Pizza hawajska z Piri – Piri – przepis

pizza hawajska z ananasem

pizza hawajska

Mam dwa ulubione smaki pizzy. Pierwsza z nich to oczywiście pizza hawajska, druga to wegetariańska z szynką. Wiem, że to szaleństwo, ale właśnie takie zamawiam w pizzerii najczęściej. W domu oczywiście to co innego, jak robię swoją pizze dodaje dużo mniej sera, co widać na zdjęciu. Wynika to chyba z tego, że nie lubię kalorycznego jedzenia, tak już mam od dawna. Nie lubię także niezdrowej żywności, może to kogoś dziwić, ale ona mi po prostu nie smakuje. Nie powiem, że nie zjem tak jak weganin miodu, ale robię to bardzo rzadko.

Tym razem przygotowałam pizzę hawajską po swojemu. Zamiast popularnego ananasa dodałam brzoskwinie i sos piri piri. No właśnie, muszę zrobić teraz reklamę, bo sos jest genialny. Kupiłam go na próbę i razem z mężem wypróbowaliśmy go na tej pizzy. Wczoraj pojechałam do Lidla i kupiłam kolejne 4 butelki, aby mieć zapas na jakiś czas. Sos ten jest wyprodukowany z papryczek chilii, ale suszonych. Kilka kropel wystarczy, aby go poczuć.

Po raz kolejny korzystałam z mojego przepisu na „idealne ciasto na pizzę”. Przepis sprawdzony przeze mnie i już przez kilku internautów – ciasto na pizze. Z proporcji wychodzą 2 duże pizze, takie na blachę piekarnika.

pizza hawajska

 

Składniki na pizzę

  • 100 g szynki
  • 2 brzoskwinie
  • papryka (ja dodałam mrożoną)
  • ser żółty
  • sos do pizzy
  • sos piri – piri

Pizza hawajska – krok po kroku

Najpierw przygotować ciasto. Gdy będzie już rosło w misce, przygotować sos do pizzy, zetrzeć ser, pokroić pozostałe składniki.

pizza hawajska

Kolejność: Ciasto podzielić na pół, rozwałkować cienki placek, posmarować sosem i posypać 1/4 sera, wyłożyć szynkę, brzoskwinie i paprykę, posypać 1/4 sera. Wstawić do piekarnika 180 stopni C na 10 minut.

pizza hawajska

Na powyższym zdjęciu widać kilka kropek sosu piri-piri. Dla mnie jest dość pikantny, więc nie użyłam go dużo. Na opakowaniu również jest napisane, aby stosować w ilości kilku kropel. Mój mąż powiedział, że wreszcie czuć coś pikantnego. Jego wersja wygląda tak: polewa obficie ketchupem potrawę, a na to dopiero dość obficie piri – piri. Jak widać każdy je na swój sposób.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

5 komentarzy

  1. my cat cooks

    jest piri piri czyli jest pikantnie. jak dla mnie większej rekomendacji nie trzeba :) pozdrawiam

  2. Karolina Adamek

    Bardzo smaczny przepis. Zrobiłam tę pizzę, choć szczerze mówiąc wolę nieco grubsze ciasto (takie, jak mają np. w Dominium). Po prostu muszę następnym razem zrobić podwójną porcję :) 
    Dzięki za przepis! 

    1. jakpomasle

      Cieszę się, że smakowała. Po publikacji tej pizzy zrobiłam następną, ale bez brzoskwiń i razem z mężem stwierdziliśmy, że w/w była zdecydowanie smaczniejsza. Pozdrawiam:)

  3. ania

    witam,  dopiero  zaczynam  piec,  a   jakie  ciasto,  czy  moge  poprosić   o   szczegółowy   przepis  :)

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.