Trzy paczki zupek chińskich, pół główki kapusty pekińskiej i puszka kukurydzy – z tego wychodzi miska sałatki na dziesięć osób, a rachunek za składniki nie przekracza dwudziestu złotych. Sałatka z zupek chińskich ma opinię przepisu z lat dziewięćdziesiątych i rzeczywiście stamtąd pochodzi, tylko że nadal znika ze stołu pierwsza, przed wszystkim, co stało obok.
W technikum, w którym uczę, dziewczyny robią ją na każdą klasową imprezę i za każdym razem kłócą się o jedno: co zrobić z makaronem. Jedne kruszą go prosto z paczki, drugie zalewają wrzątkiem jak zupę. Różnica jest zasadnicza i decyduje o tym, czy dostaniesz sałatkę, czy mokry kleik. Roboty jest dwadzieścia minut, potem miska stoi dwie godziny w lodówce i to cały przepis. Wychodzi 10 porcji, każda w okolicach 280 kcal.
Spis treści:
- Sałatka z zupek chińskich – składniki na 10 porcji
- Makaron kruszymy na sucho czy zalewamy wrzątkiem?
- Sałatka z zupek chińskich – przepis krok po kroku
- Ile sałatka musi stać w lodówce
- Warianty: z kurczakiem, ananasem i ogórkiem
- Dlaczego sałatka puszcza wodę i jak temu zapobiec
- Jak zapakować sałatkę na imprezę
- Najczęściej zadawane pytania
- Na koniec
Sałatka z zupek chińskich – składniki na 10 porcji
Do zupek wybieram smak kurczakowy albo rosołowy. Ostre warianty z chili przebijają resztę składników, a przyprawa z saszetki wchodzi tu do sosu, więc jej smak czuć w całej misce.
- 3 paczki zupki chińskiej – po około 60 g, smak kurczakowy
- pół główki kapusty pekińskiej – około 500 g
- 1 puszka kukurydzy konserwowej – 340 g, po odsączeniu zostaje jakieś 285 g
- 2 czerwone papryki – razem około 400 g
- 1 mała czerwona cebula – może być szczypiorek, jeśli wolisz łagodniej
- 200 g majonezu
- 150 g gęstego jogurtu naturalnego – można zastąpić śmietaną 18%
- 2 saszetki przyprawy z zupek
- sok z połowy cytryny
- świeżo mielony pieprz
Trzecia saszetka zostaje niewykorzystana i to nie pomyłka. Trzy saszetki to za dużo soli na te proporcje – sałatka robi się słona dopiero po kilku godzinach, gdy warzywa puszczą sok i skoncentrują sos.
Makaron kruszymy na sucho czy zalewamy wrzątkiem?
Kruszymy na sucho, prosto z paczki, i nie polewamy niczym. To jest jedyna metoda, która daje sałatkę o właściwej konsystencji.
Makaron z zupki jest wstępnie ugotowany i wysuszony, dlatego w zupie wystarczy mu 3 minuty pod przykryciem. W sałatce ma do dyspozycji sok z kapusty, wodę z kukurydzy i wilgoć z sosu – razem jakieś 100-150 ml płynu, który w dwie godziny wchłania w całości. Wychodzi z tego makaron sprężysty, taki jak w zupie, tylko bez wywaru.
Zalanie wrzątkiem dokłada do tej ilości kolejne 300 ml. Makaron nasiąka nadmiarem, potem puszcza go z powrotem do majonezu i po nocy w lodówce miska stoi w kałuży. Widziałam to na tylu klasowych stołach, że przestałam liczyć. Jeśli chcesz makaron w sałatce ugotowany naprawdę, sięgnij po inny przepis – dobrze sprawdza się sałatka z zacierką, gdzie kluski gotuje się osobno i studzi przed wymieszaniem.
Sałatka z zupek chińskich – przepis krok po kroku
- Kapustę pekińską przekrój wzdłuż, odetnij twardy głąb i pokrój w paski szerokie na pół centymetra. Grubsze kawałki nie wchłoną sosu i będą sterczeć z miski.
- Paprykę pokrój w kostkę około 1 cm, cebulę w bardzo drobną kosteczkę. Kukurydzę odsącz na sicie i zostaw na 5 minut, żeby ociekła.
- Makaron rozgnieć w nieotwartych paczkach – przejedź po nich wałkiem albo naciśnij dłonią. Kawałki mają mieć wielkość paznokcia, nie pyłu.
