Racuszki z jabłkami – puszyste, na kefirze

Puszyste racuszki z jabłkami posypane cukrem pudrem na białym talerzu

Racuszki to danie, które w mojej rodzinie ratowało każde popołudnie z padającym deszczem i dwójką znudzonych dzieci. Robi się je z tego, co zawsze jest w domu, w dwadzieścia minut, a znikają szybciej, niż zdąży się usmażyć drugą partię.

Przez lata robiłam je na mleku i wychodziły przyzwoite, ale płaskie. Zmiana na kefir była przypadkiem – skończyło się mleko – i okazała się jedną z tych pomyłek, po których nie wraca się do starej wersji. Kwas z kefiru reaguje z sodą, ciasto rośnie na patelni, a racuszki wychodzą puszyste i lekko kwaskowate, co przy słodkich jabłkach jest dokładnie tym, czego trzeba.

Ile czasu i ile sztuk

EtapCzas
Wymieszanie ciasta10 min
Odpoczynek ciasta15 min
Smażenie20 min
Razem45 minut

Z podanych proporcji wychodzi 16-18 racuszków o średnicy 7-8 cm, po około 95 kcal każdy. To porcja dla czterech osób albo dla dwóch, jeśli w domu są dzieci.

Składniki

  • 300 g mąki pszennej
  • 250 ml kefiru – w temperaturze pokojowej
  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 duże kwaśne jabłka – około 350 g
  • olej rzepakowy do smażenia
  • cukier puder do posypania

Kefir musi być w temperaturze pokojowej. Zimny spowalnia reakcję sody i ciasto nie zdąży się napowietrzyć, zanim trafi na patelnię. Wyjmuję go z lodówki razem z jajkami, pół godziny wcześniej.

Jabłka wybieram kwaśne – antonówka, szara reneta, idared. Słodkie odmiany deserowe rozpływają się w cieście i racuszki robią się mdłe. Więcej o różnicach między odmianami piszę przy kaloriach jabłka.

Racuszki smażone na patelni, część już zrumieniona, część świeżo obrócona

Przygotowanie krok po kroku

Krok 1. Suche składniki. Mąkę mieszam z sodą, proszkiem, solą, cukrem i cukrem waniliowym. Sodę i proszek przesiewam – grudka sody w gotowym racuszku daje wyraźnie mydlany posmak.

Krok 2. Mokre składniki. Jajka roztrzepuję widelcem z kefirem. Nie ubijam, tylko mieszam do połączenia.

Krok 3. Łączenie. Wlewam mokre do suchych i mieszam łyżką dokładnie tyle, ile trzeba, żeby zniknęły suche grudki mąki. Ciasto ma być gęste, kleiste i lekko grudkowate – to nie naleśniki, tu gładkość jest wadą. Nadmierne mieszanie rozwija gluten i racuszki wychodzą gumowate.

Krok 4. Jabłka. Obieram, usuwam gniazda nasienne i ścieram na tarce o dużych oczkach albo kroję w drobną kostkę. Starte lepiej rozchodzą się w cieście, krojone dają wyczuwalne kawałki – u mnie wygrywa kostka. Wmieszam je delikatnie, dwoma ruchami.

Krok 5. Odpoczynek. Odstawiam ciasto na 15 minut. W tym czasie soda zaczyna pracować z kwasem kefiru, a mąka wchłania płyn. Ciasto wyraźnie gęstnieje i pojawiają się w nim bąbelki – to znak, że wszystko idzie dobrze.

Krok 6. Smażenie. Rozgrzewam 3-4 mm oleju na patelni, na średnim ogniu. Nakładam ciasto łyżką stołową, lekko rozpłaszczając – racuszek ma mieć 7-8 cm średnicy i około 1,5 cm grubości. Smażę 2,5-3 minuty z jednej strony, aż brzegi się zetną i pojawią się bąbelki, potem 2 minuty z drugiej.

Krok 7. Odsączanie. Zdjęte racuszki układam na kratce, nie na papierowym ręczniku. Na papierze spód paruje i traci chrupkość, na kratce zostaje suchy.

Dlaczego kefir, a nie mleko

Trzy rzeczy, które zmienia ta zamiana.

Reakcja z sodą. Soda oczyszczona potrzebuje kwasu, żeby uwolnić dwutlenek węgla. Kefir ma pH około 4,5, mleko 6,7 – w mleku soda praktycznie nie zadziała, a racuszki będą rosły wyłącznie na proszku do pieczenia.

Struktura. Kwas częściowo denaturuje białka mąki i osłabia siatkę glutenową, więc ciasto jest bardziej miękkie i mniej gumowate.

Smak. Lekka kwaskowatość równoważy cukier i słodycz jabłek. Racuszki na mleku, przy tej samej ilości cukru, są wyraźnie bardziej mdłe.

Zamiast kefiru można użyć maślanki albo jogurtu naturalnego rozrzedzonego mlekiem w proporcji 3:1. Zsiadłe mleko też zadziała, choć ciasto wyjdzie gęstsze.

