Rybę po grecku robię dzień przed Wigilią, najwyżej dwa, bo po nocy w lodówce smażone kawałki ryby przechodzą sosem z warzyw i koncentratu pomidorowego. To polskie danie wigilijne: 800 g filetów białej ryby obtoczonych w mące i usmażonych na złoto, a na nich warstwa marchewki, pietruszki i selera startych na grubych oczkach, ugotowanych z cebulą, zielem angielskim i koncentratem. W mojej wersji jest jeszcze jeden dodatek, którego w klasycznych przepisach zwykle brakuje – papryczka chili.
Całość zajmuje około 70 minut. Pół godziny idzie na tarcie warzyw i krojenie ryby, 40 minut na gotowanie i smażenie. Niżej jest lista składników i kroki rozpisane po kolei.
Miary podaję w gramach i mililitrach tam, gdzie się da. Kolejność pracy: najpierw warzywa, potem ryba, na końcu połączenie jednego z drugim.
Spis treści:
- Składniki ryby po grecku
- Jak zrobić rybę po grecku
- Skąd wzięła się nazwa ryba po grecku?
- Jaka ryba najlepiej nadaje się na rybę po grecku?
- Sos i warzywa do ryby po grecku
- Ile dni wcześniej zrobić rybę po grecku?
- Ryba po grecku na ciepło czy na zimno?
- Jak długo można przechowywać rybę po grecku?
- Ryba się rozpada, sos wodnisty – co poszło nie tak
- Najczęściej zadawane pytania
Składniki ryby po grecku
- 800 g filetów białej ryby
- mąka do obtoczenia ryby
- jajko do panierki – opcjonalnie
- olej roślinny
- 1 łyżeczka czarnego pieprzu (5 ml)
- 1 duża cebula
- 0,5 kg marchewki
- 1/2 selera
- 1 korzeń pietruszki
- 100 g koncentratu pomidorowego
- tajny składnik: 1 papryczka chili
- 1 łyżeczka słodkiej papryki (5 ml)
- 1 listek laurowy
- 3-4 ziarna ziela angielskiego
- 1 łyżeczka soli (ok. 6 g)
- 2 szklanki gorącej wody (500 ml)
Jak zrobić rybę po grecku
- Zaczynam od warzyw: marchewkę, pietruszkę i seler trę na grube wiórki, wsypuję je do garnka i zalewam 500 ml wrzątku. Po posoleniu gotuję je 15-20 minut, aż zmiękną.
- Filety muszą być całkiem rozmrożone i suche, więc wodę z ich powierzchni zbieram ręcznikiem kuchennym. Każdy kroję na kawałki, oprószam je solą i pieprzem, a potem obtaczam w mące. Czasem po mące przeciągam je jeszcze przez rozmącone jajko.
- Rybę smażę na gorącym oleju, aż z obu stron będzie złota.
- Pod koniec gotowania warzyw dodaję ziele angielskie, listek laurowy, koncentrat pomidorowy, cebulę pokrojoną w talarki oraz mój tajny składnik, czyli papryczkę chili.
- Gdy wszystkie warzywa dobrze zmiękną i przejdą smakiem przypraw i sosu pomidorowego, wkładam do nich na kilka minut usmażone filety. Dzięki temu ryba przejdzie dodatkowo smakiem duszonych warzyw.
Po czym poznać, że ryba jest gotowa? Mięso przestaje być szkliste i rozdziela się widelcem na płatki, a w środku ma co najmniej 63°C – to próg bezpieczeństwa dla ryb. Kawałek usmażony na złoto i potem duszony kilka minut w gorących warzywach ten próg przekracza, więc nie trzeba go dłużej trzymać na ogniu. Mąka z panierki trzyma kawałki w całości, dlatego jej nie pomijam.
Zdjęcie wygenerowane z pomocą AISkąd wzięła się nazwa ryba po grecku?
