Długo zastanawiałam się czy dodać ten oto przepis, bo zdjęcia wyszły bardzo słabo. Jednak jeśli ja miałam chęci przygotować to danie, to wiele osób także, więc publikuję. Zapiekanka jest łatwa w przygotowaniu, a składniki najczęściej mamy w domu. Na tej samej zasadzie działa u mnie zapiekanka makaronowa z warzywami – ten sam sos, inna baza pod spodem. Na tej samej zasadzie działa u mnie zapiekanka makaronowa z warzywami – ten sam sos, inna baza pod spodem.
Spis treści:
- Zapiekanka z kalafiorem pod beszamelem – składniki
- Zapiekanka z kalafiorem pod beszamelem – przygotowanie krok po kroku
- Jak zrobić beszamel bez grudek?
- Jak dodać kurczaka do zapiekanki z kalafiorem?
- Dlaczego zapiekanka z kalafiorem wychodzi wodnista?
- Najczęściej zadawane pytania
- Jak zrobić beszamel bez grudek?
- Jak dodać kurczaka do zapiekanki z kalafiorem?
- Dlaczego zapiekanka z kalafiorem wychodzi wodnista?
Zapiekanka z kalafiorem pod beszamelem – składniki
- 1 kalafior
- puszka kukurydzy konserwowej
- 3 łyżki mąki pszennej
- 3 łyżki masła
- 3 łyżki mleka
- 1 łyżka soku z cytryny
- 150 g sera żółtego
- świeża gałka muszkatołowa
- sól, pieprz
Zapiekanka z kalafiorem pod beszamelem – przygotowanie krok po kroku
Kalafior podzielić na różyczki, gotować w osolonej wodzie około 6-8 minut, odsączyć. Po ugotowaniu będzie średnio – miękki. Formę w której będziemy zapiekać posmarować tłuszczem.
Sos beszamelowy:
Masło rozpuścić, dodać mąkę i dokładnie rozmieszać, chwilę tak smażyć, po czym zdjąć z ognia i dodawać stopniowo mleko. Cały czas należy mieszać aż do zagotowania, aby nie powstały grudki. Sos powinien być dość gęsty. Doprawić sokiem z cytryny, solą pieprzem i gałką muszkatołową.
Kalafior przełożyć do naczynia, kukurydzę odsączyć i posypać kalafiora. Całość polać sosem. Ser zetrzeć i posypać zapiekankę. Na końcu zetrzeć gałkę muszkatołową.
Zapiekać około 40 minut w 180 stopniach C.
Jak zrobić beszamel bez grudek?
Grudki biorą się z jednego błędu: mleko trafia do zasmażki za szybko i mąka zbija się, zanim zdąży się rozprowadzić. Dlatego dolewam je po odrobinie i po każdej porcji rozcieram sos rózgą, aż znów będzie gładki. Dopiero gdy jest jednolity, dolewam kolejną.
Sama zasmażka to masło i mąka w równych częściach, w tym przepisie po trzy łyżki. Smażę ją minutę, najwyżej dwie, do chwili gdy zapach mąki zmienia się na lekko orzechowy. Dłużej nie ma sensu – mocno zrumieniona zasmażka gorzej zagęszcza, bo skrobia zaczyna się w niej rozkładać. Garnek zdejmuję z ognia na czas dolewania mleka, żeby mąka miała kilka sekund na spokojne napęcznienie zamiast natychmiastowego zetknięcia z wrzątkiem.
Temperatura mleka nie ma tu takiego znaczenia, jak się mówi. Zimne i letnie działają tak samo, pod warunkiem że leje się je stopniowo. Znaczenie ma za to naczynie: w garnku z grubym dnem sos nie przypala się przy zagotowaniu i nie trzeba nad nim stać z podniesionym płomieniem.
Gdy grudki już są, ratuje sitko albo blender ręczny wprost w garnku. Przetarcie przez sitko zajmuje kilkanaście sekund i nikt później nie pozna, że coś poszło nie tak.
Jak dodać kurczaka do zapiekanki z kalafiorem?
Na jedną formę wystarczy 300-400 g piersi z kurczaka pokrojonej w kostkę wielkości mniej więcej dwóch centymetrów. Doprawiam ją solą, pieprzem i słodką papryką, po czym podsmażam 4-5 minut na mocno rozgrzanej patelni – tylko do zrumienienia z zewnątrz, bo środek dojdzie w piekarniku.
