Kto lubi jeść naleśniki, prawa ręka w górę, a kto lubi je robić, lewa w górę – pewnie niewielu z was podniesie obie naraz. Stanie przy kuchni i smażenie jednego placka po drugim to żmudna robota, ale pół biedy, jeśli ciasto się udaje, a to moje podstawowe zawsze się udaje i nie przywiera do patelni.
Spis treści:
Ciasto z 300 g mąki na 14-16 naleśników
Zapiszcie sobie te składniki, bo przepis jest uniwersalny: na słodko z powidłami i na słono z kapustą. Szklanki i łyżeczki przeliczyłam na mililitry i gramy, a liczba sztuk wynika z prostego rachunku: składniki dają około 1 litra ciasta, więc przy chochli 60-70 ml na jeden placek wychodzi 14-16 naleśników z patelni o średnicy 24 cm.
- 2 szklanki mleka (500 ml)
- 1/2 szklanki wody (125 ml)
- 300 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (ok. 4 g)
- 1 płaska łyżeczka soli (ok. 5 g)
- 2 łyżeczki cukru kryształu (ok. 10 g)
- 2-3 łyżki oliwy (30-45 ml)
Wystarczy zwykła mąka pszenna typ 450 albo 500, a mleko może mieć 2% albo 3,2% tłuszczu. Tłustsze daje odrobinę delikatniejsze placki, ale różnica przy 500 ml jest niewielka.

Najpierw płyny, potem mąka, oliwa na sam koniec
- W misce dokładnie wymieszaj 500 ml mleka, 125 ml wody, jajko, cukier i sól.
- Dodaj 300 g mąki i proszek do pieczenia, mieszaj dalej, aż znikną grudki.
- Wlej 2-3 łyżki oliwy i wymieszaj delikatnie łyżką.
Kolejność ma znaczenie. Mąka wsypana do wymieszanych płynów rozprowadza się łatwiej niż płyn wlewany do mąki, który od razu robi grudki przy ściankach miski. Proporcje mleka, mąki i jajek w różnych przepisach różnią się sporo, a ich wpływ na grubość placka dobrze pokazują proporcje na naleśniki rozpisane osobno. W moim cieście na 300 g mąki przypada tylko 1 jajko, dlatego płyny trzeba dobrze wymieszać, zanim trafi do nich mąka.
Ciasto po wymieszaniu dobrze jest odstawić na 15-30 minut. Mąka wchłania wtedy płyn, ciasto lekko gęstnieje i równiej rozpływa się po patelni. Jeśli po odpoczynku wydaje się za gęste, wystarczy dolać 2-3 łyżki wody.
Proszek do pieczenia i oliwa w cieście
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia, około 4 g, to dodatek, którego w wielu przepisach na naleśniki nie ma. W moim cieście sprawia, że placki są odrobinę pulchniejsze i mniej gumowate, choć wciąż na tyle cienkie, że dają się zwinąć w rulon albo złożyć w trójkąt.
Oliwa wlana do ciasta, 2-3 łyżki na całą porcję, to powód, dla którego naleśniki nie przywierają. Tłuszcz jest już w cieście, więc patelni nie trzeba smarować przed każdym plackiem. Przed pierwszym można ją spryskać oliwą w sprayu, ale nie jest to konieczne.
Proszek do pieczenia zaczyna działać od razu po kontakcie z płynem, więc ciasto najlepiej usmażyć tego samego dnia, zamiast trzymać je do jutra w lodówce.
Smażenie aż do rumianego koloru
- Patelnię dobrze rozgrzej. Przed pierwszym naleśnikiem możesz ją spryskać oliwą.
- Wlej 60-70 ml ciasta i od razu przechyl patelnię tak, żeby ciasto rozpłynęło się po całym dnie.
- Smaż, aż spód się zarumieni, a brzegi zaczną odchodzić od patelni, potem przewróć na drugą stronę.
- Gotowe naleśniki układaj jeden na drugim na talerzu.

Ja zawsze smażę naleśniki, aż się zarumienią tak jak na zdjęciu. Białe i blade nie wyglądają apetycznie, a rumiane nie tylko ładniej wyglądają, ale też smakują mi lepiej. Mój mąż, odkąd zasmakował mojej wersji naleśników, nie chce już innych jeść. Pierwszy placek z patelni często wychodzi gorszy, bo patelnia dopiero łapie równą temperaturę, więc nie ma się czym zrażać.
Patelnia 24 cm i chochla 60-70 ml dają placek cienki, ale bez dziur. Gdy ciasto nie dochodzi do brzegów, do następnego placka trzeba nabrać odrobinę więcej, gdy robi się gruby, mniej. Smażenie całej porcji 14-16 sztuk na jednej patelni zajmuje około 30-40 minut, a naleśniki ułożone jeden na drugim pod czystą ściereczką nie wysychają, zanim wszystkie będą gotowe.
Powidła z renklod i świeża mięta

Do przełożenia naleśników użyłam domowych powideł z renklod oraz świeżych liści mięty z przydomowego ogródka. Mięta urozmaica smak naleśnika z powidłami, bo przełamuje ich słodycz. Na jeden naleśnik wystarczy 1-2 łyżki powideł i 2-3 listki mięty.
Na słodko oprócz powideł dobrze sprawdza się twaróg utarty z cukrem, mniej więcej 250 g sera na 6-8 naleśników, albo świeże owoce z gęstym jogurtem.
Na słono to samo ciasto sprawdza się z kapustą, a także w daniach obiadowych, takich jak zrazy z kurczaka w cieście naleśnikowym. Przy wersji wytrawnej można zmniejszyć cukier z 2 łyżeczek do jednej, reszta proporcji zostaje bez zmian.

Ten zestaw składników zapisałam po raz pierwszy we wrześniu 2012 roku i proporcje zostały takie same. Doszły gramatury w nawiasach przy szklankach i łyżeczkach, przeliczenie na liczbę naleśników i kolejność smażenia krok po kroku, a zdjęcia są wciąż te z tamtego dnia.







3 komentarzy
ile sztuk wychodzi z tego przepisu ?
To zależy od wielkości patelni i grubości nalesniki. Mi zazwyczaj wychodzi około 15 do 20 sztuk.
Prosto, pysznie… Ach, jak tu nie lubić naleśników :)