Kopytka ziemniaczane nie muszą być nudne! Ta wersja z aksamitnym sosem beszamelowym, chrupiącymi skwarkami z wędzonego boczku i złotymi pieczarkami to danie, które zamienia zwykły obiad w coś wyjątkowego. Klasyczne polskie kopytka w zupełnie nowej odsłonie.
Przepis jest dokładny i sprawdzony – opisuję każdy krok, łącznie z tym, jak nie spalić skwarków i jak zrobić sos bez grudek. Trochę więcej pracy niż kopytka ze smakiem i śmietaną, ale efekt jest warty każdej minuty.
Składniki
Kopytka:
- 1 kg ugotowanych ziemniaków (mączyste odmiany, np. Bryza, Fianna)
- 1,5 szklanki mąki pszennej + do podsypania deski
- 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki soli
- łyżka oliwy z oliwek (do wody gotowania)
Sos beszamelowy ze skwarkami:
- 1/2 kostki masła (100 g)
- 2 łyżki mąki pszennej
- 200 ml mleka (ciepłego)
- 150 g wędzonego boczku
- 4-6 pieczarek
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
- świeża natka pietruszki do dekoracji
Jak zrobić kopytka i sos beszamelowy – krok po kroku
Kopytka ziemniaczane
Ugotowane ziemniaki ostudź, przepuść przez praskę lub rozgnieć tłuczkiem na gładkie puree bez grudek. Ostudzone ziemniaki wymieszaj z jajkiem, dodaj mąkę i skrobię ziemniaczaną, sól. Wyrabiaj ciasto szybko – tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Zbyt długie wyrabianie sprawia, że kopytka są cięższe i twardsze.
Z ciasta formuj długie wałki o grubości ok. 3 cm. Podsypuj deskę mąką, bo ciasto ma tendencję do przyklejania. Wałki krój nożem ukośnie na kawałki w kształcie kopytek – ok. 2-3 cm długości.
Do dużego garnka wlej wodę, dodaj łyżkę oliwy i sól, zagotuj. Kopytka wrzucaj partiami do wrzątku. Gotuj przez 1-2 minuty od momentu wypłynięcia. Wyjmij łyżką cedzakową i odkładaj na talerz lub patelnia.
Sos beszamelowy ze skwarkami
Boczek pokrój w małą kosteczkę. Podsmaż na suchej patelni na małym ogniu, aż wytopi się tłuszcz i boczek będzie złoty i chrupiący. Wyjmij skwarki łyżką cedzakową i odłóż na bok.
Pieczarki umyj i pokrój w plastry. Smaż na tłuszczu po skwarkach, mieszając, aż będą złote i miękkie (ok. 5 minut). Odłóż razem ze skwarkami.
W rondelku na małym ogniu rozpuść masło. Dodaj mąkę i mieszaj trzepaczką przez chwilę, aż powstanie złota zasmażka i zacznie lekko bulgotać. Wlej ciepłe mleko – najlepiej małymi partiami, cały czas mieszając trzepaczką. Gotuj na małym ogniu, mieszając, aż sos zgęstnieje i będzie gładki. Dopraw solą i świeżo zmielonym pieprzem.
Do sosu dodaj podsmażone pieczarki i skwarki. Wymieszaj i podgrzewaj przez chwilę na wolnym ogniu, żeby sos przeszedł aromatem boczku i pieczarek.
Podanie i wskazówki
Kopytka przełóż na talerze i polej obficie sosem beszamelowym. Posyp świeżo siekaną natką pietruszki. Podawaj od razu – sos szybko zastyga.
Chcesz bardziej chrupiące kopytka? Ugotowane kopytka podpiecz przez 5 minut na patelni z łyżką masła klarowanego – nabiorą złocistej skórki, której nie da się odmówić.
To danie jest sycące i rozgrzewające – idealne na chłodniejsze dni. Jeśli szukasz innych pomysłów na obiad z ziemniakami, sprawdź zapiekankę makaronową pod beszamelem – ta sama baza sosu, inny pomysł na danie. Na lżejszy obiad polecam kremową zupę paprykową albo boczniaki z kurczakiem w sosie śmietanowym.






7 komentarzy
wyglądają na bardzo pyszne:) mniam mniam:)
dobrze że nie ma cebuli :) zjadłabym mniam :) ja tam dziś mam rosół i będę robić swoją wariację na temat placuszków z kurczaka :P ale kopytka raczej jem podsmażone z ketchupem pikantnym :)
Ja też często jem kopytka podsmażone… z cebulą :) A zdradzisz przepis na te placuszki z kurczaka, bo brzmi bardzo apetycznie? :P
Podejrzewm że to robiliście ale ok :) znam kilka przepisow bo mamy, tesciowej, siostry itd ale podam swój:
60dag piersi z kurczaka
puszka kukurydzy
6-8 pieczarek
30-40dag sera żółtego
5 jajka
pół szklanki ketchupu pikantnego
trochę mleka
kilka łyżek mąki ziemniaczanej
zioła prowansalskie, curry, pieprz cytrynowy, sól, Vegete
Mieso i warzywa kroi sie w kostke, ser trze na grubych oczkach no i wszystko mieszamy i smazymy :) trzeba trafic z iloscia maki bo jesli bedzie za malo to maga sie rozpadac podczas smazenia :) pozdrawiam
lepsze „placki ziemniaczane” :D
Nigdy tego nie robiliśmy, ani nigdy tego nie jadłem. Nie wiem, czy mi sie uda, ale bez wzgledu na efekt na pewno opisze to na blogu :)
To czekam na zdjęcia :)