Choć w kalendarzu mamy jeszcze lato, to wrzesień rządzi się swoimi prawami.
Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale cieszę się, że jesień jest tuż tuż. Upały tak mnie znuzyły, że niczego tak nie pragnęłam, jak właśnie ochłodzenia. To dobra też pora, aby wreszcie włożyć te wszystkie kardigany kupione na wyprzedażach w lipcu i… upiec jesienne ciasto!

Pierwsze śliwki kupiłam na próbę, dla smaku. Okazały się bardzo smaczne, więc kupiłam ich więcej z myślą o cieście drożdżowym. Tak właśnie powstało pierwsze jesienne ciasto w mojej kuchni – drożdżowe ze śliwkami i kruszonką. Tego lata tyle razy robiłam drożdżowe ciasto, że składniki odmierzałam już praktycznie odruchowo. Koniecznie zapiszcie ten przepis, bo ciasto wychodzi bardzo puszyste i nie za słodkie. Nie ma potrzeby szukania lepszego przepisu.

Spis treści:
Ciasto drożdżowe ze śliwkami – składniki
- 500 g mąki pszennej
- 200 ml ciepłego mleka
- 40 g drożdży – u mnie Lesaffre (cała kosteczka)
- 45 g cukru
- 50 g masła (roztopione)
- szczypta soli
- trochę cukru waniliowego
- 1 jajko (można nie dawać, ale ciasto wychodzi lepsze)
- 0,5 kg śliwek
Kruszonka
- 40 g mąki
- 20 g cukru
- 20 g masła
Jak upiec ciasto drożdżowe ze śliwkami – krok po kroku
Wszystkie składniki dobrze jest wyjąć wcześniej, aby miały temperaturę pokojową.
Do małej miski (głębsza miska o pojemności ok. 1 l) wlać ciepłe mleko i wkruszyć drożdże. Dodać 1 łyżkę cukru i 2-3 łyżki mąki. Wymieszać, aby drożdże się rozpuściły. Miseczkę przykryć ściereczką i odstawić. Po kilku minutach powstanie pianka, która będzie rosnąć.
Do dużej miski wsypać sypkie składniki: mąkę, cukier, sól i wymieszać.
Zawartość małej miski – czyli nasz zaczyn przelać do miski z mąką. Dodać ostudzone masło i bite całe jajo. Ciasto drożdżowe należy zagniatać rękami, ale na początku można sobie pomóc widelcem. Dzięki temu nie będzie mieć obklejonych ciastem dłoni. Tak samo robię przy cieście na pierogi.
Na początku, gdy składniki są mokre mieszam widelcem lub łyżką, a później przekładam ciasto na stolnicę i zagniatam rękami. Uformować kulkę z ciasta, włożyć do miski i przykryć ściereczką. Odstawić na pół godziny lub dłużej.
Śliwki umyć, wyjąć pestki i pokroić na ćwiartki. Przygotować kruszonkę (wymieszać mąkę, cukier i masło w miseczce przy pomocy dłoni, tak aby powstały grudki).
Gdy ciasto podrośnie rozwałkować je na kształt blaszki. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć ciasto, a na nim śliwki. Posypać kruszonką i nakryć ściereczką. Zostawić na blacie i pozwolić jeszcze urosnąć – około 20 minut lub dłużej.
Piekarnik rozgrzać do 200°C. Ciasto odkryć i włożyć do piecyka. Piec około 35 minut. Po upieczeniu pozwolić mu chwilę odparować i można kroić.

Wskazówka
Ilość mleka zależy od partii mąki. Niektóre mąki chłoną bardziej wilgoć, inne mniej. I chodzi o to, że raz „poznańska” będzie bardziej chłonąć wodę/mleko innym razem mniej. Dlatego w przepisach często ilość dodanej wody jest orientacyjna. Ciasto ma wyjść gładkie i elastyczne.
Ważne są również drożdże. Ważne, aby nie miały styczności z gorącym mlekiem. Mleko musi być ciepłe. Gorące zinaktywuje drożdże i ciasto nie urośnie. Wiem co mówię, bo kiedyś mi się to zdarzyło. Zabiłam drożdże.
Warianty – jak zmienić ten przepis
Ten sam przepis na ciasto drożdżowe sprawdza się z różnymi owocami sezonowymi. Przetestowałam już wersje z:
- Borówkami – mniej soku niż śliwki, ciasto zostaje suche od spodu, kruszonka chrupiąca
- Jabłkami – klasyczna szarlotka w wersji drożdżowej, można dodać cynamon do kruszonki
- Morelami – słodkie i intensywne, dobrze komponują się z wanilią w cieście
- Jagodami – muszę przyznać, że ta wersja znikała z blachy najszybciej
Proporcje kruszonki i ciasta pozostają takie same – jedynie owoce się zmieniają.
Jak przechowywać i odgrzewać drożdżowe ciasto ze śliwkami?
Ciasto drożdżowe najlepiej smakuje w dniu upieczenia i następnego dnia. Po ostudzeniu przechowuję je przykryte ściereczką lub w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej. W lodówce można je trzymać do 3-4 dni, choć trochę traci na puszystości.
Żeby odświeżyć ciasto drożdżowe, podgrzewam je przez 5 minut w piekarniku w 150°C lub przez 20-30 sekund w mikrofalówce z kubeczkiem wody (para nawilża ciasto). Odgrzane smakuje prawie jak świeże.
Ciasto można też zamrozić: po upieczeniu i całkowitym wystudzeniu kroję je na porcje, zawijam w folię i wkładam do zamrażarki. Rozmrażam w temperaturze pokojowej lub podgrzewam w piekarniku.
Ciasto drożdżowe to jesień w mojej kuchni. Jeśli lubisz sezonowe pieczenie, zajrzyj też na przepis na powidła śliwkowe z cynamonem – to świetny sposób na wykorzystanie nadmiaru śliwek, które zostają po sezonie. A jeśli szukasz pomysłu na szybkie, sprawdzone ciasta do weekendu, polecam też cztery sprawdzone przepisy na szybkie ciasta – część z nich robi się nawet bez drożdży.





5 komentarzy
Jesli chodzi o ciasta, mam lepszy humor tylko przed zjedzeniem:(
Dlaczego tak? Kawałek ciacha, miłe towarzystwo i od razu lepiej człowiek się czuje :)
Mnie jesienią już samo przygotowywanie ciasta cieszy, oczywiście byle nie za często takie słodkości. Bo to wtedy już jest rutyna.
Druga radość to jak ktoś się uśmiecha na widok mojego ciasta. Nawet jeść nie muszę, a poprawia humor.
Pozdrawiam serdecznie :)
Świetnie wygląda placek, pokaże żonie zobaczymy czy razem uda nam się zrobić ;-0
Uda się na pewno! Ja właśnie wczoraj ponownie zrobiłam jak na zdjęciu i też wyszedł przepyszny. Dziś już tylko niewielki kawałek został.
Zrobiłam dzisiaj. Wyszło przepyszne. Super przepis. Polecam. Piekłam w 180 stopniach C, trochę dłużej niż w przepisie bo 45 min.