- W dużej misce wymieszaj majonez z jogurtem, dwiema saszetkami przyprawy, sokiem z cytryny i pieprzem. Sos wyjdzie dość gęsty i tak ma być.
- Wsyp warzywa, na wierzch pokruszony makaron i wymieszaj wszystko dwiema łyżkami, podnosząc masę od dna. Mieszanie na okrągło rozdrabnia makaron na miał.
- Przykryj folią i wstaw do lodówki na minimum 2 godziny. Przed podaniem wymieszaj jeszcze raz i dopraw – po schłodzeniu sól czuć słabiej.
Jeżeli robisz sałatkę dzień wcześniej, wymieszaj wszystko poza makaronem i dorzuć go rano, 2 godziny przed wyjściem z domu. Sos zdąży się przegryźć, a makaron nie rozmięknie na papkę.

Ile sałatka musi stać w lodówce
Czas w lodówce jest w tym przepisie regulatorem konsystencji makaronu. Poniższa tabela to wynik czterech podejść w mojej kuchni, robionych z tej samej porcji odkładanej co jakiś czas na bok.
| Czas w lodówce | Makaron | Kiedy tak podawać |
|---|---|---|
| bez czekania | twardy, chrupie jak chipsy | gdy ktoś lubi wyraźne chrupnięcie |
| 30 minut | miękki z wierzchu, w środku twardy | stan przejściowy, najgorszy z możliwych |
| 2 godziny | sprężysty, jednolity | wersja docelowa, tak podaję |
| noc, 8-12 godzin | całkiem miękki, lekko kleisty | gdy makaron wsypany był rano |
Granica przydatności to drugi dzień. Trzeciego dnia kapusta pekińska puszcza wodę niezależnie od tego, co zrobisz z makaronem, i sałatka rozwarstwia się w misce.
Warianty: z kurczakiem, ananasem i ogórkiem
Podstawowy skład jest wegetariański i lekki, ale sałatka bez problemu przyjmuje dodatki. Trzy warianty, które robię najczęściej:
- Z kurczakiem – 250 g ugotowanej albo upieczonej piersi, pokrojonej w kostkę 1,5 cm. Dodaje jakieś 60 kcal na porcję i zamienia przystawkę w kolację. Tę samą sztuczkę stosuję w przepisie na sałatkę z kurczaka z rosołu, gdzie mięso zostaje po niedzielnym obiedzie.
- Z ananasem – pół puszki, odsączonej naprawdę dokładnie, około 200 g. Kwasowość ananasa dobrze się tu układa, ale sok rozwadnia sos, więc kostki zostawiam na sicie na kwadrans.
- Z ogórkiem konserwowym – 3 średnie ogórki, starte na grubych oczkach i odciśnięte w dłoni. Wersja bliższa smakom, do których jesteśmy przyzwyczajeni z sałatek majonezowych.
Czego nie polecam: pomidorów i świeżego ogórka. Oba puszczają tyle wody, że makaron nie ma szans jej wchłonąć i po godzinie na dnie miski stoi płyn. Świeży ogórek to 96% wody, pomidor 94% – żaden dodatek majonezu tego nie odkręci.
Do każdego wariantu obowiązuje ta sama zasada proporcji: dodatek nie może przekroczyć 300 g na tę porcję. Powyżej tej granicy makaron przestaje być składnikiem wiodącym i sałatka traci charakter, a przyprawa z dwóch saszetek robi się za słaba na większą objętość. Gdy dokładam kurczaka, odejmuję jedną paprykę. Kiedy stół potrzebuje czegoś zdecydowanie tłustszego, obok tej miski staje sałatka drwala – pięć warstw z podsmażonym boczkiem i żółtym serem, których w ogóle się nie miesza.

Dlaczego sałatka puszcza wodę i jak temu zapobiec
Kapusta pekińska to w 95% woda, a sól z saszetki wyciąga ją z komórek na zasadzie osmozy. Im dłużej stoi posolona, tym więcej płynu oddaje – po dobie potrafi to być 100 ml z półkilogramowej porcji.
Trzy rzeczy, które to ograniczają. Po pierwsze, nie sól sałatki dodatkowo – saszetki z zupek zawierają razem około 4 g soli i to wystarczy. Po drugie, kukurydzę i wszystkie składniki z zalewy odsączaj na sicie przez co najmniej 5 minut, nie tylko odlewaj wodę z puszki. Po trzecie, majonez trzymaj w proporcji minimum 2:1 wobec jogurtu – rzadszy sos szybciej się rozdziela. Ta sama kapusta bywa też bazą czegoś dużo lżejszego: surówka z kapusty pekińskiej stoi na sosie jogurtowym i ma 110 kcal w porcji, a sposób na wodę z liści rozpisałam tam osobno.
