Ciasto z pudełka dobre DLA DZIECI :)

Domowe ciasta są najlepsze i jedyne w swoim rodzaju.  Zawsze będę tak uważać, jednak zdarza się, że kupuję ciasto w pudełku. Z lenistwa? Z wygody, głupoty? Przecież na blogu jest tyle ciast, które (rzekomo) sama upiekłam! Więc dlaczego JA kupuję ciasto w pudełku?

Ten post powstał ze szczerości do Was. Kilka znajomych kobiet zdradziło mi (które podobnie jak ja pieką ciasta same), że zdarza im się robić karpatkę z pudełka! Za każdym razem uśmiecham się i mówię „ja też”! Tym bardziej nie uważam tego za ujmę. Przeczytajcie do końca, a wyjaśnię co mną kieruje, że kupuję ciasto instant.

Ciasto z pudełka upiecze nawet dziecko.

Poniekąd tak właśnie rozpoczęła się moja kulinarna przygoda życia.

Jak byłam dzieckiem pierwszym ciastem jakie upiekłam był biszkopt (sam, a później z dodatkiem jabłek). Tak mi się spodobało pieczenie, że piekłam coraz częściej. Niestety brakowało mi odwagi na bardziej wymyślne wypieki, a w latach ’90 nie było tak wielu popularnych jak dziś składników. Z pomocą przyszły CIASTA W PUDEŁKACH! Tak, to właśnie dzięki nim po raz pierwszy upiekłam Karpatkę, a jako jeszcze dziecko, mogłam rozwijać się kulinarnie. Całą rodziną poznawaliśmy nowe smaki ciast, a ja następnie zaczęłam korzystać z prawdziwych książek kulinarnych.

Dziś mam 30 lat i zdarza mi się zrobić karpatkę z pudełka! I wcale się tego nie wstydzę.

Tylko powody są inne niż kiedyś… Otóż, karpatka z pudełka bardzo mi smakuje! Robiłam nieraz z „własnych” składników i nie była tak pyszna jak ta w proszku.

Co dziwne, Karpatka czyli ciasto parzone przekładane kremem budyniowym wymaga podstawowych składników jakich używa się w kuchni. Można pomyśleć, że bez sensu kupować taką mieszankę, jak to wszystko już mamy. Jednak pudełko to też receptura na udane ciasto. Szczerze powiem, że nigdy nie było sytuacji, aby ciasto z pudełka mi nie wyszło!

Tajemnica prawdopodobnie tkwi w proporcjach składników. Oczywiście ważne też są surowce, które dodajemy. Zawsze powinny być najwyższej jakości.

Czy ciasto z torebki jest „zdrowe”?

Przypomnę, że żaden produkt na rynku nie jest oznakowany mianem „zdrowy”. To określenie bardzo potoczne, które już na stałe weszło do nowomowy.
Jeśli chodzi o skład, to „ciasto instant” będzie miało dużo krótszy skład niż gotowe, upieczone i schłodzone ciasto, które możemy kupić w cukierni. A przede wszystkim będzie Wasze i świeżo upieczone. Ciasta np. „biedry” muszą być stabilne przez kilka dni. Nie mówię, aby takich nie kupować, w końcu wszystko jest dla ludzi. Osobiście wolę sama upiec, ale ja to ja :) .

Ciasto (nawet instant) ma przede wszystkim smakować.

Mnie smakuje i właśnie dlatego czasem je robię.

A jak jest w Was? Zawsze sami pieczecie ciasta? Czy korzystacie z pudełek? Jestem ciekawa jak inne blogerki (kto się przyzna?). Zostawcie komentarz pod postem :)

PS. Post nie jest sponsorowany, a zdjęcie pudełka zostało rozerwane przez mojego małego pomocnika kuchennego :)

Pyszne ciasto cytrynowa kostka bez pieczenia

Z gotowaniem to jest tak, że z wielkiej przyjemności potrafi zmienić się w wielką udrękę. Najczęściej tak się dzieje przed świętami. W dwa dni trzeba przygotować kilkanaście różnych potraw, a do tego w ilości, która spokojnie nakarmiła by pułk wojska. Pół biedy, gdy mamy kogoś do pomocy. Ale przecież nie zawsze tak jest.

Z gotowaniem to jest tak, że z wielkiej przyjemności potrafi zmienić się w wielką udrękę. Najczęściej tak się dzieje przed świętami. W dwa dni trzeba przygotować kilkanaście różnych potraw, a do tego w ilości, która spokojnie nakarmiła by pułk wojska. Pół biedy, gdy mamy kogoś do pomocy. Ale przecież nie zawsze tak jest.

