowania tego przepisu.

  • 3 marchewki
  • 2-3 kg ogórków

 Na zalewę:

  • 1 szkl.octu
  • 1 szkl. cukru
  • 1 l wody
  • 3 łyżki soli
  •   5 płaskich łyżek musztardy
  • 3 łyżki miodu

oraz ziele angielskie, gorczyca, koper i chrzan

 

Ogórki umyć i pokroić w plasterki, następnie ułożyć w słoikach. Marchewkę należy obrać i pokroić w plasterki, a następnie (surową) wkładać po kilka plasterków do słoików z ogórkami. Do każdego słoika włożyć po kilka ziarenek ziela angielskiego, gorczycy oraz kawałek chrzanu i kopru.

Składniki zalewy zagotować, ostudzić, następnie dodać musztardę i miód. Tak przygotowaną zalewą wypełnić słoiki z ogórkami i marchewką. Tak przygotowane warzywa pasteryzujemy przez 10 minut.o tym czasie wyjmujemy słoiki z wrzątku, odstawiamy aż ostygną.SONY DSC

Ogórki z kurkumą na zimę – najlepszy przepis

O ogórkach z kurkumą słyszałam wiele i pierwszy raz wypróbowałam je w ubiegłym roku. Na próbę przygotowałam dosłownie 3 niewielkie słoiki. Jeśli chodzi o mnie to nie jestem kapryśna i chętnie smakuję nowe potrawy i przetwory, a ku mojemu zdziwieniu Jackowi bardzo przypadł ten przepis do gustu.

 

O ogórkach z kurkumą słyszałam wiele i pierwszy raz wypróbowałam je w ubiegłym roku. Na próbę przygotowałam dosłownie 3 niewielkie słoiki. Przepis dostałam od znajomej, która bardzo zachwalała ich smak. Jeśli chodzi o mnie to nie jestem kapryśna i chętnie smakuję nowe potrawy i przetwory, inaczej ma się sprawa z mężem. Okazało się – ku mojemu zdziwieniu, że Jackowi bardzo przypadł ten przepis do gustu. Ogórki w smaku podobne są do konserwowych, ale trochę delikatniejsze. Kurkuma nie tylko je zabarwia na żółty kolor, ale nadaje delikatny korzenny aromat.

  • 2 kg ogórków
  • koper

 Na zalewę:

  • 5 szklanek wody
  • 1 szklanka octu
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżka stołowa soli
  • 1 łyżeczka kurkumy

Do przyrządzenia tych ogórków, możemy użyć większych okazów. Te mniejsze ja zazwyczaj kiszę lub konserwuje, a pozostałe większe zawsze zużywam na różnego rodzaju sałatki. Umyte ogórki kroimy na ćwiartki lub ósemki jeśli są na prawdę duże. Można też obrać je ze skóry, jeśli jest dość twarda. Pokrojone ogórki układać pionowo w słoikach, dodać trochę kopru i zalać zalewą.

Składniki zalewy wymieszać. Ja przygotowuję ją w dużym garnku i podgrzewam aby cukier dobrze się rozpuścił. Jeszcze ciepłą wypełniam słoiki. Po zakręceniu sprawdzam czy nie przeciekają, jeśli nie to pasteryzuję je około 10 minut (można jeszcze krócej). Po ugotowaniu ostrożnie zestawiam na drewnianą deskę, a po ostygnięciu w domowym zaciszu przenoszę je do spiżarni.

ogórki z kurkumą