
Spis treści:
- Skąd pochodzi placek po węgiersku – historia i bary mleczne
- Składniki na 4 placki
- Placek po węgiersku – sposób przygotowania
- Warianty gulaszu do placka po węgiersku
- Placki ziemniaczane po węgiersku – porady, żeby wyszły idealnie
- Ile czasu zajmuje przygotowanie placka po węgiersku
- Jak podać placek po węgiersku – dekorowanie i serwowanie
Skąd pochodzi placek po węgiersku – historia i bary mleczne
Placki po węgiersku to jedno z tych dań, które kojarzę z barami mlecznymi z lat 90. Wielki placek ziemniaczany z gęstym gulaszem – talerz z takim zestawem był na każdej ladzie w barach na polskich rynkach. Nie wiem, czy danie faktycznie pochodzi z Węgier, ale nazwa przyjęła się tak mocno, że nikt już nie drąży tematu.
Tradycyjne węgierskie danie to lecsó i pörkölt – gulasz z papryki i mięsa. Polska wersja przejęła ten pomysł i połączyła go z naszym ulubionym plackiem ziemniaczanym. Efekt jest taki, że mamy danie treściwe, tanie i sycące – idealne na obiad przez cały rok.
Składniki na 4 placki
Gulasz:- 0,5 kg mięsa wieprzowego (gulaszowego)
- 1 cebula
- 1 papryka czerwona
- 20 dag pieczarek (akurat nie miałam, ale warto dodać)
- liść laurowy
- 3-4 ziarnka ziela angielskiego
- 2 listki laurowe
- łyżeczka przecieru pomidorowego
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- sól, pieprz
- do zagęszczenia łyżka mąki+3-4 łyżki wody
- ok. 1,5 kg ziemniaków
- 1 jajko
- 2 czubate łyżki skrobi ziemniaczanej
- 1,5 cebuli
- sól, pieprz
- olej
Placek po węgiersku – sposób przygotowania
Mięso myjemy, kroimy i wrzucamy do garnka. Dodajmy około 300 ml wody, ziele angielskie, liść laurowy. Mięso gotujemy około 15 minut pod przykryciem. Cebulę obieramy, kroimy w piórka, paprykę myjemy i kroimy w zapałki. Warzywa dodajemy do mięsa i gotujemy na wolnym ogniu z lekko uchyloną pokrywką aby woda parowała. Czas gotowania jest indywidualny. Mięso powinno być miękkie, a sos możliwie zredukowany. Pod koniec gotowania dodajemy koncentrat pomidorowy, paprykę w proszku i jeśli trzeba delikatnie zagęścić to mąkę wymieszaną z wodą. Zagotować. Dodać sól i pieprz.
Ziemniaki obrać, cebulę obrać i razem zetrzeć na tarce o oczkach przeznaczonych do tarcia ziemniaków (dziurki z wystającymi kolcami). Do masy dodać pozostałe składniki, dobrze wymieszać i smażyć duże placki – takie na całą patelnię. Nie jest łatwo przewrócić takiego placka na drugą stronę. Ja robiłam to przy pomocy dwóch łopatek – mniejszą podnosiłam placka a większą mogłam włożyć głębiej i hop na drugą stronę!
Tak usmażone placki polać przygotowanym gulaszem.
Warianty gulaszu do placka po węgiersku
Mój podstawowy przepis używa wieprzowiny, ale gulasz do placka po węgiersku można zrobić na wiele sposobów. Każdy wariant wychodzi pysznie – różnią się tylko smakiem i czasem przygotowania.
Gulasz wołowy
Wołowina nadaje gulaszowi głębszy, intensywniejszy smak. Kroję ją w kostkę ok. 2-3 cm i duszę znacznie dłużej niż wieprzowinę – minimum 1,5-2 godziny na wolnym ogniu, aż mięso będzie naprawdę miękkie. Gulasz wołowy jest gęstszy i bardziej aromatyczny. Polecam go, gdy mam więcej czasu na gotowanie.
Gulasz drobiowy – wersja lżejsza
Szybszy i lżejszy wariant. Używam piersi lub udek kurczaka – kroję w kawałki i duszę z cebulą i papryką około 30-40 minut. Dodaję śmietanę pod koniec gotowania, żeby sos był kremowy. Taki gulasz drobiowy sprawdza się świetnie, gdy robię placki po węgiersku na szybki weekendowy obiad. Jeśli lubisz podobne dania z kurczakiem w kremowym sosie, polecam też mój przepis na kurczaka w sosie śmietanowym z brokułem – równie prosty i sycący.
Wersja wegetariańska
Zrobiłam ją dla znajomych i ku mojemu zaskoczeniu wszyscy byli zachwyceni. Zamiast mięsa używam dużej ilości pieczarek, cukinii i papryki. Doprawiam mocno papryką słodką i wędzoną, koncentratem pomidorowym i zielem angielskim. Warzywa duszę do miękkości i delikatnie zagęszczam mąką. Smak jest intensywny – nikt nie tęskni za mięsem.