Pewne jest jedno: ryba po grecku to danie polskie. W greckiej kuchni nie ma potrawy pod taką nazwą.
Najlepiej udokumentowane wyjaśnienie prowadzi do dawnych polskich książek kucharskich, w których pojawia się „sos grecki”. Od niego danie najpewniej wzięło nazwę – tak tłumaczy to Narodowe Centrum Kultury, a encyklopedyczne opracowania odsyłają w tym miejscu do książek kucharskich z 1904 i 1926 roku.
Krążą też dwie inne wersje, tyle że żadna nie ma mocnego potwierdzenia. Jedna wiąże nazwę z greckimi uchodźcami, którzy po wojnie domowej w Grecji trafili do Polski, choć wspomniane książki kucharskie są od tej historii starsze. Druga odsyła do francuskiego określenia kuchennego „à la grecque”, ale związku tego terminu z naszym daniem nikt nie wykazał. Ryba po grecku bywa też porównywana z greckim psari plaki, czyli rybą pieczoną z warzywami. Marchewka, pietruszka i seler pod smażoną rybą to zestaw z polskiego stołu wigilijnego i tak to danie traktuję.
Jaka ryba najlepiej nadaje się na rybę po grecku?
Biała, chuda i o zwartym mięsie: dorsz, morszczuk, mintaj albo miruna. Kawałek ma przetrwać smażenie, a potem jeszcze kilka minut duszenia pod warzywami i nie rozpaść się na strzępki.
Zdjęcie wygenerowane z pomocą AI- Dorsz – najlepszy smakowo i najdroższy. Ma grube, płatowate mięso, które trzyma kształt.
- Mintaj i miruna – najczęstszy wybór w tym daniu. Filety są cieńsze, więc kroję je na większe kawałki, żeby nie wysuszyć ich na patelni.
- Morszczuk – pośrodku pod każdym względem, sprawdza się bardzo dobrze.
Filety z ryb tłustych, jak łosoś czy makrela, do tego przepisu nie pasują – ich smak wygrywa z warzywami i sosem pomidorowym. Mrożone rozmrażam zawsze w lodówce, na sicie ustawionym nad miską, i dopiero potem osuszam ręcznikiem papierowym. Tak zalecają też służby bezpieczeństwa żywności, bo na blacie powierzchnia ryby ogrzewa się dużo wcześniej niż środek. Ryba rozmrażana w ciepłej wodzie rozpadała mi się potem w sosie, więc tego skrótu nie stosuję.
Przy mrożonych filetach w glazurze lodowej kupuję więcej, około 1 kg, bo po rozmrożeniu zostaje z nich 700-800 g ryby. Jeśli na wigilijnym stole ma być więcej niż jedno danie rybne, obok ryby po grecku dobrze wypada karp w sosie słodko-kwaśnym – ma zupełnie inny, słodko-kwaśny profil i nie powtarza smaku pomidorowych warzyw.
Sos i warzywa do ryby po grecku
Warstwa, którą w wielu domach nazywa się sosem albo farszem do ryby po grecku, to starte warzywa korzeniowe ugotowane z cebulą i koncentratem. Na 800 g ryby idzie w tym przepisie 0,5 kg marchewki, korzeń pietruszki, pół selera, duża cebula, 100 g koncentratu pomidorowego i 500 ml wody. Warzyw jest wagowo więcej niż ryby i tak ma być, bo mają przykryć każdy kawałek.
Zdjęcie wygenerowane z pomocą AIWarzywa do ryby po grecku robi się na dwa sposoby. Pierwszy to gotowanie startych warzyw w wodzie – tak jest u mnie, na 500 ml, a w innych przepisach wody bywa nawet 700-750 ml. Drugi to duszenie warzyw na oleju z małą ilością wody, około 125 ml. Gotowanie daje więcej sosu, duszenie gęstszą, zwartą warstwę warzyw, która lepiej trzyma się na półmisku.
