Sernik lotus – na zimno, bez pieczenia

Sernik lotus na zimno z karmelową polewą i ciastkami dookoła

Ciastka karmelowe lotus mają smak nie do podrobienia: palony cukier, cynamon i coś na pograniczu pierników. W serniku na zimno działają podwójnie – jako spód i jako główna nuta masy.

Ten przepis nie wymaga piekarnika, miksera z hakiem ani kąpieli wodnej. Wymaga natomiast cierpliwości: sernik tężeje minimum sześć godzin, a najlepszy jest następnego dnia. Skrócenie tego czasu kończy się masą, która rozpływa się przy krojeniu.

Ile czasu zajmuje

EtapCzas
Spód10 min
Masa20 min
Chłodzenie6-12 h
Polewa i dekoracja10 min

Sernik robi się wieczorem, podaje następnego dnia. Wersja sześciogodzinna też działa, ale masa jest wtedy delikatniejsza.

Składniki

Na tortownicę 22 cm, 12 kawałków:

Spód:

  • 250 g ciastek karmelowych lotus
  • 100 g roztopionego masła

Masa:

  • 600 g serka śmietankowego (typu Philadelphia)
  • 250 ml śmietanki 36%
  • 150 g pasty lotus (kremu z ciastek)
  • 80 g cukru pudru
  • 10 g żelatyny
  • 60 ml zimnej wody

Na wierzch:

  • 100 g pasty lotus
  • 6 ciastek lotus do dekoracji

Serek śmietankowy musi być w bloku, nie w wersji do smarowania z wiaderka – ta druga zawiera więcej wody i masa nie stężeje prawidłowo. Zamienniki i różnice między nimi rozbieram przy zamiennikach philadelphii.

Śmietanka 36% ubija się pewnie i stabilizuje masę. Trzydziestoprocentowa też się ubije, ale wolniej i mniej sztywno.

Żelatyna jest tu potrzebna, bo pasta lotus zmiękcza masę. Bez niej sernik będzie się rozpływał. Proporcje dla różnych zastosowań rozpisałam przy żelatynie do galaretki.

Spód z rozkruszonych ciastek karmelowych dociśnięty w tortownicy

Przygotowanie krok po kroku

1. Zrób spód. Zmiel ciastka w malakserze na drobny piasek albo rozbij wałkiem w woreczku. Wymieszaj z roztopionym masłem – masa ma przypominać mokry piasek i sklejać się w dłoni.

2. Wyłóż tortownicę papierem do pieczenia, wysyp masę i dociśnij dnem szklanki, formując równą warstwę z niewielkim rantem. Wstaw do lodówki na czas przygotowania masy.

3. Namocz żelatynę w 60 ml zimnej wody na 10 minut, potem rozpuść ją w kąpieli wodnej albo w mikrofalówce przez 15 sekund. Nie gotuj – powyżej 80 stopni traci zdolność wiązania.

4. Ubij śmietankę na sztywno i odstaw do lodówki.

5. Wymieszaj serek z cukrem pudrem i pastą lotus na gładko, mikserem na małych obrotach. Zbyt intensywne ubijanie napowietrza masę i sprawia, że po stężeniu robi się gąbczasta.

6. Zahartuj żelatynę. Dodaj do rozpuszczonej żelatyny 3 łyżki masy serowej, wymieszaj, a dopiero potem wlej całość do reszty masy. Wlana wprost zetnie się w nitki.

7. Wmieszaj bitą śmietanę szpatułką, ruchem od dołu do góry, do jednolitej konsystencji.

8. Przełóż masę na spód, wyrównaj i wstaw do lodówki na 6 godzin, najlepiej na całą noc.

9. Zrób polewę. Podgrzej 100 g pasty lotus przez 20 sekund w mikrofalówce, aż zrobi się lejąca, i rozprowadź po wierzchu sernika. Zastygnie w lodówce w kilkanaście minut.

10. Udekoruj połówkami ciastek tuż przed podaniem – włożone wcześniej rozmiękną.

Dlaczego akurat tak

Trzy decyzje, które przesądzają o wyniku.

Żelatyna zamiast samej śmietanki. Pasta lotus zawiera tłuszcz i cukier, które rozluźniają strukturę masy serowej. Sama bita śmietana jej nie utrzyma – sernik będzie się osuwał przy krojeniu.

Hartowanie żelatyny. Różnica temperatur między gorącą żelatyną a zimną masą powoduje natychmiastowe ścięcie w widoczne nitki. Wyrównanie temperatury na małej porcji rozwiązuje problem w dziesięć sekund.

Delikatne mieszanie. Masa serowa ubijana zbyt długo napowietrza się, a po stężeniu ma gąbczastą, nieprzyjemną strukturę. Cel to gładkość, nie puszystość.

Spód dociśnięty mocno trzyma się w całości przy krojeniu. Luźno wysypany rozsypuje się na talerzu.