Mięso rozkładam na kalafiorze i dopiero potem sypię kukurydzę oraz zalewam całość sosem. Ułożone na samej górze wysuszyłoby się pod skorupką sera. Czasu ani temperatury nie zmieniam: te same 40 minut w 180 stopniach wystarczą, bo kostka jest mała, a sos trzyma wilgoć.
Równie dobrze sprawdzają się resztki pieczonego kurczaka z niedzielnego obiadu albo wędzona pierś pokrojona w paski. Wędzonka wnosi sporo soli, więc wtedy doprawiam beszamel ostrożniej i próbuję go przed zalaniem warzyw. Jeśli wolisz wersję bez mięsa, ale bardziej sycącą, zajrzyj do przepisu na zapiekankę z kalafiorem i makaronem.
Dlaczego zapiekanka z kalafiorem wychodzi wodnista?
Woda w zapiekance ma zwykle trzy źródła i każde da się odciąć jeszcze przed włożeniem formy do piekarnika:
- Nieodsączony kalafior – po ugotowaniu zostawiam różyczki na sicie kilka minut i potrząsam nim, żeby woda spłynęła spomiędzy rozgałęzień. Kalafior trzyma jej tam sporo, a w piekarniku oddaje wszystko naraz.
- Zalewa z kukurydzy – to woda z cukrem i solą, która rozrzedza sos i zmienia jego smak. Puszkę odsączam przez sitko, nie przez uchyloną pokrywkę.
- Za rzadki beszamel – przy stygnięciu jeszcze zgęstnieje, ale jeśli już w garnku spływa z łyżki jak mleko, pod serem zamieni się w kałużę. Sos ma powlekać łyżkę i zostawiać na niej ślad po przejechaniu palcem.
Osobna sprawa to przerośnięty kalafior z późnego lata. Ma luźniejsze, rozstrzelone różyczki i puszcza wyraźnie więcej wody niż zwarty, biały egzemplarz. Taki gotuję krócej, bliżej sześciu minut niż ośmiu.
Upieczoną zapiekankę zostawiam na 10 minut przed krojeniem. Sos przez ten czas tężeje i porcja daje się wyjąć łopatką w całości, zamiast rozpadać się na talerzu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy kalafior do zapiekanki trzeba wcześniej ugotować?
Tak, i to jest krok, którego nie da się pominąć. Surowe różyczki nie zmiękną w 40 minut pod warstwą sosu, bo para nie ma jak do nich dojść. Sześć do ośmiu minut w osolonej wodzie wystarczy – kalafior ma zostać średnio miękki, resztę zrobi piekarnik.
Czy do zapiekanki można użyć mrożonego kalafiora?
Można, tylko skróć gotowanie do trzech, czterech minut od ponownego zagotowania wody. Mrożonka jest blanszowana przed zamrożeniem, więc jest już częściowo ugotowana. Odsączanie jest przy niej ważniejsze niż przy świeżym kalafiorze, bo kryształki lodu topią się w dodatkową wodę.
Jaki ser najlepiej sprawdza się na zapiekance?
Gouda, ementaler i cheddar topią się równo i tworzą ciągnącą warstwę – takich używam najczęściej. Parmezan sam w sobie nie ciągnie, ale zmieszany pół na pół z goudą daje chrupiącą, słoną skorupkę. Na tę formę idzie 150 g startego sera.
Ile można przechowywać zapiekankę z kalafiorem?
Trzy dni w lodówce, w zamkniętym pojemniku albo w formie pod folią. Odgrzewam ją w piekarniku nagrzanym do 160 stopni przez kwadrans, przykrytą folią aluminiową. Mikrofalówka też zadziała, ale rozmiękcza serową skorupkę i zapiekanka traci wtedy najlepszą część.
Czy zapiekankę pod beszamelem można zamrozić?
Tak, najlepiej już upieczoną i podzieloną na porcje. Sos na mące pszennej po rozmrożeniu potrafi się lekko rozwarstwić, dlatego rozmrażam porcję powoli w lodówce i odgrzewam w piekarniku, nie w mikrofalówce. Wymieszanie łyżką przed jedzeniem scala go z powrotem.
Jak zrobić beszamel bez grudek?
Grudki biorą się z jednego błędu: mleko trafia do zasmażki za szybko i mąka zbija się, zanim zdąży się rozprowadzić. Dlatego dolewam je po odrobinie i po każdej porcji rozcieram sos rózgą, aż znów będzie gładki. Dopiero gdy jest jednolity, dolewam kolejną.
