Od czasu do czasu urządzamy sobie z mężem wieczory filmowe we dwoje. Przy takiej okazji, aż się prosi aby atmosfera była okraszona pysznym winkiem i czymś do zagryzienie. Ostatnio zrobił mi niespodziankę i sam przygotował deskę serów. Gotowanie to to nie jest, ale wiem jak bardzo się postarał. Do schrupania były nasze ulubione sery: Radamer, feta, Castello w dwóch wariantach, a na osłodę plastry pomarańczy, oliwki i pomidor oraz małe grzanki.

A Wy co lubicie jeść w takie wieczory?

Pokaż komentarzeClose Comments

1 Comment

  • Marta
    Posted 25 stycznia 2013 at 17:54 0Likes

    Wow, to się mąż postarał ; ) my w wieczory filmowe to głównie popcorn i słodkości :D

Leave a comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.