Ale to jeszcze nie koniec. Poza daniami obiadowymi, przekąskami i dodatkami do posiłków trzeba jeszcze upiec ciasta! Obowiązkowo babka, makowiec i sernik, którego nie może zabraknąć na świątecznym stole. Jeszcze jakieś ciasteczka do pochrupania i może coś lekkiego na deser, na przykład galaretka z bitą śmietaną.

Ja już kilka lat temu powiedziałam sobie dość(!). Na święta gotuję tylko odrobinę więcej, niż w normalne dni. To na wypadek, gdybyśmy mieli niezapowiedzianych gości lub nieprzewidziany apetyt. Ciast też już nie piekę tylu co kiedyś. Wystarczają mi jedno, góra dwa ciasta i to wszystko. Dlatego w tym roku na naszym wielkanocnym stole zagości ciasto „Cytrynowa kostka”. Stosunkowo szybkie w przygotowaniu, a do tego łatwe i bez pieczenia.

Trudno jest opisać smak ciasta słowami, ale spróbuję: Delikatne i aksamitne nadzienie, niczym ptasie mleczko, włożone pomiędzy dwa kruche herbatniki. Dosłownie rozpływa się w ustach. Nuta cytryny orzeźwia i sprawia, że od razu chcesz sięgnąć po więcej, bo jeden kawałek to zdecydowanie za mało.

Składniki:

  • 32 herbatniki
  • 400 g jogurtu greckiego
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 20 g żelatyny
  • 120 g cukru pudru
  • sok z 1 cytryny
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 500 ml mleka
  • 2 budynie śmietankowe lub waniliowe z cukrem Winiary
  • 100 g masła

Sposób przygotowania:

Ciasto przygotowaliśmy w formie o wymiarach 20 x 29 cm

  1. Blaszkę wyłóż folią spożywczą. Na dno wyłóż herbatniki.
  2. Żelatynę namocz w 2 łyżkach zimnej wody, wymieszaj. Gdy napęcznieje, dodaj kilka łyżek gorącej wody i rozmieszaj. Gdyby żelatyna nie chciała się całkowicie rozpuścić, wstaw naczynie do gorącej wody i wymieszaj. Lekko ostudź.
  3. Jogurt grecki ubij z cukrem pudrem. Śmietankę 30% ubij osobno. Połącz delikatnie obie masy. Na końcu dodaj sok wyciśnięty z cytryny oraz żelatynę. Dokładnie wymieszaj.
  4. Tężejącą masę wylej na herbatniki i wyrównaj powierzchnie przy pomocy łopatki. Wstaw do lodówki.
  5. Galaretki rozpuść w ok.300 ml wrzątku. Rozmieszaj do rozpuszczenia i ostudź.
  6. Gdy masa jogurtowo – śmietanowa zastygnie, wylej na nią tężejąca galaretkę.
  7. Na mleku ugotuj budynie. Ostudź.
  8. Miękkie masło zmiksuj na puszystą masę, a w trakcie ucierania dodawaj po łyżce budyniu.
  9. Jednolitą masę wyłóż na zastygniętą galaretkę.
  10. Ułóż ostatnią warstwę herbatników.
  11. Ciasto wstaw do lodówki, aby ostatnia masa lekko stężała.

    EDIT: Masę wylej tylko na całe herbatniki (4×4 szt). Blaszka jest większa, dlatego podnieś jeden bok folii/papieru do pieczenia i usztywnij go z zewnątrz tekturką. W ten sposób otrzymasz formę dopasowaną do wielości herbatników.

Czy Ty też masz czasami dosyć świątecznych przygotowań? Tyle sprzątania i gotowania, a święta trwają tylko 2-3 dni. Może zamiast tego, lepiej skupić się na spędzaniu czasu z bliskimi?

ciasto cytrynowe kostka

Jak zrobić Ciasto Marchewkowe – pokazuję i objaśniam ;)

Kiedy Paula powiedziała mi, że jest coś takiego jak ciasto marchewkowe, to nie uwierzyłem. Dopiero, gdy je upiekła i spróbowałem, to przekonałem się na własnej skórze, że mówiła prawdę. Ciasto marchewkowe, wbrew moim oczekiwaniom, było delikatne, słodkie i bardzo przypominało smakiem mojego ulubionego murzynka.

Kiedy Paula powiedziała mi, że jest coś takiego jak ciasto marchewkowe, to nie uwierzyłem. Dopiero, gdy je upiekła i spróbowałem, to przekonałem się na własnej skórze, że mówiła prawdę. Ciasto marchewkowe, wbrew moim oczekiwaniom, było delikatne, słodkie i bardzo przypominało smakiem mojego ulubionego murzynka.