Sama zasmażka to masło i mąka w równych częściach, w tym przepisie po trzy łyżki. Smażę ją minutę, najwyżej dwie, do chwili gdy zapach mąki zmienia się na lekko orzechowy. Dłużej nie ma sensu – mocno zrumieniona zasmażka gorzej zagęszcza, bo skrobia zaczyna się w niej rozkładać. Garnek zdejmuję z ognia na czas dolewania mleka, żeby mąka miała kilka sekund na spokojne napęcznienie zamiast natychmiastowego zetknięcia z wrzątkiem.
Temperatura mleka nie ma tu takiego znaczenia, jak się mówi. Zimne i letnie działają tak samo, pod warunkiem że leje się je stopniowo. Znaczenie ma za to naczynie: w garnku z grubym dnem sos nie przypala się przy zagotowaniu i nie trzeba nad nim stać z podniesionym płomieniem.
Gdy grudki już są, ratuje sitko albo blender ręczny wprost w garnku. Przetarcie przez sitko zajmuje kilkanaście sekund i nikt później nie pozna, że coś poszło nie tak.
Jak dodać kurczaka do zapiekanki z kalafiorem?
Na jedną formę wystarczy 300-400 g piersi z kurczaka pokrojonej w kostkę wielkości mniej więcej dwóch centymetrów. Doprawiam ją solą, pieprzem i słodką papryką, po czym podsmażam 4-5 minut na mocno rozgrzanej patelni – tylko do zrumienienia z zewnątrz, bo środek dojdzie w piekarniku.
Mięso rozkładam na kalafiorze i dopiero potem sypię kukurydzę oraz zalewam całość sosem. Ułożone na samej górze wysuszyłoby się pod skorupką sera. Czasu ani temperatury nie zmieniam: te same 40 minut w 180 stopniach wystarczą, bo kostka jest mała, a sos trzyma wilgoć.
Równie dobrze sprawdzają się resztki pieczonego kurczaka z niedzielnego obiadu albo wędzona pierś pokrojona w paski. Wędzonka wnosi sporo soli, więc wtedy doprawiam beszamel ostrożniej i próbuję go przed zalaniem warzyw. Jeśli wolisz wersję bez mięsa, ale bardziej sycącą, zajrzyj do przepisu na zapiekankę z kalafiorem i makaronem.
Dlaczego zapiekanka z kalafiorem wychodzi wodnista?
Woda w zapiekance ma zwykle trzy źródła i każde da się odciąć jeszcze przed włożeniem formy do piekarnika:
- Nieodsączony kalafior – po ugotowaniu zostawiam różyczki na sicie kilka minut i potrząsam nim, żeby woda spłynęła spomiędzy rozgałęzień. Kalafior trzyma jej tam sporo, a w piekarniku oddaje wszystko naraz.
- Zalewa z kukurydzy – to woda z cukrem i solą, która rozrzedza sos i zmienia jego smak. Puszkę odsączam przez sitko, nie przez uchyloną pokrywkę.
- Za rzadki beszamel – przy stygnięciu jeszcze zgęstnieje, ale jeśli już w garnku spływa z łyżki jak mleko, pod serem zamieni się w kałużę. Sos ma powlekać łyżkę i zostawiać na niej ślad po przejechaniu palcem.
Osobna sprawa to przerośnięty kalafior z późnego lata. Ma luźniejsze, rozstrzelone różyczki i puszcza wyraźnie więcej wody niż zwarty, biały egzemplarz. Taki gotuję krócej, bliżej sześciu minut niż ośmiu.
Upieczoną zapiekankę zostawiam na 10 minut przed krojeniem. Sos przez ten czas tężeje i porcja daje się wyjąć łopatką w całości, zamiast rozpadać się na talerzu.









3 komentarzy
Fajny przepis, właśnie zrobiłam,a le jak dla mnie to za suche… następnym razem spróbowałabym nasączyć czymś spodnie warstwy, bo smak wyraźny ma w sumie sama „skorupka”. Nie wiem, może za gęsty ten sos zrobiłam.
Zgadzam się po części, ale dodam, że zależy dużo od beszamelu. Dziś robiłam inną zapiekankę i sos beszamelowy wyszedł mi nieco lepszy i bardziej okalał zapiekankę. Niemniej jednak zapieczona „skórka” najlepsza:)
Jak dla mnie wygląda smakowicie :)