Kulinarna rywalizacja: dwa sposoby na sery pleśniowe Castello

Już dawno nie robiliśmy bitwy na przepisy. A przecież nic tak dobrze nie pobudza kulinarnej wyobraźni, jak odrobina zdrowej rywalizacji w kuchni. Postanowiliśmy więc zakasać rękawy i sprawdzić się, kto wymyśli lepszy przepis z wykorzystaniem serów pleśniowych. Jesteście ciekawi wyników naszej rywalizacji?

Już dawno nie robiliśmy bitwy na przepisy. A przecież nic tak dobrze nie pobudza kulinarnej wyobraźni, jak odrobina zdrowej rywalizacji w kuchni. Postanowiliśmy więc zakasać rękawy i sprawdzić się, kto wymyśli lepszy przepis z wykorzystaniem serów pleśniowych Castello. Jesteście ciekawi wyników naszej rywalizacji?

Grzanki a’la Caprese z serem pleśniowym

Stali Czytelnicy naszego bloga doskonale wiedzą, jakie potrawy lubię najbardziej. Niewtajemniczonym wyjaśniam, że kocham wszystko to, co jest smażone, pieczone albo grillowane.

Dlatego postawiłem na grzanki z serem pleśniowym Castello Golden. Ten rodzaj ma wyrazisty smak i zapach, czyli jest dokładnie taki, jak lubię. Moje grzanki to dobra opcja na późne niedzielne śniadanie, szybki podwieczorek albo przekąskę na domówkę w gronie przyjaciół. W sezonie grillowym możecie zamiast w piekarniku przyrządzić je na grillu. Myślę, że to będzie HIT!

grzanki z serem pleśniowym

 

Składniki:

  1. Ząbek czosnku przeciśnij przez praskę
  2. Do małej miseczki wlej oliwę, dodaj czosnek i wymieszaj.
  3. Bagietkę pokrój ukośnie na grube kromki. Każdą kromkę posmaruj z jednej strony oliwą.
  4. Ser Castello Golden pokrój na dosyć cienkie plasterki.
  5. Pomidorki koktajlowe umyj i pokrój w ćwiartki.
  6. Na każdej grzance układaj po dwa plastry sera i 3-4 ćwiartki pomidorka.

Tak przygotowane grzanki nie wymagają dodatkowego poprawiania smaku solą i przyprawami. Świeży czosnek i ser pleśniowy wspaniale się natomiast uzupełniają, nadając grzankom delikatny smak. Dodatek pomidorów koktajlowych to zdecydowanie lepszy wybór niż zwykłe pomidory. W tak małej kulce jest tyle samo smaku i aromatu, co w zwykłym, dużym warzywie.

Zastanawiałem się, jak ser pleśniowy sprawdzi się na gorących grzankach. Okazało się, że to był traf w dziesiątkę. Pod wpływem temperatury ser roztopił się, nabrał delikatności i wręcz rozpływał się w ustach.

Sałatka z serem pleśniowym i winogronami (2 porcje)

W przeciwieństwie do Jacka, wolę lekkie potrawy ze świeżymi warzywami i owocami. Jacek najchętniej wszystko zgrillowałby na węgiel. Ja stawiam na świeżość i naturalność.
Dlatego moja propozycja pewnie nie będzie dla Was zaskoczeniem. Zrobiłam sałatkę z dwoma rodzajami winogron oraz serem pleśniowym Castello Creamy White. Ser ten ma delikatny maślany smak – właśnie taki, jaki lubię najbardziej.

Aby przygotować moją sałatkę, nie trzeba też rozgrzewać piekarnika ani grilla. Wystarczy kilka minut, parę składników i sałatka gotowa. A jak to smakuje!

sałatka z serem pleśniowym

Składniki sałatki:

Dressing:

  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka musztardy sarepskiej

Jak zrobić sałatkę z serem pleśniowym?

  1. Miks sałat dokładnie opłucz i porwij na mniejsze kawałki.
  2. Winogrona dokładnie umyj, przekrój na połówki i wyjmij z nich pestki.
  3. Sałatę ułóż na talerzach i dodaj do niej winogrona.
  4. Skorupy orzechów musisz oczywiście rozłupać i wyjąć z nich orzechy, które następnie posiekaj na grube kawałki.
  5. Kawałkami orzechów posyp sałatkę.
  6. Ser Castello Creamy White wyjmij z lodówki na godzinę przed podaniem. Dzięki temu pod wpływem temperatury stanie się bardziej aromatyczny.
  7. Ser pokrój w kostkę lub na grube małe plastry, a następnie dodaj ser do sałatki.
  8. Składniki sosu wymieszaj w małej miseczce lub słoiku. Polej całość przygotowanym dressingiem.