Kolor i kwaskowość daje koncentrat. Kto lubi sos wyraźnie pomidorowy, może dać go więcej, nawet 200 g. Ostrość w tym przepisie bierze się z papryczki chili i łyżeczki pieprzu, a w innych domach smak podkręca się porem, oregano, bazylią albo łyżką miodu.
Ile dni wcześniej zrobić rybę po grecku?
Dzień albo dwa przed podaniem. Po nocy w lodówce ryba przechodzi sosem i to danie na tym zyskuje, a w lodówce może stać do 2 dni. Z tego wynika prosty rachunek: ryba po grecku na Wigilię zrobiona 23 grudnia powinna być zjedzona najpóźniej 25 grudnia, w pierwszy dzień świąt. Dwa dni to górna granica, więc nie robię jej wcześniej niż 22 grudnia, a najchętniej dzień przed Wigilią.
To jedno z tych dań, które odciążają wigilijny dzień, podobnie jak śledzie w occie z jabłkiem. Rybę po grecku mam gotową dzień wcześniej, a w sam dzień Wigilii zostaje mi zupa, na przykład barszcz wigilijny na zakwasie, i to, co musi być na ciepło.
Co przygotować z wyprzedzeniem i w jakiej kolejności, pokazuje plan gotowania dołączony do listy, na której są potrawy wigilijne.
Ryba po grecku na ciepło czy na zimno?
Obie wersje są poprawne. Na wigilijnym stole ryba po grecku stoi zwykle na zimno, jako przystawka, prosto z lodówki po nocy. Schłodzony sos jest gęstszy, a warstwa warzyw ładnie trzyma się na półmisku i można ją kroić razem z rybą.
Na ciepło podaję ją wtedy, gdy robię ją na zwykły obiad, zaraz po połączeniu ryby z warzywami. Smaki są wtedy mniej przegryzione, za to ryba ma jeszcze chrupiącą panierkę. Jeśli danie ma czekać na stół, wstawiam je do lodówki najpóźniej 2 godziny po przygotowaniu – dłużej w temperaturze pokojowej nie powinno stać, niezależnie od tego, jak zamierzam je potem podać.
Jak długo można przechowywać rybę po grecku?
Do 2 dni w lodówce, w zamkniętym naczyniu, najlepiej szklanym. Drugiego dnia smakuje wyraźnie lepiej niż pierwszego – ryba przez noc nasiąka sosem, a ostrość cebuli i chili łagodnieje. Wystawiam ją prosto z lodówki, bo klasycznie podaje się ją schłodzoną.
Limit 2 dni to termin, który podaję na blogu dla smażonej ryby. Ogólne zalecenia dla ryby po obróbce cieplnej mówią o 3-4 dniach, ale przy daniu wystawianym na świąteczny stół wybieram krótszy, ostrożniejszy termin. Lodówka spowalnia namnażanie bakterii, ale go nie zatrzymuje, dlatego liczę dni od przygotowania, nie od pierwszego podania. Terminy dla innych dań z domowego stołu są w tekście o tym, ile może stać obiad w lodówce.
Zamrozić ją można, do 3 miesięcy, najlepiej osobno rybę i osobno warzywa. Sama mrożenia raczej unikam: starta marchewka i seler po rozmrożeniu tracą sprężystość, cała warstwa warzyw robi się papkowata, a sos się rozwarstwia. Jeśli już mrożę, to same usmażone filety, a warzywa z sosem przygotowuję świeże – to i tak najszybsza część roboty.
