Pasteryzacja w piekarniku i w garnku – jak i ile

Kolorowe przetwory w słoikach na kuchennym blacie

Sierpień to miesiąc, w którym w polskich kuchniach stoją rzędy słoików, a pytanie o czas pasteryzacji wraca w każdym pokoleniu inaczej. Babcia mówiła dwadzieścia minut, sąsiadka mówi czterdzieści, a w internecie znajdziesz wszystko od dziesięciu do godziny.

Rozbieżność ma wyjaśnienie: czas zależy od kwasowości przetworu, wielkości słoika i metody, a nie od tradycji. Poniżej tabele dla obu domowych metod – piekarnika i garnka – a do tego wyjaśnienie, kiedy pasteryzacja w ogóle nie jest potrzebna i dlaczego przy niskokwaśnych przetworach nie wystarcza.

Pasteryzacja w garnku – tabela czasów

Czas liczony od momentu zawrzenia wody, przy słoikach zanurzonych do trzech czwartych wysokości.

PrzetwórSłoik 250 mlSłoik 500 mlSłoik 900 ml
Dżemy, konfitury10 min15 min20 min
Kompoty15 min20 min25 min
Ogórki konserwowe10 min12 min15 min
Papryka marynowana12 min15 min20 min
Leczo, warzywa w zalewie20 min30 min40 min
Buraczki, ćwikła15 min20 min25 min
Sosy pomidorowe20 min25 min35 min
Grzyby marynowane20 min25 min30 min
Pasztet, mięsotrzykrotna, patrz niżej

Na dno garnka kładę ściereczkę albo kratkę – słoiki stojące bezpośrednio na metalu pękają od gwałtownych różnic temperatury. Wodę dolewam ciepłą, nie zimną, bo zimna na gorących słoikach robi to samo.

Pasteryzacja w piekarniku – kiedy jest wygodniejsza

Piekarnik wygrywa przy dużych partiach: mieści dwanaście słoików naraz, podczas gdy w garnku zmieści się sześć.

Metoda: słoiki wstawiam do zimnego piekarnika, ustawiam 120 stopni i liczę czas dopiero od osiągnięcia tej temperatury. Po zakończeniu wyłączam grzanie i zostawiam słoiki w uchylonym piekarniku do wystudzenia.

PrzetwórSłoik 250 mlSłoik 500 mlSłoik 900 ml
Dżemy, konfitury15 min20 min25 min
Kompoty20 min25 min30 min
Warzywa w zalewie25 min35 min45 min
Sosy pomidorowe25 min30 min40 min

Trzy zasady, które przy piekarniku decydują o powodzeniu.

Zimny start. Słoiki wstawione do rozgrzanego piekarnika pękają – szkło nie znosi gwałtownej zmiany temperatury.

Odstępy między słoikami. Minimum 2 cm, żeby powietrze krążyło. Ciasno ustawione słoiki nagrzewają się nierówno.

Bez blachy z wodą. Kąpiel wodna w piekarniku nie jest potrzebna, a para utrudnia kontrolę temperatury.

Piekarnik ma jedną wadę: temperatura w komorze bywa niedokładna, a domowe urządzenia potrafią odbiegać od nastawy o 20 stopni. Przy przetworach niskokwaśnych to różnica, która ma znaczenie.

Czego pasteryzacja nie załatwia

Tu wchodzę w kwestię, o której w przepisach z internetu mówi się za mało.

Pasteryzacja to obróbka w temperaturze poniżej 100 stopni – w domowych warunkach realnie 85-100 stopni w środku słoika. Zabija formy wegetatywne bakterii, drożdże i pleśnie, ale nie niszczy przetrwalników.

Dla większości przetworów to wystarcza, bo przetrwalniki nie kiełkują w środowisku kwaśnym. Granicą jest pH 4,6: poniżej tej wartości Clostridium botulinum nie rozwija się i nie produkuje toksyny.