To, co najbardziej podoba mi się w tej sałatce, to delikatny smak sera pleśniowego w połączeniu ze słodkimi winogronami. Jak już dobrze wiecie, uwielbiam sery z białym porostem, a do sałatki użyłam rodzaju o łagodnym i maślanym smaku. Danie świetnie uzupełnia dressing zrobiony na bazie musztardy i miodu. Stanowi idealną przeciwwagę dla pozostałych składników i dodaje im charakteru. Całość posypana świeżymi orzechami to po prostu niebo w ustach!

sałatka z serem pleśniowym

grzanki z serem pleśniowym

Krem z brokuła na spleśniałym serze

Wiele słyszałam o zupie krem z brokuła z dodatkiem sera pleśniowego (niebieska pleśń). Postanowiłam spróbować, chociaż gatunki sera z niebieską naroślą, nie należą do moich ulubionych. Są zbyt intensywne, za mocne. Preferuję raczej delikatne odmiany, takie jak: Brie czy Camembert i to spożywane na świeżo w formie kanapek czy tacy serów.

Wiele słyszałam o zupie z brokuła z dodatkiem sera pleśniowego (niebieska pleśń). Postanowiłam spróbować, chociaż gatunki sera z niebieską naroślą, nie należą do moich ulubionych. Są zbyt intensywne, za mocne. Preferuję raczej delikatne odmiany, takie jak: Brie czy Camembert i to spożywane na świeżo w formie kanapek czy tacy serów. Tym razem zakupiłam kawałek „Lazura” i kawałek dodałam do zupy. Pozostałą cześć pokroiłam i dodałam na wierzch. Intensywność sera wspaniale dopełniła mój krem z brokuła. Kiedyś już robiłam taką zupę i szczerze powiem, że wolę inne smaki kremów. Wersja z dodatkiem sera z niebieską pleśnią jest inna, lepsza.

Składniki:

  • opakowanie sera z niebieską pleśnią (np. Lazur)
  • 1 brokuł
  • 1 cebula
  • 2 ziemniaki
  • 500 ml wody
  • 2 łyżki oliwy
  • pół łyżeczki ziarenek smaku ziołowych Winiary
  • szczypta pieprzu

zupa krem z brokułów

Cebulę obrać i posiekać. Oliwę rozgrzać i usmażyć cebulę. Dodać wodę i ziarenka smaku. Zagotować. Dodać ziemniaka pokrojonego w kostkę i gdy już będzie miękki wrzucić brokuła.

Brokuł nie wymaga długiego gotowania, bo traci wiele swoich właściwości. Wystarczy 2 min, a zupa będzie ładnie zielona . Kolejny krok to miksowanie kremu na jednolity krem. W razie potrzeby można dolać odrobinę wody. Dodać połowę sera pleśniowego i zamieszać, aby się rozpuścił. Według uznania posypać pieprzem.

Zupę podawać z blanszowaną różyczką brokuła i kawałkiem pozostałego sera. W mojej wersji nie mogło zabraknąć jeszcze chrupiącej bagietki.

Bon a petite!

zupa krem z brokułów

 

zupa krem z brokułów

Znacie fajne przepisy z zastosowaniem sera z niebieską pleśnią?

Sos szpinakowy z serem pleśniowym

sos szpinakowy

Uwielbiam makaron, uwielbiam szpinak, uwielbiam ser pleśniowy. Po połączeniu tych 3 składników powstał pyszny sos szpinakowy do makaronu na obiad. Przygotowuje się go bardzo szybko, a do tego prezentuje się bardzo apetycznie i tak samo smakuje. Obiad jest łatwy w przygotowaniu, ponieważ sos szpinakowy, którego przepis znajdziecie poniżej, nie wymaga dodawania żadnych przypraw ani soli.

Składniki – sos szpinakowy

  • 1 czerwona cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • mały kawałek sera pleśniowego (u mnie akurat z niebieską pleśnią)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • opakowanie szpinaku mrożonego (w sezonie świeży)
  • makaron (u mnie akurat spaghetti)

Cebulę posiekać w piórka i usmażyć na oleju, pod koniec dodać rozdrobniony czosnek. Ugotować makaron al’dente.

smażona cebulka

Dodać zamrożoną bryłę szpinaku. Jeśli używamy świeżego, należy go wcześniej podgotować w małej ilości wody. Od czasu do czas mieszać, aby szpinak równomiernie się rozmrażał.

sos szpinakowy z serem pleśniowym

Dodać ser i mieszać, aż się rozpuści. Na końcu można dodać łyżkę gęstej śmietany. Nasz sos szpinakowy jest już prawie gotowy. Pozwólmy mu chwilę pogotować się z serem. Gotowym sosem polać makaron i wymieszać.

Smacznego!

sos szpinakowy

A tak przy okazji, to lubicie szpinak?

Przepis bierze udział w akcji: