Przekąski z serem feta: koreczki z pomidorkami, 4-5 na osobę

koreczki z serem

Jak spędzić wieczór z najbliższą osobą? Wspólne oglądanie telewizji zazwyczaj wiąże się z niezdrową przekąską, bo kto choćby nie raz objadał się w podobnej sytuacji miską popcornu lub chipsów albo tabliczką czekolady. Myślę, że nikt nie podniósł ręki. Razem z mężem zrobiliśmy sobie maraton filmowy oraz zdrową i nietuczącą przekąskę. Oboje uwielbiamy fetę, dlatego przygotowałam koreczki z fetą i własnymi pomidorkami koktajlowymi. Nie było łatwo, ponieważ feta jest krucha, ale wyszło udało się. Do całości wspaniale wpasowało się wino Old Tibilisi Alzani (Boskie! Warto spróbować, nie tylko do koreczków). Było lepsze niż polecane Beaujolais za którym specjalnie nie przepadam.

Składniki na koreczki z fetą

kostka sera feta
pomidory koktajlowe – najlepiej własne
ogórki konserwowe
wykałaczki

Jak zrobić koreczki z fetą i pomidorkami – krok po kroku

Koreczki z fety z ogórkiem i pomidorkiem koktajlowym na wykałaczkach

Najpierw pokroiłam fetę na spore kostki – to będzie podstawa koreczków. Kostki sera ułożyć na talerzu w taki sposób jak będą podane, nie będziemy już ich przesuwać. Ogórki pokroić, pomidorki umyć i odzypułkować. Na każdą wykałaczkę nadziewać w połowie ogórek i jeden pomidorek i wbijać w kostkę fety, tak aby ogóreczek „leżał” na serze. Podawać z schłodzonym winem i w dobrych humorach:)

Smacznego!

Przekąski z fetą – 5 wariantów koreczków na każdą okazję

Podstawowy przepis na koreczki z fetą i pomidorkami to dopiero początek! Przez lata eksperymentowałam z różnymi dodatkami i mam dla Was kilka sprawdzonych kombinacji, które zawsze robią furorę na stole:

Koreczki z fetą i suszonymi pomidorami – zamień świeże pomidorki na suszone w oleju. Intensywny, słoneczny smak suszonych pomidorów fantastycznie kontrastuje z kremową fetą. Do tego listek bazylii na wykałaczce i mamy prawdziwą włoską przekąskę.

Koreczki z fetą i oliwkami – na wykałaczkę nadziewam oliwkę Kalamata, kostkę fety i plasterek ogórka. To klasyka grecka, która nigdy nie zawodzi. Jeśli lubisz mocniejsze smaki, wybierz czarne oliwki marynowane w ziołach.

Koreczki greckie z fetą i ogórkiem świeżym – zamiast ogórka konserwowego użyj świeżego, obranego i pokrojonego w grube plastry. Dodaj listek mięty i skrop oliwą. Lekkie, orzeźwiające i idealne na lato.

Koreczki z fetą i kabanosem – na wykałaczkę nawiń cienki plasterek kabanosa, wbij w kostkę fety i dodaj pomidorek cherry. To wariant, który pokochają mężczyźni – bardziej sycący i z „męskim” charakterem. Na wieczór przy meczu stawiam obok miskę krakersów paprykowych z chili, bo ostry i chrupiący dodatek przełamuje słony ser.

Koreczki z fetą i papryką – paprykę (najlepiej czerwoną) pokrój w kwadraty wielkości kostki sera. Nadziewaj na przemian: papryka, feta, oliwka. Kolorowe i efektowne na przyjęciach. Jeśli z kolei szukasz bardziej sytej propozycji z serem feta do kolacji, koniecznie wypróbuj tartę ze szpinakiem, serem feta i pomidorami – wyjątkowe połączenie smaków.

Koreczki z fetą jako zdrowa przekąska – dlaczego warto?

Jeśli szukacie zdrowej przekąski zamiast chipsów czy popcornu, koreczki z fetą to strzał w dziesiątkę. Ser feta to jedno z najzdrowszych źródeł białka i wapnia – jest mniej kaloryczny niż większość żółtych serów, a do tego łatwiej strawny dzięki procesowi fermentacji.

Pomidorki koktajlowe są bogate w likopen (silny antyoksydant) i witaminę C. Ogórki konserwowe dostarczają probiotyków korzystnych dla mikroflory jelitowej. Cała przekąska jest niskokaloryczna, sycąca i pełna wartości odżywczych – możecie się nią podjadać bez wyrzutów sumienia! Jeśli szukasz więcej pomysłów na lekkie, szybkie dania z serem, zajrzyj też do przepisu na ravioli ze szpinakiem i fetą – wygląda imponująco, a przyrządza się prościej, niż myślisz.

