Pleśniak – przepis babci na blachę 24×35, 24 kawałki

Pleśniak pokrojony na kawałki, z warstwą powideł, pianą i startą kruszonką

Nazwa tego ciasta bierze się wyłącznie z wyglądu: starta na wierzch kruszonka rozsypana po białej pianie przypomina nalot pleśni na twarogu. Ze smakiem nie ma to nic wspólnego. Pleśniak to kruche ciasto z warstwą kwaśnych powideł i słodką, lekko ciągnącą się pianą z białek, czyli zestaw, który u mnie znika z blachy w dwa dni.

Uczę pieczenia w technikum gastronomicznym i to jest jedno z pierwszych ciast, które dostają uczniowie na warsztatach. Ma dwa warunki, których nie da się obejść sprytem: ciasto na wierzch musi być zamrożone, bo miękkiego nie zetrzesz na tarce, a powidła muszą być gęste, inaczej wsiąkną w spód i zostanie po nich mokra plama. Cała reszta jest wybaczająca – proszek do pieczenia poradzi sobie z lekko przerobionym ciastem, a piana nie ma jak opaść, skoro przykrywa ją kruszonka.

Robota przy blasze 24 na 35 centymetrów to jakieś 30 minut, do tego godzina, w której jedna trzecia ciasta leży w zamrażarce, i 55 minut pieczenia w dwóch etapach. Wychodzą 24 kawałki, każdy w okolicach 290 kcal.

Składniki na pleśniaka – blacha 24×35 cm

Proporcje są policzone na blachę 24 na 35 centymetrów, czyli standardową brytfannę z piekarnika. Na blasze 40 na 30 zwiększ wszystko o połowę, na tortownicy 26 cm zmniejsz o jedną trzecią.

Na ciasto kruche:

  • 400 g mąki pszennej tortowej typ 450
  • 250 g bardzo zimnego masła – prosto z lodówki, pokrojonego w kostkę
  • 150 g cukru pudru
  • 4 żółtka
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Na pianę:

  • 4 białka – te, które zostały po żółtkach
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Do przełożenia:

  • 500 g gęstych powideł śliwkowych
  • 50 g wiórków kokosowych albo posiekanych orzechów włoskich – opcjonalnie, na pianę

Masło musi być zimne, a nie miękkie. Ciepłe rozsmaruje się między okruchami mąki i zamiast kruchego spodu wyjdzie zbity placek. Cukier puder zamiast kryształu daje gładsze ciasto, bo rozpuszcza się bez wody. Powidła kupuj takie, które trzymają kształt na łyżce – te rzadsze trzeba odparować, o czym niżej.

Pleśniak przepis krok po kroku

  1. Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia i solą, wsyp cukier puder i dodaj zimne masło w kostce. Rozetrzyj palcami na okruchy wielkości grochu – ma to zająć minutę, nie pięć, bo masło nie może się rozgrzać od dłoni.
  2. Dodaj żółtka i zagnieć ciasto szybko, tylko do połączenia. Jeśli się rozpada, dolej łyżkę zimnej wody, ale nie więcej.
  3. Odkrój jedną trzecią ciasta, spłaszcz w placek grubości 2 cm, zawiń w folię i włóż do zamrażarki na godzinę. Większa część idzie do lodówki na ten sam czas.
  4. Blachę 24 na 35 cm wyłóż papierem do pieczenia. Większy kawałek ciasta rozklep palcami po dnie na grubość 7-8 mm, równo aż do rogów.
  5. Nakłuj spód widelcem co 3-4 cm i piecz 15 minut w 180 stopniach, grzałka góra-dół. Ciasto ma się ściąć i złocić przy brzegach.
  6. W tym czasie ubij białka na sztywno, dosypując cukier po łyżce – przy mikserze ręcznym to 6-8 minut. Na najniższych obrotach wmieszaj mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny.
  7. Podpieczony spód odstaw na 10 minut, potem posmaruj powidłami, zostawiając centymetr wolnego przy brzegach. Na gorącym cieście powidła robią się rzadkie i spływają w rogi.
  8. Wyłóż pianę na powidła i rozprowadź ją szpatułką. Wiórki albo orzechy posyp teraz – podczas pieczenia wtopią się w wierzch piany.
  9. Wyjmij zamrożone ciasto i zetrzyj je na tarce o dużych oczkach prosto na pianę. Trzymaj je przez kawałek folii, bo w gołej dłoni odtaje w pół minuty.
  10. Piecz 40 minut w 170 stopniach. Kruszonka ma być złota, a piana pod nią ścięta – patyczek wbity w wierzch wychodzi suchy.
  11. Studź w blasze do temperatury pokojowej, minimum 2 godziny. Ciepły pleśniak kroi się fatalnie, bo piana klei się do noża.

Nóż do krojenia sparz wrzątkiem i wytrzyj do sucha przed każdym cięciem – wtedy kruszonka nie rozjeżdża się po wierzchu. Ten sam trik stosuję przy każdym cieście z kruchym spodem, także przy tej, którą opisałam jako szarlotka cytrynowa na kruchym spodzie.

