Pappardelle z łososiem – przepis na makaron w sosie serowym

pappardelle z łososiem

pappardelle z łososiem
Belka z oznaczeniem wpisu powstałego we współpracy
Panie i Panowie, dzisiaj na naszym blogu startujemy z nowym cyklem wpisów. W najbliższych tygodniach będziemy serwowali dla Was propozycje oryginalnych i smacznych dań przygotowanych z wykorzystaniem produktów marki Winiary. Będą też ciekawe konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

Włoską ucztę czas zacząć

Naszym pierwszym zdaniem było przygotowanie włoskiej uczty. Pomyśleliśmy, że na pewno będzie dużo makaronu, oliwa z oliwek, pomidory, bo to w końcu włoska uczta. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Bardzo lubimy jeść makarony, co zresztą widać, bo na blogu często zamieszczamy dania z ich wykorzystaniem. Bardzo lubimy też ryby, w każdej postaci. Wędzone, pieczone, smażone, dosłownie wszystkie. Aby nadać tej włoskiej uczcie naszego własnego charakteru postanowiliśmy połączyć włoski makaron pappardelle z łososiem. Bazą, która połączyła te dwa składniki był sos 4 sery od Winiar.

Ostatnio jest tak, że Jacek więcej pracuje i nie ma czasu pomagać mi w kuchni. Wszystko muszę robić sama, ale może to i lepiej. Niekiedy wolę, gdy nie kręci mi się po kuchni, bo tylko przeszkadza zamiast pomagać. W weekendy wszystko się zmienia. Są to jedyne dwa dni w tygodniu, kiedy nie rozmawiamy o pracy, tylko cieszymy się wolnym czasem i swoim towarzystwem. Celebrujemy każdą chwilę spędzoną razem. Dlatego też ucztę włoską przygotowaliśmy wspólnie.

Podano do stołu

My Andrzejewscy tak mamy, że nie jadamy dużo. Dokładki, podwójne porcje i tym podobne historie, to nie u nas. Chociaż nie liczymy kalorii, to zawsze staramy się zachować umiar w jedzeniu i piciu. Tak było również w przypadku włoskiej uczty, na którą przygotowaliśmy po jednej porcji dla każdego z nas.

Stół przykryliśmy świeżo wyprasowanym białym obrusem. Ustawiliśmy świeczki, które zrobiły fajny klimat i przypomniały nam nasze pierwsze randki. Zawartość naszych talerzy już znacie. Jak widać na zdjęciach, przygotowane danie wyglądało bardzo smakowicie. I takie też było w rzeczywistości. Wędzony łosoś i sos 4 sery świetnie się uzupełniały. Aby nasza uczta była kompletna, nie mogło zabraknąć wina. Postawiliśmy na białe musujące wino za rozsądną cenę.

Ale najważniejsi w tym wszystkim byliśmy my i to, że mogliśmy się cieszyć swoim towarzystwem.

pappardelle z łososiem

Prosty przepis na makaron pappardelle z łososiem

Włoska uczta czyli pappardelle z łososiem – składniki

  • pół opakowania makaronu pappardelle
  • 100 g łososia wędzonego
  • sos 4 sery Winiary
  • listki bazylii

Włoska uczta czyli pappardelle z łososiem – przygotowanie krok po kroku

pappardelle z łososiem

Makaron ugotować w osolonej wodzie. Sos przygotować według przepisu na opakowaniu czyli zawartość torebki rozpuścić w 200 ml zimnej wody. Tak wstępnie przygotowany sos zagotować, zdjąć z ognia i dodać 50 ml śmietany 12% (koło 2 łyżki). Zamieszać.

winiary italia cztery sery

Łososia pokroić w mała paski i dodać do ugotowanego sosu. Makaron ulożyć na talerzach i polać przygotowanym sosem. Ozdobić listkami świeżej bazylii.

Porada: Do przyrządzenia sosu możecie użyć również świeżego łososia. Należy go wcześniej drobno pokroić i podsmażyć na patelni.

pappardelle z łososiem

A gdzie deser?

Uwieńczeniem naszej włoskiej uczty miał być pyszny włoski deser. Niewątpliwie mowa o tiramisu. No właśnie miał być. Deser nie pojawił się ponieważ Jacek zamiast kupić biszkopty języczki, zwyczajnie po męsku pomylił się i przywiózł 4 opakowania herbatników. No i jak tu nie kochać mężczyzn?

Herbatniki z pewnością się przydadzą, a deser przyrządzę innego dnia. Na pewno wszystko dokładnie opiszemy i sfotografujemy. Taki deser nie może się nie pojawić na naszym blogu :)

Jeszcze słowo o konkursie

Zapraszamy do udziału w konkursie, który organizujemy wspólnie z marką Winiary. Zdanie konkursowej jest bardzo proste: należy dokończyć pewne zdanie. Szczegóły i regulamin znajdziesz we wpisie o sosach Italia od Winiary.

