Jak ugotować zupę z młodej kapusty? Dietetyczny kapuśniak

kapuśniak z młodej kapusty

Kapuśniak robię niezwykle rzadko, a że ostała mi się kapusta z surówki Colesław to postanowiłam ugotować zupę. Przepisu szukałam w internecie i znalazłam bardzo odpowiadającą mi recepturę, bo z dodatkiem pomidorów. Pomidorówka gości u nas nader często, a kapuśniak o smaku pomidorów to jednak już co innego i bardzo przypadł nam do gustu. Przepis nieco zmieniłam, a oryginał pochodzi stąd.

 

Składniki:

1/2 kg młodej, białej kapusty
6 szklanek bulionu (u mnie z kostki mięsnej Winiary)
2 małe marchewki, obrane i posiekane w plasterki
1 pietruszka, obrana i nadkrojona na 4 części
5 małych ziemniaczków, obranych i pokrojonych w kawałki
3 łyżki oliwy z oliwek
1 średnia cebula, drobno pokrojona
250 – 500 g passaty pomidorowej (u mnie pół słoika koncentratu)
sól i dużo świeżo zmielonego czarnego pieprzu
1 łyżeczka przyprawy chilli
1 łyżeczka cukru
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki posiekanego koperku

 

Przygotować kapustę: obrać z zewnętrznych liści, wyciąć głąb i poszatkować. Posolić i odstawić.

Bulion zagotować, dodać marchewkę i pietruszkę. Gotować 5 minut, następie dodać ziemniaki, a po kilku minutach kapustę. Gotować 3-5 minut. Na patelni rozgrzać nieco oliwy i usmażyć cebulę, którą następnie dodać do zupy. Doprawić pomidorami, chili, cukrem. Na koniec dodać sól, pieprz. Ugotowany kapuśniak posypać koperkiem i natką pietruszki. Podawać z pieczywem.

kapuśniak z młodej kapusty 2

Jedliście taki pomidorowy kapuśniak? Dla mnie pycha :)

Jak zrobić dietetyczny kapuśniak z młodej kapusty?

Ten kapuśniak jest lekki już w wersji podstawowej, bo nie ma w nim ani zasmażki, ani śmietany – całą gęstość dają warzywa. Porcja wychodzi na mniej więcej 120 kcal, licząc z ziemniakami i trzema łyżkami oliwy rozdzielonymi na cały garnek.

Trzy podmiany schodzą jeszcze niżej:

  • Bulion warzywny zamiast kostki mięsnej – ugotowany na włoszczyźnie ma ułamek soli tego z kostki i zero tłuszczu.
  • Cebula duszona na wodzie – zamiast smażyć ją na oliwie, podlewam dwiema łyżkami bulionu pod przykryciem. Ostrość traci tak samo, a zupa oszczędza około 270 kcal z trzech łyżek oliwy.
  • Ziemniaki wymienione na pół selera – seler daje podobną gęstość przy dużo mniejszej ilości skrobi.

Czego nie odejmuję: łyżeczki cukru. Bez niej pomidory zostają kwaśne i zupa smakuje płasko, a jedna łyżeczka rozłożona na sześć porcji to poniżej dwóch kalorii na talerz.

Czym doprawić zupę z młodej kapusty?

Młoda kapusta ma delikatny, lekko słodkawy smak i sama z siebie nie uniesie zupy – potrzebuje kwasu, odrobiny ostrości i czegoś zielonego na koniec. W tym przepisie robią to pomidory, chili oraz koperek z natką pietruszki.

Co jeszcze pasuje, sprawdzone u mnie w garnku:

  • Kminek – pół łyżeczki roztartego w palcach. Klasyczny partner kapusty, przy okazji ułatwia trawienie.
  • Majeranek – łyżeczka wsypana pod koniec gotowania, wtedy nie zdąży zgorzknieć.
  • Ziele angielskie i liść laurowy – dwa ziarna i jeden listek na garnek, wrzucone razem z marchewką.
  • Wędzona papryka – pół łyżeczki daje wrażenie zupy gotowanej na wędzonce, bez dokładania mięsa.
  • Sok z cytryny – łyżka wciśnięta już po zdjęciu z ognia, gdy pomidory wyszły za łagodne.