Wskazówki z mojej kuchni

  • Za rzadkie ciasto rozlewa się na patelni i racuszki wychodzą płaskie. Dosypuję łyżkę mąki i czekam pięć minut, zanim ocenię ponownie.
  • Za gęste ciasto daje racuszki surowe w środku. Dolewam dwie łyżki kefiru.
  • Zbyt gorący olej przypala wierzch, zanim środek się upiecze. Test: kropla ciasta wrzucona na patelnię ma zacząć skwierczeć od razu, ale nie brązowieć w pięć sekund.
  • Jabłka puszczają sok i po dwudziestu minutach ciasto rzednie. Dlatego wmieszam je na końcu i smażę bez zwłoki.
  • Wersja drożdżowa – klasyczne racuchy z drożdżami wymagają 40 minut wyrastania i wychodzą bardziej ciągnące. Wersja na kefirze jest szybsza i bardziej puszysta.
  • Na słono – te same racuszki bez cukru, z cukinią zamiast jabłek i szczypiorkiem, podane ze śmietaną. Zupełnie inne danie z tej samej bazy.

Z czym podawać i jak przechowywać

Klasyka to cukier puder, ale racuszki znoszą też inne dodatki: kwaśną śmietanę, jogurt grecki, dżem albo mus jabłkowy. Zimą sypię je cynamonem razem z cukrem.

Najlepsze są prosto z patelni i to nie jest frazes – po godzinie tracą puszystość. Jeśli muszą poczekać, trzymam je w piekarniku nagrzanym do 60 stopni, luźno przykryte.

Na drugi dzień odgrzewam je na suchej patelni po minucie z każdej strony albo w piekarniku w 150 stopniach przez 5 minut. Mikrofalówka zamienia je w gumę.

Zamrożone racuszki, przełożone papierem, wytrzymują miesiąc i odgrzewa się je prosto z zamrażarki w piekarniku, przez 8-10 minut.

Jeśli szukasz czegoś z tej samej rodziny, proporcje na naleśniki opierają się na tej samej logice ciasta, tylko z odwrotną proporcją płynu do mąki. A kaloryczność domowych wypieków zestawiłam w tabeli kalorii ciast.

Ile jabłek i skąd biorą się różnice

Proporcja jabłek do ciasta bywa źródłem rozczarowań w obie strony. Przy 350 g na 300 g mąki racuszki mają wyraźne kawałki owoców i pozostają puszyste. Powyżej 500 g ciasto przestaje wiązać, a racuszki rozpadają się przy obracaniu.

Drugi czynnik to soczystość odmiany. Antonówka puszcza mało soku i trzyma kształt, szara reneta więcej, a odmiany deserowe potrafią rozwodnić ciasto w kwadrans. Jeśli używasz soczystych jabłek, po starciu odciśnij je lekko w dłoni nad zlewem.

Gęste ciasto na racuszki z kawałkami jabłek, z widocznymi bąbelkami

FAQ

Jak zrobić puszyste racuszki?

Użyj kefiru zamiast mleka, dodaj sodę oczyszczoną obok proszku do pieczenia i odstaw ciasto na 15 minut przed smażeniem. Ciasto ma być gęste i grudkowate, a nie gładkie – nadmierne mieszanie rozwija gluten i racuszki robią się gumowate.

Jakie jabłka do racuszków?

Kwaśne i zwarte: antonówka, szara reneta, idared. Słodkie odmiany deserowe rozpływają się w cieście i dają mdły smak.

Dlaczego racuszki są surowe w środku?

Ciasto było za gęste albo olej za gorący – wierzch zrumienił się, zanim ciepło dotarło do środka. Smaż na średnim ogniu po 2,5-3 minuty z każdej strony.

Czym zastąpić kefir w racuszkach?

Maślanką, zsiadłym mlekiem albo jogurtem naturalnym rozrzedzonym mlekiem w proporcji 3:1. Ważne, żeby produkt był kwaśny, bo bez kwasu soda oczyszczona nie zadziała.

Czy racuszki można odgrzewać?

Tak, na suchej patelni po minucie z każdej strony albo w piekarniku w 150 stopniach przez 5 minut. W mikrofalówce robią się gumowate.

Ile kalorii ma racuszek z jabłkiem?

Około 95 kcal przy średnicy 7-8 cm, licząc olej wchłonięty podczas smażenia. Cukier puder dokłada kolejne 10-15 kcal na sztukę.

Na koniec

Kefir zamiast mleka, soda obok proszku, kwaśne jabłka i piętnaście minut odpoczynku ciasta – tyle wystarczy, żeby racuszki wyszły puszyste zamiast płaskich. Reszta to średni ogień i cierpliwość przy pierwszej partii, która zawsze jest testem temperatury.

Daj znać w komentarzu, czy w twoim domu racuszki robi się na kefirze, czy na drożdżach. To chyba najstarszy podział w tej kategorii i obie szkoły mają swoje argumenty.

Oceń przepis / post
Kategoria: ,
Paula Andrzejewska
O autorze

Paula Andrzejewska

Cześć! Jestem technologiem żywności (magister inżynier, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) i certyfikowanym audytorem wewnętrznym PN-EN ISO 22000. Od 2013 roku prowadzę blog Jak Po Maśle, na którym analizuję składy produktów spożywczych i dzielę się przepisami. Pracowałam w laboratoriach i na stanowiskach kierowniczych w zakładach przemysłu spożywczego. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Obecnie pracuję jako nauczyciel przedmiotów zawodowych w technikum gastronomicznym, gdzie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodzieżą.

Dodaj komentarz


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.