Ryba się rozpada, sos wodnisty – co poszło nie tak
Większość kłopotów z rybą po grecku bierze się z dwóch miejsc: z ryby, która nie została osuszona i obtoczona, oraz z proporcji wody do warzyw.
| Objaw | Przyczyna | Naprawa |
|---|---|---|
| ryba rozpada się w sosie | filet nieosuszony, bez mąki albo zbyt długo duszony | osuszyć ręcznikiem, obtoczyć w mące, do warzyw włożyć tylko na kilka minut |
| ryba sucha | cienkie filety mintaja albo miruny pokrojone za drobno | cieńsze filety kroić na większe kawałki |
| sos wodnisty | za dużo wody przy gotowaniu warzyw | odparować bez pokrywki; przy duszeniu na oleju wystarczy ok. 125 ml wody |
| warzywa twarde | za krótko gotowane albo starte zbyt grubo | gotować 15-20 minut, trzeć na tarce o dużych oczkach |
| danie za ostre dla dzieci | cała papryczka chili | pominąć chili albo wyjąć je po ugotowaniu warzyw |
| mało ryby po rozmrożeniu | glazura lodowa w mrożonych filetach | kupić ok. 1 kg mrożonej ryby na 700-800 g po rozmrożeniu |
Najczęściej zadawane pytania
Czy rybę po grecku podaje się na ciepło czy na zimno?
Na Wigilię zwykle na zimno, jako przystawkę, po nocy w lodówce – schłodzony sos jest gęstszy, a smaki wyraźniej się przegryzają. Na co dzień można ją zjeść na ciepło, zaraz po przygotowaniu.
Ile warzyw liczyć na 800 g ryby?
Na 800 g filetów idzie tu pół kilograma marchewki, pietruszka i pół selera, czyli warzyw jest wagowo więcej niż ryby. Tak ma być – warstwa startych warzyw ma całkowicie przykryć kawałki, żeby przeszły smakiem sosu ze wszystkich stron.
Czy rybę trzeba obtaczać w mące przed smażeniem?
Trzeba, bo mąka tworzy cienką skorupkę, która trzyma kawałek w całości podczas duszenia pod warzywami. Bez niej filet rozpada się w sosie na włókna. Dodatkowe obtoczenie w rozmąconym jajku daje grubszą powłokę i jeszcze lepiej chroni delikatne mięso.
Czym zastąpić koncentrat pomidorowy w rybie po grecku?
Passatą pomidorową, ale trzeba ją najpierw odparować bez pokrywki, aż zgęstnieje. Koncentrat daje nie tylko kolor, ale też kwas i skoncentrowany smak, więc sama passata bez odparowania rozwodni całe danie.
Czy da się zrobić rybę po grecku bez smażenia?
Da się. Doprawione filety można upiec w piekarniku albo udusić bezpośrednio w sosie z warzywami pod koniec ich gotowania. Wersja jest lżejsza, bo bez tłuszczu z patelni, ale ryba bez panierki chętniej rozpada się na kawałki.
Czy rybę po grecku można mrozić?
Można, do 3 miesięcy, najlepiej rybę i warzywa w osobnych pojemnikach. Starte warzywa po rozmrożeniu robią się jednak miękkie i papkowate, dlatego wolę mrozić same usmażone filety, a warzywa z sosem zrobić świeże w dniu podania.
Ryba po grecku z tego przepisu to 800 g ryby, pół kilograma marchewki i papryczka chili, którą łatwo pominąć, jeśli przy stole siedzą dzieci. Zrób ją dzień przed Wigilią i wstaw do lodówki najpóźniej 2 godziny po połączeniu ryby z warzywami – do stołu zdąży przejść sosem, a zmieści się w 2 dniach.