Czym zastąpić makaron pappardelle?

Pappardelle to najszersze wstążki w rodzinie makaronów jajecznych – mają od dwóch do trzech centymetrów szerokości i dlatego tak dobrze trzymają gęsty sos. Jeśli nie masz ich pod ręką, sięgnij po tagliatelle albo fettuccine. Będą węższe, więc sosu na porcję zejdzie mniej.

Kilka rzeczy, które przy szerokim makaronie robią różnicę:

  • Litr wody na każde 100 g suchego makaronu – w mniejszej ilości wstążki sklejają się bokami.
  • Płaska łyżka soli na litr wody, dosypana dopiero po zagotowaniu.
  • Żadnego płukania po odcedzeniu. Skrobia na powierzchni makaronu jest tym, co przykleja sos do wstążki.
  • Kilka łyżek wody z gotowania warto zostawić w kubku – rozrzedzisz nią sos, jeśli za bardzo zgęstnieje.

Wędzony czy świeży łosoś do makaronu?

Wędzony jest wygodniejszy i to jego biorę do tego przepisu, ale ma jedną zasadę: nie gotuje się go w sosie. Był już poddany obróbce cieplnej podczas wędzenia, więc w gorącym sosie białko ścina się po raz drugi, mięso robi się włókniste i wypuszcza wodę. Paski łososia wrzucam do sosu dopiero po zdjęciu garnka z palnika i mieszam raz, delikatnie.

Wędzony łosoś jest też solony, więc sosu nie doprawiam solą, dopóki go nie spróbuję z rybą.

Świeży wymaga jednego kroku więcej. Kroję go w kostkę półtora centymetra, smażę na łyżce oliwy dwie, maksymalnie trzy minuty i zdejmuję, gdy środek jest jeszcze lekko różowy. Dłużej trzymany wysycha, bo łosoś ma mało tkanki łącznej i nic go w garnku nie ratuje.

Jak zrobić sos serowy do pappardelle bez gotowej mieszanki?

Na dwie porcje wystarczy 100 ml śmietany 30% i 60 g sera. Najlepiej sprawdza się połączenie sera pleśniowego z twardym: 40 g gorgonzoli na wyrazistość i 20 g startego parmezanu na słoność. Śmietana 30% jest tu ważniejsza, niż się wydaje – śmietana 12% w kontakcie z kwaśnym serem i wysoką temperaturą lubi się zwarzyć.

Śmietanę podgrzewam na małym ogniu, wsypuję ser i mieszam do rozpuszczenia, ale nie doprowadzam do wrzenia. Doprawiam pieprzem i szczyptą gałki muszkatołowej, sól zostawiam na sam koniec. Jeśli sos wyszedł zbyt gęsty, rozrzedzam go wodą z gotowania makaronu – kilka łyżek i wraca do konsystencji, która oblepia wstążki zamiast leżeć na nich kleksem.

Najczęściej zadawane pytania

Ile gotować makaron pappardelle?

Suche wstążki potrzebują zwykle 6-8 minut, świeże niecałe trzy. Odcedzam minutę przed czasem z opakowania, bo makaron dochodzi jeszcze na talerzu pod gorącym sosem i inaczej robi się miękki jak z zupy.

Czy wędzonego łososia trzeba podgrzewać w sosie?

Nie i lepiej tego nie robić. Wędzenie to już obróbka cieplna, a powtórne ścięcie białka zmienia rybę we włókna i wyciska z niej wodę. Paski wrzucam do sosu zdjętego z ognia i mieszam jeden raz.

Ile łososia wchodzi na jedną porcję makaronu?

W tym przepisie 100 g wędzonego łososia przypada na dwie porcje z połową opakowania pappardelle. Przy świeżym łososiu liczę więcej, około 80 g na osobę, bo w smażeniu traci część wody i wyraźnie się kurczy.

Czym zastąpić śmietanę 12% w sosie do pappardelle?

Najprościej śmietaną 30%, która nie warzy się w gorącym sosie. Roślinna śmietanka do gotowania też się sprawdzi, tylko jest słodsza, więc dokładam wtedy więcej pieprzu i odrobinę soku z cytryny.

Jakie wino podać do pappardelle z łososiem?

Białe wytrawne albo musujące – kwasowość przecina tłustość sosu serowego i wędzonej ryby. My postawiliśmy na białe musujące w rozsądnej cenie i pasowało do całego dania lepiej niż cokolwiek czerwonego.

4.8/5 – (30 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

3 komentarzy

  1. duzosole.blogspot.com

    Mniam uwielbiam kuchnie włoską ale to świństwo z winiary bym wyrzucila :P ;) Pozdrawiam cieplo fajnie razem wygladacie

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.