Domek z piernika – przepis krok po kroku na świąteczny domek

domek z piernika

Domek z piernika to projekt, który planowałam od dawna – i który sprawdził się lepiej, niż się spodziewałam. To świetna zabawa na przedświąteczne popołudnie, szczególnie jeśli robisz go razem z dziećmi. Ciasto jest proste w przygotowaniu, a dekorowanie to czysta radość i pole do popisu dla całej rodziny. Poniżej znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, żeby stworzyć własny mikołajkowy domek.

domek z piernika
Czy wiedzieliście, że w dawnych czasach piernik był produktem luksusowym? Ja o tym nie wiedziałem do czasu, aż nie przyszło mi zbierać materiałów do nowego odcinka naszego show kulinarnego. Okazało się, że piernik nie tylko był luksusowy ale również praktyczny. To dlatego, że w odpowiednich warunkach mógł być przechowywany przez wiele miesięcy.

Dzisiaj walor praktyczny pierników został trochę zapomniany, ale chyba każdy wie jak smaczny jest to wypiek. Dlatego też postanowiłem poświęcić mu najnowszy odcinek naszego kulinarnego show. Tym razem upiekłem domek z piernika, podobny do tego w jakim mieszka Święty Mikołaj.

Co więcej, w tym odcinku występuję z gościem specjalnym. Nie zdradzę kim jest ta osoba, musicie to zobaczyć sami! :)

 

Niezbędne składniki

Ciasto piernikowe

  • 550 g mąki pszennej
  • 300 g miodu płynnego
  • 100 g cukru pudru
  • 120 g masła
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 40 g przyprawy do piernika

Lukier

  • 120 g cukru pudru
  • 1 białko z jajka
  • szczypta kwasku cytrynowego

 

Bierzmy się do roboty i zbudujmy chatkę z piernika :)

Zaczynamy od solidnego wymieszania wszystkich składników. Wsypujemy je do miski robota, a na końcu dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy wszystko razem do uzyskania jednolitej masy.

Stolnicę smarujemy mąką, aby ciasto do niej nie przywierało. Kulki ciasta rozwałkowujemy na placki o grubości ok 3-5 mm.

Do ciasta przykładamy nasze plastikowe szablony i dociskamy je równomiernie wałkiem do ciasta. Zbieramy naddatek ciasta i delikatnie odrywamy szablony. Uzyskane w ten sposób elementy chatki odkładamy na blachę do pieczenia wyłożoną papierem. Każdy element domku musimy mieć w dwóch egzemplarzach.

Piernikowe kawałki domku wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza. Pieczemy przez około 10 minut.

W tym czasie możemy przygotować lukier do ozdabiania domku. W misce mieszamy ze sobą 120g cukru pudru, jedno białko z kurzego jaja i szczyptę kwasku cytrynowego. Mieszamy tak długo, aż składniki zamienią się w lukrową masę.

Tak przygotowaną masę najlepiej przełożyć do rękawa cukierniczego lub np. strzykawki. W ten sposób łatwiej będzie Wam dekorować.

Dekorowanie domku z piernika pozostawiam Wam i Waszej wyobraźni. :) Myślę, że pieczenie domku i dekorowanie go jest świetną zabawą i sposobem na spędzenie sobotniego wieczora z dziećmi. Z ciasta, które Wam pozostanie możecie wykroić małe ciasteczka, które po upieczeniu też można fajnie udekorować i powiesić na choince. :)

A kto z Was robił własne ozdoby na choinkę w postaci słodyczy, np. pierniczków, cukierków itp.? :)

domek z piernika

Jak zrobić szablony i złożyć domek – praktyczne porady

Zanim zaczniesz wałkować ciasto, warto dobrze przygotować szablony. Ja wycinam je z twardego kartonu z pudeł po płatkach – są odpowiednio sztywne, żeby przyłożyć je do ciasta i wyciąć nożem. Standardowy domek z piernika składa się z:

  • 2 ścian bocznych (prostokąt)
  • 2 elementów dachu (prostokąt o nachyleniu)
  • 2 ścian frontowych (prostokąt zakończony trójkątem, ewentualnie z wycięciem okna)

Wszystkie elementy wycięte z ciasta muszę mieć w 2 kopiach – bo domek ma dwie strony. Ciasto wałkuję na grubość 3-5 mm. Zbyt cienkie elementy są kruche i mogą pękać przy składaniu, zbyt grube – długo schną i są ciężkie.

Po upieczeniu i wystudzeniu sklejam domek lukrem królewskim – nałożonym rękawem cukierniczym na krawędzie. Przytrzymuję elementy przez chwilę, a potem zostawiam do wyschnięcia. Składanie zaczynam od ścian bocznych, a dach dodaję na końcu, gdy boki są już stabilne.

Dekorowanie – pomysły dla dzieci i dorosłych

Dekorowanie to najlepsza część zabawy. Lukier nakładamy rękawem cukierniczym lub zwykłą strzykawką cukierniczą – ta druga opcja jest wygodna dla dzieci, które nie mają jeszcze wprawy. Oto moje ulubione sposoby dekorowania:

  • Dach – posypany wiórkami kokosowymi imituje śnieg. Można też ułożyć rzędy cukierków lub czekoladowych dropsów jak dachówki.
  • Ściany – rysowanie lukrem okien, drzwi, girland i gwiazd. Im więcej szczegółów, tym efektowniej.
  • Ogródek – wokół domku można ułożyć resztki ciasta w kształcie drzewek lub płotka, a posypka cukrowa imituje śnieg na ziemi.
  • Oświetlenie – mała latarka LED ukryta w środku domku przez okienko sprawia magiczny efekt!

Jeśli lubisz piernikowe wypieki, sprawdź też przepis na pączki tradycyjne z konfiturą – inny świąteczny klasyk, który warto znać. A dla bardziej zaawansowanych dekoratorów polecam też przejrzenie przepisu na babeczki choineczki – uroczy projekt na wspólne dekorowanie z dziećmi.

Przechowywanie i trwałość domku z piernika

Gotowy domek z piernika przechowuję w temperaturze pokojowej, w suchym miejscu – wilgoć to największy wróg lukru i piernikowego ciasta. Przykryta folią lub umieszczona pod szklaną kloszem zachowuje świeżość przez 1-2 tygodnie. Piernik z biegiem czasu mięknie, co jest zaletą – świeżo upieczony jest twardszy, a po kilku dniach staje się bardziej wilgotny i aromatyczny.

Jeśli domek ma służyć tylko jako dekoracja (nie do jedzenia), można pokryć go warstwą bezbarwnego lakieru spożywczego – będzie trwały przez cały grudzień. Jeśli jednak planujesz go zjeść, rób go maksymalnie 3-4 dni przed Bożym Narodzeniem, żeby był w najlepszej formie.

Szukasz innych pomysłów na świąteczne wypieki? Koniecznie sprawdź mój przepis na kandyzowaną dynię – doskonały dodatek do keksa i piernika. Warto też zajrzeć do przepisu na miodownik pachnący miodem – miękki, korzenno-miodowy wypiek idealny na zimę.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.