Home Kuchnia Ciasta Jesienny drożdżowy placek ze śliwkami na lepszy humor :)

Jesienny drożdżowy placek ze śliwkami na lepszy humor :)

7 min read
5
0
placek ze sliwkami

Chociaż kalendarzu mamy jeszcze lato, to wrzesień rządzi się swoimi prawami.

Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale cieszę się, że jesień jest tuż tuż. Upały tak mnie znużyły, że niczego tak nie pragnęłam, jak właśnie ochłodzenia. To dobra też pora, aby wreszcie włożyć te wszystkie kardigany kupione na wyprzedażach w lipcu i… upiec jesienne ciasto!

placek ze sliwkami

Pierwsze śliwki kupiłam na próbę, dla smaku. Okazały się bardzo smaczne, więc kupiłam ich więcej z myślą o cieście drożdżowym. Tak właśnie powstało pierwsze jesienne ciasto w mojej kuchni – drożdżowe ze śliwkami i kruszonką. Tego lata tyle razy robiłam drożdżowe ciasto, że składniki odmierzałam już praktycznie odruchowo. Koniecznie zapiszcie ten przepis, bo ciasto wychodzi bardzo puszyste i nie za słodkie. Nie ma potrzeby szukania lepszego przepisu.

placek ze sliwkami

Ciasto drożdżowe ze śliwkami – składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 200 ml ciepłego mleka
  • 40 g drożdży – u mnie Lesaffre (cała kosteczka)
  • 45 g cukru
  • 50 g masła (roztopione)
  • Szczypta soli
  • trochę cukru waniliowego
  • 1 jajko (można nie dawać, ale ciasto wychodzi lepsze)
  • 0,5 kg śliwek

Kruszonka

  • 40 g mąki,
  • 20 g cukru,
  • 20 g masła

Jak upiec ciasto drożdżowe ze śliwkami – krok po kroku

Wszystkie składniki dobrze jest wyjąć wcześniej, aby miały temperaturę pokojową.

Do małej miski (głębsza miska o pojemności ok 1 l) wlać ciepłe mleko i wkruszyć drożdże. Dodać 1 łyżkę cukru i 2-3 łyżki mąki. Wymieszać, aby drożdże się rozpuściły. Miseczkę przykryć ściereczkę i odstawić. Po kilku minutach powstanie pianka, która będzie rosnąć.

Do dużej miski wsypać sypkie składniki: mąkę, cukier, sól i wymieszać.

Zawartość małej miski – czyli nasz zaczyn przelać do miski z mąką. Dodać ostudzone masło i bić całe jajo. Ciasto drożdżowe należy zagniatać rękami, ale na początku można sobie pomóc widelcem. Dzięki temu nie będzie mieć obklejonych ciastem dłoni. Tak samo robię przy cieście na pierogi.
Na początku, gdy składniki są mokre mieszam widelcem lub łyżką, a później przekładam ciasto na stolnice i zagniatam rękami. Uformować kulkę z ciasta, włożyć do miski i przykryć ściereczką. Odstawić na pół godziny lub dłużej.

Śliwki umyć, wyjąć pestki i pokroić na ćwiartki. Przygotować kruszonkę (wymieszać mąkę, cukier i masło w miseczce przy pomocy dłoni, tak aby powstały grudki).

Gdy ciasto podrośnie rozwałkować je na kształt blaszki. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć ciasto, a na nim śliwki. Posypać kruszonką i nakryć ściereczkę. Zostawić na blacie i pozwolić jeszcze urosnąć – około 20 minut lub dłużej. W tym czasie można posprzątać w kuchni 😊.
Piekarnik rozgrzać do 200°C. Ciasto odkryć i włożyć do piecyka. Piec około 35 minut. Po upieczeniu pozwolić mu chwilę odparować i można kroić.

placek ze sliwkami

 

Wskazówka

Ilość mleka zależy od partii mąki. Niektóre mąki chłoną bardziej wilgoć, inne mniej. I chodzi o to, że raz „poznańska” będzie bardziej chłonąć wodę/mleko innym razem mniej. Dlatego w przepisach często ilość dodanej wody jest orientacyjna. Ciasto ma wyjść gładkie i elastyczne.

Ważne są również drożdże. Ważne, aby nie miały styczności z gorącym mlekiem. Mleko musi być ciepłe. Gorące zinaktywuje drożdże i ciasto nie urośnie. Wiem co mówię, bo kiedyś mi się to zdarzyło. Zabiłam drożdże :O .

 

Load More Related Articles
Load More By Paula Andrzejewska
Load More In Ciasta

5 komentarzy

  1. […] korzystam z sezonowych owoców, ale są także przepisy którymi męczę moich domowników (np. ciasto drożdżowe). Dynia u mnie gości nie za często. Kiedyś trafiłam na fatalną odmianę i ciężko mi się […]

    Reply

  2. Sylwia

    02/10/2017 at 08:07

    Jesli chodzi o ciasta, mam lepszy humor tylko przed zjedzeniem:(

    Reply

    • Paula Andrzejewska

      Paula Andrzejewska

      02/10/2017 at 10:35

      Dlaczego tak? Kawałek ciacha, miłe towarzystwo i od razu lepiej człowiek się czuje :)
      Mnie jesienią już samo przygotowywanie ciasta cieszy, oczywiście byle nie za często takie słodkości. Bo to wtedy już jest rutyna.
      Druga radość to jak ktoś się uśmiecha na widok mojego ciasta. Nawet jeść nie muszę, a poprawia humor.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Reply

  3. Karol

    13/09/2017 at 13:22

    Świetnie wygląda placek, pokaże żonie zobaczymy czy razem uda nam się zrobić ;-0

    Reply

    • Paula Andrzejewska

      Paula Andrzejewska

      13/09/2017 at 14:14

      Uda się na pewno! Ja właśnie wczoraj ponownie zrobiłam jak na zdjęciu i też wyszedł przepyszny. Dziś już tylko niewielki kawałek został.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Check Also

„Włoska zupa weselna” – wersja na ostro

Kiedy pierwszy raz usłyszałam: „Włoska zupa weselna”, pomyślałam sobie, że to …