Sałatka Cezar

sałatka cezar

sałatka cezar
Jedną z najczęściej serwowanych sałatek w polskich punktach gastronomicznych jest sałatka Cezar. Koszt zamówienia jednej porcji w przeciętnej restauracji jest niewspółmiernie wysoki do ceny takiej samej sałatki przygotowanej w zaciszu naszej kuchni.
Ostatnio miałam okazję zjeść sałatkę cezar w jednej z naszych chełmskich restauracji i trudno było mi uwierzyć, że tak proste danie jak sałatka Cezar można było zepsuć. A jednak kucharzowi się udało.

Przyznaję, że nie lubię tego robić, ale czasem nie da się uniknąć spożywania posiłków na mieście. Domowe jedzenie jest zdecydowanie lepszą opcją. W domu zawsze używam świeżych i pełnowartościowych produktów, w restauracji nie mam gwarancji co do jakości użytych składników. Jak funkcjonują restauracje, już nie jednokrotnie widzieliśmy w znanym programie telewizyjnym. Dla mnie to najlepsza zachęta do gotowania w domu.

Do przygotowania sałatki Cezar potrzebujemy:

  • 1 sałata
  • 1 filet z kurczaka
  • 4 kromki pszennego chleba tostowego
  • parmezan
  • oliwa z oliwek
  • 3 ząbki czosnku
  • 0,5 łyżki ostrej musztardy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 żółtko
  • sól
  • pieprz
  • oregano

Sałatka składa się z trzech części: mięsa, sosu i grzanek.

Na początku zajmiemy się mięsem: kroimy filet w kostkę, doprawiamy pieprzem, solą, oregano i smażymy na oliwie.
Przygotujmy teraz sos. Do małego słoika wlewamy sok z cytryny, łyżkę oliwy z oliwek, pół łyżki musztardy, żółtko, a do tego wyciskamy 2 ząbki czosnku. Sos możemy doprawić według własnego uznania solą, pieprzem lub cukrem. Zakręcamy słoik i energicznie wstrząsamy, aż składniki się dokładnie połączą.

Na końcu zajmijmy się grzankami. Chleb tostowy kroimy w drobną kostkę i smażymy na rozgrzanej oliwie z oliwek z dodatkiem wyciśniętego ząbka czosnku. Gotowe grzanki powinny być bardzo chrupiące.

Sałatę układamy na talerzach. Ile porcji – tyle talerzy. Polewamy sosem i układamy mięso, a na końcu posypujemy czosnkowymi grzankami i startym parmezanem.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

2 komentarzy

  1. Matka na diecie

    Uwielbiam tę sałatkę. Mam sprawdzone miejsce gdzie ją jadam i jest pyszna. W domu też ją przyrządzam

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.