Postanowiłem, że ja też muszę spróbować i upiec własne marchewkowe ciasto. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Upiekłem je raz, drugi, trzeci i teraz mogę podzielić się z Wami tym przepisem :)

 

Niezbędne składniki:

– 4 jajka
– 1 szklanka cukru
– 1 łyżka cukru wanilinowego
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– ½ łyżeczki sody
– 1 szklanka oleju z pestek winogron
1½ szklanki – mąki
– 1 łyżeczka przyprawy do piernika
– 1 łyżeczka cynamonu
– ½ łyżeczki soli
– 1½ szklanki startej marchewki
– 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich

Sposób przygotowania

Zaczynamy od ubicia 4 jajek z cukrem wanilinowym. Następnie dodajemy do nich olej z pestek winogron, ponieważ ma najbardziej neutralny smak. Dolewamy powoli po troszeczku, a nie wszytko od razu.

Nie przerywając ubijania dodajemy mąkę wymieszaną z solą, proszkiem do pieczenia oraz sodą. Później dosypujemy cynamon i przyprawę do piernika.

Do masy należy dodać marchew startą na tarce o małych oczkach. Aby ciasto było puszyste należy masę z marchewką mieszać bardzo delikatnie. Nie zapominajmy jeszcze o posiekanych orzechach włoskich, które dodajemy na końcu.

Ciasto pieczemy przez około 50 minut w temperaturze 180 stopni C.

Dekorowanie

Wierzch ciasta posmarowałem lukrem. W tym wpisie znajdziecie nasz przepis na lukier.

Całość udekorowałem marchewkami ulepionymi z marcepanu. Jak zrobiłem marcepanowe marchewki zobaczycie na filmie :)

Znacie jakieś inne ciasta z warzywami zamiast owoców?

Tarta z budyniem owocowym i malinami

Jedno z moich ulubionych ciast to Shrek, w którym gotuje się budyń nie na mleku, a na soku przecierowym z butelki. Zastanawiałam się jakby smakował taki budyń z tartą, ale z innym sokiem? Kupiłam butelkę Pysia o smaku Banan-Malina-Poziomka i zrobiłam tartę.

Ciasto:

pół kostki margaryny
2 jajka
2,5 szklanki maki pszennej
0,5 szklanki cukru
aromat cytrynowy
pół łyżeczki sody oczyszczonej (lub proszku do pieczenia)
2 łyżki śmietany 18%

Nadzienie:

0,5 l soku Pysio o smaku Banan-Malina-Poziomka
1 opakowanie budyniu waniliowego
garść malin

Margarynę utrzeć z cukrem, dodać jaja, a na końcu mąkę i pozostałe składniki. Zagnieść gładkie ciasto. Schłodzić w lodówce ok. 1h. W tym rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Formę na tartę posmarować tłuszczem i wyłożyć rozwałkowany placek ciasta, dokładnie ugniatając. Wstawić do piekarnika i piec ok. 10-15 minut, aż będzie lekko rumiane. W trakcie pieczenia spodu tarty ugotować budyń i od razu polać nim spód tarty. W ciepły budyń włożyć maliny. Ciasta nie posypuje się cukrem pudrem, chyba że po całkowitym ostygnięciu.

Ciasto wyszło bardzo dobre, ale następnym razem na budyń wyłożę jeszcze jedną warstwę z jogurtem, sokiem z cytryny i żelatyną. Tarta będzie wtedy wyższa i bardziej zróżnicowana. Mimo wszystko eksperyment udany.

A wy jakie macie doświadczenia na tym polu?

Przepis bierze udział w akcji:

Anyżki czyli ciasteczka z anyżem

Ostatnio bardzo lubuję się w starych książkach kucharskich. Są dużo lepsze niż niejedna współczesna pełna kolorowych zdjęć. Tym razem sięgnęłam po pozycję Barbary Bytnerewiczowej „Ciasta Domowe” z 1988 r. Książka jest fantastyczna, bo zawiera wiele porad i wskazówek, do tego przepisy są proste w przekazie.

Składniki:

  • 3 jajka
  • 15 dag cukru pudru
  • 15 dag mąki pszennej
  • łyżka anyżu do posypania

Z podanych składników przygotować puszyste ciasto biszkoptowe: jaja ogrzać, ubijać w kąpieli wodnej powoli wsypując cukier. Po zdjęciu z ognia dodać mąkę, delikatnie wymieszać łyżką. Blachę wcześniej posmarować tłuszczem. Ciasteczka wyciskać przez rękaw cukierniczy lub nakładać łyżką (ja robiłam to łyżką). Posypać z wierzchu anyżkiem. Piec w temp.180 stopni C przez 8-12 minut.