Czasy i temperatury pieczenia pleśniaka

Pieczenie idzie w dwóch etapach i to jest jedyny sposób, żeby spód został kruchy pod mokrą warstwą powideł.

EtapTemperaturaCzasPo czym poznasz, że gotowe
Podpieczenie spodu180°C, góra-dół15 minbrzegi lekko złote, środek matowy
Pieczenie właściwe170°C, góra-dół40 minkruszonka złota, patyczek suchy
Studzenie w blaszepokojowamin. 120 minspód zimny w dotyku
Krojenieok. 5 minnóż sparzony wrzątkiem, wytarty po każdym cięciu

Przy termoobiegu odejmij 10 stopni w obu etapach, czyli piecz w 170 i 160 stopniach. Blachę ustawiam na środkowej półce – niżej kruszonka zostanie blada, wyżej przypali się, zanim piana się zetnie. Jeśli po 25 minutach drugiego etapu wierzch jest już ciemny, przykryj blachę folią aluminiową i dopiecz resztę czasu.

Piekarniki potrafią się mylić nawet o 20 stopni, więc jeśli twój piecze mocno, sprawdź ciasto po 30 minutach zamiast po 40. Piana pod kruszonką ma być sprężysta w dotyku, a nie płynna pod spodem – najlepiej widać to przy brzegu blachy, gdzie warstwa jest cieńsza i ścina się pierwsza.

Ścieranie zamrożonego ciasta na tarce na warstwę piany z białek

Czym zastąpić powidła śliwkowe

Powidła są tu przede wszystkim po to, żeby zbić słodycz piany, więc zamiennik musi być kwaśny i gęsty. Rzadki dżem prosto ze słoika trzeba wcześniej odparować w rondelku, mieszając, aż zmniejszy objętość o mniej więcej jedną czwartą.

NadzienieIle na blachęOdparować?Jak zmienia ciasto
Powidła śliwkowe500 gniewzorzec – kwaśne, ciemne, trzymają się łyżki
Dżem z czarnej porzeczki450 gtak, 5-8 minnajbliżej powideł pod względem kwasowości
Marmolada wieloowocowa500 gnienajtańsza, słodsza – dodaj łyżkę soku z cytryny
Konfitura wiśniowa500 g po odsączeniuodsącz 15 min na siciewyrazista, ale sprawdź, czy nie ma pestek
Dżem morelowy450 gtak, 5 minwersja łagodna, dobra dla dzieci
Prażone jabłka z cynamonem700 g jabłek, po uprażeniu ok. 450 g masytak, 15-20 minnajbliżej szarlotki, wymaga dosłodzenia

Test gęstości robię tak: łyżka nadzienia na zimnym talerzu nie może w ciągu minuty puścić wokół siebie obwódki soku. Jeśli puszcza, wraca do rondelka. Ta sama zasada obowiązuje przy każdym cieście, gdzie dżem leży na kruchym spodzie, na przykład przy przepisie na bytomskie kostki z dżemem.

Dlaczego ciasto na wierzch musi być zamrożone

Godzina w zamrażarce, w temperaturze około -18 stopni, robi trzy rzeczy naraz. Po pierwsze, masło w cieście twardnieje na tyle, że da się je zetrzeć na tarce o dużych oczkach – ciasto z lodówki maże się po otworach i zbija w kluchę. Po drugie, zamrożone wiórki wchodzą do piekarnika zimne i topią się wolniej niż piecze się piana, więc zostają osobnymi paskami zamiast zlać się w jedną skorupę. Po trzecie, nie zapadają się w mokrą pianę pod własnym ciężarem.

Jeśli nie masz godziny, włóż ciasto do zamrażarki na 25 minut, a potem kruszyj je palcami na grube okruchy zamiast trzeć – efekt będzie bardziej ziarnisty, ale ciasto się upiecze. Ścieranie zaczynaj od rogów blachy, bo tam kruszonki zawsze brakuje.

Przekrój pleśniaka - kruchy spód, ciemne powidła, biała piana i złota kruszonka

Pleśniak przepis babci – co go odróżnia

Starsze wersje przepisu na pleśniak mają dwie cechy, które w nowszych zniknęły. Pierwsza to więcej masła: proporcja 400 g mąki na 250 g masła daje ciasto wyraźnie tłustsze niż typowe dzisiaj 400 na 200, i to ono odpowiada za kruchość, która rozsypuje się przy pierwszym gryzie. Druga to brak proszku do pieczenia – babcie rozklepywały spód cieniej, na jakieś 5 mm, i piekły go dłużej, przez co ciasto było twardsze, bliższe herbatnikowi.

Zostawiam proszek, bo daje margines błędu przy zagniataniu, ale masła nie schodzę poniżej 250 g. To jest ta różnica, którą czuć na języku, a nie na wadze kuchennej. Babcine przepisy łączy zresztą jeszcze jedno: powstają z tego, co zostało w lodówce. Oponki serowe robi się z kostki twarogu, której nikt nie chciał zjeść na kanapce, i schodzą z garnka po 45 minutach.