Częste problemy

Sernik nie stężał. Za mało żelatyny, żelatyna przegrzana albo serek zbyt wodnisty. Ratunek: przełożyć masę do miski, dodać rozpuszczoną i zahartowaną porcję żelatyny, wymieszać i schłodzić ponownie.

W masie są galaretowate nitki. Żelatyna wlana wprost do zimnej masy. Tego nie da się cofnąć – masę można przecedzić przez sito, ale straci gładkość.

Spód się kruszy przy krojeniu. Za mało masła albo zbyt słabe dociśnięcie. Na 250 g ciastek potrzeba 100 g masła.

Masa jest ziarnista. Serek prosto z lodówki, zbyt zimny. Wyjmij go 30 minut wcześniej.

Sernik jest zbyt słodki. Pasta lotus i ciastka są bardzo słodkie same z siebie – cukru pudru w masie nie powinno być więcej niż 80 g. Można go pominąć całkowicie.

Warianty

Z czekoladą. 100 g roztopionej białej czekolady wmieszanej w masę – sernik będzie twardszy i można wtedy zmniejszyć żelatynę do 8 g.

W wersji pieczonej. Ten sam spód, masa z 600 g serka, 3 jajek, 150 g pasty lotus i 2 łyżek mąki, pieczona 50 minut w 160 stopniach w kąpieli wodnej.

W szklankach. Bez tortownicy i bez żelatyny, warstwowo: pokruszone ciastka, masa, polewa. Gotowe po godzinie chłodzenia.

Z solonym karmelem. Warstwa solonego karmelu między spodem a masą.

Bez laktozy. Serek i śmietanka bezlaktozowe zachowują się tak samo, tylko masa tężeje nieco wolniej.

Wersja pieczona, mimo dłuższego przygotowania, ma zwolenników wśród tych, którzy wolą serniki zwarte – o innej szkole pieczenia, tej z celowo przypalonym wierzchem, piszę przy serniku baskijskim.

Przechowywanie

Sernik lotus przechowuje się w lodówce, przykryty, do 4 dni. Drugiego dnia jest lepszy niż pierwszego – masa się układa, a spód nasiąka odrobinę wilgocią i przestaje się kruszyć.

Do zamrażarki nadaje się dobrze: pokrojony na kawałki, przełożone pergaminem, do 2 miesięcy. Rozmraża się je w lodówce przez 4-5 godzin, nigdy w temperaturze pokojowej, bo masa się rozwarstwia.

Ciastek do dekoracji nie mrozi się razem z sernikiem – rozmiękną. Dodaje się je po rozmrożeniu.

Kawałek to około 430 kcal, głównie z serka, śmietanki i cukru w ciastkach. To deser, przy którym wielkość porcji ma znaczenie większe niż zwykle – dwunastocentymetrowy kawałek z tortownicy 22 cm to porcja rozsądna, ćwiartka to już nie.

Karmelowa polewa wylewana na stężały sernik prosto z dzbanka

FAQ

Jak zrobić sernik lotus bez pieczenia?

Spód z 250 g zmielonych ciastek lotus i 100 g masła, masa z 600 g serka śmietankowego, 250 ml ubitej śmietanki 36%, 150 g pasty lotus, 80 g cukru pudru i 10 g żelatyny. Chłodzenie 6 godzin, na wierzch podgrzana pasta lotus.

Ile żelatyny do sernika na zimno?

10 g na tortownicę 22 cm przy tej ilości masy. Mniej sprawia, że sernik się rozpływa, więcej daje gumowatą konsystencję. Żelatynę zawsze hartuje się w małej porcji masy przed dodaniem do całości.

Dlaczego sernik na zimno nie stężał?

Najczęściej przez zbyt małą ilość żelatyny, jej przegrzanie powyżej 80 stopni albo użycie serka do smarowania z wiaderka zamiast serka w bloku, który zawiera mniej wody.

Czym zastąpić pastę lotus?

Zmielonymi ciastkami lotus wymieszanymi z odrobiną roztopionego masła i śmietanki, w proporcji 3:1:1. Efekt jest zbliżony, choć konsystencja mniej gładka.

Ile sernik lotus musi się chłodzić?

Minimum 6 godzin, ale najlepiej całą noc. Skrócenie tego czasu daje masę, która rozpływa się przy krojeniu, nawet jeśli z wierzchu wygląda na stężałą.

Czy sernik lotus można zamrozić?

Tak, pokrojony i przełożony pergaminem, do 2 miesięcy. Rozmraża się go w lodówce przez 4-5 godzin. Ciastka do dekoracji dodaje się dopiero po rozmrożeniu.

Na koniec

To deser, przy którym cała trudność sprowadza się do żelatyny i cierpliwości. Reszta – spód, masa, polewa – jest banalna i wybacza nawet spore odstępstwa od proporcji.

Robię go zwykle wieczór wcześniej, bo to jeden z niewielu sernych deserów, które następnego dnia są wyraźnie lepsze niż zaraz po zrobieniu.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.