 

Buchty z powidłami z renkold

Od jakiegoś czasu chodziły za mną buchty i już miałam zabierać się za pieczenie placka ze śliwkami, aż zobaczyłam smakowite zdjęcie bucht Olgi Smile i stamtąd też pochodzi przepis na niżej wymienione buchty. Ze swej strony dodałam do bułeczek powidła z renklod a, że nie odmierzam drożdży łyżeczką (według przepisu to należy dać 3 łyżeczki drożdży) to dałam pół kostki czyli 50 g.

Przepis nie jest trudny, wykonanie również, ale przepis jest dla cierpliwych, bo niestety wszystko przeciąga się w czasie. Ciasto drożdżowe zawiera pół kostki masła i powoli rośnie, a jak wiadomo musi odpowiednio podrosnąć i to nie raz a dwa razy zanim włożymy je do piekarnika. Oczekiwanie kilku godzin wynagradza smak ciepłych bucht z nadzieniem.

Składniki:

  • 500 g mąki
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 niecała szklanka mleka
  • 50 g drożdży
  • 0,5 kostki masła lub margaryny
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • cukier puder do posypania
  • 2 łyżki masła do posmarowania bułeczek

Masło rozpuścić w garnuszku, dodać mleko i podgrzać, aby było ciepłe (nie gorące, bo zaparzymy drożdże). Pozostałe składniki: mąka, cukier, drożdże, sól wymieszać i powoli wlać masło z mlekiem, wymieszać na gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć miskę ściereczką lub folia i odstawić na 1,5 h. na oproszony mąką blat wyłożyć ciasto. Z ciasta uformować gruby wałek i podzielić na pół, każdą z połówek na kolejne 2 części, a te jeszcze na pół. Powinno powstać 16 kawałków. Ja jeden kawałek ciasta rozdzieliłam pomiędzy inne, po to aby otrzymać nie 16, a 15 bułeczek. Dzięki temu mogłam moje buchty ułożyć na blasze w formacie 3×5.

Na każdą część ciasta kładłam małą łyżeczkę powidła i sklejałam bułeczki jak pączki, tak aby złączenie było na spodzie. Każdą bułeczkę układałam od razu na blasze wysmarowanej tłuszczem. Jak blaszka się już zapełniła, przykryłam ją bawełnianą ściereczką i wstawiłam do piekarnika, włączyłam go na minimalna temperaturą czyli 50 stopni C, a jak się już nagrzał, wyłączyłam go przetrzymując w nim buchty, aby bardziej urosły. Po około 30 minutach wyjęłam je i posmarowałam rozpuszczonym masłem. Piekarnik należy nagrzać do temperatury 200 stopni C i piec 20 minut.

Przepis bierze udział w akcji:

 

Ciasto na pizze przepis podstawowy

Po wypróbowaniu wielu różnych receptur nareszcie udało mi się zrobić idealne ciasto na pizzę!  Dlatego też nie mogę się z Wami nie podzielić tym, co udało mi się zrobić.

Najważniejszą rzeczą, oczywiście oprócz dodanych do pizzy składników, jest dobre wyrobienie ciasta. Ja akurat poszłam na łatwiznę i wyręczył mnie w tym mój robot kuchenny Bosch Mum. Nie lubię wyrabiać ciasta ręką, a mój robot robi to dokładnie i szybko. Ciasto po wyjęciu z miski nie kleiło się, było jedwabiste i puszyste.

Przy okazji wspomnę, że jeśli nie macie przepisu na sos, to polecam mój sos pomidorowy do pizzy. Zawsze go stosuję, sprawdził się już nie jeden raz. Dlatego też na pewno będziecie zadowoleni.

Ciasto na pizze – składniki

  • 600 g mąki pszennej
  • 300 ml wody
  • 60 g drożdży piekarskich
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli kuchennej

Drożdże rozpuścić w letniej wodzie z dodatkiem cukru i wymieszać z pozostałymi składnikami. Ciasto zagnieść na gładką masę.

Jak smakuje moje ciasto na pizzę

Ciasto zrobione wg powyższej receptury jest delikatne i puszyste. Bardzo dobrze się wyrabia i w procesie pieczenia zawsze wyrasta, nigdy nie jest twarde. Jeśli chodzi o smak, to zawsze jest taki jak być powinien.

Jeżeli wypróbujecie mój przepis na ciasto na pizzę, to podzielcie się opinią w komentarzach. Chętnie poznam Wasze doświadczenia :)

Zobacz film: Jak zrobić ciasto na pizzę + pizza z salami i mozarellą