Koreczki z fetą to też idealna przystawka do wina. Feta pięknie komponuje się z lekkimi czerwonymi winami (polecam gruzińskie Alzani!) oraz z białymi winami typu Sauvignon Blanc. Na imprezie lub kolacji we dwoje – sprawdzają się zawsze. Jeśli lubisz serwować do wina coś bardziej eleganckiego, sprawdź też sałatkę z kozim serem, gruszką i orzechami włoskimi – wyrafinowana kompozycja, która zachwyca gości.

Dlaczego feta się kruszy i jak temu zaradzić?

Feta kruszy się dlatego, że jest serem solankowym o wysokiej wilgotności, a nie zwartym serem dojrzewającym jak gouda. Sól rozluźnia siatkę kazeiny, więc kostka pęka wzdłuż przypadkowych linii zamiast ciąć się równo. Tej struktury nie da się zmienić, ale da się ją obejść czterema prostymi ruchami:

  • Schłodź blok przed krojeniem: 20 minut w zamrażarce usztywnia tłuszcz i ser przestaje się rozsypywać pod nożem.
  • Tnij nożem zamoczonym w gorącej wodzie: ciepłe ostrze przesuwa się przez ser zamiast go rozgniatać. Wycieraj je po każdych dwóch cięciach.
  • Kupuj fetę w solance, nie plastry pakowane próżniowo: blok z wiaderka jest zwarty, plastry są już nadłamane w opakowaniu.
  • Rób kostki nie mniejsze niż dwa centymetry: drobniejsze pękają na wykałaczce pod ciężarem pomidorka.

Jeszcze jedna rzecz, o której rzadko się mówi przy półce z serami. Nazwa „feta” jest w Unii chroniona i przysługuje wyłącznie serom greckim z mleka owczego z domieszką koziego. To, co leży obok pod etykietą „ser sałatkowy”, robi się z mleka krowiego – jest bardziej gumowate, mniej wyraziste w smaku, za to kroi się w kostkę bez kruszenia. Na koreczki dla dwudziestu osób bywa więc praktyczniejsze niż oryginał.

Ile koreczków przygotować na osobę?

Na przystawkę przed obiadem licz 4-5 koreczków na osobę, a jeśli mają być głównym elementem stołu przy winie – 8-10. Z kostki fety o wadze 270 g wychodzi około 20 dwucentymetrowych kostek, czyli porcja dla dwóch osób w wersji imprezowej albo dla czterech, gdy koreczki są jedną z kilku przekąsek.

Do takiej ilości potrzebujesz opakowania pomidorków koktajlowych (250 g to mniej więcej 20-25 sztuk) i jednego dużego ogórka konserwowego pokrojonego w plasterki grubości pół centymetra. Cieńsze pękają przy nadziewaniu, grubsze przeważają koreczek na bok.

Składam je najwyżej dwie godziny przed podaniem i do tego czasu trzymam w lodówce, przykryte folią. Dłużej nie ma sensu: pomidorek puszcza sok, ogórek oddaje ocet, feta wchłania jedno i drugie i po nocy w lodówce jest po prostu mokra. Samo nadziewanie dwudziestu sztuk zajmuje mniej niż dziesięć minut, więc spokojnie robi się to przy gościach już w drzwiach.

Najczęściej zadawane pytania

Jaki ser najlepiej nadaje się na koreczki?

Feta w solance trzyma się wykałaczki najlepiej ze wszystkich serów, bo jest zwarta i nie mięknie w rękach. Zamiennie sprawdzi się halloumi pokrojone w kostkę albo mini mozzarella, tylko odsącz ją wcześniej na ręczniku papierowym, żeby nie ześlizgiwała się z wykałaczki.

Czym różnią się koreczki greckie od zwykłych?

Koreczki greckie to zestaw fety, oliwki Kalamata i ogórka, zwykle skropiony oliwą i posypany oregano. Wersja podstawowa z tego przepisu opiera się na fecie, pomidorku koktajlowym i ogórku konserwowym, więc jest bardziej kwaśna, a mniej słona i oleista.

Czy koreczki z fetą można przygotować dzień wcześniej?

Gotowych koreczków nie składam z dnia na dzień, bo pomidorki puszczają sok i rozmiękczają ser. Pokrój składniki wieczorem i przechowaj je osobno w zamkniętych pojemnikach w lodówce, a nadziewaj najwyżej dwie godziny przed podaniem – to kwestia dziesięciu minut.

Jakie wino podać do koreczków z fetą?

Do słonej fety pasują białe wina o wyraźnej kwasowości, na przykład Sauvignon Blanc albo greckie Assyrtiko. Z czerwonych sprawdzają się lekkie i mało taniczne, jak gruzińskie Alzani, które piliśmy przy tych koreczkach. Ciężkie wina dojrzewające w dębie zagłuszają ser.

Czy pomidorki koktajlowe trzeba odsączyć przed nadzianiem?

Całych pomidorków nie trzeba odsączać, wystarczy je umyć i dokładnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Jeśli kroisz większe sztuki na połówki, odłóż je na kilka minut przekrojem do dołu na sitko – inaczej sok spłynie po fecie i talerz zrobi się mokry.

4.8/5 – (29 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.