PrzetwórpHCzy pasteryzacja wystarcza
Dżemy, konfitury3,0-3,5tak
Ogórki w occie3,5-4,0tak
Kiszonki3,4-3,9tak
Kompoty3,5-4,2tak
Passata z pomidorów4,2-4,6tak, na granicy
Leczo, papryka w zalewiezależy od ilości octutylko z dodatkiem kwasu
Fasolka szparagowa w zalewie5,0-6,0nie
Groszek, kukurydza6,0-6,5nie
Grzyby bez octu5,0-6,0nie
Mięso, pasztet5,5-6,5nie

Przy przetworach z prawej kolumny domowa pasteryzacja nie daje bezpieczeństwa. W przemyśle stosuje się sterylizację w autoklawie, w 121 stopniach – w domu takiej temperatury nie osiągniesz w zwykłym garnku.

Praktyczne rozwiązania dla domu: dodać kwas (ocet, kwasek cytrynowy) i sprowadzić pH poniżej 4,6, zamrozić zamiast zawekować albo zastosować tyndalizację.

Tyndalizacja – trzy razy zamiast raz

Tyndalizacja to pasteryzacja powtórzona trzykrotnie w odstępach dobowych i jest domową odpowiedzią na problem przetrwalników.

Jak to działa: pierwsza pasteryzacja zabija formy wegetatywne. Przez kolejne 24 godziny w temperaturze pokojowej przetrwalniki, które przeżyły, kiełkują i przechodzą w formy wegetatywne. Druga pasteryzacja zabija je. Trzecia jest zabezpieczeniem na wypadek, gdyby część kiełkowała wolniej.

Schemat: pasteryzacja 30 minut, 24 godziny w temperaturze pokojowej, pasteryzacja 20 minut, kolejne 24 godziny, pasteryzacja 20 minut.

Stosuję ją przy pasztetach, mięsie w słoikach, grzybach bez octu i przy warzywach o niskiej kwasowości. Metoda jest uznawana za skuteczną w warunkach domowych, choć nie daje takiej pewności jak przemysłowa sterylizacja.

Różnice między pasteryzacją a tyndalizacją i wybór między nimi rozwijam też przy leczu do słoików, gdzie cały cykl widać na konkretnym przetworze.

Jak sprawdzić, czy się udało

Kilka sygnałów, które mówią o powodzeniu albo o problemie.

Kliknięcie wieczka. Podczas stygnięcia w słoiku powstaje podciśnienie, a wieczko zapada się z charakterystycznym dźwiękiem. To najlepszy znak, że słoik jest szczelnie zamknięty.

Wklęsłe wieczko. Naciśnięte palcem nie ugina się i nie klika. Jeśli klika – podciśnienia nie ma i przetwór nie przetrwa.

Wypukłe wieczko po kilku dniach albo tygodniach to sygnał alarmowy. Oznacza gaz produkowany przez mikroorganizmy. Taki słoik idzie do kosza bez otwierania i bez próbowania.

Mętna zalewa tam, gdzie powinna być klarowna, albo bąbelki podnoszące się w słoiku – to samo.

Zapach przy otwarciu. Kwaśny, drożdżowy albo zjełczały, tam gdzie nie powinno go być, kończy sprawę.

Zasada, którą powtarzam za każdym razem: przy przetworach nie ma czegoś takiego jak „chyba jest dobre”. Koszt słoika jest niższy niż koszt zatrucia.

Najczęstsze błędy

  • Zbyt pełne słoiki. Zostawiam 1,5-2 cm wolnej przestrzeni pod wieczkiem. Przetwór rozszerza się podczas ogrzewania i przy pełnym słoiku wycieka spod wieczka, psując uszczelnienie.
  • Brudny rant. Kropla dżemu na brzegu słoika uniemożliwia szczelne zamknięcie. Wycieram rant papierowym ręcznikiem przed zakręceniem.
  • Stare wieczka. Uszczelka z tworzywa traci elastyczność po kilku użyciach. Wieczka to najtańszy element całego procesu i nie warto na nich oszczędzać.
  • Zbyt szybkie studzenie. Wyjęte z garnka słoiki stawiam na ściereczce, nie na zimnym blacie, i nie przenoszę na balkon. Szok termiczny pęka szkło.
  • Odwracanie do góry dnem. Metoda popularna i akceptowalna przy dżemach, ale nie zastępuje pasteryzacji przy przetworach warzywnych.
  • Liczenie czasu od wstawienia. W garnku czas liczy się od zawrzenia wody, w piekarniku od osiągnięcia temperatury.

