Z jednego opakowania ciasta francuskiego 375 g wychodzi ok. 20 małych rulonów, które od połowy grudnia piekę co kilka dni: najpierw do barszczu na Wigilię, potem na sylwestrowy stół. Farsz robię w dwóch wersjach, zależnie od tego, co zostało w lodówce.
Spis treści:
Kapusta z pieczarkami albo pieczarki z pasztetem
| Kapusta i pieczarki | Pieczarki i pasztet | |
|---|---|---|
| Ciasto | 1 opakowanie 375 g | 2 płaty po 275 g, jeden na drugim |
| Farsz | kapusta kiszona 500 g, pieczarki 300 g, cebula 100 g | pieczarki 250 g, cebula 150 g, pasztet 200 g |
| Kształt | pas krojony ukośnie | trójkąty |
| Pieczenie | 190°C, 20-25 min | 200°C, do 25 min |
| Ile sztuk | ok. 20 | ok. 15, większe |
| Kiedy | do barszczu na Wigilię | gdy zostaje kawałek pieczonego pasztetu |
Jeden pasztecik z kapustą ma ok. 136 kcal. Dla wersji z pasztetem kaloryczności nie podaję, bo pasztety bardzo różnią się składem. Trzecią możliwość, z suszonymi borowikami, opisałam osobno w przepisie na paszteciki z kapustą i grzybami.
Wersja borowikowa liczy się inaczej: 230 g ciasta, 200 g kapusty i garść suszonych grzybów, które moczą się około godziny w 100 ml ciepłej wody. Z takiego zestawu kroję kwadraty 10×10 cm i piekę je w 180°C przez 20-25 minut, bo grubszy farsz potrzebuje łagodniejszego ciepła.
Zakupy na 20 pasztecików
- 375 g ciasta francuskiego (1 opakowanie)
- 500 g kapusty kiszonej
- 300 g pieczarek
- 100 g cebuli
- 30 g marchwi
- 30 g korzenia pietruszki
- 4 łyżki oleju (ok. 40 g)
- 1 jajko do smarowania
- kminek, sól i pieprz
- Kapustę wypłucz, zalej wodą i gotuj ok. 40 minut do miękkości. Odcedź i mocno odciśnij.
- Cebulę zeszklij na części oleju przez ok. 7 minut.
- Pieczarki smaż na reszcie oleju, aż woda odparuje i patelnia zacznie skwierczeć. Dodaj startą marchew i pietruszkę, potem cebulę i kapustę, smaż kilka minut.
- Farsz zmiel albo drobno posiekaj, dopraw i wystudź całkowicie.
- Rozgrzej piekarnik do 190°C. Ciasto przekrój wzdłuż na 2 pasy, farsz ułóż wałkiem bliżej jednego brzegu.
- Wolny brzeg posmaruj wodą, zawiń na farsz i dociśnij. Rulon pokrój ukośnie.
- Ułóż na papierze szwem do dołu, posmaruj jajkiem, posyp kminkiem.
- Piecz na środkowej półce 20-25 minut, aż będą złote także od spodu.

Na tym etapie paszteciki są wyrośnięte mniej więcej dwukrotnie, a spód po podważeniu łopatką ma ten sam złoty kolor co wierzch – jeśli jest blady, blacha wraca na 3-4 minuty.
Co zmieniam przy wersji z pasztetem
Cebulę smażę ok. 10 minut, potem dodaję pieczarki i trzymam je na małym ogniu ok. 15 minut, aż woda całkiem odparuje. Dwa płaty ciasta położone jeden na drugim dają grubsze, bardziej puszyste paszteciki. Farsz rozkładam pasem, na nim słupki pasztetu – świetnie sprawdza się pasztet domowy – zawijam, kroję w trójkąty i piekę w 200°C. Zamiast kminku można dać tymianek. Gdy na stole są obie wersje, każdą posypuję czymś innym, żeby goście od razu je odróżnili.
Kształt podpowiada temperaturę piekarnika
Wszystkie trzy wersje mieszczą się w przedziale 180-200°C i 20-25 minut, ale każdy kształt ma swoje ustawienie. Grzanie góra-dół i środkowa półka zostają takie same.
| Temperatura | Czas | Kiedy |
|---|---|---|
| 180°C | 20-25 min | kwadraty 10×10 cm z grubszym farszem |
| 190°C | 20-25 min | podłużne rulony z kapustą i pieczarkami |
| 200°C | do 25 min | trójkąty z pieczarkami i pasztetem |
| 200°C | 10-15 min | mini paszteciki z cienkim nadzieniem |
Suchy i zimny farsz to cała tajemnica spodu
W gorącym piekarniku woda z ciasta zamienia się w parę i rozpycha warstwy przełożone tłuszczem. Ciepły albo mokry farsz psuje ten mechanizm i spód wychodzi gliniasty. Dlatego kapustę odciskam do sucha, pieczarki smażę do odparowania wody, a ciasto wyjmuję z lodówki kilka minut przed rozwinięciem, bo za zimne pęka przy zawijaniu. Przy 200°C brzegi po 25 minutach bywają za ciemne, więc wtedy zaglądam już po 20. Szew, który otwiera się w piekarniku, to niesklejony brzeg, dlatego smaruję go wodą, dociskam palcami i układam rulony szwem do dołu. Na sylwestra kroję rulony krócej, więc z 375 g ciasta wychodzi więcej niż 20 sztuk, a kminek zamieniam na sezam albo czarnuszkę, żeby odróżnić nadzienia na desce.

Przed podaniem podgrzewam paszteciki kilka minut w piekarniku, nie w mikrofalówce, bo tam warstwy miękną. Na sylwestra robię je mniejsze i kładę na desce obok innych przekąsek, choćby parówek w cieście francuskim.