Gdy sałatka mimo wszystko puści wodę, nie odlewaj jej z miski razem z sosem. Przechyl naczynie, odsącz płyn łyżką przy krawędzi i dołóż dwie łyżki majonezu. Wraca do formy w minutę.
Jest jeszcze metoda zapobiegawcza, której używam przy dużych miskach na 20 osób. Poszatkowaną kapustę posypuję połową łyżeczki soli, zostawiam na sicie na 20 minut i odciskam dłonią. Oddaje wtedy około 50 ml wody od razu, zamiast robić to później w sałatce. Kapusta traci przy tym trochę objętości, więc biorę jej o jedną trzecią więcej, i po tym zabiegu nie dosalam już niczego.
Jak zapakować sałatkę na imprezę
Miskę wożę w pojemniku z pokrywką, a makaron w osobnym woreczku i wsypuję go na miejscu – to jedyna metoda, która działa przy dojazdach dłuższych niż godzina. Sałatka bez makaronu wytrzymuje w lodówce dwa dni bez straty jakości.
Przy transporcie w upale trzymam pojemnik w torbie termicznej z wkładem chłodzącym. Majonez z jajkiem powyżej 8 stopni to środowisko, w którym bakterie mnożą się szybko, a sałatki majonezowe odpowiadają za sporą część letnich zatruć pokarmowych. Cztery godziny poza lodówką to granica, po której miskę wylewam bez żalu. Na dłuższe wyjazdy lepiej nadaje się sałatka z tortellini na sosie jogurtowo-oliwnym albo sałatka z tuńczykiem i makaronem, które znoszą temperaturę pokojową znacznie lepiej.
Najczęściej zadawane pytania
Czy do sałatki z zupek chińskich dodaje się przyprawę z saszetki?
Tak, ale nie wszystkie. Na trzy paczki makaronu używam dwóch saszetek – to około 4 g soli, w sam raz na 10 porcji. Trzecia zostaje, bo sałatka po kilku godzinach koncentruje smak i przy trzech saszetkach robi się wyraźnie za słona.
Ile kalorii ma sałatka z zupek chińskich?
Porcja z tego przepisu to około 280 kcal przy podziale miski na 10 części. Najwięcej wnosi majonez, więc wymiana połowy porcji majonezu na gęsty jogurt naturalny schodzi do jakichś 230 kcal. Wariant z kurczakiem dokłada 60 kcal na porcję.
Jaka zupka chińska najlepiej pasuje do sałatki?
Kurczakowa albo rosołowa, w wersji nieostrej. Smaki azjatyckie z curry i chili dominują nad kapustą i papryką, a przyprawa idzie do sosu, więc czuć ją w każdej łyżce. Makaron pszenny sprawdza się lepiej od ryżowego, bo trzyma sprężystość po nasiąknięciu.
Czy sałatkę z zupek chińskich można zrobić dzień wcześniej?
Tak, pod jednym warunkiem: makaron dosypujesz najwcześniej 2 godziny przed podaniem. Warzywa z sosem spokojnie przetrwają noc w lodówce i nawet zyskają na przegryzieniu. Makaron wsypany dobę wcześniej rozpada się na papkę.
Czym zastąpić majonez w tej sałatce?
Gęstym jogurtem greckim 10% z łyżką musztardy i łyżeczką oleju rzepakowego. Sos wyjdzie kwaśniejszy i rzadszy, więc dodaj go o jakieś 50 g mniej niż majonezu. Sama śmietana 18% jest zbyt płynna i sałatka rozjeżdża się po godzinie.
Na koniec
Sałatka z zupek chińskich broni się jednym: robisz ją z produktów, które masz w szafce, w dwadzieścia minut, a i tak schodzi szybciej niż wszystko inne na stole. Cała reszta to jedna decyzja – makaron kruszysz na sucho i dajesz mu dwie godziny w lodówce, żeby zrobił swoje.
Daj znać w komentarzu, w której wersji ją robisz i czy trafiłaś kiedyś na kogoś, kto zalewa makaron wrzątkiem. Ta dyskusja nigdy się nie kończy.




