Chleb razowy z żurawiną

Wczoraj wieczorem pogoda była typowa jak na listopad. Mgła, w powietrzu,czuć było mróz i dym z pieców okolicznych domów. Jednym słowem, żal kota wypuścić, nie mówiąc już o tym, żeby samemu nos wychylić z ciepłego przybytku. Tak się złożyło, że skończył nam się chleb razowy, a w związku z tym nawiązała się taka rozmowa: [Mąż] …

Czytaj dalejChleb razowy z żurawiną