sd Kawiarniane rewolucje? Testujemy La Cafe! | Jak Po Maśle

Kawiarniane rewolucje? Testujemy La Cafe!

enter site Każde miasto ma takie miejsce, w którym można napić się aromatycznej kawy, wrzucić coś smacznego na ząb i porozmawiać z przyjaciółmi w miłej atmosferze. Przytulne wnętrze powinno zachęcać do pozostania na dłużej, a kawę winien podawać pozytywnie zakręcony na jej pukcie barista. can you buy neurontin over counter Zastanawiałam się, czy jest takie miejsce w moim rodzinnym Chełmie? Wszystkie lokale jakie znałam nie pasowały mi do tego obrazu, ale to się zmieniło. Znalazłam! Przez zupełny przypadek odkryłam La Cafe, o którym opowiem Wam dzisiaj.

Od razu zaznaczam, że artykuł nie jest sponsorowany, a wszystko co jest napisane poniżej stanowi moją prywatną opinię! :)

Najpierw był mail

Jakiś czas temu, http://theblindclub.com/hunting-bears-only-in-my-skin/ zupełnie niespodziewanie otrzymałam miłego maila z zaproszeniem do odwiedzenia jednej z chełmskich kawiarni i przetestowania jej nowego menu. Wiadomość przyszła od właścicieli La Cafe. Nazwa obiła mi się o uszy, ale nigdy nie miałam okazji odwiedzić tego miejsca.

Kawiarnia funkcjonuje w naszym mieście od ponad 4 lat, a ostatnio przeszła remont. Podobno wraz ze zmianą wystroju zmieniło się także menu. Dlatego tym chętniej skorzystałam z propozycji odwiedzin. Musiałam na własnej skórze (własnym podniebieniu?) sprawdzić jakie to nowości serwują właściciele La Cafe. Szybko odpowiedziałam: TAK! Będę jutro po 18:00!

Jak szpieg w krainie deszczowców

Umówiłam się z koleżanką, że wspólnie przetesujemy ofertę kawiarni. Miałyśmy się spotkać na miejscu, ale ja przyjdę jako druga. Wszystko po to, aby koleżanka mogła bez mojej obecności zlustrować wnętrze i „przetestować” obsługę. Nikt nie wiedział, że będziemy razem, więc wszyscy pracownicy obsługiwali koleżankę i innych klientów w taki sam sposób. Jakie obserwacje? Uprzejma i dobrze zorientowana obsługa doskonale znająca wszystkie pozycje z menu kawiarni. Duży plus!

Po moim przybyciu zaczęłyśmy studiowanie menu. Planowałyśmy napić się małej czarnej, ale wyszło inaczej. Afrykańskie upały sprawiły, że nie miałyśmy ochotę na nic gorącego. Usiadłyśmy na dworze, a z karty wybrałyśmy FRAPPE. W domu robię taką kawę z dodatkiem bananów (kawa+ lód+mleko+banan+woda), dlatego bardzo liczyłam na orzechowe frappe.

Nie wszystko musi być idealnie

W menu było napisane, że można skomponować własne Frappe, dlatego na tę pozycję padł mój wybór. Niestety miałam pecha i tego dnia nie było tej pozycji z karty. Wobec tego kelnerka zaproponowała nam orzeźwiające SMOOTHIE. Napój przygotowany był z mrożonych owoców truskawek i kiwi. Bardzo przyjemnie chłodzący, ale mocno zmrożony. Może trochę za bardzo…

Coś na ząb, nie tylko na słodko

Zamówiłyśmy też słodką przekąskę. Nasz wybór padł na GOFRY! Nie posiadam w domu własnej gofrownicy (celowo, bo bym robiła i jadła…), więc chętnie od czasu do czasu zjem gofra na mieście. Zamówiłam GOFRA MASCARPONE (z dodatkiem miodu i sosu malinowego) i nie żałowałam. Gofry chrupiące, lekkie, nie za słodkie, a dodatek miodu nadaje ciekawy smak, przez co gofry nie są mdłe. Były po prostu pyszne!

Miłym zaskoczeniem w menu kawiarni była oferta dań niesłodkich. Okazało się, że La Cafe oferuje również śniadania, sałatki, a także naleśniki, gofry wytrawne, ciabatty i tosty. Do picia można zamówić nie tylko kawy i herbaty, ale również napoje alkoholowe, w tym koktajle piwne i winne. Wszystko w rozsądnych cenach. Chełm to nie Warszawa, więc ceny nie powinny być z kosmosu…

Dwa zdania podsumowania

Odkąd prowadzę bloga miałam już kilka kulinarnych przygód. Byłam jurorką w konkursie i oceniałam restauracje, prowadziłam event kulinarny dla kilkudziesięciu osób, a także uczestniczyłam w wielu ciekawych warsztatach. Jednak pierwszy raz miałam okazję testować i recenzować kawiarnię na specjalne zaproszenie.

Było mi z tego powodu podwójnie miło. Po pierwsze dlatego, że nie każdy ma taką okazję. Po drugie dlatego, że wszystko co zamówiłyśmy było po prostu pyszne! :)

Chcecie sami sprawdzić co dobrego ma dla was La Cafe? Odwiedcie kawiarnię w najbliższy weekend! La Cafe mieści się w Chełmie, przy ul. Krzywej 40.

5 komentarzy do wpisu „Kolety mielone z indyka z pieczarkami i lubczykiem

  1. Dopiszcie do przepisu kiedy dodać lubczyk,jeeezu. Przy okazji mozna poprawic literowkę w slowie „lubczyk” w spisie produktow potrzebnych do przepisu.

Dodaj komentarz