Sól dodaję jako ostatnią. Kapusta była wcześniej solona, bulion z kostki też jest słony, więc dosalanie w połowie gotowania kończy się zupą nie do uratowania.

Ile gotować młodą kapustę w zupie?

Trzy do pięciu minut i ani chwili dłużej. Młoda kapusta ma cienkie, wodniste liście, które miękną szybciej niż marchewka – dlatego w tym przepisie wchodzi do garnka jako ostatnie warzywo, kilka minut po ziemniakach.

Przegotowana mści się dwojako. Traci sprężystość i rozpada się na papierowate wstążki, a przy okazji zaczyna pachnieć siarką: związki siarkowe naturalnie obecne w warzywach kapustnych rozkładają się przy dłuższym gotowaniu i to one odpowiadają za ten zapach w całym mieszkaniu.

Kapusta zimowa, z twardymi liśćmi i grubym nerwem, to zupełnie inna historia – jej daję 15-20 minut i szatkuję ją cieniej. Gdy nie masz pewności, którą kupiłaś, sprawdź głąb: u młodej jest jasny i soczysty, u przechowywanej brązowieje i wysycha.

Na czas gotowania wpływa też szatkowanie. Nitki grubości zapałki miękną w dwie minuty i w zupie prawie znikają, a paski szerokości centymetra trzymają kształt do końca i lepiej wyglądają na talerzu. Ja tnę kapustę na jakieś pół centymetra i zawsze wycinam twardy głąb – potrzebowałby dwa razy więcej czasu niż liście, a niedogotowany chrupie w zupie jak surowa marchewka. Głąb nie idzie do kosza, tylko odkładam go do bulionu warzywnego przy najbliższej okazji.

Najczęściej zadawane pytania

Czy do kapuśniaku z młodej kapusty dodawać zasmażkę?

W tej wersji nie ma jej wcale i zupa świetnie się broni – gęstość dają ziemniaki i pomidory. Jeśli wolisz gęstszy kapuśniak, rozmieszaj łyżkę mąki w 100 ml zimnej wody i wlej przez sitko, cały czas mieszając. Wersja bez mąki to jeden ziemniak starty na tarce, wrzucony pięć minut przed końcem.

Czym zastąpić passatę w kapuśniaku?

Koncentratem pomidorowym w ilości 2-3 łyżek, tak jak zrobiłam w tym przepisie, albo puszką krojonych pomidorów. Świeże też zadziałają, tylko sparz je i zdejmij skórki, bo w zupie zwijają się w nieprzyjemne rulony. Przy koncentracie łyżeczka cukru jest szczególnie potrzebna, bo jest wyraźnie kwaśniejszy.

Czy kapuśniak z młodej kapusty można zamrozić?

Tak, tylko wcześniej wyłów ziemniaki – po rozmrożeniu robią się wodniste i rozpadają na kaszkę. Sama zupa z kapustą, marchewką i pomidorami wytrzyma w zamrażarce trzy miesiące. Ziemniaki dogotowuję świeże w dniu podania, zajmuje to kwadrans, a różnica w smaku jest wyraźna.

Ile porcji wychodzi z tego przepisu?

Sześć szklanek bulionu to około 1,5 litra, a razem z warzywami garnek rośnie do mniej więcej dwóch litrów. Wychodzi z tego 5-6 porcji po 300 ml, czyli obiad dla czteroosobowej rodziny z dokładką albo dwa dni jedzenia dla dwojga.

Po co solić kapustę i odstawiać ją przed gotowaniem?

Sól wyciąga z poszatkowanej kapusty część wody i lekko ją zmiękcza, dzięki czemu w zupie potrzebuje krótszego gotowania i mniej pachnie. Wystarczy kwadrans. Kapusty potem nie płuczę, tylko odciskam ją w dłoni i uwzględniam tę sól przy doprawianiu zupy na końcu.

4.7/5 – (30 votes)
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.