15 komentarzy
Poprawna nazwa to „ryba po greKu” ;)
Pewien grecki Anidos przyjechał na wakacje na piękne polskie mazury pomoczyć kija. Takie wakacje życia, bo czemu by nie! Ryby to on może i łowić potrafił, ale bez pomocy swojej Afrodyty, (której nie zabrał na wakacje, gdyż nie miała robaków) nie był w stanie ryby wypatroszyć. Wracając zostawił, więc jedyną złowioną przez siebie rybę gospodyni. Ze względu, że ryba nie była już pierwszej świeżości, a to tak nieładnie jedzenie wyrzucać (ktoś by rzekł nawet, iż to grzech) to sprytna gosposia postanowiła jak najszybciej przyrządzić tą pyszną strawę dla swego męża, z produktów, które miała już w domu. By zabić smak ryby w rybie trochę mocniej ją przyprawiła, popieprzyła, podsmażyła… Z poprzedniego dnia zostało z obiadu marchewki duszonej z groszkiem, ale bez groszku, więc też dodała… Pomidory z ogródka, seler z zupy, coby miał się zmarnować. Tak powstała wersja basic „Ryby po greku”. Potrawy o której grekom się nie śniło.
Ryba po grecku to pozostałość po PRL-u kiedy to jak wiadomo nie było niczego a jak było to jakość pozostawiała wiele do życzenia i dlatego polacy – kreatywny naród zwykłą rybę i duuuużo marchwi nawali sobie tak ładnie, wręcz egzotycznie i się przyjęło. Przysmak z zagranicy to zawsze lepiej brzmi niż np zwykły bigos:-)
Moja babcia mówi, że w związku z tym że Polacy mają kompleks obcokrajowców – co obce, to lepsze, to nazywają wszystko co jest dobre z nazwą kraju, chociaż dany kraj nie ma pojęcia o tejże potrawie. I tak właśnie jest z rybą po grecku, pierogami ruskimi, plackiem po węgiersku, fasolką po bretońsku itd… ;)
Pozdrawiam :)
Z tym kompleksem, Twoja babcia niestety ma rację :|
a rybe po grecku u mnie robi sie inaczej :) a na wizji nie mozna przeklinac panie kuchmistrzu hehe :P
Myślałem, że nie rzucę mięsem ani razu w tym odcinku, ale jak widać nie udało się :P
hehe każdemu się może zdarzyć :)
a może po prostu ryba w taki sposob zostala przyrzodzona dla gosci z Grecji? gdy zaytali o nazwe kucharz podal ryba po grecku aby goscie byli zadowoleni i przyszli jeszcze raz :)
Ryba ,,po grecku” dlatego że Grecji je się dużo warzyw i ryb. Kolor tego dania może nawiązywać do słonecznych greckich pomidorów, a lekka pikanteria do gorącego temperamentu Greków i Greczynek. :D
Moim zdaniem nazwa ryby „po grecku” wzięła się stąd, że w kuchni śródziemnomorskiej bardzo popularne są warzywa duszone w oliwie i często z pomidorami. Podawane są na zimno jako przystawki. Kolor i widok podobny, ale smak całkowicie inny.
bardzo funkcjonalna tarka, moja tajną bronią w rybie po grecku jest zamiast starcia jej na tarce pokrojenie w równe słupki „na zapałki”, nie wiem czemu ,ale ma ona wtedy inny smak niż po ścieraniu:)
skąd mogła wziąć się nazwa? zapewne jakiś kucharz mając niespodziewanych gości wrzucił wszystko co miał do gara, gościom bardzo smakowało i spytali o nazwę,aby nie zabrzmiało :przegląd tygodnia, wymyślił egzotyczną nazwę : ryba po grecku
Tarka jest spoko, najlepsza jakiej do tej pory używałem. Ale kroić marchewek w słupki to by mi się nie chciało :)
dlatego kroję tylko „od święta”, a normalnie trę :)
ale polecam,raz spróbujesz i może się przekonasz do rąbania drzewa na zapałki ;)
Skąd ta nazwa? hmm, z tego co przeczytałam to Grecy często jedzą duszone warzywa,i na ich stołach często gości rybka. Uwielbiam rybę po grecku,zwłaszcza w wykonaniu mojej teściowej, aż mi smaka narobiłeś… :)
Pozdrawiam
Skoro Ci narobiłem smaka, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić w domu taką rybkę. Polecam moją wersję z dodatkiem chili :)