Najczęstsze błędy przy pleśniaku

  • Mokry spód. Rzadkie powidła plus pominięte podpiekanie. Piętnaście minut w 180 stopniach tworzy warstwę, przez którą sok nie przechodzi.
  • Piana puszczająca syrop. Najczęściej ślad tłuszczu w misce albo w białkach. Miskę i trzepaczki przecieram papierowym ręcznikiem z octem, a białka oddzielam po jednym do osobnej szklanki.
  • Kruszonka spieczona w jeden placek. Ciasto nie było dostatecznie zmrożone albo leżało na blacie 10 minut przed startem.
  • Ciasto twarde jak sucharek. Za długie zagniatanie rozwija gluten. Kruche ciasto składasz, a nie wyrabiasz – 30 sekund wystarczy.
  • Piana szara i płaska. Cukier wsypany za szybko nie zdąży się rozpuścić. Po łyżce, przy pracującym mikserze.
  • Pokruszone kawałki. Krojenie ciepłego ciasta. Dwie godziny studzenia to nie jest przesada, tylko warunek równych brzegów.

Przechowywanie i podanie

Pleśniak trzymam pod przykryciem w temperaturze pokojowej i tam jest dobry przez 3-4 dni. Do lodówki nie wkładam, bo piana ciągnie wilgoć i po jednej nocy robi się kleista, a kruszonka mięknie. Wypieki z serem znoszą chłód odwrotnie – sernik pistacjowy musi przestać w lodówce całą noc, bo dopiero wychłodzona masa daje się kroić na równe kawałki.

Do zamrażarki nadaje się bez zastrzeżeń: pokrojony na kawałki, przełożony pergaminem, wytrzymuje 2 miesiące. Rozmraża się w temperaturze pokojowej przez 3 godziny, bez odgrzewania. Z blachy 24 na 35 kroję 24 kawałki mniej więcej 6 na 6 centymetrów – to porcja do kawy, nie do deseru z bitą śmietaną. Jeśli pieczesz na większą imprezę, przeliczenie proporcji na blachę 40 na 30 pokazałam przy przepisie na pychotka na dużą blachę.

Do przewożenia pleśniak nadaje się lepiej niż większość ciast z kremem, bo nic z niego nie spływa. Zostawiam go wtedy w blasze, przykrywam folią spożywczą i kroję dopiero na miejscu. Na stole leży w temperaturze pokojowej bez ryzyka – nie ma tu ani śmietany, ani serka, więc kilka godzin poza lodówką mu nie szkodzi.

FAQ – pytania o pleśniaka

Ile piec pleśniaka i w jakiej temperaturze?

Łącznie 55 minut: 15 minut samego spodu w 180 stopniach i 40 minut całego ciasta w 170 stopniach, grzałka góra-dół. Przy termoobiegu obie wartości schodzą o 10 stopni. Gotowe ciasto ma złotą kruszonkę, a patyczek wbity w wierzch wychodzi suchy.

Czy trzeba podpiekać spód pleśniaka?

Tak, jeśli chcesz kruchy spód pod powidłami. Piętnaście minut w 180 stopniach ścina ciasto i tworzy barierę dla soku z nadzienia. Bez tego etapu dolna warstwa nasiąka i po ostudzeniu jest gumowata, szczególnie w środku blachy.

Jak zrobić pleśniak bez zamrażarki?

Schłodź ciasto na wierzch w lodówce przez godzinę i zamiast trzeć je na tarce, rwij palcami na okruchy wielkości laskowego orzecha. Wierzch będzie bardziej ziarnisty i mniej regularny, ale upiecze się tak samo. Nie rozprowadzaj okruchów zbyt gęsto – piana musi mieć czym oddychać.

Dlaczego piana w pleśniaku opada?

Piana opada, gdy w białkach był ślad żółtka albo tłuszczu, albo gdy cukier wsypano jednorazowo. Łyżka mąki ziemniaczanej i łyżeczka soku z cytryny na 4 białka stabilizują ją na tyle, że wytrzymuje 40 minut pieczenia bez zapadania się przy brzegach.

Czy pleśniak można upiec dzień wcześniej?

Najlepszy jest właśnie na drugi dzień. Powidła przechodzą wtedy w spód, piana traci lepkość, a kawałki kroją się na równe kwadraty. Upieczony w sobotę wieczorem i pokrojony w niedzielę rano wygląda lepiej niż ten prosto z blachy.

Na koniec

Pleśniak jest ciastem na dużą blachę i na cały weekend, bez kaprysów: kruchy spód, 500 g powideł, piana z 4 białek i starta na wierzch kruszonka. Jeśli pilnujesz dwóch rzeczy – zamrożonego ciasta i gęstego nadzienia – reszta wychodzi sama. Kiedy szukasz czegoś słodszego i bardziej deserowego na tę samą blachę, sprawdź ciasto Snickers z karmelem. Napisz w komentarzu, na jakich powidłach robisz swojego pleśniaka – zbieram te warianty od lat.

Oceń przepis / post
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.