Bajaderki ze śliwkami i rumem – kulki bez pieczenia

kulki czekoladowe

Bajaderki ze śliwkami i rumem to mój ulubiony deser na szybko – nie wymagają piekarnika, wychodzą za każdym razem i wyglądają efektownie w papierowych kokilkach. Ten przepis na bajaderki robiłam już dziesiątki razy i nigdy mnie nie zawiódł. Suszone śliwki i odrobina rumu sprawiają, że smak jest głębszy i bardziej wyrafinowany niż w klasycznej wersji.

 

Jak nie wiem co zrobić na słodko to właśnie przygotowuję bajaderki. Te małe kulki nie wymagają szczególnej listy zakupów, bo składniki zawsze mamy w kuchni. Jakby tego było mało robi się je błyskawicznie, wyglądają bardzo gustownie, a smakują… Sami się przekonajcie.

Mój przepis na dziś to bajaderki z suszonymi śliwkami. Z podanych składników wychodzi około 22 sztuki bajaderek. Podawać w papierowych kokilkach.

Składniki:

  • 100 g margaryny Kasia
  • 100 g cukru pudru
  • 1 łyżka stołowa kakao
  • 2 łyżki rumu
  • 50 g suszonych śliwek
  • garść migdałów lub orzechów
  • małe opakowanie herbatników
  • garść płatków owsianych
  • kolorowa posypka

Margaryna powinna mieć temperaturę pokojową. W blenderze zmiksować suszone śliwki, migdały i herbatniki i płatki owsiane. Z powodu braku blendera można bardzo drobno posiekać lub rozkruszyć wymienione składniki. Rozdrobnioną „masę” przenieść do miski i dodać resztę składników. Zagnieść „ciasto” i formować małe kulki, otaczać w posypce. Podawać w małych kokilkach. Schłodzić i przechowywać w lodówce.

Warianty bajaderek – jak je urozmaicić

Bazowy przepis na bajaderki to dopiero punkt wyjścia. Kiedy mam ochotę na coś bardziej świątecznego, dodaję do masy łyżeczkę cynamonu i odrobinę imbiru – wychodzą bajaderki o wyraźnie piernikowym charakterze, idealne na grudzień. Latem zastępuję śliwki suszonymi morelami lub żurawiną – smak jest wtedy lżejszy i bardziej owocowy.

Dekoracja to kolejne pole do popisu. Zamiast kolorowej posypki toczę bajaderki w wiórach kokosowych, kakao, mielonych orzechach laskowych lub startej czekoladzie. Każda opcja wygląda inaczej i smakuje inaczej – warto przygotować kilka wariantów na raz i podać na talerzu jak pralinki.

Do środka każdej kulki możesz też schować niespodziankę – całą prażoną orzeszek ziemny, kawałek czekolady lub kandyzowaną wiśnię. To drobny detal, który robi duże wrażenie na gościach. Jeśli lubisz domowe słodycze bez pieczenia, koniecznie sprawdź też przepis na domowe Rafaello lub masło orzechowe z krówką – równie proste i uzależniające.

Jak przechowywać bajaderki i podawać je na imprezę

Bajaderki najlepiej przygotować dzień wcześniej – po nocy w lodówce masa twardnieje i kulki ładnie trzymają kształt. Świeżo zrobione są trochę miękkie i mogą się lekko kleić do palców. Po schłodzeniu w lodówce przez co najmniej 2 godziny stają się zwarte i łatwe do przenoszenia.

Na imprezę podaję je w papierowych kokilkach ułożonych na eleganckim talerzu lub w ozdobnym pudełku. Wyglądają jak drogie pralinki ze sklepu, a kosztują grosze i robi się je w 20 minut. Bajaderki świetnie sprawdzają się jako słodki upominek – pakuję je w ozdobne pudełko wyłożone bibułką i daję zamiast kwiatów.

Przechowuję je zawsze w lodówce w szczelnym pojemniku, oddzielone warstwami papieru do pieczenia, żeby się nie sklejały. W takiej formie wytrzymują do 5 dni – choć w moim domu znikają znacznie wcześniej. Poszukujesz więcej pomysłów na domowe słodycze? Sprawdź przepis na szybkie ciasta, które zawsze wychodzą.

Porady do udanych bajaderek – na co zwrócić uwagę

Margaryna musi mieć temperaturę pokojową – wyjmuję ją z lodówki przynajmniej godzinę wcześniej. Zimna margaryna nie połączy się dobrze z pozostałymi składnikami i masa będzie się kruszać. Jeśli zapomnę wyjąć margarynę wcześniej, kroję ją w małe kawałki i zostawiam w ciepłym miejscu na 15-20 minut.

Podczas formowania kulek lekko zwilżam dłonie – masa nie przykleja się wtedy do rąk i znacznie łatwiej uformować równe kulki. Każdą kulkę toczę między dłońmi ruchem okrężnym, dociskając delikatnie, żeby masa była zwarta. Wszystkie kulki powinny mieć podobny rozmiar – używam małej łyżki do lodów jako odmierzacza.

Posypkę wsypuję do głębokiego talerza i toczę kulki ruchem kołowym, lekko dociskając – dzięki temu posypka dobrze przywiera i nie odpada po wyschnięciu. Na słodkie pomysły bez pieczenia zajrzyj też do przepisu na domowe batony energetyczne lub kaszę jaglaną ze śliwkami – suszone śliwki to prawdziwy superfood!

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

3 komentarzy

  1. azalia90210

     fajny blog i super fotki:)

  2. Bernika

    ekstra, fajne na jeden gryz.

  3. Klaudia Sroczyńska

    Urocze kuleczki

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.