Cantuccini z migdałami – przepis na włoskie biscotti

Cantuccini z migdałami to moje ulubione włoskie ciasteczka do kawy. Chrupiące, twarde, pachnące prażonymi migdałami – właśnie takie powinny być prawdziwe biscotti. Przygotowałam je już wiele razy i za każdym razem znikają ze słoika błyskawicznie.

Czym są cantuccini?

Cantuccini, zwane też biscotti di Prato, to tradycyjne włoskie ciasteczka pochodzące z Toskanii. Charakteryzuje je dwukrotne pieczenie – stąd nazwa bis cotto, czyli dwa razy pieczone. Dzięki temu są wyjątkowo twarde i chrupiące, a przy tym bardzo trwałe. W oryginale przygotowuje się je wyłącznie z migdałami, bez żadnych tłuszczów.

Wykonanie tych ciasteczek jest identyczne jak w przypadku mojego przepisu na Cantuccini z mieszanką żurawinową. Zamiast wymienionej mieszanki dodajemy 200 g migdałów (można dodać więcej).

Składniki na cantuccini z migdałami

  • 200 g migdałów (ze skórką)
  • składniki na bazowe ciasto cantuccini (jak w przepisie na cantuccini z mieszanką żurawinową)

Jak zrobić cantuccini z migdałami – krok po kroku

Krok 1: Prażenie migdałów

Zanim dodamy migdały do ciasta, należy je uprażyć na suchej patelni, aż lekko się zarumienią. Do tych ciastek nie ma potrzeby oparzyć i zdejmować skórki z migdałów. Powiedziałabym nawet, że uprażone i brązowe nadają ciastkom uroku – i fantastycznego zapachu, który unosi się po całej kuchni.

Prażenie zajmuje ok. 3-5 minut na średnim ogniu. Trzeba mieszać, żeby migdały się nie przypaliły. Kiedy poczujesz intensywny orzechowy zapach – gotowe. Odkładamy je do ostygnięcia przed dodaniem do ciasta.

cantuccini z prażonymi migdałami

Krok 2: Przygotowanie ciasta

Ciasto przygotowuję dokładnie tak samo jak do bazowych cantuccini – wyrabiam je, dodaję ostudzone migdały i formuje wałki. Wałki pieczemy jako pierwsze, a po wystudzeniu kroimy ukośnie na plasterki grubości ok. 1 cm i pieczemy ponownie z obu stron.

Warianty – co zamiast migdałów?

Cantuccini to przepis bardzo wdzięczny, bo można go modyfikować wedle uznania. Przez lata wypróbowałam różne kombinacje:

  • Orzechy laskowe – prażone dają podobny efekt do migdałów, trochę bardziej intensywny smak
  • Pistacje – piękny zielony kolor, lekko słony smak
  • Suszona żurawina + migdały – połączenie, które zrobiłam w osobnym przepisie i bardzo polecam
  • Czekolada + migdały – kawałki gorzkiej czekolady dodane do ciasta to mój ulubiony wariant na zimowe wieczory

Przechowywanie cantuccini

Cantuccini należą do tych wypieków, które z czasem są coraz lepsze. Przechowuję je w szczelnym słoiku lub metalowej puszce i wytrzymują nawet 3-4 tygodnie bez utraty chrupkości. Ważne, żeby nie trzymać ich razem z innymi ciastkami – wchłaniają wilgoć. Sprawdzają się też świetnie jako prezent – ładnie zapakowane w słoiku wyglądają jak ze sklepu ze smakołykami.

Do czego podawać?

Cantuccini z migdałami podaję przede wszystkim do espresso – maczanie w gorącej kawie to rytuał, który bardzo mi się spodobał. Świetnie pasują też do herbaty, szczególnie Earl Grey lub zielonej. Na specjalne okazje serwuję je z Vin Santo – słodkim włoskim winem deserowym, w którym maczanie cantuccini to tradycja z Toskanii.

Jeśli szukasz innych pomysłów na domowe ciasteczka do kawy, sprawdź mój przepis na anyżki – ciasteczka z anyżem, które też są wyjątkowo aromatyczne. A jeśli interesują Cię inne klasyczne wypieki, polecam palmiery z cynamonem – równie proste i efektowne.

Smacznego!

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

1 komentarz

  1. Barbara Wronka

    Wyszły Ci cudowne i piękne, ładniejsze niż te sklepowe :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.