Placki ziemniaczane po węgiersku – porady, żeby wyszły idealnie
Po latach robienia placków po węgiersku mam kilka trików, które naprawdę pomagają.
- Odciśnij wodę z ziemniaków – po starciu ziemniaków na tarce wrzuć masę na sito lub ściereczkę i odciśnij nadmiar wody. Dzięki temu placki będą chrupiące, a nie rozmiękłe.
- Skrobia zamiast mąki – stosuję skrobię ziemniaczaną zamiast mąki pszennej. Placki są wtedy delikatniejsze i bardziej złociste.
- Olej koniecznie gorący – kładę masę tylko na dobrze rozgrzany olej. Jeśli olej jest za zimny, placki wchłaniają go jak gąbka i wychodzą tłuste.
- Duże placki odwracaj ostrożnie – używam dwóch łopatek, jak pisałam wyżej. Można też przykryć patelnię talerzem, odwrócić placka na talerz i zsunąć z powrotem na patelnię.
- Gulasz rób wcześniej – najlepiej dzień wcześniej. Gulasz jest wtedy smaczniejszy, bo aromaty się przegryzają.
Ile czasu zajmuje przygotowanie placka po węgiersku
Szczerze mówiąc – ten obiad wymaga trochę organizacji. Gulasz potrzebuje przynajmniej godziny duszenia, żeby mięso było miękkie. Placki smażę przez kolejne 30-40 minut (po 4 sztuki, każdy z obu stron). Łącznie liczyłabym na 1,5-2 godziny od początku do końca.
Dlatego polecam strategię: gulasz gotuję poprzedniego dnia lub rano. Wieczorem albo w południe smażę tylko placki – to już tylko 30-40 minut. Cały obiad jest wtedy gotowy bez stresu i pośpiechu.
Jak podać placek po węgiersku – dekorowanie i serwowanie
Sos do placka po węgiersku nakładam hojnie – gulasz powinien przykrywać cały placek i trochę spływać po bokach. Tak to wygląda najlepiej i tak smakuje.
Na wierzch daję łyżkę gęstej śmietany 18% lub kwaśnej śmietany. Można też posypać świeżą natką pietruszki lub szczypiorkiem – dodaje koloru i świeżości. Podaję od razu po usmażeniu, bo placki ziemniaczane są najlepsze gorące. Gdy przestygną, miękną i tracą chrupkość.
Do placka po węgiersku nie daję żadnych dodatków – jest tak sycący, że sam w sobie stanowi pełny obiad. Ewentualnie na stole stawiam kiszonego ogórka lub kapustę kiszoną – dla kontrastu smakowego. Świetna do tego jest też moja surówka z kiszonej kapusty, którą podaję do wielu cięższych dań mięsnych.

Jeśli spodobał Ci się ten przepis, koniecznie zajrzyj też do mojego gulaszu z papryką i makaronem penne – to kolejna wariacja na temat gulaszu, tym razem podana z makaronem. Równie sycąca i pyszna, a przy tym szybsza w przygotowaniu niż wersja z plackami.





8 komentarzy
Uwielbiam taki placek, a mąż to już wogule
Zdjecia napewno będą, po pracy pójdę na ogródek po peperoni i też dodam aby było bardziej ostre :-) ach już bym chciała się za to zabrać a tu trzeba w pracy siedzieć
Hej :-) chyba sę domyślicie kto to piszę. W pracy właśnie jestem ale wpadłam zobaczyć jak Ty Paula robisz placka po węgiersku, bo ja dziś będę go robić na późny obiad. W Domu są rodzice i brat i zjedzą w razie czego wczorajsze leczo, a placki zrobię na 16 o ile wyjdę szybciej z pracy ;-) Tyle że moja wersja będzie bez przecieru i cebuli. No może dam jedną malutka, bo napewno poprawi ona smak. Pochwalę się później jak mi wyszło, bo będę robić pierwszy raz. Myślisz że gałka muszkatołowa jest dobrą przyprawą do mięsa wieprzowego?
Gałka jak najbardziej się nada, tylko nie dodawaj za dużo, bo jest wtedy gorzka.
Placki na pewno wyjdą. Czekamy na zdjęcia;)
zdjęcie dodałama na FB bo niestety tutaj cos nie moge tak jak wczesniej
kiedys w Tesco kupiłam mrożony placek węgierski był przepyszny ale wydaje mi sie ze nadzienie oprocz miesa zawirało ogórki konserwowe to bardzo podbijalo smacznośc tej potrawy ale teraz juz kilka lat nie trafilam na ten zamrożony pyszny placek a szkoda….
Masz rację. Ogórek bardzo by pasował.
To też mój smak dzieciństwa! Ubóstwiam placki po węgiersku… Muszę wreszcie zrobić swoją wersję ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl