Nie każda dobra książka kucharska musi wyglądać efektownie na półce. Ciasta i desery z całego świata Barbary Jakimowicz-Klein to doskonały przykład na to, że skromna okładka może kryć prawdziwy skarb – aż 209 przepisów na wypieki i desery z 28 kuchni świata. Poznałam tę książkę dzięki koleżance i od razu wiedziałam, że zasługuje na osobną recenzję.
Dzisiejszy wpis będzie o pewnej książce. Ostatnio na blogu prezentowałam przepis (Tort brzoskwiniowy) pochodzący właśnie z tej pozycji i co nieco chciałam się rozpisać na jej temat i dlatego postanowiłam przygotować osobny post. Książka nie jest nowiścią na rynku (2007), ale mam swoje powody, aby ją opisywać.
Książka wygląda bardzo niepozornie i gdyby przypadkowo w księgarni wpadła mi w ręce, to po przestudiowaniu samej okładki, nie sądzę abym ją kupiła. Książka niepozorna, mała (A5), a w środku tylko 8 kolorowych zdjęć. Cała reszta to suche przepisy, bez wstępów osobistych autorki, ale za to ze wskazówkami „Warto wiedzieć”. Na tym kończą się jej wady. Teraz posypią się tylko zalety.
Po przestudiowaniu spisu treści i opisu przepisów, mogę stwierdzić, że ta książka to mały skarb pod beznadziejną okładką. Pierwsze co bym zmieniła to z pewnością tytuł. To co wyróżnia tą pozycję to to, że proponowane ciasta i desery pochodzą z całego świata. Łącznie 209 przepisów na 142 małych kartkach, a są to receptury na ciasta i desery z poszczególnych kuchni:
- kuchnia francuska
- kuchnia polska
- kuchnia litewska
- kuchnia rosyjska
- kuchnia węgierska
- kuchnia czeska
- kuchnia austriacka
- kuchnia szwajcarska
- kuchnia niemiecka
- kuchnia skandynawska
- kuchnia brytyjska
- kuchnia islandzka
- kuchnia holenderska
- kuchnia belgijska
- kuchnia hiszpańska
- kuchnia włoska
- kuchnia grecka
- kuchnia USA
- kuchnia kanadyjska
- kuchnie meksykańska
- kuchnia karaibska
- kuchnia kolumbijska
- kuchnia brazylijska
- kuchnia z krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu
- kuchnia chińska
- kuchnia japońska
- kuchnia indyjska
- Australia i Oceania
W popularnych książkach nie podoba mi się to, że za wysoką ceną stoi twarda oprawa, zdjęcia na pół strony kupione na Stocku oraz znana twarz. Może jestem ewenementem, ale dla mnie książka kucharska nie musi mieć zdjęć. Owszem, trudniej się wtedy szuka wymarzonego przepisu, ale za to jak to pobudza wyobraźnię… W tej pozycji zdjęć nie ma za wiele, ale uważam, że receptury na tak wiele słodkości to iście skarb.
Oprócz receptur, książka p.Basi zawiera kilka przydatnych informacji nt. pieczenia ciast oraz szeroką bibliografię dla zainteresowanych.
Chyba ktoś tego nie przemyślał. Małe zdjęcie, a pół strony puste…
Mówi się, aby nie oceniać książki po okładce. Tutaj to powiedzenie sprawdza się doskonale. Według mnie, dobre książki nie wymagają pięknej oprawy. Same w sobie są klejnotem.
Na końcu chcę podziękować mojej koleżance Anecie D. za tak wspaniały prezent, jakim jest opisywana książka. Dziękuję :)
Spis treści:
Co wyróżnia tę książkę na tle innych kucharskich pozycji?
Na rynku roi się od pięknych albumów kulinarnych z fotografiami na pół strony i przepisami skrojonymi pod Instagram. Ciasta i desery Jakimowicz-Klein to zupełnie inne podejście – zwarty format A5, minimalistyczna szata graficzna i skupienie się na tym, co najważniejsze: przepisach. W środku znajdziesz receptury z niemal każdego zakątka świata: od klasycznej tarty tatin z kuchni francuskiej, przez czeskie wypieki (jak tort brzoskwiniowy, który już testowałam), aż po słodkości z Brazylii, Japonii i Australii.
To, co szczególnie cenię, to rubryka Warto wiedzieć przy wielu przepisach – krótkie, praktyczne wskazówki, które ratują niejeden sposób pieczenia. Przy każdej recepturze podane są też informacje o czasie przygotowania i poziomie trudności.
Kuchnie świata w jednej książce – czy to możliwe?
Aż 28 kuchni na 142 stronach brzmi jak nierealna obietnica, ale autorce udało się ten pomysł zrealizować bez utraty jakości. Każda kuchnia ma swój krótki rozdział z kilkoma recepturami – od 3 do nawet 15 przepisów w zależności od popularności danej tradycji cukierniczej. Kuchnia polska, węgierska czy włoska dostała nieco więcej miejsca, ale nawet mniej znane tradycje, jak kuchnia islandzka czy kolumbijska, mają swoje reprezentantki.
Dla osób lubiących piec, ta różnorodność to prawdziwa uczta. Zamiast kupować kilka osobnych książek o kuchni francuskiej, austriackiej i azjatyckiej, masz wszystko w jednym miejscu. Oczywiście każdy przepis to tylko wycinek danej tradycji, ale jako punkt wyjścia do eksploracji – bezcenny.
Moje ulubione przepisy z tej książki
Pierwszą recepturą, którą przetestowałam, był wspomniany tort brzoskwiniowy z kuchni czeskiej – i wyszła znakomicie. Ciasto zniknęło błyskawicznie, więc śmiało mogę powiedzieć, że przepisy są sprawdzone i dopracowane. Na liście do zrobienia mam jeszcze kilka pozycji z kuchni skandynawskiej i włoskiej.
Jeśli interesują Cię recenzje innych książek kulinarnych, zajrzyj do wpisu o najlepszej książce o ciastach z lat 80. – to też niepozorna pozycja, która skrywa mnóstwo skarbów. A jeśli szukasz sprawdzonych, szybkich przepisów na ciasta do wypróbowania już dziś, mam dla Ciebie zestawienie szybkich ciast, które zawsze wychodzą. Na deser – jeśli chcesz upiec coś prostego ale efektownego, ciasto Stefanka z masą z kaszy manny jest absolutnym klasykiem, który zachwyca bez wysiłku.
Czy warto kupić tę książkę?
Zdecydowanie tak – szczególnie jeśli trafisz na nią w antykwariacie lub na Allegro za kilka złotych. To pozycja dla osób, które naprawdę chcą piec, a nie tylko oglądać ładne zdjęcia. Konkretne przepisy, praktyczne wskazówki i ogromna różnorodność kuchni świata sprawiają, że ta skromna książeczka wraca na mój stół kuchenny regularnie.







2 komentarzy
Cieszę się, że książka Ci się podoba i mam nadzieję, że przy najbliższej okazji przygotujesz coś do przetestowania przy kawie :-)
oj, to na pewno :)