Zasady doboru pektyny i cukru przy dżemach, które wpływają na trwałość przetworu, opisuję przy żelfixie 2:1 i 3:1, a przygotowanie ogórków – przy ogórkach szklarniowych na przetwory.

Sprzęt, który ułatwia sprawę

Przy kilkudziesięciu słoikach w sezonie kilka drobiazgów zmienia pracę bardziej niż jakikolwiek przepis.

Szczypce do słoików kosztują kilkanaście złotych i pozwalają wyjąć gorący słoik bez oparzenia i bez ryzyka, że wyślizgnie się z ręcznika. To sprzęt, który kupuje się raz.

Lejek o szerokim wylocie eliminuje zabrudzony rant, czyli najczęstszą przyczynę nieszczelnych wieczek.

Termometr do żywności przydaje się przy sprawdzaniu, czy przetwór osiągnął właściwą temperaturę w środku słoika – to jedyny sposób, żeby wyjść poza zgadywanie.

Etykiety z datą. Po pół roku wszystkie słoiki wyglądają tak samo, a rozpoznanie rocznika po kolorze zalewy jest złudzeniem. Taśma papierowa i długopis wystarczą.

Czego nie kupuję: specjalnych garnków do pasteryzacji. Zwykły duży garnek ze ściereczką na dnie robi dokładnie to samo.

FAQ

Ile pasteryzować słoiki w piekarniku?

W 120 stopniach: dżemy 15-25 minut, kompoty 20-30 minut, warzywa w zalewie 25-45 minut, zależnie od wielkości słoika. Czas liczy się od osiągnięcia temperatury, a słoiki wstawia się do zimnego piekarnika.

Ile pasteryzować słoiki w garnku?

Od zawrzenia wody: dżemy 10-20 minut, ogórki 10-15 minut, leczo i warzywa 20-40 minut, w zależności od pojemności. Na dnie garnka musi leżeć ściereczka albo kratka.

Czy pasteryzacja wystarcza przy każdym przetworze?

Nie. Przy produktach o pH powyżej 4,6 – fasolce, groszku, grzybach bez octu, mięsie – pasteryzacja nie niszczy przetrwalników. Takie przetwory wymagają zakwaszenia, tyndalizacji albo mrożenia.

Co to jest tyndalizacja?

Pasteryzacja powtórzona trzy razy w odstępach 24 godzin. Między kolejnymi cyklami przetrwalniki kiełkują i giną w następnym podgrzewaniu. Stosuje się ją przy przetworach niskokwaśnych.

Po czym poznać, że słoik jest dobrze zamknięty?

Wieczko jest wklęsłe, nie ugina się i nie klika przy naciśnięciu. Wypukłe wieczko po kilku dniach oznacza rozwój mikroorganizmów – taki słoik wyrzuca się bez otwierania.

Czy trzeba odwracać słoiki do góry dnem?

Przy dżemach o wysokiej zawartości cukru to dopuszczalna metoda, bo gorący przetwór wyjaławia wieczko. Przy przetworach warzywnych nie zastępuje pasteryzacji.

Co zapamiętać

W garnku licz od zawrzenia, w piekarniku od osiągnięcia 120 stopni, a czas dobierz do wielkości słoika i rodzaju przetworu. Kluczowa granica to pH 4,6 – powyżej niej pasteryzacja nie wystarcza i trzeba zakwasić, zastosować tyndalizację albo zamrozić. Wklęsłe wieczko to jedyny wiarygodny dowód, że wszystko się udało.

Napisz w komentarzu, którą metodę stosujesz w swojej kuchni. Podejrzewam, że przy dwunastu słoikach naraz piekarnik wygrywa w każdym domu, w którym raz się go spróbowało.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.